Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. [quote name='ewachw']pamiętam swego czasu mojej przyjaciółki córka mówiła nawet przez sen....:diabloti:[/QUOTE] wierze hihih moja budzi się w nocy i wymienia np.wszystkie postacie z bajek,taki monolog trwa np.godzinę po czym spi dalej:)))
  2. [quote name='Ania+Milva i Ulver']dzodzo- u Ciebie to pewnie jeszcze kwestia wychowywania dziecka z psem mordercą doszła do marudzenia co?;) [/QUOTE] o tak, doberman i dziecko dla wielu jest solą w oku;) moja Zara co prawda wygląda jak morderca niewiniątek i obcych faktycznie zjada na sniadanie ale dla domownikow to jest taka potulna klucha,z ktorą mozna zrobić wszystko.Ma teraz już 6 lat, wychowala się od szczeniaka z moimi siostrzenicami bo mamy wspolne podworko-byly malutkie jak ją zakupilam.Teraz biegają z nią wszytskie 3 robiąc wyscigi, pies jest przeszczesliwy;) [quote name='[IMG']http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]Ania+Milva i Ulver[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=21792002#post21792002"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Bart nic nie mówi... tzn ma 4 słowa: nie, mama, baba, dada i koniec. Reszta po chińsku. Ale jakoś się rozumiemy;-) Nie ukrywam, że chciałabym , aby już mówił ... żyłoby się łatwiej hahah wydaje Ci się... Ignac prawie nic nie mówił do trzecich urodzin, nawet ciut dłużej. Ale jak zaczął... Paszcza mu się nie zamyka... Momentami mam takie trywialne marzenie, żeby się poprostu zamknął ...;-)[/QUOTE] 100% racji,nie ma sily na powstrzymanie słowotoku takiego dziecka, czasem marzysz faktycznie żeby zakleic mu buzię:)))
  3. a wlasnie jak z mową mamy u Waszych dwulatkow? moja Tamara papla tak ze czasem to uszy puchną;) odkąd otworzy oczy do pojscia spac nie zamyka jej się buzia, słownictwo ma takie ze szok-oczywiscie wszelkie hasła z bajek sprzedaje, np.dziś ni stąd ni zowad mowi:"lubie jak dzieci sa tlusciutkie" albo "kto to zjada moj domek"-to z :jasia i małgosi ;), ni mowi spolglosek "w"-tylko "b", np.winogrona to "bibidona" i nie wymawia "k", ktore po prostu omija np."ocham",zamiast "anapka" zamiast "kanapka" etc.Poza tym powie wszystko, buduje piekne zdania i odmienia koncówki.Szok normalnie jak to szybko idzie:) a najbardziej mnie cieszy ze jest śmiala do ludzi bo jak byla mlodsza róznie z tym bywało, ostatnio jakos tak z okazji Świąt Tamarinka miala kontakt z wieloma osobami, których nie znala i po kilku minutach prowadzila normalną konwersację, odpowiadała na pytania, mowiła "ciocia" albo "wujo" a co do porad mądzrejszych to ja się tez nasłuchałam i ciągle się spotykam co i jak powinnam robić i jak dziecko wychowywac,oczywiscie polowa tych rad to kocopoły straszne rodem z zamierzchłego stulecia.Olać to i już , wysłuchac, przytaknąc i robic swoje:)
  4. bunt dwulatka-no to jest jazda bez trzymanki, wlasnie go przechodzimy:evil_lol: moja córunia, która na ogol jest super, cudowna i wogole slodka w jednej chwili zmienia sie w diabla z piekla rodem, wystarczy jakas *******a, coś co jej nie wyjdzie np.budowla z klockow i jebuta wszytskim na ziemię, obraża sie,rozsypuje swoje rzeczy i zabawki celowo, wylewa picie etc.Jest uparta jak osiol,największy mam problem z ubieraniem-rano czy po kąpieli najchętniej by latala gola i prawie wychodze z siebie zanim ja przekonam do wlozenia ubrania.Wychodzimy na spacer z psem,idzie -za chwile twierdzi ze nie idzie, za chwile znow idzie, zaraz potem twierdzi ze nie wlozy tych butow albo tej kurtki-szlag mnie trafia ale zaciskam posladki i staram się byc spokojna i opanowana:cool3:zwlaszcza jak sie spiesze do pracy....ppniewaz gadajak anjeta, buzia jej sie nie zamyka wprost-to ma czasem takie hasla ze mnie zwala z nog-,np.="rusz ta dupę"-im bardziej jej zabraniamy uzywac slowa "dupa" uzywa je jeszcze czesciej i jeszcze z większa przyjemnoscia, wiec udajemy ze nei slyszymy:razz: duzo jest takich smaczkow, zaczelo sie jakies 2 mc temu-teraz Tamara ma 2 lata i niespelna 4 mc, cale szczescie ze ja ogolnie jestem wyluzowana jesli chodzi o wychowywanie,jak się mloda zacznie zloscic to biore ja na rozsmieszenie i szybko jej przechodzi.Bogu dziekowac nie ma akcji na zakupach, ze coś musi miec ani awantur w sklepie, mam andzieje ze tak zostanie
  5. Tamara to jest terminator po tatusiu:evil_lol:ma bardzo mała potrzebę snu, obecnie 2 lata i 3 mc-w dzień juz nie spi,kłądę ją o 20 zazwyczaj,wstaje 6:30-7.00, ostatnio był hit 4:30 za oknem ciemno a młoda zaczęła gadac w łozku, ze juz nie chce spac-godzinke musiałam z nią pozartować i pobawić się i jakoś jeszcze zasnęła:cool3:
  6. u nie tez nigdy zadnych powikłan po szczepieniu, ani gorączki ani nic innego
  7. [quote name='Anja2201']A inne posiłki ? I jak podawałaś ? Tzn. z czym kaszkę robiłaś ? i jak często zwiększałaś ilość ?[/QUOTE] ja dawalam takie już z mlekiem modyfikowanym zawartym w gotowej kaszce, bo odciągania nie mialam nerwów, takie do których dodaje sie tylko wodę;) w tym samym czasie zaczelam słoiczki podawac gotowe,w sumie kaszki nigdy nie przypadly do gustu Tamarce, mleka modyfikowanego tez nie chciała pić samego, słoiczki wchodziły do momentu jak zacżeła dostawac normalne jedzenie.Mimo tego, ze tak wczesnie zaczęlam podawac takie pokarmy to karmiłam piersią bardzo długo-ponad 1,5 roku i cyc zawsze wygrywał z kazdym innym jedzonkiem- skonczylam jak juz padalam na pysk z niewyspania:)
  8. ja zaczelam podawac gluten po skonczeniu 4 mc
  9. 100 latek dla Bartusia:Rose: malowanie jest tez fajne, z tym ze u nas wyglada na ogól tak ze Tamara wciska mi kredke do ręki i mowi co mam jej namalowac, ostatnio postacie ze Shreka glownie czyli po tamarkowemu :eta i ponię(Shreka i Fione):)
  10. co do prezentów dla dwulatka: na 2 urodziny kupilismy Tamarce mega ogromny zestaw LEGO DUPLO-z wieloma figurkami ludzikow i zwierząt, caly czas bawimy sie tym, budujemy domy i to naprawde trafiony prezent.Nie stoi rzucony w kąt tylko jest w ciąglym uzyciu, takze byly to dobrze zainwestowane pieniądze;) poza tym moja corcia jest strasznie ksiązkowa, ma tak od 1 urodzin-na ksiązki mówi "ćity" i wiecznie męczy o czytanie, o oglądanie obrazkow i trzeba z nia sie "ucić".Takze dla niej ksiązka jest zawsze trafionym prezentem.Teraz ma jeszcze faze bajek-uwielbia wszytskie częsci Shreka i Film o pszczołach;))))oglądamy tak srednio kilka razy dziennie w takiej wersji językowej w jakiej akurat uda jej sie właczyc, bo oczywiscie pilotem od dvd operuje sama.:) po tych bajkach ostatnio twierdzi ze jest Alicją (z krainy czarów), jak pytamy jak ma na imie mowi ze Alicja Tamara. puzzle tez chętnie układa,takie proste i calkiem ładnie jej to idzie.
  11. no niestety przy duzych, ekspresyjnych psach trzeba miec oczy dookoła głowy;) moja dobka tez jest delikatna jak walec drogowy i musze dzieciaka bronić, bo jak drapnie łapą w zabawie to krew by sie leje.Jak zaczyna zapraszać Tamare do zabawy tak po psiemu opadając na przednie łapy z tyłkiem do góry,to musze interweniowac bo popchnięcie łbem przez tak duzego ciężkiego psa(ZARA wazy ponad 40 kg a moja córunia niecałe 12) zazwyczaj konczy sie upadkiem młodej.Moje dziecko szybko sie uczy i schodzi psu z drogi bo nie raz została przewrócona ot tak niechcacy. Jak moj pies biegnie rozpędzony to miazdy wszytsko co po drodze, więc robię zapore z własnego ciała na spacerach:)
  12. ja wjeżdzalam i na małą pocztę i do takiego mini marketu wiejskiego i do IKEI;) do duzych sklepow to juz wogole bez oporu, mimo ze moj wozek jest wielki i kompletnie nieskrętny, nigdy nie zauwazylam niemilych spojrzen ani zadnych uwag, raczej milo ludzie reaguja na malucha w wozku, łacznie z paniami na kasie moja mama, ktora zajmuje sie moja córeczka na codzien radzila sobie tak, ze w sklepie spozywczym gdzie nie ma podjazdu dla wózkow stawala z wozkiem przy schodkach a panie ze sklepu wychodzily, braly zamowieni, przynosily, kasowaly i nie robily fochow. ale to u nas na wsi ludzie sie znaja, srodowisko nie jest anonimowe jak w miescie:)
  13. [quote name='Majkowska']Ale ja nie wiem, czy wiek około 30 lat to jest naprawdę wiek taki szczylowaty że tak ludzi to bulwersuje....:roll: ? Moi rodzice mieli mnie dość późno i planując dziecko m.in o tym pomyślałam - że fajnie będzie kiedy będę młodą mamą, wyluzowana, chętną do wyglupów z dzieckiem. Moi rodzice nie byli tacy aż luźni, nie bawili się ze mną aż tak szalenie,bo zwyczajnie nie mieli siły i zapału do tego. Byli jakby to napisać - zbyt dorośli na to...[/QUOTE] Ale to nie jest kwestia wieku tylko stan umysłu wg mnie.Mnie moje obecne 38 lat nie przeszkadza w tarzaniu Sie po dywanie z dzieckiem,wyglupach etc.Mentalnie Jestem dzieckiem;)
  14. ha tez mam taka kolezankę, ma 40 na karku i mowi ze nie wyobraza sobie nie miec dziecka kiedys..., po czym mowi, ze teraz nie jest jeszcze gotowa na dziecko;) w moim towarzystwie najblizszym jakos tak sie zbieglo, ze wszyscy maja pozno dzieci-między 35 a 40, moje dwie bardzo bliskie kolezanki rowiesniczki urodzily rok po mnie, dzieki temu mamy dzieci w zblizonym wieku jakis taki rocznik;)
  15. no a ja jestem stara mloda matka, bo urodzilam majac lat 36;) nigdy nie bylo dobrego momentu na dziecko, bo fajna,wymagająca praca, bo to bo tamto az los zdecydowal za mnie i moje zycie jest teraz w 100% pełne mimo to nie zaluje, ze tak pozno zostalam mama bo wczesniej nie mialam instynktu macierzynskiego , do dzieci mnie nigdy nie ciągnelo, zreszta do dzis cudze dzieci raczej mnie wkurzaja ale mam juz więcej dla nich tolerancji;) kazdy ma wlasna droge zyciową-ja sie juz wybawilam, wyjeździlam, wypracowalam,cos tam osiągnelam przez te wszytskie mlodsze lata-teraz zwolnilam tempo-i jestem bardzo zaangażowana w macierzyństwo.Mysle ze wczesniej nie bylam gotowa,teraz mam nieograniczone poklady cierpliwosci dla córki-o jakie bym sie nigdy nie podejrzewala- i co tu duzo mowic male dziecko odmladza:)
  16. moja corcia od zawsze piła tylko i wylacznie wode-albo mineralna albo przegotowaną i nie dla tego ze jestem zagorzala eko-mamusia tylko z wlasnego wyboru;) nic innego nie chciala, ani herbatki ani soczku teraz ma juz skonczone 2 latka i jak widzi ze pijemy cos to chce sprobowac-więc czasem parze jej miete,czasem kupuje soczek marchewkowy, czasem sama prosi o mleko(daje takie prosto z lodowki z butelki-zagrzanego nie lubi) ale i tak na codzien pije wode Majkowska -sprobuj podac po prostu wode
  17. ja szczepilam 5 w 1, dodatkowo 2 razy pneumokoki płatne(masakara -jedna dawka 250 pln),rota nie szczepilam, pediatra namawiala mnie na meningokoki ale nie zdecydowalam sie poki co karmilam cycem do 1,5 roku,w nocy jeszcze dluzej bo mloda traktowala cyca jak smoka i tylko przy nim usypiala-w koncu mialam dosc bo nie przespalam ani jednej nocy przez niemal 2 lata,jakos latem się uwolnilam i wreszcie przesypiamy noce;)czasem tylko Tamarka budzi sie na picie ale tez nie zawsze,ale wstaje bardzo wczesnie max 6:30,ja i tak wstaje do pracy p tej godzinie ale nawet w weekendy tez tak sie budzi spie do tej pory z Tamarą-poczatkowo spala w kolysce kolo naszego łozka,bardzo krótko w lózeczku - majac 6 mc tak sie zbuntowala ,ze poleglismy i uleglismy:)łozeczko zlozylismy bo tylko zajmowalo miejsce.ja lubie z nia spac mimo ze sie wierci, wchodzi nam na glowy i spycha -dotyk takiej malej,cieplej nózki czy rączki w nocy-bezcenny:-)
  18. Tamara pierwszego ząbka miala w wieku 10 mc, teraz ma 25 mc i 16 zabkow-takze nadal nie ma kompletu, brakuje jeszcze 4 wczoraj jak ja oglądała pediatra powiedziala ze juz idą
  19. Tamara nie tolerowala noszenia w chuscie ani nosidelku, sprobowalam kilka razy sprzatajac dom i na krótkie wyjscia i guzik, ryk, kręcenie się,,chuste sprzedalam i nosidelko tez a zainwestowalam w fajne, ergonomiczne, no coz okazala sie jednym z tych nielicznych dzieci ktore nie lubia i juz;) wozek to wozek, ja mam wielki, cięzki trójkołowiec na pompowanych kolach i jak dla mnie rewelacja, kazdy teren pokona, nawet na spacery z psem do lasu go zabieram i nie narzekam-jest na tyle duzy ze spokojnie jeszcze teraz przy dwulatku korzystamy i dziecku nie jest ciasno, jeżdze 7 osobowym vanem więc wpakowanie do auta tez nie jest to problemem bo bagaznik ogromny, noszenie po schodach mi odpadalo bo stawialam go na parterze domu, na pietrze mialam drugi do wozenia po pokojach i ani chwili nie zalowalam ze go kupilam ale wyobrazam sobie ze w miescie, na ktoryms tam pietrze bez windy moze byc cięzko... a tak poza tym to wczoraj moja córcia przeszla bilans dwulatka-mierzy 91 cm i wazy 13 kg,zachowywala sie tak rewelacyjnie na badaniu ze pani doktor stwierdzila, ze tak kontaktowego,rozgarnietego dziecka dawno nie widziala i ze taki bilans to przyjemnosc, uroslam (jako dumna mama)o jakies 15 cm w gore:)))))
  20. uwielbiam zdjęcia dzieci z psami,piekne fotki! [B]Cudak[/B], masz taka dużą córę?śliczna blondi- ile ma latek?psiaki jak widac zauroczone koleżanką;) [B]magdabroy[/B]-rośnie ci ten synek szybciutko, tak mi się spodobala ta jego czapeczką i chusteczka ze kupilam mlodej w Tchibo taki sam komplecik tylko fioletowy;)tez mam jeszcze kota ale nie przepada za takimi przytulasami,spierdzielałby szybko przed młodą:)
  21. [quote name='Cudak']Pięknie! Ludzie się nie dziwią, że "pies morderca" i dziecko pod jednym dachem mieszkają? ;)[/QUOTE] przywyklam:))))
  22. Lenka sliczna dziewczynka i zdjęcia świetne! moje dziewczynki Tamara i Zara razem:) [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/5265/wd81.jpg[/IMG]
  23. ja myslalam ze bedzie dramat jak pojdziemy do frzyjera, poszlam z Tamara jakos w sierpniu pierwszy raz bo wygladała jak piast kołodziej.O dziwo, siedziala grzecznie na podwyższeniu na krzesle, patrzyla w lustrze jak fryzjerka ja obcina i nawet odpowiadala na pytania fryzjerki, takze bylam mega zaskoczona bo pierwsze postrzyzyny jakie jej robilam sama zaraz po pierwszych urodzianach byly maskara;) teraz juz zapuszczamy wlosięta bo poki co to na chlopaka obcieta
  24. [quote name='magdabroy']Theodor ma 15 miesięcy i wróciła mu ciemieniucha :crazyeye: Miałyście coś takiego, w takim wieku u swoich dzieci? Moje dziecię od kilku dni chodzi samo :) Na spacerach ręka jest "bee" i najchętniej sam by szedł ;) No ale zanim dochodzimy do łąk, to musi iść za rączkę, bo chce wbiec na ulicę :roll:[/QUOTE] tez mialam nawrót ciemieniuchy jakies 2 mc temu, wrocila po jakims roku.Na szczescie mialam jeszcze olejuszkę, raz posmarowalam, wyczesalam i ufff po sprawie
  25. moja Tamara tak niedawno przyszla na świat a kilka dni temu obchodzila 2 urodziny:) zyczyłabym sobie aby zawsze byla tak otwartą na świat i ludzi, bystra, inteligentną dziewczynka-no moze troszkę bym rózki upartego osiołka przytarła;)ale to i po mamusi i po tatusiu więc nie ma co narzekac!!! teraz czeka nas bilans dwulatka tu jeszcze w wersji letniej [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/1340/08mk.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/2066/4i0j.jpg[/IMG] i w swojej ukochanej piaskownicy [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/7688/whf7.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/4026/sis7.jpg[/IMG] i poważny dwulatek:))) [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/1643/ryci.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...