Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Oktawia, zmień może jednak tytuł na jakiś bardziej alarmujący. Tutaj powinno być mnóstwo ludzi, tylko trzeba przyciągnąć ich uwagę.
  2. Najlepiej byłoby gdyby ktoś z Łodzi też sie wybrał do schroniska, zrobił zdjęcia i też zgłosił. Nie wiem, czy na jedną, pisemną skargę ktoś zareaguje. Przecież urzędnikom w to graj. Gdyby mieli zlikwidować to schronisko, to gdzie wysyłaliby psy? Wybudują prawdziwe :cool1:? Dla nich taka sytuacja jest wygodna. Wydaje mi sie, ze trzeba bardziej zmasowanej akcji i sama Oktawia wiele nie zdziała. Jej skargę upchną na półce i tyle. Oktawia, napisz może o tym, co widziałaś na wątku łódzkiego schroniska i podaj link do tych wątków.
  3. Isadora napisała już tutaj wcześniej, co o tym myśli.
  4. Wreszcie wklejam rachunek za wizytę Groźki u neurologa: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/9336/dsc00019se0.jpg[/IMG][/URL] Jeszcze tylko rachunki z apteki, ale najpierw muszę je znaleźć, bo przez ciągłe zabieganie daję wszystko, gdzie popadnie :oops:.
  5. Lucy, mam kolejne wpłaty: Gigant 262 - 5 zł, i Jolanta Adamowicz 30 zł, tylko przy tej wpłacie nie mam wpisanego tytułu, wiec nie wiem, czy to też ktoś z Allegro, jesli możesz, to sprawdź to, dobrze?
  6. Warto byłoby zainterweniować w tej sprawie, ale potrzebne do tego są osoby na miejscu, żeby np. po urzędach latać. Może nawet, gdyby nie zlikwidowano tego schroniska, to udałoby sie wymusić dostosowanie panujących tam warunków do obecności zwierząt domowych. Podejrzewam tylko, ze wtedy nie będzie się włascicielom interes opłacał :angryy:. Jak na razie to miejsce nastawione jest na maksimum zysku przy zerowym nakładzie.
  7. Wczoraj wieczorem dostałam karmę przysłana przez Panią z Allegro. Bardzo dziekuję. Dziewczyny dostały też paczkę kabanosików, żeby miały co pogryzac i sie nie nudziły :cool3:. Miałam je ogłaszać w gazecie, ale wstrzymałam sie z tym, bo dzis ukazałoby sie ogłoszenie, a one jada dopiero jutro na sterylkę. Lepiej ogłosić je w następny piatek. W przyszłą sobotę Cassie i Łaciatka jadą prawdopodobnie na akcję adopcyjną do Silesia City Center, więc może którejś sie uda wreszcie trafic do własnego domu.
  8. Kontaktowałam sie już wcześniej z Isadorą na PW.
  9. Najlepiej byłoby zrobić kilka zdjęć z mysłowickiego schroniska i może wtedy ludziom z Jaworzna otworzyłyby sie oczy i ktos rozpocząłby tu współpracę. To chyba najgorsze śląskie schronisko :angryy:. Całkowicie pozbawione kontroli. Nikt sie tu nim nie interesuje. Dodam, ze zdjęcia trzeba by robić z ukrycia, bo inaczej nie bardzo sie da. Każdy krok odwiedzajacego jest pilnie kontrolowany przez kogoś z personelu.Przez dziury między deskami w budach widać całe Mysłowice. Tam chociaż przydałoby sie nowe budy podarować. Wybierałam sie tam, ale przez idiotyczne godziny otwarcia i umiejscowienie przy giełdzie, przez co nie ma gdzie zaparkować, wybrałam schron sosnowiecki. Teraz mam już 4 tymczasowiczki, wiec nie pojadę tam. Jak uda mi sie którąś wydac, a byłby ktoś chętny tam pojechać, to proszę o kontakt.
  10. Troche dziwny pogląd odnośnie szczepień :crazyeye:. Wiadomo, ze chorego psa nie wolno szczepić, ale starszego? Sama mam kilkunastoletnie psy, które są regularnie szczepione szczepionkami 10-składnikowymi. Dla mnie podstawą jest profilaktyka. Dlaczego szczepionka miałaby przestać działać po 10-tym roku życia :roll:?
  11. Dzis rozmawiałam z JOMĄ i przyjęła zgłoszenie łaciatej suni na akcję adopcyjna w Silesia City Center. Jeśli nie znajdzie się wcześniej żadne dom, to razem z Cassie pojadą na akcję w sobotę w przyszłym tygodniu.
  12. Dobrze, ze chociaż trafił na taki cierpliwy DT ;). Ponoć dalej najchetniej spędza czas na balkonie, bo w domu mu za ciepło.
  13. Nie wywołuję, zresztą mam juz komplet 4 nowych dziewczyn i kupę nowych zmartwień. Też mam nadzieje, że Dama na drzwiach poprzestanie.
  14. Ja również myslę, że samo dopytywanie sie nie ma wiekszego sensu, zwłaszcza, że nie ma tu nikogo mieszkajacego w poblizu schronu. Tam jednego dnia moga być wszystkie, a na drugi dzień żadnego. Ja też czekałam na sunię z oseskami, a przyjechała Łaciatka, bo tamtych już nie było. Najważniejsze znaleźć chętnych na DT i jechać po psy. Jeśli któregoś z tych psów nie bedzie, to przecież są tam inne maleństwa potrzebujące pomocy. Jak patrzę na Myszę, to serce mi się kraje, że musiała tam siedzieć. To tak cudown, oddany pies, że ani przez moment nie żałowałam swojej decyzji.
  15. Ja rozumiem, że może brakować pieniędzy na zabiegi lub nawet moze nie być warunków do ich wykonywania, ale ślepe mioty to moim zdaniem również inna sprawa. Przecież schroniska mają służyć ograniczaniu bezdomności, a nie rozmażaniu zwierząt. One i tak nie mają szansy przeżyć w takich warunkach, wiec jest to zwykłe znęcanie się nad zwierzętami :angryy:.
  16. Oktawio, ja nie potrafię robić takich aukcji i sie na nich nie znam. Isadora ma duże doświadczenie w takich sprawach.
  17. Mam dobre wiadomości. Dobra duszyczka obiecała opłacić zabieg dla jednej z suniek z obory, wiec na sterylki pojadą i Łaciatka i Zgrozia. Druga dobra wiadomość. Otrzymałam wpłaty z Allegro z aukcji cegiełkowej od: martaf 1973 20 zł Tamaryszek 10 20 zł Mag 1510 10 zł Justyna Bak 5 zł Apacz 5 zł patka 1984 10 zł. Wszystkim serdecznie dziekuję :lol:. Justyna, czy dopiszesz te 70 zł do rozliczeń? Do wydatków jeszcze dopisz drugie 25 zł, za druga połowę opakowania Nivaliny, bo nie było w aptece całego i musiałam dokupić poźniej.
  18. U nas musiałyby być. Jesli lekarz nie widzi przeciwskazań, to zawsze sterylizuję suczki nawet starsze. Małe psiaki są długowieczne i późno sie starzeja. Moje nastoletnie yorki świetnie sie czują i nie widac po nich wieku, jedynie oczka je zdradzają. Często też starsze suczki są sterylizowane z powodu ropomacicza czy guzów pojawiających sie z wiekiem na tle hormonalnym. Nie wiem, jak gdzie indziej, ale moja p. doktor robi zabiegi z małego cięcia i centymetrowa ranka swietnie sie goi. Moja najstarsza yorka była nie wycieta, nigdy nie rodziła i w końcu dostała ropomacicze. jechałam w niedzielę z Katowic pociągiem do Wrocławia do znajomego chirurga, żeby szybko ją zoperował i uratował ją. Udało sie, ale od tego czasu boję sie tego jak ognia.
  19. Jego psie "ciocie" są zdrowe, mam nadzieje, że maluszek podobnie? Martyna wydawaj bąbla, bo tam całe stadko siedzi i czeka w kolejce :eviltong:. Niestety, najgorszy jest ten transport. naprawdę nam sie szczęsliwie udało.
  20. Jedna dobra dusza zaoferowała mi opłacenie sterylki dla łaciatki. jesli szybko pójdzie po zabiegu do nowego domu, to moge je zabrać do mojej mamy, jak wczesniej pisałam. Lilith_she, jeśli pomogłabys finansowo przy nich, to mysle że udałoby się. Najgorsze są sterylki i kastracje, u nas konieczne. Tylko podejrzewam, ze nie bedzie jak i komu zabrać ich ze schronu. Trudności były z dowiezieniem moich dwóch panienek i szczylka do Łodzi i tylko dzieki niespodziewanemu pojawieniu się Jo37 :loveu: udało sie je dostarczyć. Najlepiej byłoby zorganizować transport i poszukać DT dla kilku psiaków jednocześnie, tak jak ostatnio. Mam jeszcze kojec z budą, więc kolejny psiak mógłby przyjechac, ale finansowo teraz nie daje rady. Może jednak ktoś da kącik staruszkom?
  21. Ja też myslę, że tęskni, bo przecież tu wsuwała wszystko. Nie wiem, jak to jest, ale wszystkie zwierzaki od razu czują sie u nas, jak u siebie w domu. Te, które wracają z nieudanych adopcji, to nawet nie oglądają się na odchodzącego dotychczasowego właściciela, tylko sie z nami witaja radosnie i lecą do domu. Mój najukochańszy w zyciu pies Tolek, który zginął prawie dwa lata temu, to z nowego domu uciekł ze spaceru i wrócił do nas nocą po 5 dniach w ponad 20 stopnowym mrozie. Rano zastalismy go pod drzwiami. Płakałam wtedy ze wzruszenia przy powitaniu i oczywiscie został już z nami. Niestety, okrutny los spłatał kiepskiego figla i zabrał nam Tolka :-(. To był najmądrzejszy i najcudowniejszy pies w moim całym życiu i ciągle bedczę, jak ogladam jego zdjęcia i o nim myslę. Nie wiem, jak to jest. Przeciez zazwyczaj trafiają do lepszych warunków, gdzie są jedynymi i kochanymi psami, nie muszą dzielić sie wszystkim z ilomaś innymi zwierzakami. Mają ciszę i spokój a swoich ludzi tylko dla siebie. Dama chyba robi wszystko, zeby wrócić :cool1:. U mnie drzwi nawet nie tknęła. Na pewno ma sie tam dobrze, bo ludzie sympatyczni, bardzo ją chcieli i nie zniechęcili sie mimo jej numerów, ale na jak długo starczy im cierpliwości :roll:? Wkurzała mnie czasem niesamowicie, ale i tak ciągle o niej myslę, co robi, jak jej jest. I wiecie co, brakuje mi jej :oops:.
  22. Ja też uważam, ze trzeba przerwać to piekło. Na tych materiałach jest chyba dość dowodów, że to nie jest normalne schronisko, tylko jakiś obóz koncentracyjny dla zwierząt. Ja nie mam wiele wolnego czasu, ale moze ktoś zainteresowałby tematem jakąś fundację czy media. Przecież obowiazują pewne normy odnosnie funkcjonowania schronisk. nie żyjemy w sredniowieczu i pomysleć, ze jeszcze ktos zgarnia za to kasę :angryy:.
  23. Hesia, bardzo pięknie Ci dziękuję. Jesteś kochana:iloveyou:. Juz piszę PW. Kamień mi spadł z serca. Postaram się umówić zabieg na sobotę. Rachunek oczywiście wstawie tu, na wątku.
  24. Otrzymałam wiadomość, że Dama troche psoci. Zjadła drzwi :cool1:. Nie chce za bardzo jesć, a poza tym jest ok.
×
×
  • Create New...