Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Rozliczenie za styczeń: 13 zł x31 dni=403 zł. Z tego 320 zl na fakturę Zea. Faktura na zea juz zostala oplacona, dziękuję. Zostało 83 zł za hotelowanie plus 30 zl szczepienie p. Wściekliznie i 20 zl odrobaczenie( 2 tabl.). Do tego karma Alpha Spirit 151, 48 zł ( wystarczy do połowy lutego). Razem do wpłacenia wiec pozostało: 83 zł +30 zł+25 zł + 151,48=289,48 zł. Na glisty kupię mu w tym miesiacu wcierkę stronghold lub Advocate, które likwiduja juz ostatnie stadium larwalne i nie dopuszczają tym do rozwoju dorosłych pasożytów w przewodzie pokarmowym. Dobrze, ze akurat w domu zrobil kupę z robalem i zauważyłam to. Po odrobaczeniu nie widziałam więcej glist. Ogólnie jest w bardzo dobrej kondycji, jego stan zdrowia nie pogarsza się w jakiś zauważalny sposób. Ma apetyt, chętnie chodzi, ma gęste błyszczące futerko, funkcjonuje normalnie.Na razie nie widzimy wiec potrzeby kontrolnego usg pęcherza. Jedynie chyba demencja trochę postępuje, bo kupę najczęściej niestety robi na legowisku, kiedy się budzi, wiec jest po nim sporo prania. Poza tym funkcjonuje wzorowo
-
Rozliczenie Luny 400 zl za styczeń plus 25 zl za odrobaczenie;2,5 tabl. Wczoraj Aska7 przywiozła od Toli podarowane kolorowe maty/kołderki do zdjęć. Andrzej zostawił je na stole w wiatrolapie. Kiedy weszlam, to zastałam Lunę pięknie rozłożoną i pozującą na nich. To jest cwaniara. Jej miejscówkę zajął Dylan, wiec położyła się na stole.
-
Jeszcze poproszę nr 54,69 i 182
-
Nr 88 to tak "na oko" jaki rozmiar?
-
Zakończony! Różności :) - bazarek trwa do 03.02. do godziny 22:00
Jaaga replied to jola&tina's topic in Zakończone
Poprosze nr 14 za 8 zł i 9 za wywoławczą. -
Ty to masz fajne pomysły, rzeczywiście bedą światło-cienie. Byle tylko ustała, bo jest cały czas w ruchu. W schronisku była spokojna, Tola nie chciała wierzyć, że taki z niej energiczny pies. Też myślę, ze bedzie cudo, szkoda tylko że jednak jest już starsza. Wiem przy Andżeli i Zewie, ze wiekszość dzoniących była zainteresowan psem do 5 lat.
-
Koda wyła cala noc. Rano na godzinę przestała. Jest rewelacyjna. Wczoraj było już ciemno, więc niewiele widziałam. Jednak jest starsza sunią, tylko tak bardzo energiczną. Ma juz niebieskawe źrenice i zbrązowiałe, zniszczone, starte zęby. W schronisku chyba rzeczywiście byla krotko, bo na spacerze szuka domu, podeszła pod auto i pokazała, że chce jechać. Ma przepiękne, jedwabiste, jeszcze błyszczące włosy, pięknie osadzone owczarkowate uszy i typowo noszony nisko ogon; głowę szersza niż wychodzi na zdjęciach. Cycuchy duze i wyciągnięte, wiec zapewne służyła do rodzenia modnych "czarnych ON". Na pewno nie była wiejskim burkiem, bo potrafi ładnie chodzić na smyczy, jest bardzo kontaktowa do ludzi, zalatwia się na smyczy bez problemu. Obawialam się z nią wyjść poza ogrodzony teren, ale naprawdę nie sprawia żadnego problemu. Nie boi się przejeżdżających aut. Raczej mieszkała wiec w mieście. Po powrocie ze spaceru chciala iść do domu, ale niestety nie mam pustego pomieszczenia, wiec dopóki ma lamblie, to nie ma o tym mowy. No i nie wiem, co z Andżelą i Zoją, bo już życie z nimi jest jak na wulkanie. Postaram się zrobić zdjęcia do zbiórki, ale chyba będzie trudno uchwycić jej chudość na czarnym futerku. Jak będzie zbiorka to poudostepniam na owczarkowych grupach. Na pewno będzie potrzebować kilka worków diety zanim się ją odkarmi i przewod pokarmowy zacznie normalnie funkcjonować. Przeszłam z nią na smyczy przy psach, to ani ona ani one na nią nie reagowały. Oczywiście nie było wtedy dwóch "królowych".
-
Mamy na razie jednych, bo domy nowo postawione na podzielonym na działki polu. Wczesniej sasiad mowil, ze nie słychać za bardzo. Mieszkaliśmy tu pierwsi i mamy widoczne informacje o hotelu i hodowli na banerach na ogrodzeniu, więc psie odgłosy nie mogą być zaskoczeniem. W gruncie rzeczy to specjalnie kupilismy gospodarstwo w szczerym polu, bez sąsiedztwa, żeby mieć spokój z psami.
-
Dzis zapowiada się nam i sąsiadom ciekawa noc. Najpierw Zew i Koda się oszczekiwali, wiec Andrzej wziął Zewa do domu. Nic to nie dało, Koda nadal nieustannie szczekala, a teraz z kolei zaczęła wyć i zawodzić. Jest zamknięta w kojcu, bo nie chcę, żeby rozniosła lamblie. Tam wszystko w budzie przebiorę a podłogę wyleję chlorem. Niestety z tego, co słychać nie poszla wcale do budy.
-
Jesli test wyjdzie dodatni, to problemy skorne są typowe przy lambliach i będą zmniejszac się po leczeniu i odżywieniu psa. Lamblie zaburzają wchłanianie tłuszczów, występuje przy nich świad, łupież i podrażnienia skóry. Tam, gdzie nie dotarł szampon leczniczy mozesz poprosić weta o zeskrobinę i wysłanie tego na badanie mykologiczne, bo niestety w schronie jest obecna tez grzybica skóry. Mieli je Kokos i Wiktor. Jeden trichophyton a drugi microsporum.
-
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Jaaga replied to agat21's topic in Psy do adopcji
zróbcie mu test, bo Koda ma lamblie. Lepiej poczekać z karmą do wyniku testu, bo przy nich po wielu i tak sa problemy z jelitami. I do testu koniecznie ograniczyć mu kontakty z innymi psami, żeby nie poroznosić ich na inne psy i po otoczeniu. -
Warto szybciutko przetestować jej jasną koleżankę, bo podobno cały czas trzymały się razem. Chciałam podziękować za dwie przecudne kołderki dla psów od Zea. Msm nadzieje ze dzięki nim zdjecia wyjdą idealne
-
Koda jest jakby dużą wersją ukraińskiej Laimy; identyczna z wyglądu i tak samo żywiołowa. Skupia się głównie na piciu i jedzeniu, wiec musimy jej dozować. Jest okropnie chuda. Na czarnym osie tego tak nie widać na zdjęciach, ale jazdy krąg w kręgosłupie jest na wierzchu i wystaje. Od razu po długiej drodze zrobila kupę i niestety jak sugerowało jej wychodzenie, ma lamblie. Juz distala metronidazol, jutro Andrzej pojedzie po receptę i wykupić 500 mg, bo na tak dużego psa weterynaryjny wyszedłby znacznie drożej. Cale szczęście, że Zea kupila jej Gastro intestinal, bo na zwykłej karmie trudno byłoby jej odbudować organizm. Będzie naprawde dużą sunią po odkarmieniu, na zdjeciach wydawala mi się drobniejsza.
-
Dziekuje Nadziejko
-
.