Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Jaki świetlik
  2. Są zdjecia, ale znacznie straciły na jakości przez zmniejszanie wysyłaniem smsem Niestety nie dam rady przerzucić ich w oryginalnych rozmiarach na komputer i ręcznie zmniejszać. Może ktoś go jeszcze ogłosi? 1 2 2 3 4 5 6 7 8 9 9 10 11 12 13 14 15 15 16 17 18 19 20 21 22 23
  3. Tu jeszcze zaległa faktura za Arthrosterol. Zapomniałam jej przesłać do fundacji, dziś to zrobiłam. faktura_FS_184569-A1-11-2023.pdf
  4. 100 zł to Forthyron. Dostaje 2 tabl. dziennie. Dziś z lekką nadzieją szłam do niej, czy coś się wycisza, ale na razie nadpobudliwa jak zawsze Mam nadzieję, że choć nabierze ciała podczas podawania leku.
  5. To z Chin, jedna kosztuje 5 zł przy zbiorowym zamówieniu domówiłam już. Zobaczymy do poniedziałku, czy bedzie poprawa.
  6. Drugi po antybiotyku przestał skomleć, więc widocznie bakterie mu doskwierały, ale nie chodzi. jest znacznie bardziej cichy i spokojny. jutro spróbuję go wyprowadzić, to zobaczymy. Dzis przyszła podpaska bambusowa, którą kupiłam na próbę i jestem bardzo zadowolona. Wsadziłam ją w opaskę jednorazową i idealnie wchłonęła cały mocz. Brzuch suchutki, cała wilgoć w środku, jednorazowa była całkiem sucha, ani kropla do niej nie przeciekła przez kilka godzin. Do tego przepłukałam podpaskę dwa razy, wykręciłam, zero zapachu i jest prawie sucha, bo odrzuca jakoś wode. Nie wiem, czy to efekt na początku, czy tak zostanie, ale już schnie na kaloryferze. Można znacznie zaoszczędzić pieluchy. W pierwotnym jej przeznaczeniu brzydziłabym się, ale test na psie siuśki przeszła idealnie i kupie kilka na zapas.
  7. Odebrałam wyniki Kody i tak jak się obawiałam, ma złe parametry z tarczycy i jeden wątrobowy. Kupię jej sylimarol i z wątroba powinno sie polepszyć. W koncu miala 3 narkozy w ciagu chyba pol roku. Mam jeszcze gdzieś opakowanie leku na wątrobę, jaki dostałam od weta. Gorzej z tarczyca. Jutro dowiem się więcej. Poprosiłam Tole o wstawienie wyników. Koszt badań, o ile pamiętam 250 zł. Faktura już wysłana do zea.
  8. Koda w ostatnim czasie po trzeciej operacji schudła, dostała silnego łojotoku, zaczęła jej filcować się sierść. Dzis pojechała na badanie krwi. Niestety, nie da się zrobić jednocześnie usg, bo dopołudnia, kiedy kurier odbiera krew do laboratorium, są umówione cały czas zabiegi, a sprzęt do usg stoi w tym samy pomieszczeniu zabiegowym. Z Kodą i tak jest bardzo trudno, bo jest niespotykanie nadpobudliwa i do tego agresywna do innych psów. Lekarz musi z poczekalni wypraszać klientów z pupilami, zeby Koda mogła przejsć do gabinetu. Andrzej ma prosić o pełen pakiet geriatryczny plus rozszerzona tarczyca.
  9. Bambosz na porannym spacerze. Był bardzo spokojny. Nie wiem, czy schudł, ale dla nas jest normalny, nie zatuczony. Widać na części wygolonej. Po prostu ma nieproporcjonalnie krótkie łapy, więc stąd wrażenie masywności. Chyba mówiłabym, że waży ok 15 kg, bo 20 kg to ludzie myślą, że jest spory. Na zdjęciach z cavariekami widać najlepiej perspektywę. One mają ok 9 kg. Kiedy jest sam ba zdjęciu, to już wygląda na mniejszego.
  10. Lunka w weekend przyjmowała z nami gości. Sprawowała się bardzo dobrze. Aż nie chce się wierzyć, że to pies, który nie da się dotknąć dłonią. Jak widać na zdjęciach podchodzi do mnie bez problemu, nawet już kiedyś mam telefon w ręce.
  11. Bambosz przyjechał i nie jest za szczęśliwy z tego powodu. Podchodzi pod drzwi i pokazuje, że chce wrócić. Nie rozumie, że tamto miejsce było na chwilę, uznał je za dom. Podobno oszczekał TZeta Toli, kiedy po niego przyjechał, bo bronił swojego miejsca i ludzi. Do psów jest całkowicie obojętny, jakby nie było ich. Nie zawarczał, nie zaszczekał jeszcze. Ma bardzo dużo wygolone z tyłu i raczej trzeba będzie dać go do fryzjera, żeby resztę też wyrównać, bo tak to wygląda źle. Widać jeszcze zmiany na ciele, uszy też chore, do leczenia. Nie mam porównania do tego co było, więc trudno ocenić. Z karty wynika, że przerwany został antybiotyk i tymczasowi opiekunowie nie radzili sobie z leczeniem uszu, więc u nas ma mieć leczone. Wiem od Toli, że kłapał zębami. Dlatego zamówię dla niego osurnię, bo podaje się ją raz na tydzień, więc łatwiej będzie, bo można robić to u weta.
  12. Dziś Nemo ściągnął ojcu wiertarkę i pogryzł kabel na kawałki, więc odpoczywa teraz z naszą Adą. Z Adą i ukochanym klapkiem ojca.
  13. Drugi podczas wietrzenia między pampersami. Preferuje leżenie na jednej stronie i podejrzewam, że może to mieć związek z guzem, bo podciąga wtedy jedną łapkę. Co dzień dostaje Cimalgex od Greya. Nie potrafię zdjęcia obrócić, bo wychodzi mi wtedy tylko do góry nogami. Z pieluchą dajemy go na grubą poduszkę położoną na drybedzie, żeby nie robił odleżyn. Te pieluchy nie sprawdzają się przy nim za dobrze, bo on sika tyle, że i tak wycieka nad lub pod nimi. Zamówiłam mu na próbę bambusową podpaskę na noc dla kobiet. Ponoć jest bardzo chlonna. Poczekamy jeszcze chyba ok. 3 dni czy nie będzie poprawy. Chcę miec czyste sumienie, ale i nie fundować mu życia w dyskomforcie. Naprawdę trudno zdecydować kiedy to jest ten czas.
  14. Paskudny zapach moczu zniknął pod wpływem antybiotyku, ale Drugi niestety nie dźwiga się nadal na łapy.
  15. Chce jeszcze spróbować kilka dni mu podać antybiotyk. Poprzednio po nim zaczął chodzić. Może po prostu niewyleczone bakterie tak mu od nowa doskwierają. Jeśli jednak nie wstanie, to też myślę, że nie można go męczyć. Te niespełna 2 lata to i tak o wiele więcej, niż ktokolwiek tu przypuszczałby, że będzie mu dane.
  16. Drugi już dostaje znowu antybiotyk, preparat na stawy, ale niestety nie chodzi. Nawet na śniegu nie potrafi iść, przewraca się od razu, jak go stawiam, a tylne łapki krzyżują mu się. Coraz więcej też skomli. Jest już jak z Barytonem. Też biegamy na jojki zmieniać pieluchę, karmić, poić, zmieniać pozycję, wietrzyć po pampersie. Dostaje na noc cimalgex, bo wieczorem najbardziej płacze. Poczekamy kilka dni, może stanie znowu na łapach. Jeśli nie to myślę, że nie ma go co dalej męczyć, bo sam nawet nie potrafi się poruszyć i przełożyć. jest sfrustrowany tą niemocą, bo przecież do tego jest niewidomy. Jedzenie czy picie musi mieć podane między łapy. Z jedzeniem wybrzydza. Jeśli je dietę urinary, to tylko z dużą ilością puszki. Najchętniej je jego ulubioną Josere festival lub RC dla yorków. Wtedy nie trzeba dosmaczać, co najwyżej podleję psim drinkiem na smakowitość.
  17. Szkoda, że nie jest na tyle zgodny, żeby być w domu, bo naprawdę fajnie się odnajduje. Może domowe zdjęcia ocieplą wizerunek dużego psa. W osobnym ogloszeniu można wykorzystać zeszłoroczne zimowe zdjęcia. Będą akurat pasować, a serwis nie usunie.
  18. To może z poprzednimi zdjęciami zrobisz i z innym imieniem? Wcześniejsze były fajne. Najlepiej jak każdy ogłasza ze zdjęciami z jednej sesji, wtedy nie usuwają.
  19. Do suk jest ok. Może zamieszkac z suczką. Kota nie miałabym mu odwagi pokazać. Wczoraj po przyjeżdzie był w łazience, bo byłam sama i bałam się go do dużych psów puścić, to świetnie zachowywał sie przy Zojce, Nemo, Lemurze i Malince. Jednak jak poszedł na piętro i zaległ w łóżeczku, to wzroku nie spuszczał z kręcącego się Nemo i spinał sie, kiedy Nemo podchodził. Musieliśmy małego wyprowadzić. Widocznie chciał pilnowac swojego.
  20. Z Opola nigdy nie było odzewu. To może Cieszyn? Kraków jak najbardziej przydałby się.
×
×
  • Create New...