Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. gratuluje Ziutka! Zośki ma takie loczki jak aniołek i te wielkie gałki:)miodzio ja bylam mocno chora w ciąży i brałam ten syrop prenalen-zreszta teraz teraz w czasie karmienia tylko tym się leczylam, poza tym zdarzało mi się paracetamol łyknąc a my dzis po kolejnym szczepieniu, na razie ostatnim-teraz dopiero na bilans dwulatka idziemy -ale to dopiero w koncu wrzesnia Tamara jak zwykle darła się jak szalona,tym bardziej ze dwa zastrzyki były-pentaxim i dodatkowo ostatnia dawka na pneumokoki było wazonko i mierzonko, młoda obecnie ma 16,5 miesiaca-wazy 11 960 i mierzy -84 cm [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/4043/dscf0683c.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/2082/dscf0704x.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/6712/dscf0712i.jpg[/IMG]
  2. obraczus -gratulacje! najwazniejsze ze skonczylo sie dobrze, o reszcie zapomnij i ciesz sie synkiem
  3. [quote name='agaga21'][IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/544392_462004243852865_987717126_n.jpg[/IMG][/QUOTE] ilez w tym prawdy:))))codziennie czuje sie jak gwiazda rocka!
  4. ja wrąbalam 4;)z toffi, z biała czekoladą, kukułowego i zwykłego marmoladowego w pracy co rusz ktos przynosil pączki a wieczorem siostra przyszla z swiezo upieczonymi faworkami i sie nie powstrzymalam-Tamara tez faworki wcinala no i tak wyglada moje postanowienie , żeby pozbyc sie słodyczowego nałogu;)))) a propos filmiku-poki nie mialam dziecka, nie ruszaly mnie takie rzeczy-tylko jesli dotyczyly zwierzat teraz nie moglam obejrzec filmu-wstrzasnal mna tak samo jak te newsy o pełnych przemocy złobkach z wiązeniem malutkich dzieci, po prostu nie jestem sobie w stanie wyobrazic tak jak ktos zneca sie nad bezbronnym dzieckiem, od razu mam przed oczami Tamarę i wiem ze jak ktos probowalby ja uderzyc to łeb z płucami bym urwala
  5. z Pabianic parokrotnie zabieralam dobermany i placilam 30 zl opłaty schroniskowej jak za kazdego innego psa
  6. Magda, jesli zgarnelas go 17-ego stycznia to by sie zgadzalo, tego dnia go widzialam, mialam dzień dla matki z dzieckiem i jechalam z mała od lekarza takze to na pewno bylo tego dnia -sprawdzilam w kalendarzu;) codziennie jeżdze ta drogą - nawet dwa razy dziennie bo pracuje obecnie na poczatku Retkinii i nigdy wczesniej go nie widzialam a rozgladam sie na boki bo trasa nudna, fakt ze ta czarna plama na białym sniegu wyjątkowo rzucala sie w oczy.Strasznie sypalo jak jechalam i pomyslalam, ze zasypie go zupelnie zanim zdąze przyjechac drugi raz bez dziecka.Nie wiem jak Ty tam sie przedarlas przez te zaspy.Tam z metr sniegu bylo. moze warto by bylo podpytac w tych domach, ktore stoja tam za gorka?o ile kojarze tam jest pare chawir w tle, moze ktos kojarzy kiedy pies sie pojawil, moze ktos go zna?ale chyba sie ludze... przelalam 50 zl dla biedaczka dzisiaj
  7. [quote name='lika1771']Czy to prawda,ze schronisko za psa w typie rasy pobiera oplate w wysokosci 200zl,a za kundla zwykla oplata maks 35 -60 zl?[/QUOTE] Nie wiem jak jest obecnie ale kilka lat temu zabieralam z łodzkiego schroniska sznaucera olbrzyma i wtedy za psy w typie rasy stawka byla dosc wysoka-pobrali ode mnie okolo 150 zl pozniej zabieralam kota syjamskiego i chyba opłata była jak za kazdego kota schroniskowego w pewnym sensie to rozumiem,bo niby te pieniądze zasilaja konto innych pieskow
  8. czy on lezal na górce przez zjazdem na Pabianice Połnoc? bo juz myslalam ze mam przywidzenia,jechalam z moja córeczką od ortopedy tak okolo 14.Byl zajebisty mroz i masa sniegu ale wydawalo mi sie, ze mignal mi czarny kawalek futra na sniegu za plotem, wysoko na gorce.W sumie jedyna mysl jaka mi przeszla przez glowe ze to zwloki psa.W taki mroz, na sniegu. tam byla zasypana droga dojazdowa ale to futro nie dawalo mi spokoju,balam sie tam utknąc moim wielkim autem z malutkim dzieckiem wiec pod wieczor jak mialam z kim zostawic dziecko wyciągnelam TZ terenowka.Wsciekly byl bo dopiero co łapał ze mna bezdomnego psa po ulicach, z ktorym nie wiemy co zrobic a tu nastepny . Bylo ciemno i psa nie znaleźlismy.TZ stwierdzil ze mam jednak przywidzenia.Na drugi dzien jechalam rano do pracy i tez psa nie widzialam juz. Fuks to dobre imie dla takiego szczesciarza, ja dostane pensje przesle jakis pieniadz
  9. [quote name='magdabroy']Kiedy zaczęłyście podawać Waszym pociechom kiwi?[/QUOTE] kiwi w sumie zaczelam podwac niedawno, na pewno dobrze po skonczeniu roczku-ale nie dlatego ze sie balam, tylko Tamara nie chciala jesc owocow, teraz za to ma faze owocowa, potrafi zjesc 1-2 kiwi dziennie, bardzo jej smakuje ale jak jest takie bardziej dojrzale i slodkie wczoraj wrąbala 5 mandarynek!!!(oczywiscie nic poza tym przez caly dzien)
  10. Lenka wyglada na zdrową i szczesliwa a wlosy maja z Tamarą identyczne!!!!mojej tez taki irokez sterczy, jakbym go nie przyklepala i tak wyskoczy;)
  11. [B]agaga[/B]-to normalne ze sie boisz i masz wyrzuty sumienia,nawet jesli bezpodstawne.Najwazniejsze ze historia skonczyla sie szczesliwie i jestescie w domu w calosci i zdrowe:)nie daj sobie wmowic że jestes zła matka- moglo sie to przydarzyc kazdej z nas. mi Tamara jako dziecko dopiero uczące sie siadac fiknęla w ciągu sekundy (nawet nie wiem jak i kiedy)ze 2 razy z fotela, raz w nocy jako malutkie niemowle spadła z łózka(jakies 30 cm od ziemi) na ktorym razem spalysmy.A-raz-doslownie raz polozylam ją od brzegu liczac, ze bede czujnie spać a jednak wlasnie wtedy spadla.Nauczylo mnie to tego, ze zawsze kladłam ją potem od ściany opatulonej poduszkami, teraz sama umie zeskoczyc z wysokiego łozka jak małpka ale i tak kladziemy ja zawsze od ściany Tez zawsze w takich sytuacjach wyrzucalam sobie ze nie dopilnowalam -bo pewnie taka natura matek-ale jakby czlowiek wiedział,ze sie przewroci to by sie polozyl... kiedy zlamala noge mialam mega wyrzut mimo ze to byl calkowity przypadek-mialam nie pozwolic jej uczyc sie chodzic? teraz kiedy ma 16 miesiecy i jest mega ruchliwa upilnowanie jej jest zajeciem dla 2 osob na pelny etat fajny bylby taki sabacik dogo- mamusiowy;)
  12. mam fotki w wieku jakos tak 3-4 lat z pieknym wielkim bandazem na głowie-spadlam ze schodów na podworko i trafilam głową w krawęznik od trawnika,rozbilam sobie łepetyne, miałam szycie i blizna została ciesze sie , ze z dziewczynami juz lepiej!!!
  13. o Chryste-dopiero teraz przeczytalam- [B]agaga,Lenka[/B]- dziewczyny trzymajcie się tam!!! Elza-po prostu rece mi opadły i majtki tez...rozumiem, ze Twoim zdaniem wiekszosc z nas nalezałoby odebrac dzieci w trybie interwencyjnym;) moje dziecko upadlo setki razy, złamało noge i zaliczylo gips nie majac jeszcze roczku-po prostu usiadla na pupie i nozka pekla jest ruchliwa jak owsik, ciekawa swiata i wiem ze jeszce wiele takich upadkow zaliczy.Licze sie z tym,nie trzymam jej pod kloszem,pilnuje bezpieczenstwa na ile to jest mozliwe, a wypadki chodza po ludziach i sa nieprzewidywalne
  14. ja sie nie moge doczekac tego etapu mowienia, to jest takie slodkie Tamara stanela na rozmiarze 80, tylko body wkladam większe bo miejsce na pieluchy zostawiam;) no to pozostaje mi czekac az jej przejdzie ten etap niejedzenia
  15. Ja tez mam taka silikonowa szczoteczke na paluch, Tamara bardzo lubi szczotkowanie, pewnie dlatego ze ząbki dalej jej wychodza i swedza dziasla;) ja mam z kolei problem z niejadkiem, moja corcia,ktora jutro konczy juz 15 mc!!!!! o ile wczesniej jadla chetnie i wszytsko tak teraz nie je praktycznie nic,sa dni kiedy potrafi funkcjonowac na np.centymetrowym gryzku chleba z maselkiem i łyzeczce zupy na kazda propozycje jedzenia mowi "nie", sama pokazuje paluszkiem ze chce np.owoc czy jogurt po czym wypluwa na podloge, wiec tylko u niej oczy jedza czasem staje na glowie żeby wymyslec co jej dać żeby zjadla, nawet to co wczesniej uwilebiala jak barszcz czy pomidorowke nie chce z drugiej strony na sile nie wpycham-pilnuje tylko żeby pila wode, energii ma za cale przedszkole, biega,jest wesola-tylko chuda jak przecinek bo juz tak z miesiac sie buntuje na jedzenie
  16. ja wszytsko i zawsze allegro-w sumie to ja nawet pieluchy i chusteczki czesto kupuje na allegro jak mi sie nie chce do marketu jechac;)
  17. [quote name='magdabroy']Ja do ostatniego dnia przed porodem śmigałam autem sama i nie miałam z tym żadnych problemów :)[/QUOTE] ja tak samo;) za to po porodzie -uuuuu, pierwsza jazda to byla masakra, z poduszka pod dupskiem
  18. zima na calego,moj maly bałwanek przeżył swój pierwszy raz na saneczkach;) [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/5318/dscf0646p.jpg[/IMG] [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/6439/dscf0638nn.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/5701/dscf0635nn.jpg[/IMG] [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/8063/dscf0629sv.jpg[/IMG] [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/3827/dscf0633xh.jpg[/IMG]
  19. [quote name='agnieszka32']Ja też go używałam do niedawna, dopóki nie okazało się, że fałszuje wyniki. Zośka miała ponad 39 stopni gorączki, a on pokazywał 36 stopni! Z resztą, wcześniej też podejrzewałam, że nie podaje prawidłowych wyników. Miałam go wyrzucić, ale skończył w paszczy Marusi (przez przypadek ;)). Teraz używam zwykłego elektronicznego, mierzę Zosi temp pod pachą i zawsze wynik jest prawidłowy (tak myślę, bo zgodny z moimi odczuciami co do temp dziecka).[/QUOTE] no widzisz czyli intuicja mnie nie zawiodla bo tez mi sie zdawalo ze falszuje wyniki!!tez wiecznie na nim jest 36,5 i 36, 8 a dziecko mi sie wydawalo rozpalone
  20. [quote name='jukutek']Agnieszka - polecam matę wodną: [URL]http://www.zabawkowicz.pl/zabawka/1170,aquadoodle---mata-do-rysowania.html[/URL] My mamy 4-kolorową i jest hit! pół dnia rysuje i nie interesuje się ołówkami, długopisami. Fajnym pomysłem są też wszelkie znikopisy. M. kredek używa jedynie w krzesełku i wie o tym. [/QUOTE] swietna ta mata, wlasnie zakupilam na allegro-ciekawe czy Tamarze sie spodoba;) kiedys dalam jej kredki,probowala cos tam rysowac po papierze ale bardziej to je łamała i gryzła-wiec z obawy ze polknie zabralam na razie, za to fascynowalo ja jak rysuje,mam nadzieję ze mata będzie trafiona!
  21. ja uzywam elektroniczny MICROLIFE a podczerwien do czoła,koszt w aptece okolo 120 pln i w sumie jest wygodny bo szybko i bezbolesnie ale nie mam zaufania do jego wynikow jakos tak,czasem wydawalo mi sie ze mala ma gorączke a na nim zawsze jest w normie.I w sumie sama nie wiem czy mam mu ufac czy nie... i ma jeszcze jeden mankament-jesli temperatura otoczenia jest zbyt niska to nie zmierzy sie nim temperatury ciała, akurat ja mam ogrzewanie centralne w domu, i raz zdarzyło sie noca ze nie bylo możliwosci uzyc termometra bo pokzaywal ze temp.w mieszkaniu jest zbyt mala
  22. mnie zawsze rozwalaja takie fotki-pies i male dziecko,Darianna wstawiala tutaj takie wyjątkowo piekne z seterami:) kiedys złapałam jeszcze taki obrazek [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/5499/dscf0403aaa.jpg[/IMG] [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/8839/dscf0404aaa.jpg[/IMG]
  23. ale mialy dzieciaczki radoche!!! co prawda Tamara poczatkowo zamiast prezentami zajela sie rozbieraniem choinki z bombek:))) ale na szczescie okazało sie ze prezenty pasują, strzelone w dychę, do dzis sie nimi bawi ochoczo tylko paskudny wirus z przeziebienia zmienil sie w zapalenie oskrzeli i świeta na antybiotyku,brrrrr ohydnym w smaku [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/9838/dscf0424aaa.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/6673/dscf0507nn.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/9685/dscf0471v.jpg[/IMG] wózeczek dla lalek dostała juz ze trzy miesiące temu w spadku po siostrzenicach moich i wozi w nim dwie lalki, buja,usypia, daje pić z butelki,przykrywa kołderką,szaleje z tym wózkiem po całym domu. wogole jest teraz w takim fajnym okresie ta moja córcia, ze wszytsko nasladuje,papuguje,pomaga-jak zrobi kupę to sama przynosi pieluchę i chusteczki,potem wynosi do kosza,sprzata, odkurza, kurze sciera, wrzuca ubrania do pralki, wyjmuje potem,scieli łozko,przygotowuje sobie kąpiel -to wszytsko jest tak zabawnie nieporadne ale urocze;) mniej uroczy jest etap zabawy wodą-wszędzie wynajdzie cos mokrego( byle tylko łapy zamoczyć) z szczegolnym upodobaniem psiej miski z wodą ale jest tak kontaktowa,taka bystra,ze szok,codzien mnie zaskakuje czyms nowym-psotami i wygłupami tez tu np.robi porzadki w szufladzie ze skarpetkami [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/41/dscf0517w.jpg[/IMG] chochlik: [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/7928/dscf0527nn.jpg[/IMG]
  24. ze swojego doswiadczenia moge poradzic jak wprowadzic do domu noworodka, moja coreczka ma w tej chwili 15 mc,mam kilkuletnia dobermankę najwazniejsze jest aby psa nie izolowac i nie robic akcji z pojawienia sie dziecka w domu, wszytsko musi byc naturalne. W naszym przypadku po moim przyjeździe ze szpitala z malutka "schowalismy" fotelik z dzieckiem -tzn wnieslismy ja drugim wejsciem do domu,TZ wypuscil psa z domu, ja wzięlam go na spacer, wybawilam-w tym czasie TZ przemycil dziecko do mieszkania tak że pies wracajac ze spaceru zastał nowego członka rodziny już na miejscu-więc nie był to w jego mniemaniu intruz. Pozwolilismy Zarze obwąchac dziecko, polizac,wyniuchac rzeczy-oczywiscie kontrolując sytuację.Poza tym zachowywalismy sie zupelnie naturalnie,tak jakby nic nowego sie nie zdarzylo.Faktem jest że pierwszych kilka dni byla podekscytowana,na kazde pisniecie dziecka leciala do łozeczka,brala udział w kazdej czynnosci, w kapieli, w przewijaniu-potem przywykla do tej sytuacji i tak sobie koegzystuja. jednoczesnie wazne jest żeby pies zrozumial ze to jest "szczenię" przywodcy stada czyli świętosc!!!!musicie juz teraz ustalic zdrowe relacje w rodzinie zanim malenstwo przyjdzie na swiat,pies musi byc podporzadkowany przewodnikowi- inaczej moze probowac wyeliminowac słaby element ze tak to nazwe, zeby nie utracic swojej pozycji w rodzinie.Jak to sie uda a pies jest zdrowy psychicznie to reszta sie sama ulozyly. co do hamrania na dzownek to moja suka szczeka jak oszalala na dzwiek dzownka i nie udalo mi sie tego jej oduczyc, jest zbyt impulsywna;)
  25. Sliczne fotki!!!Aniu-masz naprawde ładnego synka:) no wszystkiego co najlepsze z okazji I urodzinek dla Bartusia!!!!!! ja pisalam o plasterkach Aromactiv-u nas pomogły noca na zapachany nos, niestety katar ciągnie się Tamarze juz drugi tydzien i jest masakryczny,przechodzi w mokry kaszel ktorego dziecko nie umie wypluc-jakas fatalna ta infekcja bo ja tez ją zlapalam i nie moge sie pozbyc:( te kapcie to dobry pomysl, ja tez ubieram takie w domu małej bo nie chciala nosic butow a teraz caly czas chodzi w takich tekstylnych z zapietkiem sztywnym po domu i problem z nietolerancja butow sie skonczyl, rano sama przynosi żeby jej wlożyc-teraz gorzej jej sie chodzi boso, bo sie slizga;)
×
×
  • Create New...