Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. [quote name='engelina_88'] A teraz pytanie do pracujących mam. Jak wyglądał wasz powrót do pracy po macierzyńskim? Czeka mnie to za kilka dni i jakoś do tej pory ciężko mi się z tym pogodzić... :([/QUOTE] engelina, nie jest tak żle jak sie wydaje;) wrocilam do pracy jak Tamara skonczyla 8 mc, wykorzytsalam po macierzynskim jeszcze troche zaleglego urlopu wypoczynkowego z kilku lat wiec juz taka bardzo malutka nie byla.Pracuję 7 godzin dziennie bo korzytsam jeszcze z godziny na karmienie, wiec poza domem jestem okolo 8 godzin z dojazdem wlacznie.Przed powrotem przegladalam fora czytając doswiadczenia innych mam, ktore wrocily juz do pracy i juz wiedzialy jak to jest bo bardzo sie baalam tego momentu i nie wiedzialam czy sobie poradzimy. Najbardziej martwil mnie fakt, ze dziecko bedzie tęsknic i rozpaczac ale w czasie kiedy jeszcze siedzialam z nia w domu tez wychodzilam czasem na jakies 3 godziny.Wiec dla malej nie byl to taki szok bo przezwyczajalam ja jzu wczesniej ze mama czasem znika, nawet idąc z psem na dluzszy spacer.No i nie bez znaczenia jest fakt, ze opiekuje sie nią moja mama wiec ja mam pewnosc, ze dziecko jest w dobrych rekach;) nie ukrywam, ze z przerazeniem myslalam o pierwszym dniu w pracy, o zostawieniu malej.Fakt -pierwszy miesiac byl cięzki, myslami bylam caly czas przy dziecku,robilam jakies durne błedy w pracy, cięzko mi bylo sie ogarnąc, dzwonilam (i do dzis dzownię) z pracy dwa razy co najmniej żeby sprawdzic co u niej ale generalnie jest ok.Okazalo sie ze Tamarka szybko zalapala ten rytm.Rano przed wyjsciem ubieram ja, bawimy sie chwilkę- moj makijaz i wybranie stroju zajmuje mi teraz 10 minut w porywach bo na wiecej juz nie ma czasu;)Potem odprowadza mnie do drzwi,dajemy sobie buziaka, patrzy jak wsiadam do samochodu robiąc mi pa pa, cala ubawiona i usmiechnieta wiec chyba źle nie jest.Niektore moje kolazanki musza wymykac sie z domu chylkiem bo ich dzieci wpadaja w histerię i spazmy, dlatego tak mnie cieszy fakt ze u mnie jest inaczej.Czasem zdarza sie, ze po weekendzie jest troche gorzej, mala nie chce mi zejsc z rąk przy wyjsciu ale zawsze jakąs ja przekonuje ze mama musi wyjsc i nie placze. podczas mojej nieobecnosci zachowuje sie normalnie, je, spi,chodzi na spacerki, bawi sie, nie rozpacza i nie przezywa.Pierwszy dzien byla smutna ale z kazdym dniem bylo lepiej ale teraz to juz dla niej normlanosc, ze mama wychodzi a potem wraca. jak przyjezdzam to sie cieszy bardzo bardzo, przytula sie, jemy razem obiadek-to juz taki rytual, no i do spania juz spedzamy czas razem. staram sie nie miec wyrzutow sumienia, bo w domu kazda sekunde poswiecam dziecku a pracowac chce i lubie. Co więcej w pracy odpoczywam hihi bo w domu nie mam ani chwili dla siebie a w biurze nadrabiam zaleglosci internetowe i towarzyskie, robie zakupy etc;) takze Engelina głowa do góry, zobaczysz nie taki diabel straszny!!!
  2. Zosia wyglada jak aniołek z tymi blond lokami:) i taka juz duza, powazna! ja jutro ide na szczepienie z Tamarą wiec zwazymy sie i zmierzymy.Ciekawa jestem ilez kilo dzwigam;)
  3. Bartus jaką ma fryzure szałowa:) Lenka ubawiona po pachy jak widzę:) ewach świetna fotka! ja sobie wolalam darowac balagan z dynia i tak moja corcia robi codziennie taki bajzel jak cale przedszkole hihi: juz nie mamy gipsu i Tamarka skonczyla tymczasem 13 miesiecy.Coraz z niej bardziej komunikatywna dziewczynka,a niegrzeczna jak diabli, psoci z premedytacją i smieje sie nam w nos z swoich psot tu z mamusia na placu zabaw,koło którego nie mozemy przejsc nigdy obojętnie [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/1193/dscf0121as.jpg[/IMG] i kilka portrecikow [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/8929/dscf0333l.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/5474/dscf0220aa.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/5783/dscf0289a.jpg[/IMG][IMG]http://img28.imageshack.us/img28/7783/dscf0315r.jpg[/IMG]
  4. wow,Lenka jest szybka dziewczyna:))) pogratulowac!!! Tamara nauczyla sie chodzic na gipsie tymczasem;)
  5. [FONT=&quot]garsc wiesci od Hadarka: Hadar kocha swoja rodzine z wzajemnoscia a najbardziej dzieci, ktore sa zachwycone tym, ze chętnie sie z nimi bawi bo poprzednia suczka w rodzinie nie przepadala za dziecmi poza tym nabrał złych nawyków, kradnie ubrania, buty i jedzenie ale nikt sie na niego nie gniewa za to,ma regularne spacerki oraz bieganie i jak widac czuje sie jak ksiąze Hadar-sybaryta;)[/FONT] [IMG]http://imageshack.us/a/img138/1351/img00940201203232057.jpg[/IMG]
  6. [IMG]http://imageshack.us/a/img252/8083/pict0107b.jpg[/IMG]
  7. Dibo pozdrawia: [IMG]http://imageshack.us/a/img252/3073/pict0106c.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Sybel']Engelina, ale masz Gwiazdę :D A w ogóle to dziś myślałam, ze padnę. Postanowiliśmy pójść we trójkę do sklepu ze sprzętem dla dzieci, żeby zobaczyć, jak wygląda sprawa drugiego fotelika, albowiem Wit zaraz z pierwszego wyrośnie. Pomijam fakt, że taki, który by nam jako tako pasował, kosztował 900 zł, a ideał 1700, bo były przekręcane tak, że można jechać tyłem lub przodem. Sprzedawca, jak się dowiedział, ze Wit wczoraj skończył 4 miesiące, aż kolegę zawołał, zeby ten zgadł wiek (i od razu gość trafił :P ). Generalnie panowie powiedzieli, że jeszcze miesiąc może Wit w maxi cosi city pojeździ, jak go odpowiednio ułożyć, bo wtedy główce troszkę do wystawania brakuje... No i odpowiedni wiek na zmianę fotelika to 9 miesięcy, a nie 4-5, no ale co zrobimy. Wit mierzy 70 cm, no to obciąć mu stopy? Poza tym Jaśnie Pan siedzi. I nie pozwoli się położyć. ON BĘDZIE SIEDZIAŁ i niech nikt nie próbuje zmieniać jedynego właściwego porządku rzeczy :D Osioł jeden (Zupełnie jak tatuś :siara: )[/QUOTE] ja czytalam ze dlatego dziecku nie powinno sie zmieniac fotelika przed ok.9 mc zycia na wiekszy (tzn na taki w ktorym jest w pozycji siedzacej)poniewaz mięsnie karku i szyi ma na tyle słabe wczesniej, ze przy zderzeniu ...tu nastapil tak sugestywny opis co sie dzieje z karkiem dziecka, ze mimo ze Tamarce bylo ciasno w kolysce zaparlam sie i do 9 mc w niej jeździla. teraz mamy Romer King Plus, troszke kosztuje ale jest estetyczny, ma swietna opinie i co dla mnie najwazniejsze 4 punkty w ADAC [B]engelina[/B]-sliczna córunia:) Tamarka radzi sobie o dziwo nieźle, nawet chodzi na tym gipsie trzymając sie mebli, tyle za łatwo wtedy stracic rownowage i musze jej pilnowac jeszcze bardziej czujnie:(
  9. [quote name='agaga21'] zdaję sobie sprawę, że nie uchronię jej niestety przed upadkami, już widzę, że ryzykantka jest.mam nadzieję, że nie upadnie tak niefortunnie jak wasza tamarka. na prześwietleniu coś wyszło?[/QUOTE] no niestety wyszlo...od soboty Tamara ma nozkę w gipsie.Ku przestrodze, wydawalo sie ze niewinnie upadla na pupe podczas prob chodzenia trzymajac sie sciany.Na pogotowiu lekarz dyzurny obejrzal wg mnie spuchnięta i czerwoną nozkę, uznal mnie zapewne za rozhisteryzowaną matkę, ktora zrobila z igly widly,uspokoil, kazal wracac do domu-bo to tylko naciągnięty miesięn, on zadnej opuchlizny nie widzial,kazal obserwowac tylko. Po tygodniu kiedy nie bylo zadnej poprawy, dziecko kulalo i przestalo chodzić na dwoch nozkach-poza tym zadnych objawow bolesnosci-dla pewnosci poszlam prywatnie do chirurga dzieciego ot tak dla uspokojenia.Po wizycie kazal przyjechac z dzieckiem do szpitala, w ktorym pracuje na dyzur .Zrobilismy zdjęcie rtg mimo ze Tamara szalala po szpitalnym korytarzu i nie wygladala jakby coś jej dolegalo.Na zdjeciu wyszlo gojace sie złamanie nozki,niestety poniewaz goilo sie w ruchu nie do konca wlasciwe i w efekcie mala dostala gipsowy bucik do kolana na dwa tygodnie. po prostu zalamka, dwa tygodnie dziecko funkcjonuje ze zlamaniem nogi przez debila z izby przyjec na pogotowiu,ktory zbagatelizowal i nie uznal za stosowne zlecic zdjecia.Cale szczescie ze to nie boli, tylko przy obciązaniu.Ponoc u malutkich dzieci takie bezobjawowe zlamania wcale nie sa rzadkie.Ta nozke mozna normlanie dotykac,jest ruchoma,nie widac żeby bolala a jednak jest zlamana.
  10. [B]agaga[/B],super !!!!!tylko pilnuj jej teraz, bo niestety moja Tamara po niewinnym upadku nadal ma problemy z nózka.Oszczedza jedna nozke, kuleje,wczoraj bylismy w koncu prywatnie u chirurga dzieciecego,ktory wcale mnie nie pocieszyl bo powiedzial ze widzial u dzieci bezobjawowe złamania konczyn i mimo ze chcialam tego uniknąc kazal bezwzględnie zrobic zdjęcie tej nozki. a przeciez bylam z nia na pogotowiu zaraz po wypadku i ten jelop z izby przyjęc odeslal nas do domu co do mowy to Tamara bardzo swiadomie naduzywa słowka "nie":megagrin::megagrin:, poza tym nazywa tez swiadomie osoby-mama, baba,dada, do psa woła cos na kształt jej imienia,tzn zamisat Zara woła "jaja" czy jakos tak.I bardzo ładnie pyta "a to to to to?" (w wolnym tłumaczeniu "a to co to jest?")takim smiesznym cienkim głosikiem.Mowi też "mniam mniam" jakchce cos jeśc.A cała reszta mowy to raczej po chińsku idzie;)
  11. chyba tak byloby najlepiej wysle info o suni do jeszcze jednej osoby bo nie wiem czy o niej wie
  12. Nadzieja dobermana jako grupa praktycznie juz nie istnieje, więc raczej nie pomozemy.Nie ma ani DT ani kasy, kazdy cos tam robi na wlasna reke ale dzialalnosc fundacji tkwi w zawieszeniu. a forum rasowe jak to forum rasowe zajmuje się glownie wystawami i hodowla, rzadko tam jest jakas realna pomoc dla psow w typie, smutne ale prawdziwe
  13. [quote name='obraczus87']A czy któraś z Was używała Bobotic?? [URL]http://www.bobotic.pl/[/URL][/QUOTE] uzywalam pozniej jak teoretycznie kolki minely ale mloda miala okropne wzdęcia brzuszka nad ranem codziennie i przyznam ze jak dla mnie mial lepsze efekty( tzn przynajmniej widac bylo efekt )niz sab simplex, ktory u nas wogole nie dzialal
  14. ja dawkowalam 15 kropli faktycznie przed kazdym cyckowym karmieniem
  15. gratuluje Ronja!!!!moja corcia urodzila się 25.09 tylko rok wczesniej;) jak ma na imie synuś oficjalnie?
  16. no to Zosi pogratulowac!!!!! moja tez bardzo ruchliwa,normalnie cyborg na sekunde nie nie ustaje najwieksze zainteresowanie budza w niej ksiązeczki, normalnie odkąd oczy otworzy do zasniecia przynosi nam swoje ksiązeczki, wtyka do rąk,ogląda i kaze sobie "czytac" tzn opowiadac obrazki w ksiązeczkach-Wasze bąki tez tak maja? A w piątek wieczorem przezylam horror,wyladowalismy na pogotowiu, po tym jak Tamara przewrócila sie na pupe na posadzke ale podwinela jej sie przy tym nózka i przez blisko godzine tak wyła, ze nie bylismy w stanie jej uspokoic. początkowo myslalam ze histeryzuje ale potem cos mnie tknelo i zdjelam skarpetki a tam czerwona,spuchnieta i gorąca nózka, to w auto i na izbe przyjęc do ortopedy.Lekarz stwierdzil, ze naciagnela sobie coś w nózce, kazal obserwowac i do dzis widac ze boli ja przy stapaniu, bo kuleje i oszczedza ta stopke.Ale psoci i rozrabia jak zwykle;)
  17. he he swietny:))) Tamara ma identyczne te dwa gorne zęby tzn w takim samym stadium rozwoju że tak powiem;) ja chyba dzis zrobie pierwsze postrzyzyny bo Tamara ma fryz jak enerdowski piłkarz:z przodu krótko, z tyłu długo:megagrin:
  18. dziekujemy za życzenia:) skupiona jubilatka oczywiscie chora z glutem do pasa;) [IMG]http://imageshack.us/a/img152/7223/dscf9956.jpg[/IMG] z mama;) [IMG]http://imageshack.us/a/img688/11/dscf9984a.jpg[/IMG]
  19. i stało się, moja córeczka skończyła wczoraj roczek:tort::new-bday::BIG: od Babci był torcik: [IMG]http://imageshack.us/a/img805/305/dscf9927aaz.jpg[/IMG]
  20. [B][COLOR=#000000]Olka[/COLOR][/B],gratulacje!!! sliczna córa:)
  21. [quote name='Sybel']Ronja, 99,9% porodów to nie jest aż taki horror, serio. .[/QUOTE] dokladnie, tez sie tak nakręcalam a okazalo się ze owszem nie jest to przyjemnosc a idzie przezyc;)boli jak sk...ale jesli masz szczescie jak ja bo rodzilam tylko 1,5 godziny to boli krótko hihi teraz mam kolezankę która rodzi za 3 tygodnie i jest tak okrutnie przerazona porodem ze cięzko jej sluchac.Panika, panika i jeszcze raz panika!Jak sie okazalo ze nie zrobia jej cesarki bez mocnych wskazan lekarskich(bo to ze ma 37 lat, pierwsze dziecko, hemoroidy etc itp wysmiali w szpitalu) to jest w takiej panice ze szok.Probuje jej tlumaczyc ze tez mialam takie podejscie, ze tylko cesarka,ze nie dam rady urodzic naturalnie, a jak juz lezalam na porodowce i patrzylam na rodzace przede mna babki to bylo mi wszytsko jedno jak byle szybciej;)a po wszytskim sie cieszylam, ze jednak poszlo naturalnie takze Ronja spokojnie co ma byc to będzie ale mysl pozytywnie:)))
  22. [B]ewachw[/B] gratuluje synka, z Leny dobra opiekunka jak widać!!! teraz z perspektywy prawie roku od narodzin mojej córeczki jak patrze na zdjęcia noworodkow to nie moge uwierzyć że byla taka sama jeszcze tak niedawno i jak ten czas szybko minąl:)
  23. gratulucję córeczki [B]Paja[/B]!zdrówka i pomyslności dla Was! a Tamara wczoraj zaczęla chodzic na dobre:)))))tydzien przed pierwszymi urodzinami zrobila nam niespodziankę az tata się wzruszył bo jak wyjeżdzał do pracy to chodzila na czterech jeszcze a jak wrocil juz na dwóch;) do tej pory chodzila za rączkę, przy meblach,przechodzila kilka koslawych kroczkow od jednej osoby do drugiej a wczoraj po prostu puscila sie ławy,złapała balans i poszlaaaaaaaa przez pol pokoju.Tak jej sie spodobalo ze powtórzyla ten numer jeszcze parokrotnie i tak sobie chodzila pol wieczora jak nakręcana zabawka,oczywiscie zaliczając upadki na pupsko co jakiś czas.Ale twarda baba, nie zrażała sie.Jednoczesnie wczoraj opanowała sztukę wchodzenia na sofę zadzierając nogę do góry i wciągając się. ciekawe co dziś wymysli moj psotnik
  24. o tak, przewijanie to jest dla mnie sport ekstremalny.....moje dziecko za świetną zabawę uznaje ucieczkę z gołym pupskiem wlaśnie, ze o rozpinaniu rzepow od pampersów nie wspomne jedyne co wtedy pomaga to piosenka "była sobie żabka mala re re kum kum", bo młoda nieruchomieje i słucha jak zaczarowana ale uwazam ze na nocnik jeszcze dla niej za wczesnie, poczekam do wiosny i spróbujemy
  25. Szukam osob zajmujących sie rasą.Trafilo do mnie zgloszenie z prośbą o pomoc suczce w typie dobermana.Po obejrzeniu zdjęc skojarzyla mi się z beauceronem, co wiecej kiedy zasugerowalam to poszukano i znaleziono tatuaz.Nie mam pojecia o rasie,czy jest jakas grupa zajmująca się pomocą ? Podobno oddał ją własciciel, szczerze wątpie skoro nawet nie wiedzial ze jest rasowa?Podobno ma 3 lata, na imie Nuka i wychowywala sie w ogrodzie co wg wolontariuszy widać bo jest lękliwym dzikusem jednak pozytywnie nastawionym do kotów, dzieci i innych psów Suczka przebywa w jednym ze schronisk, na dziś ma załatwioną sterylkę. [IMG]http://imageshack.us/a/img405/6305/002zzt.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img692/51/004mxnc.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img24/8745/005ex.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img849/1421/006yvt.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...