Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. a ja mialabym watpliwosci czy w hotelu zajmą sie niepełnosprawnym psem tak, jak tego wymaga...chyba te usługi hotelowe na bardziej typowe przypadki sa nastawione.. Ulv, jesli masz mozliwosc, to moze nawiaz kontakt z hotelami, ktore wchodzilyby ewentualnie w gre i dopytaj, jak to wyglada...także w zakresie załatwiania potrzeb fizjologicznych Aksicy :)
  2. ja to zdjecie juz wczesniej widzialam, na watku Guziczka własnie i najbardziej mi sie te przepiórcze, nakrapiane jajeczka podobaja :D
  3. Ewa, zeby edytowac tytuł musisz dać edit, a potem "go advances", czy teraz chyba idz do zaawansowanych i tam pokaze CI sie tytuł wątku. To oczywiscie musi być w pierwszym poście :)
  4. romenko, Filip prawdopodobnie tez cierpi, przynajmniej czasem, tylko on w ogole chodzić nie moze... Dziewczyny, to strasznie ciezkie zadanie, ale myśle, ze naszym obowiązkiem jako kochających zwierzaki włąscicieli jest też pomoc w odejsciu- w milosci, w cieple- wtedy, stan zdrowia zwierzakow nie rokuje zadnych nadziei na poprawe i zmierza niestety w jednym kierunku nieubłaganie, a jednoczesnie kazdy dzien, każdy krok sprawia zwierzakowi bol i cierpienie. To jest bardzo trudne, ale od takich trudnych spraw sie niestety nei ucieknie w życiu. Mam jednak nadzieje, ze w przypadku Dianki wyjdzie coś innego...
  5. Kruffinka, to ogromna pomoc....wyrazy uznania :))))
  6. kordonia, te zdjecia są niesamowite, a relacje Sabiny z Twoimi kotami to poezja...:)
  7. emdziołek, chyba tak nie do konca zrozumialam...do Olsztyna macie połaczenie? I chodzi tylko o powrót? Wyjazd z Olsztyna byłby o dowolnej porze w czwartek lub piątek? [url]http://www.rozklad.pkp.pl/bin/query.exe/pn?ld=pkp&seqnr=2&ident=dp.0345029.1173198772&OK#focus[/url] to sa połaczenia z Olsztyna do Suwałk pociagiem, w sumie sensowne jest to z wyjazdem z Olsztyna o 10.53 a PKS zaraz sprawdzę jest sporo połaczeń PKS do dobrania- wszystkie przez białystok np z Olsztyna 8.55- w białymstoku 14.05 i z białegostoku 14.40 w suwałkach 17.03 albo z olsztyna 13.30, w białymstoku 18.20, z białegostoku 20.15 , w suwałkach 22.38. Generalnie to dosc dluga podróz, nie wiem, czy Ty i Twoja mama macie świadomosc tego....?
  8. [url]http://www.rozklad.pkp.pl/bin/query.exe/pn?ld=pkp&seqnr=1&ident=7e.02533129.1173197864&OK#focus[/url] tu jest część połaczeń...tu mozna tez wpisac powrotne... to wyszukiwanie połaczeń PKS [url]http://www.rozklady.com.pl/main.php?page=start&ind=1[/url] Generalnie połaczenia z Suwałk do Olsztyna są zdecydowanie kiepskie, ale sprobuje najlepsze wyszukac... PKP byłoby dużo taniej, bo mlodzien uczaca sie ma znizki, na PKS takich nie ma, ale być moze z uwagi na połaczenia, czas przejazdu PKS byłby niezbędny...
  9. należe do tych zastępców kierowników, ktorzy w ogole kierownikami nie maja ochoty być i ktorych mierzi cała praca administracyjna, organizacyjna itp... A juz wykonywanie pracy za kogos...nigdy, tym bardziej, ze w mojej pracy jest to raczej niemozliwe :D
  10. z dziewczyna rozmawialam, nie robila nic specjalnego- zero działan nadzwyczajnych, po prostu normalnie sie nim zajmowala... jesli chodzi o analize...to moze wieczorkiem popiszę o co chodzi... a to nie ferie, lecz to, co po feriach mnie wysysa...ciagle biegam i sprawy organizacyjne, administracyjne załatwiam- tzn służbowe. NIedlugo w związku z moją praca wchodzą rozwiazania, ktorą burzą cały porzadek pracy, wymagają rewolucji w funkcjonowaniu całej jednostki, ktora po trochu zarzadzam i nawet jesli nie zajmuje sie tym bezposrednio to myśle o tym...wiec takie "glupotki" ( w porównaniu z tą rewolucją ) jak zachowanie Gangstera po prostu sa spychane na daleeeeki plan. Zreszta to tez moze powodowac wieksze problemy z Gangsem, bo zwykle czas na spacerach byl jego czasem, a teraz bez przerwy zatopiona w myślach chodzę...
  11. [quote name='martasuwałki']Jadę do W-wy w piątek...[/QUOTE] Marta, a czy reszta jest uzgodniona? Tzn gdzie na tymczas psiak jedzie?
  12. a poza tym, ciezko m i analizowac zachowanie osoby, ktorą widzialam łacznie 1,5 h w zyciu w dosc sztucznej sytuacji...niestety ( szczególnie w tych zmianach in plus, które chętnie utrwalilabym ) nie moglam jej obserwowac, jej zachowania w stosunku do psa.. a poza tym- faktycznie, dopiero powtorzenie tego mogłoby pozwolic jednoznacznie ustalic, czy to faktycznie ona, a nie cala sytuacja miala na to wpływ...poza tym, on generalnie ma gorsze i lepsze dni sam z siebie- wiec nie wiem też, czy to nie bylo to?? a koniecznosc analizy to ja widze, zreszta obserwuje go od chwili, gdy zauwazylam, ze pewne zmiany byly, juz sie nawet zastanawialam czy o tym nie pisac i nie poprosic o poradę bardziej doswiadczonych- ale to wymagałoby drobizgowego opisania wszystkiego- nie mam na to sił i czasu :)
  13. no więc to sa te tematy, o ktorych dopisalam w poprzednim poscie...jeszcze sama je analizuje....napiszę, jak troche wiecej czasu bede miala..
  14. Haniu.....:cool1: [quote name='loozerka']Gangster pobyt w SPA zniosł rewelacyjnie, nawet nie witał mnie tak euforycznie, jak mogłam sie spodziewac....troche nam przeszkodzili wrogowie, ktorzy sie akurat pod klatką pojawili- jacyś ludzie, samochód ktory akurat odjeżdzał.... A tak serio, to wydaje mi sie, ze dopiero w samochodzie, gdy jechalismy do domu, moj chlopak tak na dobre zorientował sie w czym rzecz. siedział mi na kolanach, bez przerwy sie oglądał na mnie i polizywał mnie w twarz- czego normalnie nigdy nie robi. W ogole raczej taki malo lizący jest, a teraz zostałam wylizana za wszystkie czasy. NO i w domu, nie odst ępował mnie juz na krok, cały czas mu ogon chodził, lasił sie jak kotek, łaził miedzy nogami, osemki krecił , ocierał sie. [/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=3670601&postcount=317[/url] A co stresu...nie wiem, myśle, po jego zachowaniu, ze wiekszy stres to był powrót. Oczywiscie nie widzialam, jak sie tam zachowywał, znam to tylko z relacji, ale obserwując jego zachowanie po powrocie, modyfikacje tego zachowania dochodzę do wniosku, ze tamtą zmianę potraktował w miare normalnie- nie wiem- nowy dom, nowy właściciel....? Dopiero po powrocie chyba sie zorientował, że to było chwilowe i ja jakos odnosilam wrazenie, ze wtedy zaczał sie bac, ze moze sie to powtórzyc..kazde wyjscie z domu bez niego, kazde ubieranie sie- pilnował mnie jak cerber, własciwie nawet po domu nie mogłam sie ruszyc bez niego, dreptał za mną bez przerwy i wszedzie. Dopiero teraz wszystko wraca do normy..zaczyna sie zachowywac normalnie, gdy rano szykuje sie do pracy i wychodze, to sie nawet nie podnosi, tylko lezy i obserwuje mnie ze swojego stałego miejsca. Ale, co dziwne, nawet ten tydzien zmienił jego zachowanie w niektorych sprawach- w jednych na plus, w innych na minus...na nieszczęście- tam gdzie zmnienił sie na plus- bez mojej ( świadomej w każym razie ) interwencji wrócił do tych złych nawyków, a tam, gdzie zmienił sie na minus- też udalo nam sie wrócic do normalnosci, ale systematyczną, wytrwałą pracą :) Pewnie niedlugo napiszę o co chodzi :)
  15. I jak jej idzie? Równo przynajmniej fuguje? Bliska zakonczenia prac jest?
  16. rozwiązanie zaproponowane przez Kasie ma jedną podstawową zaletę- przybliza w sposób maksymalnie mozliwy termin udzielenia pomocy Bornowi. A to chyba jest priorytetem.
  17. gdyby jednak aktualny był ten tymczas w krakowie i ktoś mogł odwieżc w trybie pilnym jamniorka do Warszawy, to jest post zasadzkas: [quote name='zasadzkas']W najbliższy czwartek jadę z Warszawy do Krakowa, pociągiem o 11.05. Małą psinę lub kota zabiorę, jakby co.[/QUOTE]
  18. Dobranoc Berciku..spij tam spokojnie, i żeby juz nic Cie nie straszyło, i zeby serduszko bilo równo i spokojnie...a psie anioły niech Ci znoszą ulubione ciasteczka... smutno mi... Akuszko, Silasie, Mamo Akuchy....gorące uściski......aby żal udalo się Wam szybko ukoic..:(
  19. MAły, kochany Szczoteczek...:(( Nie sądzilam, ze smierc psa, ktorego znam tylko ze zdjec, moze wywołac taki moj smutek.....oj, Szczotuś, wycisnąłes dzis moich łez troche...:(
  20. no tak, biedna Fiska uciśnieta u Hani, musi prace budowlano- hydrauiczne wykonywac, to i nie dziw, ze znowu sie temat adopcji pojawił :)
  21. hmmmm, zdecydowanie raczej nogi cioci malibu ;)
  22. to byłby niesamowity zbieg okolicznosci :)w sumie pomyłka nie jest wielka- preguski obie są, podobienstwo jest spore, mimo pewnych róznic...mam nadzieje, ze cosik sie wyklaruje...:) Agnieszko, a na dlugo wyjeżdzasz w tym maju?
  23. a czy ktoś mogłby podjąc decyzję w sprawie Jamnisia, skoro Basia daje mu tymczas? A moze jest jakiś inny tymczas, pewny?
  24. jakos sie nie mogę pozbierac po tej wiadomosci, to byla moja ulubiona bieda-juz nie bieda. Z tym zawadiackim wyrazem mordki, taki łobuzerski....taki mi szkoda, gula w gardle az boli...:(
  25. jak przykro, jak przykro....to cudowne, ze koniec zycia mogł spedzic kochany, tulony, w ciepłym poslanku, ale jaka szkoda, ze nie dane bylo wiecej czasu- jemu, Twoim rodzicom akuszko, Tobie...wszystkim...:(
×
×
  • Create New...