Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Baryton otrzymał 25 zł z bazarku Aska7, ślicznie dziękuję. Rozliczyłam juz na pierwszej. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Z mojego bazarku udało się zebrać 214,61 zł na środek do dezynfacji i mycia. Zabrakło 40,39 zł do pokrycia kosztu zakupu Surfaniosu 5 l w cenie 255 zł. brakującą kwotę odliczę tu od wpłat na Lindę, bo jednak przy niej jest największe zużycie środków czyszcząco/dezynfekcyjnych. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Linda otrzymała 25 zł z bazarku Aska7, slicznie dziękuję: -
Dziekuję, potwierdziłam w rozliczeniu na pierwszej. Dziękuję za potwierdzenie, cieszę się, ze roślinki sie podobają. poczekaj, kiedy zaczna kwitnąć Dziekuję za potwierdzenie Jeszcze raz dziękuję bardzo za udział w bazarku. Bez wpłaty Nesiowatej wpłynęło na zwierzaki 214, 61 zł. Zakupiłam już 5 l. preparatu do dezynfekcji Surfanios Premium za 255 zł. Brakującą kwotę 40,39 zł odliczę na wątku Lindy, bo to przy niej zużywam najwięcej chemii.
-
Sliczna. Tez mialam na DT kocurka bez łapki. Znalazl super dom ekspresowo i tego życzę malutkiej. Może tylko powiedz dziewczynom, żeby zmieniły formę w ogłoszeniu. Chodzi o to "obowiązuje umowa adopcyjna i wizyta" i czerwony wykrzyknik na końcu. Wielu ludzi się obruszy, ze łaskę ktoś im robi, że da kalekiego kota i odpusci. Lepiej brzmi informacja w stylu, że adopcja po spotkaniu w potencjalnym domu i po prostu, ze kociak zostanie wydany z umową adopcyjną. Oznacza to samo, ale forma przekazu nie wbudzi negatywnych odczuć czy sprzeciwu.
-
-
Zagladne na swoje pewnie mam na Katowice. Wstawię link. Jest juz niewidoczne praktycznie, bo nie wyróżnione trzeci miesiąc. Nie dostaję tyle czasu zniżek. pewnie Kraków też będzie miał, bo zazwyczaj tak się dzielimy. Bydgoszcz raczej odpada, bo to drugi koniec Polski, a ktoś powinien najpierw przyjechać go poznać. Z czasem, wraz z ciałem i kondycją, Wiktor nabrał pewności siebie, nawet probuje rywalizować z Ciapciakiem. No i zaczął pilnować domu i oszczekiwac gości. Myśleliśmy, że to jakiś wybryk, zrobił to pierwszy raz przy Isiak, z której strony nie mógł poczuć żadnego zagrożenia. Zaskoczył nas. dotąd zawsze leżał sobie przy ludziach lub szedł ich obwąchać. Niestety, teraz zdarza się to za każdym razem, nie chce wpuscic obcych, a ludzie boją się kolo niego przechodzić, nawet jak go trzymamy. Przy ostatnich klientach byl juz zamknięty na gorze z moimi. W tej sytuacji zdecydowanie ktoś musi dac się mu poznać i polubić, poczęstować smaczkiem. To duzy, silny pies, wiec nie ma mowy o tym, żeby ktoś obcy cos z nim zrobił wbrew jego woli. Do tego na zewnątrz Wiktor jeszcze bardziej unika obcych ludzi. Boi się, że go będą chcieli zabrać z domu, bo po takim czasie uznał nas za swój dom. Chyba wiec lepiej ogłaszać go gdzieś bliżej, żeby przyszla rodzina mogla się dac poznać i oswoić z sobą. Zdjecia dodawalam stopniowo do ogłoszenia, powinny być tu na wątku. Niestety mam nowy komputer, a corka tak mi przeniosła zdjecia ze starego, ze nie otwierają mi się prawie wszystkie.
-
Czy to łaciate stworzonko też jest do adopcji? Pani od mojej zmarłej mopsiczki Buby i zamojskiej koteczki Teqilki dojrzała do adopcji małej suczki. Może Hania zaglądnie i da znać, czy to dziewczynka i czy szuka domu. Pikselek przypomina mi Amely, tylko ma bystry wzrok. Widac, ze czujnie obserwuje, co się dzieje.
-
Zakończony.Rozliczony.Kolejny bazarek na kocie potrzeby do 17.01.2023
Jaaga replied to DORA1020's topic in Zakończone
Jesli jest możliwość wysyłki zwykłym listem, to poproszę nr 7 KT. -
Arabika juz odebrana i w drodze do nowego domu. Byla bardzo zestresowana kiedy ją zapakowałam, rozbijała się w transporterku. Żal jej, ale co zrobić. Wszystkie nie mogą zostać. Taka duża, jak dorosła, a od kociątka czekala na swój dom. Oby to już byl ten właściwy, bo stres przy zmianach widac u niej coraz większy.
-
Tez się nimi zachwycam.
-
Przefarbuj na rudo, to może zgrubnie
-
Nie widziałam jeszcze jakoś doroslego rudasa małego i chudego. Wszystkie byly wyjątkowo dorodne Nasz Marian, co prawda jest rudo-bialy, ale też największy z kotów. Wzdłuż i wszerz.
-
Znowu chudzielec. Jaki ładny, ma urodę szczeniaka i kolor nietypowy.