Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. Dawno temu zalozylam ten wątek z podobnym problemem i wg mnie to kwestia wieku.U mnie problem sam Sie rozwiązal wraz z dorastaniem psa,Teraz moja sunia ma już 6,5 roku,wyrosła na mądrą,ogarnieta,posluszna dobermanke także uzbroj Sie w cierpliwość i konsekwencje a będziesz Sie cieszyć takim psem Jak ją:)W miedzyczasie zostałam mamą i przechodzilam okres odpieluchowania z moja obecnie prawie 3 letnią córeczka i było dokladnie Jak wcześniej z Zara:)cierpliwość,konsekwencja,pokazywanie o co biega i zarówno szczeniaki Jak i mały człowiek wcześniej czy później zajarzy
  2. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Piękne chustowe dzieciaczki!!!:) My w przyszłym tyg idziemy na zajęcia adaptacyjne do przedszkola - średnio pojmuję co to za adaptacja 2 miesiące przed , no , ale....;)[/QUOTE] ja bylam juz z Tamara na dniach otwartych w naszym przedszkolu na poczatku czerwca-daleko nie mamy bo przedszkole mam jakies 200 metrow od domu;) w sumie polegalo to na tym, ze dzieci mogly normalnie bawic sie z dziecmi przedszkolnymi,isc na ich plac zabaw,bawic sie zabawkami,no w zasadzie robic wzytsko to co dzieci w przedszkolu-z tym ze nie byly to takie zajeci zorganizowane a jakby czas wolny na zabawe w przedszkolu,obejrzalysmy te mini-kibelki,nawet Tamara skorzystala;) tyle tylko,ze byly caly czas z rodzicami byly,tzn pod opieka rodzicow mozna bylo pogadac z przedszkolankami,popatrzec -w sumie nic specjalnego jak dla mnie dla dziecka taki plus,ze wie teraz jak wyglada przedszkole od wewnatrz,ze sa tam zabawki,gry,ksiazeczki,ze duzo dzieci Tamara nie moze sie ogolnie doczekac kiedy bedzie juz tam chodzic,wspomina co tam robila i widziala-ale z zajec otwartych po poltorej godzinie chciala juz isc do domu,wiec mysle ze we wrzesniu tak fajnie nie bedzie ale to bylo przedszkole publiczne, a czytalam ze Batka dajesz do prywatnego-moze tam zajeci adaptacyjne sa inne, nie wiem:)
  3. [quote name='Litterka']A tu znalazłam coś dla wszystkich Mam obecnych i przyszłych: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/1116/007834811150dab4med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] W 100% prawdziwe:) Nawet te resztki z obiadu i Kawa na zimno:-)
  4. [quote name='magdabroy']A że tak zapytam: oprócz atestu dopuszczającego do ruchu, to co on ma? Bo ani super opinii w necie o nim nie znalazłam :shake: Ani w testach ADAC go nie ma :shake: A niska cena, to za mało, żeby fotelik był dobry. Fotelik ma być przede wszystkim bezpieczny, a cena to sprawa ostatnia jaką biorę pod uwagę.[/QUOTE] Z ust mi to wyjelas... Maxi Cosi Rodi ma dobra cene I dobre wyniki w testach,biore go pod uwagę powaznie,zwlaszcza w wersji Air Protect jest fajna stylistyka.Korci mnie bardzo Recaro,ale cena jest juz wiekza.Jeszcze musze Romera oblukac,bo tez dobrze stoic testowo.
  5. [quote name='magdabroy']Dziewczyny, czy któraś posiada fotelik MAXI COSI Rodi xp?? Zostałam zmuszona kupić kolejny fotelik, ze względu na mój powrót do pracy za kilka dni. Nie chciałam się pakować w kolejny w przedziale wagowym 9-18kg i kupiłam 15-36kg. Opinie ma w necie dobre, firma dobra ;) Z tego co teraz mam MAXI COSI Tobi jestem bardzo zadowolona :) Jestem ciekawa, czy z tego też będę ;)[/QUOTE] tez jestem ciekawa opinii bo powoli przymierzam sie do zmiany fotelika,jednak nie bede sie z tym spieszyc [B]magdabroy[/B]-a u Ciebie nie za wczesnie na przesadzanie dziecka jeszcze?wagowo juz ma te 15 kg? ja mialam juz jakis czas temu chec na kupienie tego 15-36 bo wydawalo mi sie, ze nasz 9-18 robi sie za maly ale jak poczytalam opinie specjalistow o przesadzaniu za mlodych dzieci to sie wstrzymalam.Teoretycznie z tego co poczytalam nalezaloby jak najdluzej wozic dziecko w mniejszym przedzialowo foteliku,najlepiej do tych 18 kg albo do 4 lat. Dla mnie jest nierealne bo mam wysoką coreczkę i mysle ,ze wystawalby jej glowa;)ale powozimy sie w tym mniejszym do oporu. Latem jak Tamara ma na sobie malo ubran to spokojnie sie zapina jeszcze w tym a do 15 kg jej jeszcze daleko mimo ze ma 2 lata i 9 miesiecy. ja ogolnie mam schize na bezpieczenstwo dziecka w foteliku.Niedawno pojechalysmy z kolezanką do ZOO z moją coreczką i jej corka-mlodszą od mojej o rok czyli tak okolo teraz 1,5 roczną.Pojechalysmy moim samochodem i przepiela swoj fotelik,po czy wpiela mala zostawiajac jej zupelnie luźne pasy.Na moje pytanie,czy n ie zaciaga pasow odpoiwedziala, ze nie -bo dziecku bedzie niewygodnie i nie bedzie moglo sie ruszyc!!!!rownie dobrze mogla ja posadzic na siedzeniu bez fotelika, efekt bylby taki sam... powiem szczerze,ze zgroza mnie ogarnela i mialam ochote powiedziec,ze nie jade w takim razie i nie biore odpoiwedzialnosci za źle zapiete dziecko.Juz mialam na koncu jezyka wyklad o tym jak powinny byc zapiete pasy,ze nie moze byc zadnego luzu ale ugryzlam sie w jezyk.A chwile pozniej jak juz ruszylam wyciagnęla ciasteczka,zeby sobie dzieci pojadly w czasie drogi.Wtedy juz nie zdzierżylam bo nigdy nie daje jesc ani pic malej podczas jazdy.Daleko mi od nadgorliwej mamy ale na pewne rzeczy jestem uczulona po prostu.
  6. ja kupilam poczatkowo 3 w 1 ale uzywalam z niego tylko glebokiego,jako spacerowkę uparlam sie na trzykolowca typu jogger z wielkimi pompowanymi kolami-taki trojkolowiec super sie sklada,inaczej niz czterokolowce.Na moje wiejskie drogi jest super,tylko nieskrętne kola wkurzaly mnie np.między polkami sklepowymi.Dodatkowym plusem takiego duzego wozka jest to ze stracza na dlugo,moja niespelna trzylatka jeszcze czasem sporadycznie nim jeździ,jak nie chce mi sie ją holowac na pieszo a samochodu nie warto brac to pakuje ją w wozek.I miesci sie sopokojnie, w przecwienstwie do malych wozeczkow ktore starczaja na krotko.
  7. czas tak zapieprza ze az mi trudno uwierzyc, ze tak niedawno przezywalam tak jak najmlodsze stazem mamy na tym watku kolki,pierwsze usmiechy i pierwsze kroczki a moja corka ma juz 2 lata i 8 miesiecy a we wrzesniu bede przezywac 1 dzien w przedszkolu.Szok:) [IMG]http://i1032.photobucket.com/albums/a406/lala-9/IMAG2179a_zps6f338222.jpg[/IMG] [IMG]http://i1032.photobucket.com/albums/a406/lala-9/IMAG2224a_zps9123fa9b.jpg[/IMG] a wczoraj razem z Tamarką podczas wizyty w ZOO oblaskawilysmy tygrysa;) [IMG]http://i1032.photobucket.com/albums/a406/lala-9/IMAG2189a_zps477a19db.jpg[/IMG]
  8. zapraszam do zajrzenia na moj dzieciowy bazaro: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253035-Dziecinny-dla-ND-do-21-05-OPEN-%29[/url]
  9. [quote name='Majkowska']I co , jeździł w wózku bez pasów? Kinka chce wstawać, ochrzaniam regularnie dziadków bo pozwalają jej stać i ona sobie tak jedzie. Dla mnie pasy muszą być, tylko ona dostaje autentycznych spazmów...[/QUOTE] moja Tamara chyba nigdy nie miala w wozku ani glebokim ani spacerowym zapietych pasow,:)
  10. ja tak jak pisalam odstawilam pieluchy zeszlego lata, Tamara miala wtedy niecale 2 lata i uzywalismy juz tylko na noce i na wyjazdy-teraz na wyjazdy staram sie tez juz nie uzywac i mniej wiecej w tym czasie byly etapy np.tygodniowe kiedy Tamara tak jakby zapominala albo celowo zaczynala znow sikac w majtki.Ale wtedy nie odpuscilam,przebieralam ja za kazdym razem od stop do glow, upominalam i po takim tygodniowym buncie czy regresie znow zaczynala wolac na nocnik.Teraz jest zasadniczo samoobslugowa, sama sie rozbiera do sikania, sama sie ubiera potam ale nadal zdarza nam sie w zabawie,ze zapomni i sie zleje.Takze [B]magdabroy[/B] cierpliowsc,cierpliwosc-przebieraj ,tlumacz,badz uparta i nie zrazaj sie. ja bym nie odpuscila w kazdym razie-ja przebieralam i po 5 i po 6 razy ale sie zaparlam i oszczedzilam na pieluchach przez ten czas miliony;) co do fotelika-mam Romer King Plus,sugerowalam sie gwiazdkami w testach, w gre wchodzily tylko te od 4 w gore.Jest fajny ale mam wrazenie, ze pasy sajuz za krotkie i mam problem czasem zeby wpiac dziecko.Tamara jest chuda i wysoka, ma dlugie nogi i tulow i chyba przez to.Zaczynam sie juz rozgladac za nastepnym ale wagowo Tamara nie ma 15 kg, wiekowo tez za mloda wiec sie jeszcze przemeczymy conajmniej do 3 urodzin w tym.
  11. Ja tez w zeszle lato sie zawzielam I uzywalam pieluch tylko do spania I na dluzsze wyjscia,web.samochod.I w sumie z wpadkami oczywiscie do Dzis Tak jest.Tamara sama sie rozbiera i podciaga potem majty,takze generalnie jest samoobslugowa no poza podtarciem tylka:) Od jakiegos czasie pilnuje zeby przedlozyc wysciem z domu sie wysikala i juz na spacery nie zakladam pieluch tez.W sumie tylko noc.Od wrzesnia bedzie w przedszkolu wiec mam nadzieje ze calkiem odstawimy.
  12. Ja tez w zeszle lato sie zawzielam I uzywalam pieluch tylko do spania I na dluzsze wyjscia,web.samochod.I w sumie z wpadkami oczywiscie do Dzis Tak jest.Tamara sama sie rozbiera i podciaga potem majty,takze generalnie jest samoobslugowa no poza podtarciem tylka:) Od jakiegos czasie pilnuje zeby przedlozyc wysciem z domu sie wysikala i juz na spacery nie zakladam pieluch tez.W sumie tylko noc.Od wrzesnia bedzie w przedszkolu wiec mam nadzieje ze calkiem odstawimy.
  13. Agaga21,te nasze dziewczyny jakos Tak caly troche podobne sa.Chyba przez te jasne wlosy I podobne fryzurki:)
  14. Ja tez w zeszle lato sie zawzielam I uzywalam pieluch tylko do spania I na dluzsze wyjscia,web.samochod.I w sumie z wpadkami oczywiscie do Dzis Tak jest.Tamara sama sie rozbiera i podciaga potem majty,takze generalnie jest samoobslugowa no poza podtarciem tylka:) Od jakiegos czasie pilnuje zeby przedlozyc wysciem z domu sie wysikala i juz na spacery nie zakladam pieluch tez.W sumie tylko noc.Od wrzesnia bedzie w przedszkolu wiec mam nadzieje ze calkiem odstawimy.
  15. Polecam avent isis,nie jest najtanszy co prawda ale bardzo dobry
  16. ja zacytuje sama siebie z tego watku sprzed 2,5 roku kiedy przyjechalam ze szpitala z noworodkiem;) "jako wlascicil psa-mordercy (dobermana)nasluchalam sie wiele przed powrotem z dzidziusiem ze szpitala, o dziwo na oddziale byla jedna polozna-psiara i do tego dobermaniara i byla chyba jedyna osoba, ktora nie dziwila sie ,ze nie pozbylam sie psa:smile:jeszcze dostalam od niej wiele cennych rad.Nie ukrywam, ze sama balam sie reakcji mojej suki bo jest ze mna bardzo zwiazana a dobki to mega zaborcze psy.Do tego ogromna sila fizyczna i impulsywnosc,moja suka to taki zywy 40-kg taran. Pojechalismy do domu, najpierw drugim wejsciem TZ wniosl nosidelko z dzieckiem do domu i "schowal"tak zeby pies nie widzial a potem wypuscil Zare do mnie, zeby sie mogla nacieszyc i przywitac, poskakac, wzielam ja na krotki spacer, nie widziala mnie kilka dni, wiec szalala ze szczescia.Jak spuscila troche energii wrocilysmy do domu. w tym czasie dziecko zostalo przeniesione do salonu i jak wrocilysmy z spaceru pozwolilam obwachac i polizac mala, oczywiscie kontrolujac psa. Pierwszy dzien i noc byly masakryczne, bo na kazde pisniecie i zakwilenie stala na bacznosc przy łozku a pozwolilam psu spac w sypialni jak zawsze, zeby nie czula sie odrzucona i zazdrosna.I spi z nami caly czas, jednak zastawiamy jej bezposredni dostep do kolyski bo nigdy nie ufam żadnemu psu w 100%. Powoli sie wyciszyla, obecnie nadal jest bardzo zainteresowana dzidzia, asystuje przy przewijaniu, karmieniu,abosolutnie nie jest izolowana,sprawdza gdzie jest malenstwo po powrocie ze spaceru. Musialam ja troche ustawic, żeby zrozumiala ze dziecko to rzecz swieta (kiedy byla zbyt nachalna dostawala z lokcia albo byla odsylana na miejsce)ale jednoczesnie celowo to ja chodze z nia na spacery, to jest chwila tylko dla nas, zeby wiedziala ze nadal jest bardzo wazna. Widze, ze nadmierna ekscytacja juz jej minela,wyluzowala sie i zachowuje sie jak przed przybyciem dziecka do domu. Pewnie za chwile bedzie miala urojona ciąze bo nosi swoja pilkę-dziecko i duźda:smile:" nadal mam dziecko w calosci,psa tez wiec chyba poszlo nam calkiem dobrze mimo ze balam sie tych relacji psio-dzieciowych.Nazwalabym to obecnie szorstką miloscia miedzy 2-latka a dobermanem:)
  17. [B]agaga[/B]-sliczna dziewczynka z Lenki,ma uroczy usmiech:) a ja pokaze moja Tamarkę, ma teraz rowno 2,5 roku i niezly z niej gagatek,nie dajcie sie zwiesc wygladowi niewiniątka;) [IMG]http://i1032.photobucket.com/albums/a406/lala-9/IMAG2056aa_zpsb3891020.jpg[/IMG] [IMG]http://i1032.photobucket.com/albums/a406/lala-9/IMAG2118aa_zpsda6f9617.jpg[/IMG] [IMG]http://i1032.photobucket.com/albums/a406/lala-9/IMAG2141aa_zps5f964523.jpg[/IMG] [IMG]http://i1032.photobucket.com/albums/a406/lala-9/IMAG2008aa_zps622aab6a.jpg[/IMG] [IMG]http://i1032.photobucket.com/albums/a406/lala-9/DSCF2246aa_zps2727bbf3.jpg[/IMG]
  18. taaaaa najpierw trzesiesz sie., czy dziecko przyjma do zlobka, potem czy do przedszkola-u mnie na wsi sa az dwa przedszkola:publiczne i unijne a i tak sie trzese czy Tamare przyjmą do ktoregokolwiek....jak sie nie dostanie to sie zalamie,bulic za prywatne kilka stow miesiecznie to jakas masakra i dziwia sie, ze malo dzieci sie rodzi;)
  19. my mamy AVENTA juz chyba z poltora roku w uzyciu kapie minimalnie, trzeba naprawde niefortunnie nim rzucic albo metodycznie potrząsac dziobkiem w dol-na co moje dziecko wpadlo juz dawno temu -:)
  20. [quote name='modliszka84']Sybel - dzięki za info odnośnie żłobka. Byłam u siebie i zapisy od 15 kwietnia do 15 maja. Ciekawe czy nam się uda...[/QUOTE] a w ktory żlobek celujesz? mojej kolezanki corka od 5 mc zycia chodzila do tego na Curie-Skłodowskiej i bardzo byli zadowoleni
  21. No wlasnie,nasza opieka medyczna do bani,chociaz ja nie narzekalam w ciazy-ale ccwszedzie za kase I prywatnie chodzilam,poza porodem ale I ten mialam z opieka wujka,wiec traktowano mnie naprawde super na porodowce. Ale moja przyjaciolka urodzila niedawno synka w Londynie I dziecko wyszlo z porodu z uszkodzona glowka.Oczywiscie takimi *******ami nikt Sie tam nie przejmuje I mlody na leczenie I diagnozy przyjezdza do Polski.A w ciazy jako mowila zajmowaly Sie nia tylko hinduskie polozne ktore nawet pop angielsku nie zap bardzo mowia.
  22. Tamara codziennie budzi Sie o 6.30,maestro zegarka nie trzeba ustawiac.spac chodzi o 20.00 I te godziny kiedy Spi to sa moje jedyne wolne chwile. Moja tez mega wpadkowa,a ile radosci Teraz;))) W tym tygodniu skladam papiery do przedszkola I pozostaje mi tylko liczyc na cud,ze Sie dostaniemy.
  23. [quote name='modliszka84']To i my się pochwalimy że 5 marca przyszedł na świat nowy dogomaniak - Gabryś ;) [IMG]http://imageshack.com/a/img62/830/93at.jpg[/IMG][/QUOTE] [B]Agnieszka,[/B] wielkie gratulacje!!!!chowaj kawalera przystojniaka,wiesz im wiecej w Pabianicach fajnych chlopakow tym moja Tamarka bedzie mogla bardziej przebierac hihi:))) [B]furciaczek[/B] Tobie gratuluje fasolki,tez rodzilam we wrzesniu, do ostatniego weekendu przed porodem biegalam po lesie z dobermanem taka byla piekna pogoda:)
  24. ja wrocilam do pracy jak Tamara miala skonczone 8 mc, bo tez wykorzystywalam mase zaleglego urlopu z poprzednich lat.Przez 16 mc pracowalam na 7/8 etatu czyli 7 h dziennie bo sam dojazd autem do domu to dla mnie godzina w jedną strone,pare mc temu wrocilam juz do calego etatu na pelne 8 h i naprawde nie bylo źle, jako pracująca mama mialam przynajmniej odskocznie psychiczną od takiego marazmu siedzenia z maluchem w domu.Od wrzesnia mloda mam nadzieje bedzie juz w przedszkolu wiec wogole lajcik;)
  25. [quote name='Sybel']Monia, ja rodziłam bez. I do tej pory twierdzę, ze mogę dziecko spokojnie urodzić bez znieczulenia, ale borowania bez znieczulenia nie przeżyję :D Kwestia, jaki kto ma próg bólu i sposób odbierania. Tyle, ze ja się nie namęczyłam, skoro od odejscia wód poprzez skurcze aż do wydania na swiat mojego Nazgula minęły niespełna 3h. Zobaczymy oczywiście, co będę mówić tym razem, jak sie Wiedźma pojawi :) I ile to potrwa... Ja prosiłam o gaz, ale mi go nie dali, bo "za wcześnie", a kwadrans później było już za późno na cokolwiek. Najgorzej bolało szycie, bo mi pan doktor szanowny nie raczył poczekać, aż miejscowe zadziała i szył na żywca :| No wtedy to darłam ryja, jakby mnie mordowali :)[/QUOTE] ja dokladnie tak samo:) u dentysty nie dam sie dotknąc bez znieczulenia ale przezylam porod naturalny bez jakiegokolwiek znieczulenia bo jak zaczelam juz rodzic to poszlo tak szybko ze nie zdązyli mi dać a od rozpoczecia akcji porodowej do konca trwalo to 17 godzin, cierpialam tylko przez ostatnie 1,5 h jak po oksytocynie mnie wzięlo ja chcialam nawet cc poczatkowo ale potem cieszylam sie, ze jednak rodzilam naturalnie-co ciekawe podczas mojego kilkunastogodzonnego pobytu na porodowce 90% ciąż bylo konczonych naturalnie az się lekarze dziwili:)
×
×
  • Create New...