Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Fajny ten Toto Nic tylko przytulać. Dotad mial szczęście, wiec mam nadzieje, ze teraz nadal go nie opusci i wszystko będzie dobrze po badaniach.
  2. Tez mysle podobnie. Ładne maluchy i tak znajdą szybko domy, bo profil wolontariuszy teraz naprawde działa sprawnie i jest odzew jak widać w komentarzach pod postami. Duże maja najmniejsze szanse, a zachudzona suczka to praktycznie nie ma perspektyw. Wygląda jak Dylan, kiedy do nas przyjechal.
  3. Takich na łakach nie bałam się szczególnie, ale kiedy badaliśmy m.in. opasy w kierunku gruźlicy i własciciel bali sie podejść, a w kilku chłopa trzeba było ujarzmiać każde do ukłucia, to nabrałam duuużego dystansu. Gdybym jednak miała wybierać czy chcę cielaka czy źrebaka, to wybrałambym cielę. I pewnie, gdyby starsza córka z nami mieszkała, to już miałabym na szczescie skończyło się na kurach i parze gęsi, zanim wyjechała do Katowic. No i jest Babuć, ale zawsze chciałyśmy miec świnię. Myslę, ze inni tez są ciekawi, jak sprawy się mają
  4. Bo są debilami i czuja potrzebę podzielenia się tym faktem z innymi? Tyle fajnych psów jest u nas i zero adopcji Nastepne czekają na miejsce, ale co zrobić, kiedy żaden z aktualnych miejsca nie zwalnia. Szymek już dawno mógłby byc we własnym domu, ale nikt go nie zauważa, bo bury i bez oka.
  5. Mam całkiem odwrotnie, szczur, który po mnie biega, łazi po mnie pod kołdra, śpi we wlosach działa na mnie kojąco, jak np. mruczący kot na niektórych. Gdyby nie szczur ze mną w łózku, to chyba o połowę gorzej przechodziłabym covid. Pająki uwielbiam. Są w domu wszędzie. Co jakis czas tylko usuwam im pajęczyny, jak się zakurzą, zeby nie wygladało jak w krypcie wampirów. Moja starsza córka ma po mnie zamiłowanie do robali. Młodsza kocha szczury, koty, kury i chihuahua. Tylko mój mąż kocha świety spokój Grey miał jechac do neurologa, ale było to nieosiągalne ze względu na jego stan. Ma tylko leczone uszy. Nie dało się go podnosic i dotykac, tak sie miotał i gryzł, kiedy poczuł zagrożenie Teraz mysle, ze damy radę go dowieźć i umiescić w gabinecie, ale nie wiem, co z badaniem neurologicznym, bo niestety bez premedykacji nie da się nic zbadać, a to raczej wyklucza badanie. Tylko znowu musze czekac ze względu na auto. Jutro czwarty raz w ostatnim czasie idzie na warsztat. Nieszczególnie chciałabym go faszerowac chemią, bo myślę że i tak nieźle dochodzi do siebie, po tym co przeszedł w schronisku. Linda po 3,5 roku nie zapomniała przeżyć z Ukrainy i w sytuacji, kiedy czuje się zagrożona, ma odloty. Fado, który ma takie same urazy i pewnie też doświadczenia jak Grey, też przez te kilka lat nie poszedł do przodu. Myślę wiec, że nie jest najgorzej i głównie moze pomóc czas. Fizycznie jest w dobrej kondycji, znacznie nabrał ciała, waży na pewno ok. 30 kg, jesli nie wiecej, cała wyłażąca sierść schroniskowa została wymieniona, przewód pokarmywy funkcjonuje idealnie. Nawiązuje kontakt. Mąż śpi z nim w pokoju, to grey cieszy się do niego, podskakuje, merda ogonem, ale jednak boi sie dotyku. Przy mnie zachowuje się jak moi Beniuś i Keniuś - pada na glebę i wywala brzucho do głaskania mlaskając przy tym.
  6. Zagladam z nadzieją, że dla któregoś los sie odmieni. Sporo wychudzonych psów. Gryziony nie ma za wiele czasu, jasna sunia powyżej aż prosi się o zabranie. Podobnie zachudzona jest czarna duża sunia. Rzeczywiście wyjątkowo smutne i dołujące zdjęcia.
  7. Tolu, czy to jest ten pies, który tak wiele lat siedzi w schronisku i zamiast niego przez pomyłkę przyjechal do nas Solar? Wyglada strasznie To zdjęcie rozrywa serce.
  8. Jaką rane ma juz na nosie pewnie w końcu ho dopadną.
  9. Dziekuję Tolu. Uzupełniłam. Bardzo prosiłabym stałych deklarowiczów o sprawdzenie ich wpłat na pierwszej stronie. Rozliczenie otrzymane z fundacji uzupełniam miesiącami. Grey jest młodym i niestety trudnym psem. Cieszę się, że udalo mi się go zabezpieczyc na kilka miesięcy w karmę dzięki pomocy maltanczykowej fundacji, ale byłabym wdzięczna za wpłaty deklaracji stałych, żebym miała miała dla niego jakiś margines bezpieczeństwa, kiedy karmy się skończą. Zdecydowałam się go wyciągnąć ze schroniska, bo myslałam że to biedny niewidomy, bezproblemowy staruszek na "dożycie". Jak zresztą zakładała tu większosć po jego widoku na zdjęciach. Okazało się, że jest młody ( ok 3 letni) i bardzo niestabilny. W domu tylko ja jestem w stanie go podnosić i przy nim coś robić, cały czas do niego gadam. Męża próbuje gryźć, córka boi się go. Cykl od rana, kiedy jest pogoda wygląda tak, śniadanie, ja go podnoszę, mąż bierze na ręce i znosi do ogrodu. po kilku godzinach powtórka, tylko w drugą stronę. Gdybym zaniemogła, to nie wiem, co byłoby. Do mnie jest kontaktowy, kładzie się, nadstawia do łaskotek i przytulania, do innych całkowicie nieprzewidywalny w reakcjach.Trudny w kontaktach z innymi psami. O adopcji na razie to chyba mogę sobie pomarzyć. Czasem, kiedy coś mnie boli, cos już dolega, to myslę, jak bedzie w przyszłości? Mam tylko nadzieję, ze z czasem zaufa, zapomni i będzie lżej.
  10. Gdybym miała czas wolny, to mogłabym pisać o Babuciu, domowych kurach jak papugi witających nas z okiennego parapetu, oswojonych dzikich szczurach wyciągających swoimi dłońkami z ust slodycze, nutriach z pamięcią jak u słoni czy idealnych kuwetkujących królikach hodowlańcach. Niestety, tylko czasem łapię wolne chwile i tu coś wstawiam. Jesli mamy wiecej wolnego czasu, to staram się go wykorzystać wspólnie z dziecmi lub mężem, żeby utrzymać się i rodzine w pionie. Mam nadzieję, że i tak po moich wpisach i zdjeciach tu choć jedna osoba zrezygnuje z jedzenia wieprzowiny.
  11. Może warto mailowo skonsultowac go z neurologiem prof. Wrzoskiem? Nosówka w Polsce to na szczeście już rzadkośc. Osobiście miałam jako nastolatka psa po nosówce w wersji ocznej, mama miała na DT sunię ze schroniska z normalną nosówką, która trzeba było uśpić i znam jeden przypadek suni z Ukrainy, która zmarła na nosówkę po przyjeżdzie do Polski. Znam jej losy, bo myslałam o jej sprowadzeniu, zanim zdecydowała się na to fundacja. Tam akurat nosówka to nadal norma. Moze warto podpytac o rokowania i doleczanie np Marinę z Dniepra? Kokcydie jednak czesto skrawawiają jak parwo i zabijają. wtedy ratuje sie psy transfuzją krwi. Podobnie jest przy escherychii. Jest teraz juz praktycznie często lekoodporna. W przeciwnym przypadku i tak zanim dotrze antybiogram, to najcześciej zabija. Czasem zwierze i tak jest nie do uratowania, bo jest odporna na wszystkie antybiotyki. Krew jest mało popularna w podawaniu poza jej bankami, jednak jest czesto jedynym ratunkiem i warto zawalczyć. Myslę, ze to dobra decyzja. Pamiętam rozpacz koleżanki, która sprzedała swoja maltankę do domu, gdzie wczesniej piesek umarł na escherychię coli, a lekarz początkowo zakładał parwo ze względu na identyczne objawy. Sunia też umarła. Koleżanka była załamana. Lekarz powiedział, że była i tak bez szans, bo na ani jeden antybiotyk w antybiogramie bakteria nie była wrażliwa. Trudno pogodzić sie z tym, że mozna było zapobiec chorobie i śmierci zdrowego psa. Bardzo współczuję Szafirkom, bo wiem, jak trudno ogarniać kryzysowe sytuacje. Jesli bede mogła w czymś doradzić, to dzwońcie.
  12. Dla mnie to bez znaczenia, i tak księgowa co miesiąc wystawia na Wene fakturę na deklarowana kwotę. To po prostu daj znać, kiedy ująć i jaka kwotę. Jesli to oni wypłacają, to pewnie odciagna z tego swoja prowizję jeszcze.
  13. Nie dziwię się, że skradła Wasze serca, jest słodziutka i to spojrzenie Nie macie Haniu jakiejś innej dojrzałej suni do 10 kg zgodnej do kota?
  14. Od TOZ-u Nowy Sącz dostaliśmy dla naszych tymczasowiczów dwa worki karmy i smaczki. W związku z jej trudna sytuacją, jeden worek przeznaczam dla Meli. O smaczki juz była rywalizacja, gdzie prowadzenie przejęli Kret z Wiktorem. Tylko Oggy zdenerwował się, bo dla kotów nic nie było.
  15. Na przyszłość, jest dostępna szczepionka na nosówkę, Można sprowadzić z Czech. To Canglob DP. Jest tylko trochę droższa, niż Canglob P. W przygranicznych przychodniach można kupić od ręki. A e. coli zawsze występuje, tylko w przypadku obciążenia organizmu pierwotniakami lub wirusem, namnaża się. Jest niebezpieczna, bo produkuje swoje toksyny. W każdym badaniu psa w takim stanie wyjdzie. Poproś Szafirko swojego weta o testy na giardia do domu i róbcie każdemu na "dzień dobry", bo to teraz naprawdę masowy problem, a w przypadku choroby utrudniają leczenie. Polecam teraz psy poszczepic sobie jeszcze szczepionką bakteryjną Biotropina. W jej składzie jest wlaśnie e.coli. jak coś, to dzwoń, powiem jak podawać. U nas co roku wszystkie są nią szczepione. Jest na 5 najczęściej występujących rodzajów bakterii.
  16. Tez tak myślę i wczoraj mówiłam Toli. Tola jest teraz przygnębiona stanem swojej koteczki i stąd chyba ten brak wiary w powodzenie w sprawie Toto. Nawet gdyby znalazl się DT, to byłoby na jedzenie. Na leczenie chyba lepiej zrobić zbiórkę, bo są do sprawdzenia oczy i serce. Bez tego nie wiadomo co mówić, gdyby byl ktoś nim zainteresowany.
  17. Poprosze córkę, bo w niedziele wyjezdza do babci, a mała mnie się boi. Jest wiele udostępnień na fb, ale niestety zero odzewu.
  18. Toto w domu i po usunięciu przepukliny odmlodniał i wygląda świetnie. Nie wygląda na tyle, ile dal mu lekarz po stanie brzydkich zębów. Nasze czarne staruszki Krecik i Jimmi sa bardzo siwiejące, głównie na głowie. Za to zęby maja idealne, a Jimmi mimo ponad 16 lat ma ich cały komplet bez śladu kamienia. Może Toto nie jest taki stary, tylko byl chory i zaniedbany? Nie macie np w Lublinie okulisty? Gdyby określił stan jego oczu i przyczynę, to rzeczywiście łatwiej byłoby szukać mu normalnie domu, bo jest malutki. Może coś widzi, jak mówiłaś, a to zwiększa szansę na adopcję. No i chore zęby bardzo obciążają serce, stąd mógł tez mieć z tym problem. Przed ogłaszaniem do DS musiałby mieć jeszcze zbadane wlasnie serduszko. Kardiolog i leki kardiologiczne sa dość drogie. Warto więc wiedzieć, na czym się stoi i czy wymaga stałego podawania leków. Jesli nie, to droga do adopcji otwarta. Nawet na moją Amely byla chętna Pani do adopcji, jednak gdyby była normalnym psem. Czyli stary, czarny maly psiak tez ma szanse na fajny dom.
  19. Wlasnie zakupiona karma Primal spirit 12 kg
  20. Krecik otrzymał 25 zł z bazarku Aska7: Oraz na niego przeznaczyłam 107 zł z bazarku Poker, ze względu na tol że Krecik jest najbiedniejszy i teraz własnie mogłam zakupić mu za to worek karmy: Za obie wpłaty serdecznie dziękuję. Wpisałam je w rozliczeniu na pierwszej.
×
×
  • Create New...