Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Słodziak już od wczoraj jest w swoim domu :multi:. Szkoda, ze nikt nie odwiedza tu Franki :roll:.
  2. Do własnego domu pojechał również pinczerek Słodziak :multi:.
  3. One oba mają zapewnione miejsce w DT, tylko trzeba go opłacić. Justyna dzis dopiero wieczorem wróci do domu. Wtedy na pewno napisze więcej.
  4. Na moją małą musiała nadepnąć jej mama, jak była maleńka, bo od razu kiedy zaczęła tylko próbować chodzić, to robiła to niezbornie. Późniejsze zdjęcia wykazały pokruszone dwa szyjne kręgi. Operacja mogłaby jej wiecej zaszkodzić, więc tak sobie żyje. Po pływaniu, masażach i rehabilitacji jakoś w miarę normalnie chodzi. Szukam jej domu wśród znajomych, bo to jednak dziewczynka i boję się, żeby komuś nie przyszło do głowy jej kiedyś pokryć. Do sterylki pies musi być wyprostowany i rozciągnięty, a jej mogłby sie wtedy przesunąć odłamki kostne i spowodować paraliż. Słyszałam od klientki, że była w pseudohodowli, gdzie widziała sparalizowaną suczkę yorka, która miała młode, bo może przecież rodzić :angryy:. Maltusia naprawdę wypiękniała i wcale nie przypomina tego kudłatego, wełnistego, zaniedbanego stworzonka, jakie sie tu pojawiło :lol:. Moja też ma dopalacza :evil_lol:. Nadrabiają sobie dziewczyny ;).
  5. Pozwolę sobie odpisać, bo nie ma tu Justyny. Dingo nadal jest w schronisku. Drugi pogryziony piesek również. Oba mają szansę na DT, ale potrzebne są pieniądze. Dingo ma zapewniony DS za miesiąc.
  6. Jaka ona teraz jest piękna. Pamietam ją, jak pojawiła sie na dogo. Trzymam kciuki za znalezienie domku. Mam ten sam problem, tylko z młodziutką yorczką, z tym ze moja sunia koślawo, bo koślawo, ale chodzi. Jest u mojej mamy, ale też muszę jej znaleźć prawdziwy dom, tylko to tak trudno :shake:.
  7. Fajny pan dzwonił w sprawie Słodziaka. umówił sie na niedzielę :lol:.
  8. Gucio niestety wrócił. Okazał się za duży i za energiczny dla młodszego dziecka. Szukamy domu w dalszym ciągu.
  9. Gucio pojechał do nowego domu. Państwo zostawili 50 zł na schroniskowe psy. Jednak na razie poczekam z radością z nowego domu ;), bo wiadomo, ze Gucio jest trudnym psem. Fotka Franki (Francy): [IMG]http://photos02.allegro.pl/photos/oryginal/525/70/30/525703057[/IMG] i pinczerka: [IMG]http://photos03.allegro.pl/photos/oryginal/525/69/74/525697478_1[/IMG] Więcej na ich wątku :cool3:.
  10. Jak go zobaczyłam pierwszy raz na wątku schroniskowym, to popłakałam sie, bo jest tak podobny do mojego najukochańszego Tolka, który juz nie żyje. Wtedy było jeszcze ciepło i myslałam o chociaz tymczasie dla niego. Niestety, miałam cały czas inne psy w domu i jakos tak wyszło :roll:... Teraz nie jestem w stanie go zabrać, bo mam Wolfa, który nie toleruje w domu innych samców, a zimą nie miałabym gdzie dac psa, jak tylko do domu. Piesek jest śliczny, mój Tolek wszyskich zachwycał swoim dłuższym włosem i ciekawym umaszczeniem. Ten też pewnie podobałby sie, gdyby miał szansę wyjść z budy i sie pokazać. Byłam już kilka razy w schronisku w Rudzie Ślaskiej, a jego nigdy nie widziałam. Dopiero dziś. Bardzo prosze o zainteresowanie sie tym cudownym psem.
  11. Justyna, ty to jesteś niecierpliwiec :evil_lol:. Na fotki musisz trochę poczekać, bo wzywaja mnie obowiazki. Powiem tylko tyle, ze to dwa grubasy, tylko jeden na patyczkowatych nóżkach, a drugi nie.
  12. Pianka, jestem. Dziękuje za wsparcie dla Sary. Na dzień dzisiejszy nie mam mozliwości jechac do Tychów, może w piątek mi sie uda. Jak wrócę, to wstawię rachunek, więc na razie nic nie wpłacaj. Może akurat nie będzie drogo :eviltong:. Później podam konto. Na jutro szykuje sie dom dla Gucia. nie chcę zapeszac, ale gdyby sie udało, to byłoby super, bo dom spełnia wszystkie warunki, jakie powinny być konieczne do adopcji tego psa. Proszę o kciuki. Jutro dam znać, co z tego wyszło. Przy pinczerku i Francy poprosze o podanie namiarów do mnie, bo są oboje u mojej mamy i sasiadki, a ja zajmuje sie szukaniem domów. Jakby udało się jutro wydac Gucia, to zastanawiam sie nad Kajem. Nie chce go nikomu w domu dawać na tymczas, bo może okazać się kłopotliwy, dlatego wzięłabym go do siebie, jak będę miała wolne miejsce.
  13. Ja tak mam zazwyczaj, ze jade po jednego, a wychodzę z dwoma :eviltong:. Krótki tel. do mojej mamy i powrót do schroniska. Franca dla mnie jest bardzo miła. Obydwoje rozwalili mi sie w samochodzie na kolanach. Rzeczywiście jest taka spłoszona, ale to może wynik dłuzszego przebywania z duzą ilością wiekszych od niej psów, a może boi sie mężczyzn. Trzeba przyznac, ze jedzonko w schronisku w Rudzie Śląskiej musi byc smakowite :cool3:, bo Franca jest baaardzo grubiutka. Myslę, ze przed adopcją trzeba by spróbowac ją odchudzić.
  14. Druga nasza Sara wczoraj pojechała do swojego domu. Teraz kolej na rudą Sarcię :lol:.
  15. Bardzo dziękuję za pomoc zwierzakom :lol:.
  16. Justyna, wchodze sobie na psy do adopcji, patrzę "po 8 latach" i myslę "jak moja Sara" i co widzę :crazyeye:? moją Sarę :evil_lol:. Sara doczekała sie nawet swojego wątku. Żarty na bok. Rzeczywiście Sarusia jest przekochanym psem. Nigdy nie uwierzyłabym, że spedziła prawie całe swoje długie zycie w schroniskowej budzie. Jest idealna, czysta, grzeczna, łagodna, miła. Tylko ma ogromne problemy z poruszaniem się. Czasem nie chce wstawać wcale, bo tylne łapy odmawiają jej posłuszeństwa. Jest coraz gorzej. Już dwa razy musiałam ją znosic po schodach na spacer, ale nie daję rady, bo ona waży połowe tego, co ja :oops:. Chciałabym jej pomóc w rozkoszowaniu się domowym zyciem po tylu latach samotności w budzie. Sarusia często drży, chyba z bólu. Leży wtedy, patrząc na mnie tym swoim smutnym wzrokiem i cała sie trzęsie. Cały czas obkładam ja wkoło legowiskami, zeby nie kładła sie na gołej podłodze, ale to niewiele pomaga. Nogami i tak powłóczy, czasem mniej, czasem, bardziej, ale jednak. Chciałabym z nia pojechac do Tychów na konsultacje do dr Olender, zeby zdiagnozować przyczynę bólu i z nim walczyć, jesli już sie nie da go całkowicie zlikwidować.
  17. Jeszcze na moment udało mi sie zaglądnąć ;). Justyna ma rację. Sarze potrzebna jest konsultacja neurologiczna w sprawie chodzenia. ma ogromne trudności, szczególnie przy wstawaniu. W gorsze dni nie chce nawet wyjść na spacer. Kiedy leży, to nie chce nawet zeby ją głaskać po udach czy brzuchu, bo sprawia jej to chyba ból. Do tego często drży, raczej z bólu, niż z zimna, bo mamy bardzo ciepło w mieszkaniu. Jak znam procedurę diagnozowania, to bedzie musiała miec robione RTG. Przerabiałam to z moją kotką i ze Zgrozią. Pierwsza wizyta wynosiła zawsze ok. 150 zł + leki z apteki, później za jakis czas kontrola. Na dzień dzisiejszy wstrzymuję sie z tym badaniem, bo nie dam rady finansowo. Duzo pieniędzy wydałam na ratowanie kotki, która dzis umarła i cały czas wydaję na pozostałe tymczasowe koty i psy. Z Guciem nie ma problemów zdrowotnych, a na jego ogłoszenia mam jeszcze forumowe pieniądze. Kozy tez sie maja dobrze. Są coraz grubsze. Ostatnio miały docieplany swój domek. Mam już zaklepany dom dla maluchów, które się urodzą. Namiary na sprawdzony dom dostałam od naszej p. doktor. Dorosłe zostają u nas, bo moja Minia kategorycznie odmówiła oddania jej kóz komukolwiek i gdziekolwiek.
  18. Justyna, jutro chyba Sara pojedzie do nowego domu. Jeśli się uda, to może jeszcze ktoś zadzwoni z jej ogłoszeń i bedę o nim mówić. Sara ma ten sam problem w tym wieku. Mam ją z przerwą od 1,5 roku i cały czas kuleje przez roczny pobyt w schronie na betonie. Stara Sara zresztą też.
  19. Z karmami jest różnie. Często krytykowane sa te tańsze, ale przecież niektórym psom świetnie służą. Poza tym, utrzymanie takiego dużego psa kosztuje sporo i trudno wymagać od DT, zeby karmił psy przodującymi markami karm ;). Za te pieniądze może uratować np. dwa psy zamiast jednego. Ja sama dostałam kiedyś Friskies dla moich tymczasowiczów i miały po nim piekny, błyszczący włos. Później kupiłam im drogą włoska karmę, po której zaczęły gubic sierść i dostały łupież. Po tym doświadczeniu zmieniłam zdanie, ze droższa karma zawsze bedzie lepsza.
  20. Zdjęcie widziała wstawione na ogólnym wątku schroniskowym.
  21. Gucio był bardzo grzeczny i bardzo ładnie się zachowywał. On uwielbia ludzi, przytulanie i zabawę. Po prostu ludzie zawalili i okazali się wybitnie nieodpowiedzialni :cool1:. Szukamy dalej. Szkoda tylko, ze tak wyszło, bo była już następna osoba na niego chętna, a odmówiłam jej. Polikwidowałam ogłoszenia, nie dałam do gazet. Teraz trzeba całą akcję zaczynać od początku.
  22. Gucio niestety nie pojechał do nowego domu i dalej szuka swoich ludzi. Nowe fotki Gucia: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/8991/dsc08879rn3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/2691/179gk9.jpg[/IMG][/URL]
  23. Moja tymczasowiczka Zgrozia tez miała taką łapkę z porażonym nerwem. Znalazła świetny dom, mimo to. Trzymam kciuki, zeby tej sunieczce tez sie udało.
×
×
  • Create New...