Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Prośba o radę szczegolnie do osób, które mają doświadczenie z psami trzymanymi na zewnątrz. Potrzebne zadaszenie części zagrody, żeby dac tam budę, po ktorej pies nie wyskoczy. Ma tam być Koda, a ona nie tylko otwiera klamki, ale i jest niesamowicie skoczna. Musimy ustawic budę pod ogrodzenie. Jak myślicie z czego można zrobić sensowne zadaszenie, jeśli tyl i bok sa z metalowych paneli, a drugi bok to betonowe ogrodzenie? Albo może jest jakiś inny patent na to, żeby pies po budzie nie starał się sforsować ogrodzenia?
-
To jeszcze poproszę. Czy zmieni sie koszt przesyłki?
-
-
Bardzo mi go żal, bo mrozów na pewno nie przetrwa w takiej kondycji. Myślałam, żeby go wziać, ale niestety nie dam rady. Już Greya wzięłam, a to duży, chyba najtrudniejszy pies jakiego mamy. Mały może zmienić się w przyjaznym, spokojnym miejscu, moze tak reagować ze strachu i stresu.
-
Nie, pierwszego dnia prowadziłam ją na smyczy do bramy, a luzem były mniejsze psy. Krecik oczywiście nawet ją oszczekiwał i na niego nie zareagowała. Dlatego tak się wtedy ucieszyłam, że jest obojętna. Wczoraj też była z nimi luzem i nie reagowała na Drugiego, Krecika czy Dylana, dopóki nie zobaczyła Zoji. Jest niesamowicie szybka i zwinna. Blokowałam bramkę przy otwieraniu, ale i tak mi wybiegła. Złapałam ją kilka mertów dalej, już zobaczyła Lune i zaczęła warczeć, ale dała się za obrożę poprowadzić na wybieg. Potrafi łapami otwierać klamke, więc trzeba od razu zamykać na klucz. Do ludzi jest bardzo towarzyska i łagodna. Po prostu to pies na jedynego w domu, nie do innych psów. Wielu ludzi ma takie psy. Wczoraj w lesie to tylko jeden papillon przeszedł normalnie druga strona drogi, inne niezaleznie od wielkości rzucały się na smyczach i prowokowały, jakby miały z czym startować do Zewa. Zresztą Zew nie jest lepszy, pobudza się na każdego obcego psa. U Andżeli udało mi się to idealnie wypracować, więc myslę ze jak komuś bedzie zalezało, to bez problemu z jednym psem sobie to ogarnie.
-
Ten pies za zdrowo nie wygląda...
-
Jaki szkielet z tego najmniejszego, ładnie umaszczonego Kazde żebro na wierzchu i cała miednica odstaje już. On na pewno mrozów nie przetrwa.
-
To są zdjecia bieda-chudościowe, zrobiliśmy je szybko do zbiórki na karmę jelitową i leczenie. Staram się zawsze przetrzeć psu oczy ale zauważyłam juz jak założyłam okulary Kodzie rzeczywiście mocno cieknie z oczu, co widzialam na zdjęciach ze schroniska. Powinno przejść po leczeniu. Przy lambliach zwiększają się zacieki.
-
To już na pewno. Andżela byla na gorze kiedy Andrzej przyprowadził Kodę do domu i zeszla, kiedy Koda wyszła, wiec dotad nawet się nie widziały. Koty nie wychodzą. To tylko musze wypuszczać ją nie przy ptakach. Jest bardzo szybka i zwinna. Nie byłam w stanie jej porobić zdjęć, bo na większości wychodzi jako czarna smuga. Dobrze, ze do ludzi jest posluszna, bo przecież z Zoji ściągnęłam ją za obrożę i za obrożę prowadziłam na wybieg.
-
Wczoraj wzięliśmy na noc Kode do klatki dla Zoji. Kiedy byla głośno, to psy tez szalały, wiec nie byl to za dobry pomysł, choć zdecydowanie byla cieszej, niż w kojcu. Zachowała czystość do rana. Na porannym wyjściu do ogrodu pilnowałam jej kupy, żeby zebrać i nie przeoczyć, a było luzem kilka psów. Nie zwracała uwagi na chłopaków, dopóki nie wypatrzyla Zojki. Od razu na nią rzuciła się, Zoja najpierw probowala się bronić, ale Koda atakowała z furią. Zoja przyjęła uległą postawę, ale to nie pomogło. Koda chwyciła ją za gardło. Zoja uciekła pod drzwi i dopiero tam udało mi sie dobiec i za obrożę zdjęłam z niej Kodę. Cale szczęście, że Koda ma juz pościerane zęby. Weszlam z nią na wybieg, gdzie byl Zew i musialam zamknąć drzwi na klucz, a w tym czasie ona już zaatakowała Zewa. On aż się położył. Znowu ją zdjęłam z niego i zamknęłam w kojcu. W tej sytuacji nie ma co myśleć o pobycie u nas w domu, musi być na zewnątrz i to nawet nie z Zewem, na co liczyłam, tylko sama.
-
Rozliczenie za styczeń: 14 zlx31 dni=434 zł, z tego oplacona faktura zea 320 zł. Zostaje 114 zł. Karma Brit 127, 24 zł, 40 zł leczenie uszu i 40 zł odrobaczenie (4tabl.). Razem do wplaty 321, 24 zł. Omyłkowo dalam tez go zaszczepić p. wsciekliźnie, a mial jeszcze czas 5 mies., więc to szczepienie ja oplaciłam. Zorientowalysmy się, kiedy lekarka wpisywała do książeczki.
-
Rozliczenie Dylana za styczeń: 14 zl x31 dni=434 zł. Z tego faktura zea oplacona została na 320 zł. Zostalo wiec 114 zl za hotelowanie+ 127, 24 zl za Brit Premium L+ 45 zl odrobaczenie (4,5tabl.), 30 zl szczepienie p.wściekliznie i wyroznienie olx na miesiąc do 28.02.23- 7,48 zł. Razem do wpłaty 323,72 zł.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Rozliczenie Szymka za styczeń:320 zl faktura zea ze zbiorki( zaplacone), 61,40 zl pol worka karmy brit M+ odrobaczenie 15 zl (1,5 tabl ) + 7,48 zl wyroznienie olx na miesiac.Razem do wplaty 83,88zł.