Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Niepotrzebnie rezygnujesz, przecież teraz Wolf też pojechał bezpośrednio ze schroniska do hotelu. Ja nie wezmę bez kwarantanny, bo mam szczeniaki, ale jeśli ktoś ma zdrowe, dorosłe psy, to wystarczy oddzielić nowo przybyłego i szybko przebadać. Mogłaś zadzwonić zapytać o miejsce do hotelu, który Ci przesłałam. Tam jechały psy prosto ze schroniska.
-
Najchętniej szukałabym im wspólnego domu, bo są niesamowicie zżyci. Tylko chyba nie ma szansy na dom dla niewidomego psa i bezdotykowej suni. Z nim nie byłoby obawy, ze ucieknie czy będzie zestresowana jak u nas na początku. Martwi mnie zbliżająca się zima, bo o ile Luna jak chce (rzadko, przy paskudnej pogodzie) to wejdzie do domu, to Grey stara się nie przekraczać progu. Są zawsze razem ; najpierw Grey a krok za nim Luna, czyli jego oczy. Ta ich relacja jest wybitna. Tworzą jedność. Mialam nadzieje, ze Luna się przełamie, kiedy widzi, że Grey się tak przytula, ale niestety wszystko jest super do momentu, kiedy chce ją dotknąć. Poza tym jest aktywną, radosną sunią. Wcześniej nie była za aktywna, ale przy Greyu wiercipięcie też rozruszała się. Cały czas chodzi, biega, wszędzie zaglądnie. Ostatnio odkryli kupę słomy w szopce, którą Babuć sobie zamieniła w legowisko. Świnie potrafią robić co dzień odświeżane rewelacyjne gniazdo, które sobie przejmowali Grey i Luna. Niestety przy deszczach Babuć jest tam teraz prawie caly czas, wiec zostały im po psiemu budy a nie babuciowe wyrko.
-
Może napisz wiadomość na profilu wolontariatu na fb. Tylko na ile skuteczne będzie leczenie? Najpierw trzeba zrobić badanie kalu i test giardia, żeby w ogóle wiedzieć co leczyć. Odrobaczenie w schronisku jeszcze ma sens, ale leczenie lamblii w zakażonym środowisku niewielki. Choć gdyby miala jechać do miejsca z innymi psami, to zawsze coś, pozbędzie sie już większości i tylko sie dokończy kurację. Jeszcze jest kwestia kaszlu kenelowego. Cześć psów w boksach ogólnych ma. Tu ci raczej nikt nie da rady pomóc w kwestii kontaktu z wolontariatem i takich ustaleń. Byłoby świetnie gdyby udało Ci sie sunię zabrać . Trzymam kciuki.
-
Po wyjeździe Artura spróbujemy wziąć zewa do domu. Boje się tylko, że problemem będzie jedzenie. Leży dłużej w miskach, a on dostaje biegunkę po karmie z kurczakiem lub nawet tłuszczem z niego. Spróbujemy jednak, bo warto, może akurat się uda. Zew nie młodnieje, wiec lepiej chyba byłoby mu w domu. Jeszcze pozostanie tez kwestia Andżeli, bo musieliby być razem.
-
Rozliczony do usunięcia Avon dla Tobiego do 30.11.2023r.
Jaaga replied to Kejciu's topic in Zakończone
Paczuszka dotarła, dziękuję. Zglosze się, jak nam znowu coś będzie potrzeba. -
Otrzymałam wiadomość ze Stowarzyszenia, że wkrótce Artur zmienia miejsce, bo koszty są za wysokie. Znaleźli tańsze miejsce. Robiliśmy mu ostatnio sesję zdjeciową do ogłoszeń, wiec mam nadzieję,że może znajdzie swój własny dom. W tej sytuacji, kiedy nie ma na forum osoby prowadzacej wątek, ani deklaracji, a pies wyjeżdża od nas, to wątek będzie nieaktualny.
-
Pan niestety nie zadzwonił.
-
Tolu, powyrozniaj te ogłoszenia. Gabi ma sporo zebranych środków, a bez wyróżnień nikt jej nie wypatrzy po kilku dniach od dodania ogłoszeń.
-
Jet taki sam, jak zawsze, tylko tu upchnął się w ciasne legowisko, stąd pofałdowania Raczej nie ma nikogo do problemów z kręgosłupem i przewodnictwem nerwowym. Ortopeda najblizej jest w Oświecimiu. Wolimy więc neurologa. Dylan ma slabe serce, a większość innych lekarzy usypia do rtg, ten ortopeda również. Przy okazji możemy tam zrobić echo serca, co planowałam. Tylko tak jak wcześniej napisałam to długo trwająca wyprawa. Przedwczoraj wiozlam 3; 2 na badania mózgu przez niezarośnięte ciemiączko i ten na leczenie i tlen. Wczoraj też kolejnego dodatkowego.
-
Na razie nie ma pogorszenia. Jest jak bylo wczesniej po tej kuracji, jaką dostał u nas w przychodni. Tyle, że już nie jest skoczny. Mamy w planach jechać z nim do Tychów, ale ciągle zdarza się coś pilnego. Wczoraj i przedwczoraj spędziliśmy tam wiele godzin na badaniach i pod tlenem ze szczeniakiem, ktory ma zachłystowe zapalenie płuc. Do tego min 2 godz drogi i robi się większość dnia. Dziś znowu mały ma pogorszenie, a koncentrator tlenu dotrze w poniedziałek. Ledwo jedna jazda się kończy, to zaczyna następna i mamy tak od sierpnia. Musiałam nawet odmówić wczorajszą kastracje Parówczaka. Operację mamy średnio co kilka dni. Przydałby się bardzo ktoś w okolicy, kto dałby radę pomóc z jazdą do weta. Między wyjazdami z małymi Andrzej jeszcze był z Drugim na badania, bo to było pilniejsze. Gdyby mu się pogorszyło, to postaramy się jechać, ale na razie nie damy rady. Zwłaszcza, że tam odczekuje się ok 1,5-2 godz zanim się wejdzie do gabinetu i rozpocznie badania.
-
-
Rozliczony do usunięcia Avon dla Tobiego do 30.11.2023r.
Jaaga replied to Kejciu's topic in Zakończone
poproszę: s. 21 nr 38448 s.61 nr 04309 s.68 nr 16691 s.70 nr 33050 s.111 nr 20792 s.151 nr 69799 s.188 nr 46334 s.193 nr 18564 s.195 nr 42408