Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. Aaa, i jeszcze zapomnialam napisac- Taniu, dziekujemy za wpłatę na rzecz Sabiny, a AniB i Blondelii- ogromne podziekowania za regularne wpłaty na rzecz naszej oneczki :)
  2. Czarodziejko, napiszę do Ciebie PW, tylko musze sie jakos pozbierac mentalnie po tym wyjezdzie, ciezko mi sie wraca do rzeczywistosci i nie mogę wszystkiego ogarnąc...a juz rzeczy, ktore wymagają jakiejs analizy to mmnie rozkładają...;)
  3. Nie bylo mnie troche ponad tydzien, a tu takie emocje.... Romenko, tak na przyszłosc- na wizyty kontrolne ginekologiczne to Ty sie pewnie musisz umawiac i trzymac terminów, jednak jesli dzieje sie coś gwałtwonego, nietypowego, masz jakies niepokojące dolegliwosci- SZCZEGÓLNIE W CIAZY- to żadne terminy Cie nie obowiazują Idziesz i muszą Cie przyjąć, bez dyskusji. Zupelnie niepotrzebnie probowalas przesuwac wizyty, trzeba bylo isc i domagac sie przyjęcia. W ogole stwierdzam, ze masz za malo przebojowosci w sobie i sily przebicia. Kurcze, czasem trzeba sie domagac o to, co się Ci nalezy, a nie tylko prosic. Trzeba Cie troche nastawic wojowniczo!! A co do Dianki- jaką ona karmę dostaje? BO te ciagłe biegunki, smrodliwe kupy, bąki w duzych ilosciach i smierdzące- to ewidentnie złe przyswajanie. Wiem, ze ma problemy z wątrobą, ale moze trzeba byloby jej karmę dla watrobowców w takim razie zamawiac? Jest to bardziej kosztowne, ale troche ludzi wplaca na Diankę, a w ogolenym rozrachunku, moze tansza bedzie drozsza karma- ale bez ciewglych wizyt u weta i leczen biegunki, niz karma tansza, ktora bedzie ciagle sensacje powodowac? Ja wiem, ze zdrowie przede wszystkim, ale jesli chodzi o wegiel...romenko, jesli Dianka zacznie sie załatwiac po weglu na tym Twoim dywanie- to on będzie do wyrzucenia. Mam identyczny typ, tez taki wełniany, i tez jasny- tyle, ze w kolorze bardziej szarym, nieco ciemniejszy. MOj psiak jako szczeniak urzadzil sobie na nim WC, a i do teraz w przypadku problemow zoładkowych- załatwia sie i wymiotuje tam. MImo walk z plamami- moich i Pana z karcherem nie dalo sie tego wyplenic. Pisze Ci, bo wiem, ile taki dywan kosztuje i wiem, ze go po prostu szkoda- a juz po weglu- bedzie mogila...
  4. I jak najwiecej slonecznych dni, by Filipek mogł grzac stare kosci...by bolały, jak najmniej..
  5. w tym hasaniu, jak zwykle, byla przerwa, nakrecilam sobie kolano, wiec dwa dni mialam w pkoju na łożku, na szczescie zly stan zdrowia skorelował sie z pogodą kiepska i jak lezalam, a za oknem lało- deszczem ;) Ale bylo super, dzieki temu wyspalam sie nawet, co zawsze bylo nieosiagalna stroną takich wyjazdów :) Musze poczytac o tym ropnym zapaleniu skory. A tak a propos łozka- Juleczka nie pomogła Sabinie sie tam wskrabac? O Tz nie pytam, bo on to raczej nie ....
  6. Puchatku, ten Twoj ostatni post mnie - mowiac szczerze, zaniepokoił. Troche sie nasmiewalismy z tej jej "glowy w chmurach", ale dotychczas nie spotkalam sie z psem, który z roztargnienia, niezdarnosci (sic!) wchodziłby na przedmioty. Z Twojego postu zreszta pewna sugestia juz wynika i chyba sam pomyślales, ze to ma podloze fizjologiczne. Może to problemy okulistyczne, a moze neurologiczne. Wiem, ze jest coś takiego u ludzi, jak ciemna sfera- nie widzą pod jakimś katem i wynika to chyba z problemow neurologicznych. Skoro sam o tym pomyślales- moze warto to zbadac..... Zdjecia sa przesliczne :))) A Bunia sobie zupelnie niezlego faceta znalazla :D
  7. to przeczytalam cale zaleglosci, nie tylko ostatnia stronę.... Jowita- Majeczka rosnie przesliczna, jest taka....taka.....taka gładziutka ( to chyba najczestsze okreslenie, ktore mi sie nasuwa na malenstwa- takie proporcjonalne, z idealną cerą, z okrąglutką głoweczka...slicznotki :) ) Kredens jest bardzo podobny na zdjeciach ( starsza i meska wersja ) do Czoko :) Fiśka nie zawodzi, coraz piekniejsza, madrzejsza i charakter ma !!! I to jaki :) A ja zaraz jade po mojego Gangstera :)))
  8. ja tez bezwzglednie wierze w parówki :D Widze po wszystkich okolicznych psach- domnych i bezdomnych, ktore sie za mną snują, gdy wychodzę na spacer ze swoim- a w kieszeni mam zawsze troche tego dobra...:) Trzymam kciuki za Borna..
  9. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37440[/url] To jest watek Denis i jej dzieci :)
  10. Cudowne wszystkie - a zdjecia zbiorowe łapia za serce i puscic nie chca :)))
  11. Ale paskudztwo...i to wyglada naprawde na duża zmianę...Chyba bez wizyty lekarskiej nie obędzie sie .... A komentarz do Saby na łożeczku....? Ładnie jej w bieli ;) A ze miala to, czy tamto, a jeszcze innego nie miała...? Cóz z niej za kobieta byłaby. gdyby nie przemiany ;)
  12. zastygły w wykopie z połobrotu ;) Zdjecie cudowne, moje dziecie mi je oglada przez ramie i pieje z zachwytu :D
  13. w jednym- i wykonczona do cna, ale od komputera juz odejsc nie moge.. po tygodniu odciecia od cywilizacji :evil_lol:.....!!
  14. :(((( Nie wiem...chyba sie nie zdziwilam, jakos obawy mialam....Przeczytalam ostatnie kilka postów, bo na razie nie mam siły na wiecej, w ogole mialam nie wchodzic, bo jestem wykonczona podrózą i całym dniem, ale z takiego wewnętrznego niepokoju ten jeden watek sprawdzilam.. Ale zasmucilam sie bardzo, na szczeście Kiwi miala gdzie wrocic.....Agnieszko, jesteś bardzo kochana......
  15. Ale tak patrzac na te zdjecia, to stwierdzam, ze Klusek bedzie ooooogromny..toc on juz teraz zbliza sie do dorosłego Onka...rany!! Chyba, ze taki puchaty... Ale te Julki dogomanskie sliczne panienki :)))
  16. Aniu, kurcze, zapomnialam napisac...oczywiscie, ze tak, bierz fakture koniecznie, jesli mozesz to odeslij ja do Tweety z dopiskiem- na rozliczenia Saba rembertów :)))
  17. a nie, wlasnie deska mnie jakos nie kreci, na desce jezdzi moja córka... Ale ona zaczeła jezdzic na nartach, gdy miala 5-6 lat i w wieku lat 14-15 jej sie znudziły, przeszła na deche...wiec moze za jakies 2-3 lata tez dojde do wniosku, ze czas zmienic srodek transportu... Ania, a ja prawo jazdy zrobilam przed ukonczeniem 18 roku zycia i....teraz w ogole nie jezdze, co gorsza- kompletnie tego nie umiem robic....:D a ponoc niezle sie zapowiadalam..:D zycie plata figle...
  18. Di---jakby to nie brzmialo...w Twoim wieku...to ja nie mialam pojecia co to narty i nie przypuszczalam, ze bede kiedykolwiek jezdzic :evil_lol: Moj Pierwszy Raz :lol: był, gdy miałam 33 lata. A teraz niezle sobie radze, tym bardziej ze jestem raczej wysportowana, mimo, ze zdecydowanie nie najszczuplejsza. Ale lubie pedzic, nie boje sie szybkosci i upasc, zreszta zawsze wracam z czyms- w najlepszym wypadku są to malownicze siniaki na pol tyłka i łydki :D.
  19. piekne psisko, piekne zdejcia... a te rozowe klipsy...to na powitanie nowego Pana ozdoba ;)?
  20. a poszusowac po stokach Wierchomli...;))) A co, myslalas, ze ja taka traumę Gangsowi bez powodu zafundowalam? W schronie nie wyobrazam go sobie- zahukaliby go i zagryzli, tym bardziej, ze on jak sie boi, jest zapedzony w kozi rog to atakuje... za zadne skarby......:(
  21. Di, jasne,,,będe pamietac..:) jakby co- mnie nie ma przez tydzien bede dopiero 25 w nocy, albo 26...
  22. o kurcze, faktycznie nieciekawie ma biedaczek.. cholerka, czy mi umknęlo...od kiedy on jest w tym schornie?
  23. Elypso, a czemu nie wystawisz bazarku sama? sorry, nie widzialam odpowiedzi diany79 :)))
  24. Ewa, trafiłas doskonale :D Puchatku...to Ty nie wiesz, że po [B]z[/B]niegu sie lepiej [B]z[/B]jezdza???
  25. Ludek...moja zajęta, ale mieszka z trzema innymi dziewczynami tyle, ze w Olsztynie... A tam jest super, bo jest oddzial weterynarii, no i studenci sie zajmuje zwierzakami.. Wczoraj, gdy odwozilam Gangstera, zdala egzamin na 5. MOj lobuz mial atak:( Ona poglaskala go w okolicach ogona, przypadkiem, bo sie tak krecił, ma na tym punkcie szmergla,a w dodatku po calej podrozy, dswoma samochodami, w obcym mieszkaniu byl ogólnie zdenerwowany... Jak ją zaatakowal, nie gryzł, ale był bardzo blisko, to znaczy rzucal sie na nia z ujadaniem, skakał jej do twarzy z zebami na wierzchu, do rąk, ja go pierwszy raz widzialam w takiej akcji...sama sie przerazilam, wrecz zamarłam, ze po takiej akcji nas zwyczjanie wyprosi...a ona- stoicki spokoj... wstała, poszla po paróweczke, i przekupila psa...kurcze, normalnie mi ulzyło.. Wczoraj spedzil p[ierwsza noc tam...ponoc jak wyszlam stal caly czas pod drzwiami i nie chciał odejsc...:( Ale po spacerze troche sie oswoił i poszedł na swoj kocyk... mam nadzieje, ze bedzie mu tam dorbze...bardzo dodbrze...
×
×
  • Create New...