-
Posts
5561 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dzodzo
-
Agnieszka-wspolczuje Zosience,takie dziecko jest bezradne, nie wie co sie dzieje:( wystraszylas mnie ze infekcja przeszla z gardla na uszy bo moja od tygodnia ma paskudna infekcje kataralno-gardlową, teraz męczy ja okropny kaszel,tez mialam upojne noce i dnie z płaczącym dzieckiem,myslalam ze oszaleję do tego ida jej naraz gorne i dolne czworki, generalnie maskara...
-
[quote name='piechcia15']ludzie od bokserów to może i są ale nie wiem czy będą w stanie wziąć go do siebie:( wiem że np. sylwuś jest z Łodzi. Ale trzeba go jednak jakoś złapać. Karmić go codziennie w jednym miejscu tak aby nabrał zaufania. Przecież on teraz zamarznie:( To pies czy suka?jak blisko podchodzi? dzodzo czy masz jakieś wieści o Tekili tej dobce zabranej z działek?co z tą dziurą w podniebieniu?[/QUOTE] nie da rady karmic go w jednym miejscu bo widuje go w najrozniejszych miejscach,ostatnio gryzł sie z innym psem na mojej ulicy-więc raczej to samiec jak sie uda go zlapac to go zlapie co łatwe nie jest, tylko nie wiem co z nim zrobie potem na wolanie i do reki nie podchodzi, ucieka-jak widzi jedzenie to zaczeka az sie odejdzie i zje o Tekilce nie wiem-bo nie pytalam,przy okazji zapytam;)
-
po cichu wierzylam, ze sie uda:((( [']dla Kopiego
-
[B]ewachw[/B]-jaki pyzol uroczy:) Tamara namiętnie natomiast babrze sie w misce psa z woda, wie ze nie wolno wiec ucieka jak tylko szybko moze jak jej mówie "nie wolno" i smieje mi sie prosto w twarz, po czym jak sie odwroce wraca i robi dokladnie to samo z premedytacją:evil_lol:
-
sliczna malutka!!! a gdzie to taka mikolajkowa imprezę miala?
-
takie opowiesci o idealnych dzieciach to ja dzielę na poł;) moja w aucie tez zasypia momentalnie, nawet jak nie che żeby zasnęła bo mi to nie na reke;) w sumie ten kto nie ma dzieci i nie przezyl tego sam to nie uwierzy do czego człwoiek moze byc zdolny aby tylko zyskac chwile swiętego spokoju:diabloti:
-
hehe, pamietam jak moja kolezanka przez 3 mc jeździla z noworodkiem samochodem całe noce po miescie bo tylko to pomagało małej na kolke;) a tak na serio to przerąbane:roll:bo mimo ze dziecko spi i moglabys cos zrobić w tym czasie to i tak jestes uwiązana
-
moja jeszcze zasypia w wózeczku w ciągu dnia-tzn babcia ja tak usypia i jak mi wieczorem nie chce za cholere isc spac to wołam babcię i wózek idzie w ruch;) ja nigdy do tego nie mialam cierpliowsci,poza tym potem teraz trzeba pilnowac bo dziecko juz duze i moze wózek przechylic -usypialam zawsze przytulona do cyca w łózku bo tak najłatwiej;)i nadal tak zasypia tez czasem pada w 5 minut a czasem to trwa dłuzej, na pierwszym snie to na szczescie nic jej nie budzi-ostatnio mielismy wieczorem awarie i hydraulik przyjechal, wiercil, stukal, pukal w rury a Tamara spała jak suseł w sąsiednim pokoju:lol:
-
oj te dzieciaki, jak nie choroba to co innego... biedna Zosia,oby szybko jej przeszlo, podanie lekow takiemu maluchowi to masakra:( z nianią tez jak widze ciężko, faktem jest ze latem-wiosną Bartek bedzie bardziej zajety swiatem zewnętrznym i moze bedzie łatwiej mu przekonac sie do obcej opiekunki u nas tylko katar i tez Tamara dala popalić jak ja brała infekcja, teraz na noc stosuje plasterki AROMACTIV i polecam przy katarze u maluszka, naprawde dziecko śpi spokojnie, zapchany nos nie dusi
-
moja mloda juz rozpracowala jak sie odpina barierke przy schodach, musimy jakis patent wymyslic:roll: Tamara czasem potrafi sie fajnie bawic sama ale raczej nie dluzej niz 30 minut, na razie zrobilismy jej kącik w salonie, ma tam swoje ikeowskie mebelki, kosze z zabawkami etc. Zeby miala pokoik osobny musimy troche poremontowac i zbieramy sie do tego gdzie na wiosne, lato. poza tym zlapala katar i weekend byl upojny:(((zwlaszca noce co do picia to pije tylko i wylacznie wodę(zaden sok herbatka, mleko nic nie przejdzie) i odkąd nauczyla sie sama trzymac sobie butelkę to pije zdecydowanie wiecej-chyba upaja sie ta niezależnoscią, ze nie prosi sie juz o picie tylko sama sobie bierze;)ale ogolenie nie pije zbyt duzo w nocy wogole jej nie zmieniam pieluch od bardzo dawna,no chyba ze budzi mnie jakis podejrzany zapaszek;)
-
w sumie ja tez nie chcialam karmic piersia , ale w szpitalu wogole sie nie pytali o moje zdanie szczerze mówiąc-a ja nie bylam na tyle asertywna żeby cos powiedziec, a ze bede karmic ponad rok to juz wogole w zyciu bym nie przypuszczala no a potem mala nie chciala butelki ani smoczka i tak wyszlo ze jestem steroryzowana:)
-
ronja, tak -produkcja mleka sie normuje sama, ja mialam tylko duze i wypelnione tak gdzies do 4 mc zycia dziecka, potem zupelnie normalne czytaj male hihi.W dzien w pracy nie czuje wcale pokarmu w piersiach i patrzac na mnie nikt sie nie domysla nawet ze karmie- a mimo to dziecko sie najada w nocy.Czyli produkcja jest tylko na takim poziomie ze starcza na noc. Takze spokojnie.[B] Agaga[/B] a jak teraz nie karmilas przez noc to jak z pokarmem, sciagasz czy jak?bo mnie to ciekawi jak pozniej zejsc z laktacji
-
[quote name='agaga21']mam nadzieję, że spodoba się bartusiowi jazda przodem. lena była zachwycona :) a ja mam co świętować:evil_lol: dziś w nocy odstawiłam lene od cyca na dobre. chciałam już dawno to zrobić ale się nie dało, mimo wielokrotnych prób. żadnego mleka nie akceptowała, z butelki pić nie umie a domagała się w nocy karmienia więc tak wyszło, że karmiłam ją roki i prawie miesiąc. miałam już od dłuższego czasu serdecznie dość, była to moja zmora odkąd pojawiło się kilka zębów w leny buźce:roll: poza tym nieprzespane nocki. ostatnio mała już przegięła, bo użarła mnie do krwi! więc powiedziałam, że teraz to już koniec! już od dłuższego czasu(od ładnych kilku miesięcy) tylko w nocy ją karmiłam, w ciągu dnia nauczyłam ją zasypiać bez wożenia w wózku, po prostu leżałyśmy razem na łóżku. wczoraj po raz pierwszy zasnęła bez cyca:multi: kolacyjka, potem mleczko z kubka niekapka łaciate o smaku waniliowym-w szoku byłam, że jej posmakowało! i zamiast do snu ją tulić na rękach, położyłam się z nią, troche się pokotłowała na łóżku, w końcu się wyciszyła, odłożyłam ją do łóżeczka i sama zasnęła jak zwykle :) pierwsza pobudka jak zwykle po ok 2 godzinach, zaniosłam jej podgrzane mleko, troche się buntowała ale w końcu napiła się kilka razy. odłożyłam ją do łóżeczka, kubka nie chciała oddać więc jej zostawiłam. zasnęła, obudziła się ok 4, dałam jej wody, zasnęła i spała do 6 :):):) jeny, ale się cieszę! spodziewałam się wielkich dramatów a nie było tak źle! widać dorosła do odstawienia, zobaczymy jak będzie dzisiaj.[/QUOTE] to gratuluje!!!jestes wolna:))) ja na razie sie pzrymierzam;), Tamara ma skonczone 13 mc i obiecalam sobie, ze ostateczną granica jest wiek 1,6 r.Ale jesli uda sie wczesniej ja odstawic to bedzie super ale spodziewam sie cyrkow niezlych.Tez karmie tylko w nocy juz od dawna, w dzien na szczescie juz sie nie domaga.
-
fajnie ze szybko znalazl taka białą sofkę do spania;)niech mu sie wiedzie!
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
dzodzo replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='benkowa']Syn mówi, że nie mozna przelac pieniędzy bez podania ulicy ( sa tylko Pabianice ) a on mi robi przelewy :shake:[/QUOTE] zalezy z jakiego banku, wlasnie przelalam grosik i bez problemu przelew poszedl;) -
[quote name='agnieszka32']Namiot wygląda świetnie! Ale moja Marusia zwariowałaby na widok tych piłek, Zośka ma 3 takie i ledwo udaje mi się je uchronić przez zębami pit bulla :diabloti:[/QUOTE] no wlasnie tez mam tak:), moja dobka tez namietnie poluje na pilki mlodej tudziez na jej gumowe piszczace zabawki i maskotki, ktore uwielbia rozszarpywac
-
no łozeczko koniecznie do obnizenia engelina-mala slodka pufcia:) jak juz dziecko zacznie chodzic z jednej strony jest łatwiej bo juz nie dzwigasz kilogramów ale z drugiej strony uuuu siwy dym:)))-moje misiątko jest tak samodzielne ze wszedzie chodzi samo teraz,pokonuje progi, chodzi samo np.do lodowki(!), wyciaga sobie danonka-otwiera wieczko po czym je rękami.Uczy sie jesc tez sama sztućcami-a przy tym jest taka zosia-samosia ze nie daj Boże chcemy jej poprawic widelec w rączce to tak sie obraza ze hej.Wszytsko musi sama. jeszcze miesiac temu kolebala sie ledwo na dwoch nozkach a teraz codziennie wieczorem idzie taka gimnastyka ze skręcamy sie ze smiechu,jakies fikołki, przykleki, skoki- wczoraj stawala na jednej nodze poparta plecami o sofe a druga przyciagala do głowy-normalnie cwiczy do "mam talent". ale 250 pileczek to ja bym nie chciala sprzatac;)
-
co do spania to u mnie jest generalnie fatalnie;( łozeczko juz złozylismy bo okolo 6 mc Tamara sie zbuntowala i nie chciala wogole spac w nim,sluzylo jako pojemnik na zabawki i teren do zabawy-ale jak zaczela sie przechylac przez barierki i probowac sie wspinac balam sie ze wypadnie i zmobilizlowalam TZ żeby zlozyl i wyniósł łózeczko, młoda i tak spi ze mna młodzież ma 13 mc, ciągle na cycu i nie przespalam jeszcze żadnej nocy tak naprawde-tzn nie przespalam jeszcze ciągiem wiecej niz 5 godzin od jej urodzenia.Przedostatnie dwie noce byly kryzysowe, od około 3 rano do 6 wisiala na cycu, masakra... nie potrafię spać z ukwiałem przylepionym, wiec nie spalam wcale- a o 6 wstaje do pracy, jak probowalam jej nie pozwolic na ssanie to wyla i szarpala mnie.Podjelam wiec decyzje o koncu karmienia bo chodze jak zombie, ale dzisiejsza noc byla lepsza bo ssala tylko od 5-tej do 6-tej, wiec poczekam do weekendu.Mysle ze odstawieniem od piersi bedzie sajgon, bo moja coreczka jest cycoholikiem, poza tym nie tknie mleka modyfikowanego, nie uzywala bo nie chciala tez nigdy smoczka-wiec nie ma innego uspokajacza jak cyc.Od wczoraj probuje podawac jej mleko krowie -tak po troszeczku, żeby zobaczyc jak organizm zareaguje.O dziwo nawet pije z butelki to mleko.W nocy chcialam ją oszukac i podalam butelkę zamiast cycka-ale sie wsciekla hihi no wiec generalnie jestem zteroryzowana przez karmienie piersia... chodzi spac okolo 20-20.30-na pierwszym mocnym snie przespi kilka godzin-dzis do 24 np, pociagnie cyca, zasnie, za dwie godziny znow pociagnie na spiku-ale najgorsze sa te poranki kiedy tak pol sp, pol nie i ciagnie mleko godzinami.Sa oczywiscie dni lepsze i gorsze jesli chodzi o spanie nocne,ale ogolnie Tamara ma bardzo mala potzrebe snu-po tatusiu, wstaje 6-6:30 rano, światek, piatek, spi w ciągu dnia od godzinki do dwoch okolo poludnia a wieczorem jest nadaktywna i trudno ja zagonic do łozka.Dopiero jak pada na twarz to da sie uspic.Z drugiej strony wole takie zywe, ciekawskie dziecko niz powolne lelum-polelum. Ale co nas nie zabije to nas wzmocni, moze za kilka lat sie wyspie;) jesli idzie o jedzenie to tez raz tak, raz siak, raczej jej malo-jakąs kanapeczke dziennie, czasem dwie, z obiadem róznie-najczesciej z obiadu je ogorki kiszone:cool3:, mięsa nie lubi gotowanego, tylko paroweczki "sokoliki"jej podchodza, ewentulanie jakas szyneczka,zupki-barszczyk bialy i czerwony, zalewajka i pomidorowa, reszta niezbyt.Lubi tez makaron wyjadac.Czasem sie zastanawiam czym to moje dziecko zyje i skąd ma tyle energii, ale nie zmuszam do jedzenia.Ostatnio probuje jesc sama, wczoraj np.zupe rękami, bo lyzeczką jej nie szlo-potem tzreba umyc kuchnie , psa i dziecko ale niech ma radoche;)
-
smieszny maluch, doberman to z niego wg mnie nie wyrosnie -raczej podpalany sredniej wielkosci mix-ma bardzo krotki pyszczek jak widac na zdjeciu profilem ale chlopak brzuszek ma galanty dostal jakies imie ancymonek?
-
ja juz dzis od rana zaliczylam szczepienie alez sie darlo to moje dziecko hihi-asekuracyjnie -od wejscia do wyjscia z gabinetu;) wazy 10,7 kg i ma 78 cm-w sumie jest tak ciezka ze myslalam ze wiecej a tu wcale nie tak duzo jak na 13 mc mnie wymiataja zawsze fotki dzieci z psami, super!
-
[B]olka[/B]-sliczna!! a jak wlasciwie ma na imię Tola?to pelne imie?pytam z czstej ciekawosci:)
-
[B]blanka xd[/B]-a czym suygerujesz sie przy wyborze fotelika?o tej firmie Carterero nigdy nie slyszalam a 4Baby raczej nie kupilabym bo nie ma wiarygodnych testow.Dla mnie wyznacznikiem byly tylko testy ADAC, więc wszytskie foteliki ktorte ich nie przechodzily odpadly na wstepie,bralam pod uwage tylko te +4 gwiazdki.Mamy Romer King Plus w efekcie. [B]Agaga-[/B]alez sie Lence fatalnie przytrafilo.. usciskaj ja z okazji pierwszych urodzinek ode mnie i niech szybciutko zdrowieje biedulka. [B]obraczuś[/B]-co do laktatora, malo uzywalam, w szpitalu nie mialam ze soba ale wtedy nie byl mi potzrebny, za to juz w domu przy nawale pokarmu bardzo sie przydaje bo to masakra jest. [B]ronja[/B]-moja corcia tez taka byla,po pierwszym miesiacu juz wogole nie spala w ciągu dnia, caly czas na rekach;)i tak gdzies do 6 mc miala, potem dopiero zaczela robic sobie drzemki w ciagu dnia.
-
ja kupilam na roczek poza drobiazgami typu ksiązeczk mebelki z IKEA- komodke, stolik i krzeselka z serii MAMUT czyli totalnie praktyczne rzeczy zamiast kolejnej maskotki czy durnostojki, teraz jeszcze i tak maluch nie ma swiadomosci przezentów, za rok-dwa bedzie juz inaczej
-
ja nadal korzystam z godziny na karmienie mimo ze Tamara ma juz skonczony rok;) w sumie zaswiadczenie o karmieniu piersią przynioslam raz jak wracalam do pracy do wpięcia do akt i nikt wiecej ode mnie takiego nie żadał