Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Gabi jest jednym z tych psów, które sobie ustalają miejsce u nas w domu, dostosowują się. Jest już całkiem zgrana i jeśli szybko nie znajdzie domu, to trudniej będzie jej się przestawić. Zaczyna sobie gospodarzyć z Zoją, Kretem i Malinką.
-
Miał już tyle razy infekcje bakteryjne w pęcherzu, że w schronisku nigdy nie dożyłby. Wtedy już był wykrwawiającym się, zatasiemczonym i zagliżdzonym wrakiem. Nie dalismy rady z nim jechać i chyba dopiero uda się w niedzielę. Wczoraj jeden kurs do przychodni Andrzej zrobił w sprawie szczeniaków, a potem jak miał jechać z Drugim, to mój najmłodszy reproduktor dostał ataku jakby padaczkowego i zaburzyła mu się praca serca. Zabrał go więc w te pędy do weta na badania. Cudem udało mi się załatwić na dziś wizytę u kardiologa w Zabrzu. Przy okazji Andrzej zabiera małe cavalierki, więc spędzi tam pół dnia, a po powrocie resztę u naszego weta ze szczeniakami na zwyklych badaniach. Wyjeżdżają jutro, więc musimy wszystkie przygotować i przebadać. Drugi dostaje Cimalgex i antybiotyk na pęcherz, bo mocz cuchnie niemożliwie. Nie wygląda to rokująco. W domu nie potrafi już chodzić. Trzeba mu do legowiska podstawiać picie, jedzenie, pampersowac na bieżąco. Nie jest bystry jak był Baryton. Nie daje tak znać o potrzebach. Czasem skomli cicho, ale zawsze tak samo, więc możemy się tylko domyślać, o co mu chodzi i próbujemy po kolei. Znowu więc wstaję nocami i zajmuje się nim jak Barytonem. Jak wyniesie się go do ogrodu, to po czasie na rozruch potrafi ustać i przejść. Jednak idzie bardzo wolno, sunie tylnymi łapami. Wiele już nie zrobimy i myślę, że to jego ostatni czas. Mocz nie poprawia się po antybiotyku, jest nadal cuchnący i ciemny. Dam znać po usg, ale raczej cudów nie będzie. I tak te 16,5 roku u tak schorowanego psa to naprawdę dużo. Gdyby nie pomoc dogomaniakow, to nie byłoby go już pewnie od 1,5 roku.
-
Dopiero chwaliłam Drugiego, że tak sprawnie się w zdrowiu trzyma i dziś zaszwankowały mu tylne łapki. Trudno mu było nawet z pomocą na nich się utrzymać, co chwilę klapał i wyciagla stopy do przodu. Dałam mu cimalgex od Lindy i musimy jechać na usg pęcherza. Obawiam się, czy to guz nie powoduje ucisku i nie poraża łap. Dziś przyszedł drugi zestaw 3 opakowań pieluch. Dziękuję, ale na razie nie było potrzeby, bo mam jeszcze po Barytonie. Już musimy stosować dwa na dobę, bo wczoraj i dziś większość czasu przeleżał. Dotąd bardzo dużo chodził, lubił szczególnie od wieczora i w nocy z Greyem, kiedy jest spokój i cisza. Wtedy im chyba łatwiej korzystać z innych zmysłów. Dam znać po badaniu. Nadal jednak ma spory apetyt, właśnie zjadl kolacje, dostał nową pieluchę i poszedł spać.
-
11.11 wydaje maluchy i na pewno bedzie rodzina z Wroclawia, gdyby byl przydatny transport. I z Ustki będą. Niestety, pięć rodzin przyjezdza juz w sobote, więc za krotki czas.
-
Nemo rośnie i dorośleje. Wstawiam nowe zdjęcia, może ktoś zrobi mu nowe ogłoszenie? Ja mam u siebie na Bielsko, tylko teraz już zakończyło się wyróżnienie. Jako że Nemo przerósł już Gabi, to od listopada, jeśli nie znajdzie domu, będziemy liczyć go jak matkę, czyli po 14 zł za dobę. Odkąd wszystkie trzy są w domu, to młode dają popalić. Są wszędzie i są jak tornado. Olince chyba szykuje się dom, więc warto, żeby Nemo też ak najszybciej znalazł swoją rodzinę. Jest aktywny, nie przepada za szelkami, więc lepiej, żeby zamieszkał w domu z ogrodem, gdzie może być przyzwyczajany do nich na spokojnie. Lepiej, żeby mieszkał sam, bez innych psów, bo mimo wieku i rozmiaru jest jak kogucik i próbuje rządzić. Do ludzi przemiły i łagodny. Może zamieszkać w domu z dziećmi.
-
Rozmawiałysmy dziś z Tolą o Gabi. Na jakie miasta Gabi jest ogłaszana ? Zaglądam na pierwszą stronę, ale nie widzę linków. Warto byłoby ją intensywnie pooglaszać, zdjeć tez ma dużo. Gdyby znalazła dom, to zainteresowanej nią osobie, która mogłaby adoptowac psa dopiero w grudniu, mogłybyśmy zaproponowac wychudzoną, małą 6 letnią czarną sunię ze schroniska. Ona tam nie ma żadnych szans na bezpośrednie znalezienie domu, a Gabi to bezproblemowa i sympatyczna sunia, którą na pewno ktoś pokochałby, tylko musi wypatrzyć.Jednak nie da się tego osiągnąć, kiedy Gabi nie ma choć kilku ogłoszeń. W listopadzie przyjeżdżają do nas klienci z róznych stron kraju, mogłaby więc prosić o transport suni, tylko musi być ogłaszana i ktoś na wizyty PA. Teraz tez co weekend są, ale nie mam nawet co prosić o transport, bo przy małej ilości ogłoszeń Nemo ani Gabi nie mają zainteresowania.
-
Właśnie zobaczyłam, że te same co mial za ciasne Baryton, ale przymierzyłam i jakimś cudem pasują na Drugiego. Wydawało mi się, że Baryton był chudszy w obwodzie, a jednak musiał być inaczej zbudowany. Na szczęście więc te pasują na ostatnie centymetry, ale bez naciagania i puszczania rzepów, jak bylo u Barytona. Mam jeszcze 3 paczki z innej firmy, mniejszych. Też je wypróbuję. Teraz więc mogę zużyć więc jedną na dzień, druga na noc do wykończenia zapasu po Barytonie.
-
Ślicznie dziękuję dobra kobieto Moja aktywność w ostatnich dniach sprowadza się do karmienia butelką co 1,5 godz.przez dobę i prania. Pół życia chyba ostatnio spędzam na praniu, wieszaniu prania na sznurach, ściąganiu go, składaniu i chowaniu. Czuję się jak kiedys zawodowe praczki. Nie mamy strychu, susze w ogrodzie i powoli wysiadam. Padła pralka, kupiłam 2 nowe, ale ostatni rachunek za prąd wyniósł ponad 1500 zł, więc taniej wychodzi zakładać pieluchy, niż marnować cześć życia na pranie i jeszcze płacić majątek za prąd. Porównasz, proszę wymiary? Jeśli są takie same, jak Trixie, a wychodzą taniej, to lepiej je kupować. Pomyślałam też, że może warto zrobić zbiórkę na pieluchy na konto zea? Każdy może założyć ją jako wolontariusz. Dalabym zdjęcia. Drugi wzrusza, bo mało który pies ma 16 lat, zajęte pół pęcherza, jest całkiem niewidomy i normalnie funkcjonuje. Teraz to będzie stały wydatek co najmniej do wiosny, więc może warto i ktoś da radę?
-
Poproszę o zakup karmy dla Gabi. Wystarczy jeszcze na kilka dni.
-
Opiekunki Drugiego proszę o zakup dla niego pieluch do sikania. Niestety, coraz zimniej, musze go brać do domu, a bez tego nie da sie już funkcjonować. Mocz mu się sączy, a do tego Drugi lubi wędrować i kłaść sie w kolejnych legowiskach. Po jednej nocy mam więc do prania średnio dwie kołderki i koc. Nie mam mozliwości funkcjonowania z nim w domu bez pampersowania. Kupy pozbieram, wiec chodzi tylko o opaski na brzuch: Tu najpopularniejsze, ale w Zooplus akurat najwiekszy rozmiar jest wyprzedany. https://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/toaleta_dla_psa/toaleta/995351?origin=hopps&q=pieluchy&i=4&ro=10 Mam sporo pieluch po Barytonie, ale niestety za małe rozmiar M. Dziwne te rozmiary, bo M Baryton miał na styk i ciasno. Kiedy są tak zakładane, to w ruchu rzepy mogą się odklejać. Dla Drugiego pasowac będzie L. Prosiłabym o zakup jak najszybciej. Potrzebna jest jedna na dobę. Kupowałam jeszcze innej firmy, ale sporo droższe wyjdą: https://erbe.co/MISOKO-Jednorazowa-pielucha-dla-psa-roz.L-12-szt.-PIESKI-NIEBIESKIE0D0AO-zapachu-cytryny - 12 szt. 45,12 zł + koszt kuriera. Te w rzeczywistości są jeszcze ciaśniejsze, niż Trixie, więc tu również wstawiona przeze mnie L musiałaby być.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, już wstawię na jej watek informację. -
Rozliczony 98 zl Baryton Za Mostkiem Teczowem.Barytonowi Z Modlitwą 30.09
Jaaga replied to Nadziejka's topic in Zakończone
Potwierdzam, ze pieniądze otrzymałam. Pięknie dziękuję. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dziękuję wszystkim za pożegnanie Barytona. Tolu, dziękuję za prowadzenie finansów i oficjalną pieczę Fundacji nad Barytonem. Wyrzuciłam wczoraj jego dokumentację weterynaryjną i to była pełna teczka. Dziękuję Nadziejko. Zrobiłam już rozliczenie Barytona i czy te pieniążki moga przejść na Malinkę? Wkrótce bedzie potrzebna dla niej sterylizacja, a to spory koszt. -
Wstawiam fakturę, pewnie Tola potwierdzi FVS_2_10_2023_ZAMOJSKA_FUNDACJA.pdf
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
FVS_1_10_2023_ZAMOJSKA_FUNDACJA.pdf -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Ci, kochana. Wszystko rozpoczęte, nikt nie myślał o końcu. Dostałam fakturę za eutanazję z dojadem - koszt 250 zł. Dodaję w rozliczeniach na pierwszej. Tolu, daj prosze znać, ile wyszły podkład. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Był bardzo kochany. Tylko smutno, że dopiero końcówkę życia spędził w domu. Wczesniej 4 lata w ogromnych bólach kręgosłupa w schronisku, a jeszcze wczesniejszy czas, to lata bezdomności. Strasznie to dołujące. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Nie liczyliśmy się z tak szybkim odejściem Barytona. Kupiłam mu więc jeszcze jego ulubioną miękką karmę - 01.10.23 - 170,89 zł na fakturę ZEA z zebranych dla niego pieniędzy. Wyslę zaraz fakturę do fundacji do zwrotu. Karmę tą zostawię dla Malinki, bo ona nie ma żadnych środków. Wstawię info na wątku zbiorowym tymczasowiczów. Do tego wczesniej kupiłam ze środków zebranych na moim koncie pieluchę wielokrotnego użytku - 51,08 zł, i jednorazowe pieluchy Trixie - 29,52 zł. Na fakturze są wyzsze ceny, ale mam 10% znizki. Kupiłam też dla niego 3 opakowania opasek jednorazowych w mojej hurtowni. Niestety wstawili całosć moich zakupów na fakturę zea, wiec wstawiam ją, ale nie dałam do rozliczenia fundacji, tylko rozliczę z pieniedzy zebranych na moim koncie dla Barytona- 105,87 zł Jeszcze nie dostaliśmy faktury za eutanazję z przyjazdem weta do nas. Na razie więc nie moge rozliczyć całkowicie środków na koncie ZEA. Na razie jest 456, 70 zł. Rozliczyłam środki na moim koncie i zostało 153,22. Przeniosę je dla Malinki. zaraz zaznaczę w rozliczeniach na obu wątkach. Jeszcze zakupiliśmy dwa podklady na nietrzymanie moczu, Tola wstawi fakturę, bo nie wiem, jaki jest koszt. Mam nadzieję, że zamkniemy sie w srodkach, jakie pozostały u niego. Podklady posłużą Lindzie. Nie zdążyliśmy ich nawet użyć. faktura_13-10-2023.pdf Faktura (23).pdf re_298258713.pdf -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Wam najpierw za pomoc Barytonowi, potem za bycie razem z nami przy nim i teraz za jego pożegnanie. Szczególnie dziękuję rozi za wsparcie w tych ostatnich dniach, za jej duchową obecność, za to, że doradzała. To była strasznie trudna decyzja, bo to był najbardziej inteligentny pies, jakiego mielismy. Szczególnie trudna dla mojego męża, bo Baryton go sobie wybrał. Do tego miał mocne serce, sprawny umysł. Niestety spondyloza zdewastowała jego cały kręgosłup uniemozliwiając poruszanie się, wstawanie, a nawet podniesienie głowy. Nie działały już żadne środki przeciwbólowe. Próbowaliśmy wszystkiego. Byliśmy przy nim średnio 20 godz na dobę. Dopiero po jego smierci dotarło do mnie jak ogromne miał zwyrodnienia. Nie dało się zgiąć łap, czy ruszyć głową. Wszystko było skostniałe. Odszedł w swoim ulubionym miejscu w ogrodzie. Potem była pierwsza noc bez niego, pierwszy poranek w ziemi. Kazde szczeknięcie i byliśmy odruchowo na bacznosć, bo Baryton. Potem przychodziła myśl, ze jego już nie ma. Cisza w domu. Bardzo nami wstrząsneło odejście Barytona. Coś się skończyło, coś zmieniło. Muszę zrobić jeszcze rozliczenie. Trudno mi, ale muszę.