-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
jest jakas metoda podawania samych tabletek, naciska sie na fafle, wkłada dosc głeboko na język i zaciska kufę, wtedy pies musi tabletkę połknąc...ale u mnie sie nie sprawdzila, no i raczej jest dla bardzo spolegliwego psa, moj sie bronił jka lew przed zaciskaniem kufy, po czym tabletke wypluł..;) Ja rozkruszam tabletki i podaje w odronie czegoś ulubionego- np twarozek, serek waniliowy, można tez ponoc zawinąc w kawałek miesa- surowego, czy kielbasy, parówki...
-
NIe boj sie, Haniu....to nie boli ;) Tylko ciezko potem swoją urodę w lustrze podziwiac ;) My tu gadu- gadu, a Kiwasek szuka domku..:)
-
i lubie zimne, wilgotne, kamieniste, wąskie pojemniki z ciezką przesuwną pokrywą ;)
-
a nieprawda, ja tam szczególnie na deszcz, snieg, mroz nie narzekam, bloto- z uwagi na to, ze logistycznie jestem przygotowana też nie ( no chyba że to, na ktorym Gangster potrafi mnie przeciagnąc )- ale co do lata masz racje- nie znoszę upałow, jestem chora, zła jak osa, umieram, zyje tylko noca- potwornosc. Ale wiosnę- kocham najbardziej na swiecie, choć w sumie równolegle z jesienia....szczególnie tą cieplą, wrzesniowa, kolorową liśćmi , pachnącą grzybami...az mi sie zacknilo...;)
-
ja tam strój spacerowy mam od dawna, gdy tylko pierwsze deszcze sie zaczeły. Gangs, zeby sie wyspacerował, jak pisalam, musi biegac, szalec nieskrepowanie- wiec dla ochrony przed ubloconymi lapkami, ktorymi sie potem wspina- jest to niezbedne :) Agnie- sierpówki? czy jakoś inaczej sie zwą? Jesli maja oznaczac wiosne, to proszę ich duzo, duzo, duzo...zimy, i to takiej dosc! [B]Kiwi poszukuje domku- takiego na całe zycie![/B]
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
zwyczaj i umowa miedzyludzka to powazny argument...pasuję :evil_lol: -
Agnieszka, nie!!! Robilam juz 5 podejsc, niestety przednimi drzwiczkami jest to nie do przejscia bez zniszczenia ksiazki. Listonosz u nas przychodzi ok 10-11, nie ma mowy, bym mogla byc o tej pory w domu, niby mam nienormowany czas pracy, ale ostatnio brak norm niestety polega na zwiekszaniu ilosci czasu i muszę być w pracy wcześnie. Ale juz zmobilizowalam sąsiadkę, ktorą ma obok swojej pracy poczte, zeby tam sie udala i przekazała listonoszce, by ona wyjeła ksiazke i zwyczjanie oddala komukolwiek w klatce. mam nadzieje ksiazke otrzymac tak w ciagu 2-3 dni :)- a moze jutro....?
-
a my biegamy, skaczemy, wpadamy w bloto, w kałuże, breje trawiasto-ziemista- inny spacer, to nie spacer dla naszej narwanej natury. Nie mamy na spacerach innych podlozy niż takie ktore brudza- po pachy!!- w czasie roztopow, deszczu i innych równie sprzyjających warunków atmosferycznych. Na szczęście jestesmy na tyle mali, ze mozemy być na rekach przeniesieni z korytarza prosto do brodzika- na mycie całjego podwozia- a przy tej pogodzie podwozie siega prawie szczytu grzbietu ;)
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
z mojego dogłebnego doświadczenia nabytego w toku dlugowiecznego zycia wynika, że chorują ludzie żywi....ale jestem gotowa zweryfikować swoją opinię pod brzemieniem poważnych argumentów.. -
Okropne to błotko :( az tesknie za mrozem..Gangster zalicza 4 kąpiele dziennie, co troche przekracza jego granice cierpliwosci- ale ja sobie nie wyobrazam wpuścic go choćby do przedpokoju w tym stanie, w jakim wraca ze spaceru :)
-
bo faktycznie gusta są rózne, często ludzie poszukują psa zywiołowego, aktywnego, z którym bedzie mozna poszalec, uprawiac jakieś sporty, czy chocby sie bawić..mam nadzieje, ze nie zostane ukrzyżowana za porównanie, ale to chyba tak, jak z dziecmi, sa takie osoby, ktore chciałyby miec dziewczynkę, ktorą jak sie ubierze na biało rano- to bielutka wróci do domu wieczorem, z nienaruszona fryzurą, ale sa i tacy, ktorzy lubia dzieci zywiołowe, pełne energii, ruchliwe
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
loozerka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aniu, następnym razem wstrzymam sie z 15 minut i dam Ci pierwszenstwo ;) Strasznie sama nie lubie, jak mogę tylko- w waznej sprawie napisac- zgadzam sie :) -
Ela, jasne- za Fuksia, by wszystko dobrze poszło i za Was, byście za bardzo sie nie denerwowali :))
-
ja mam dosc prostą zasade, tylko osobom , ktorym osobiscie z jakichs powodów ufam, wysylam rzeczy przed otrzymaniem zapłaty. To jeden. Myslę tez, ze trzeba byloby jasno okreslic ile sie czeka na zapłate i ewentualnie w wyjatkowych wypadkach odstępowac od tego. Ale to wszystko kazdy moze sobie sam wypracowac, bo żadnych zasad, upomnien, czy metod egzekwowania transakcji bazarkowych nie ma. Natomiast ja chyba nie cofnęlabym sie przed napisaniem na watku licytacji o zaistnielej sytuacji- albo w nowym tworzonym, ze przedmiot wystawiam ponownie bo... (oczywiscie pomijam przypadki losowe, bo róznie sie uklada i moze komuś cos niespodziewanego wypasc) bedzie to ostrzezeniem dla innych bazarkowiczów, ze tej osobie nie mozna do konca ufac. W koncu to wazne, by te pieniądze wpływały, i by wpływały stosunkowo szybko, najczesciej zbieramy na super potrzebujące psy.
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
loozerka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorothy- dlaczego TY? Cóz, jakby powiedziec- na Ciebie padlo, bo jak inaczej na to odpowiedziec? Każda inna odpowiedz- że TY psa widzisz, jestes z nim na codzien, widzisz radosc w jego oczach, ale pewnie czesciej smutek, to TY zmieniasz te podklady, w goraczce musisz wynosic psa ważącego pewnie prawie tyle, co TY na załatwienie sie- przeciez to wszystko wszyscy wiedzą, wiesz i Ty i mowienie o tym to komunały. Wiem jedno- nie zazdroszcze Ci tego...ale i przykro mi, ze na Ciebie musiało pasc. Ale myśle, ze nadejdzie taki moment, kiedy watpliwosci juz miec nie bedziesz..bo oboje zblizycie sie do pewnej granicy i Tobie życze- byście zblizyli sie do niej jednoczesnie- wtedy bedzie to troche prostsze. A na razie, jesli nie jestescie gotowi- po prostu wyciagaj z tego, co jest nawet najdrobniejsze okruchy radosci- bedzie Ci lepiej, latwiej, radośniej. I patrz na tego lobuza, ktory rosnie u Twojego i Filipa boku :) -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
loozerka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a nieprawda :)) Dorotka w zasadzie to Ty zamilklas :) Ja tam czekam na każde wiesci, jak sobie radzicie, jak tam u Was pogoda...jak samopoczucie Filipa? Choć to ostatnie to w zasadzie od jakiegos czasu konstans, ale nawet krotkie poprawy, gdy Filip sam wejdzie, wyjdzie czy przejdzie sie to dla Ciebie ulga... A nawiazujac do wczorajszej dyskusji- Mysle, ze moge mowic nie tylko w swoim imieniu- Dorota- naprawde kazda Twoja decyzje wesprzemy i zaaprobujemy. Jesli w jakimś stopniu wplywa na Ciebie obawa o reakcje dogo- mysle, ze nie masz sie co bac. Jesli rozwazasz rozne opcje- to mysl o wszystkich aspektach- ale nie o tym. Bo to nie powinno miec dla Ciebie zadnego znaczenia. Pozdrawiam Anka :) P.S. No i Neris ma rację- wbicie sie dzis na dogo graniczy z cudem..ja pracuje na komputerze, wiec moge sobie pozowlic na sprawdzanie co jakiś czas, ale podchodzenie tylko po to- to ponad ludzką cierpliwosc :) -
Agnie- to szczeniaczek z zalożenia ma troche łagodzic wymowę określenia żywiołowy ;) Tak, zeby od razu z mety nie odstarszyc potencjalnych chętnych = ze wulkan energii i pannica w wieku dojrzewania :)
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
to byla Atenka? Wlasnie dlatego pytam :)... -
poleżec mozna, ale chorowaniu - czy to we własnym, czy obcym łozku- mówimy nasze głosne, stanowcze NIE!! A kiwaska to ja juz nawet w podpis wzielam...wcześniej wydawalo mi sie, że nie trzeba, bo szczeniorek szybko znajdzie dom, ale teraz to juz trzeba sie za to szukanie zabrac na całego!
-
Józek, tak bardzo chcialabym sie juz Ciebie pozbyć z podpisu- drogą wyadoptowania do najlepszego domu na świecie, ktory doceni wszystkie Twoje zalety, w tym także mądrośc płynącą z wieku :))