-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
Cudowne te zdjecia z zabawy z Jaszk/ą/kiem..? A Mruczxus, powinien na glodówke, do klatki za takie numery!!
-
dodyy, jak je Cie rozumiem i to :placz: i to :evil_lol:
-
tez sie cieszę , ze ta slicznotka znalazła domek i to tak szybko :)) powodzenia maleńka- zołzuniu :)
-
Sunia SETERKA FOXI - już w nowym domku !!!! :):)
loozerka replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
O ile pamietam, to Pan Jacek deklarował, ze może po sunię przyjechac - jesli byłaby jego..:) Ale jak pisze matusz- wszystko do ustalenia po wizycie dzisiejszej :) -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Haniu, co ja tam bede duzo mowic- rozumiem Twojego Andrzeja...świetnie....bo jak pies tak patrzy, tak patrzy.................. ;) -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Hania, przyznaj sie :mad: zwyczajnie ją glodzisz...co też to biedne dziecie musi robic- zdechłe wrony na spacerze, suche bułki po nocach wykradac....straszne rzeczy.... ;) Zapomnialam, moj Ganges ;) to tez podjada- wyżera masło, jak tylko sie zapomni je z blatu stołu zabrac..a ma po tym rozstroj zoładka!!! okrutny !!! Puchatku - Dr. Jekyll to najcześciej jak spi ;) -
no wierze, ze to problem- ale Sochaczew, zdaje sie w tym glosowaniu juz szans nie ma wielkich.. a z poprawa nastroju- w zasadzie chyba nie ma powodów, bo wbrew temu, co mozna sądzic z dzisiejszych moich postów, to ja nie jestem w jakims wisielczym nastroju, wrecz przeciwnie- moze w tych postach wyłażą podświadomie moje lęki zwiazane z koniecznoscią przekazania na tydzien opieki nad gangsem :)
-
Ola- instrukcje zaraz wysle, to prooooscizna :))) Fajnie, ze jesteś z nami :) A tak sie spodziewalam, ze Teza w razie czego ustawi ten owocowy zywioł :) Agnieszko, ja Cie podziwiam za umiejetnosc pogodzenia sie z oddaniem psa- u mnie wszystkie tymczasy stawały sie rezydentami- decyzja zapadała najczęściej po 1, max 2 dniach ;) Ale Ninki to mi szkoda...bo nie wyobrazam sobie mojej Asi, gdyby psiaka trzeba bylo oddac.. A Sadza została domowym kociakiem? Ma Ninka swoją przytulankę?
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
loozerka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorota, kłamac nie trzeba, ale przeciez mozesz napisac to przede wszystkim, ze potrzebuje leczenia...co jest prawdą :)) -
Sunia SETERKA FOXI - już w nowym domku !!!! :):)
loozerka replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27419&highlight=mapa+dogo[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30204&highlight=mapa+dogo[/URL] tu sa linki do map dogo, troche to trwalo zanim znalazłam, bo poprzestawiane teraz te tematy sa okrutnie :) graża, ale to trwanie raczej nie jest niczyją winą...dopiero dzisiaj przyszla informacja, ze jedna z adopcji nie wyjdzie..wiec trzeba dalej dzialac Faktycznie, potrzebne jest miejsce zamieszkania dsd- miejscowosc, by szukac kogos do wizyty przedaopcyjnej..:) -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Figa Bez Maku']Loozerko cóż to...jesień idzie ,że Ty taka w refleks(j)ach?:evil_lol: [/quote] a jakos tak mnie od rana napadło.... może to tesknota za jesienią, tak bylo cudnie, dżdżysto, mgliscie, wietrznie...komu to przeszkadzalo.... A teraz jakiś lód z nieba pada, szyby mam całe pokryte gołoledzia, nijak tego zdrapac, slisko jak pierun, juz nawet moje trapery nie pomagaja, znowu prawie orła dzis rano na lodzie wywinęłam....dzieki oczywiscie Mr. Hyde`owi -
[quote name='Figa Bez Maku']Loozerko .....na Gangesa! Teraz dopiero zauważyłam Twój nowy awatarek z jakąś krwiożerczą rekinopodobną bestią:shake: Czy to ona zeżarła słodkiego Gangusia?:mad:[/quote] Haniu, na dzisiaj to tylko Mr. Hyde, slodkiego Dr. Gangesa ;) Jak na razie- powracanie do własnej postaci Dr. jeszcze wychodzi dośc płynnie.. Ale pozarcia całkowitego nie wykluczam - codziennie widze walke miedzy tymi jazniami ;)
-
Sunia SETERKA FOXI - już w nowym domku !!!! :):)
loozerka replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
toto- serce tez zdecydowanie łatwiej sprawdzic w bezposredniej rozmowie...i o to głownie chodzi, a nie o to, czy pies bedzie miał perskie dywany, basen z podgrzewaną woda i stado hurys, wachlujących go na lezaku... Nie chce być zle zrozumiana, nie podejrzewam akurat dsd o cuda niewidy :D, ale w trakcie bezposrednich wizyt może sie okazac np. ze ktoś ma 15 psow w kojcach i mnostwo szczeniaczkow w zagrodzie...prawda?o sprawdzenie i wykluczenie tego typu sytuacji chodzi :))) I to nie jakas specjalna procedura w tym wypadku, ale stosowane to jest w wiekszosci przemyslanych adopcji :)), gdy osoba adoptująca nie jest osobiscie znana... -
Wiesz, Viris, mi tez w jakiś sposób przykro, ze muszą rywalizować ze sobą dwa swietne schroniska, w ktorych pomoc naprawde jest doskonale wykorzystywana i w ktorych - w obu sa potrzebujące psiaki. Ale poczytalam troche o Wieluniu, zeby uczciwie podejsc do sprawy i wybrac to bardziej potrzebujące, i doszłam do wniosku, ze Mielec potrzebuje tej pomocy bardziej- własnie dlatego, ze psów jest wiecej, ze maja przez to gorsze warunki, bo finansow trzeba duzo wiecej, by poprawic ich los, dlatego pomoc z zewnatrz przyszla tam duzo pozniej niz w Wieluniu. Dlatego tez propaguje glosowanie na Mielec.
-
rzeczywiscie biedaczek wyłysiały....
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Hania...musisz pamietac, jaka Fisia była chudziutenka, zanim trafiła do Agnie..może pamieta ten głod, cholerka nie wiem, To az niemozliwe, ze ona takie paskudztwa, z taka atencją je. brrrrrrrr.. My wyroslismy na szczeście z kup, wron, starych ryb, tylko jeszcze kości zostały... a co do podwójnych porcji- ona raczej nie wyglada na wygładzoną :evil_lol: Panie nasunęły mi natomiast taką refleksje....wiecie co, ludzi sie nie zadowoli...kiedy pies choćby zaszczeka w ich kierunku- krzycza, ze powinien byc w kagancu, gdy ten sam pies jest w kagancu- to biedak, udreczony- bo nie moze szczekac;gryzc patyczków;lapac pilek, pozerac smrodów....ech, to dokładnie taka sama bajka jak z dziecki- gdy dziecko demonstruje histerie swoje- to niewychowane, gdy sie na takie krzyknie- to slyszymy- jaka matka, co za matka.... echhh, żyzń... -
Haniu- ta pamietliwosc i skora cienka do przesady, to niestety cecha nieodłaczna psów lekliwych...one boją sie z założenia, i sytuacje budzące jakies zagrozenia- rzeczywiste, czy tylko wydumane, potwierdzaja im, ze danej rzeczy trzeba sie bac- czyli mowiac po ludzku- utwierdzają je w przekonaniu, ze lęk, ktory im towarzyszy cały czas - w stosunku do tego konkretnego wypadku jest uzasadniony. W takim wypadku ciezko sie tego leku wyzbyc, bo on własciwie nie ma zródła w sytuacji, a w samym psie- sytuacja tylko ten lęk ugruntowuje.. Tak troche czytam ostatnio i dochodzę do wniosku, ze u Gangstera występuje choroba kennelowa. On oprócz tego, ze nie najlepiej był traktowany przez ludzi, u ktorych był poprzednio, to jeszcze- z tego, co wiem- w zasadzie nie wychodził na zadne spacery, mieszkał w szopie, wychodził tylko do ogrodu, nie miał wiec okazji poznac swiata. W tym najwazniejszym dla niego okresie był pozbawiony kontaktu z wiekszoscia bodzców, a te, ktore mu były dostarczane- niestetry były nieprzyjemne.. Hania, wiesz, tak, jak na niego patrze, to stwierdzam, ze gdyby świat składał sie ze mnie, mojej rodziny, kilkorga znajomych, no i wiekszości psów i ich włascicieli- to moje malenstwo byłoby najszczęśliwszym zwierzakiem na ziemi. Gdy nie ma obcych wokoło, on jest radosnym, wesołym psiakiem, skorym do zabaw, zaczepiającym, uśmiechnietym....szkoda, ze nie dane jest mu tak sie cieszyc zawsze... Ale mnie jakies refleksje naszły od rana :D
-
Ewa, wierszykow nie trzeba układac, na szczescie ta potrzebna setka juz ulozona, teraz tylko trzeba glosowac w ankiecie na pierwszej stronie :)))
-
Ewa, super, dzieki :) brakuje nam tego dogo, gdy nie dziala, prawda ?? Wczoraj, gdy weszlam na chwile na gg, wszyscy dogomaniacy, ktorych mam na profilu wpisanych, mieli opisy wyrazajace głeboka tesknotę za dogo :evil_lol: hania..wiesz, ja tego mojego łobuza naprawde uwielbiam, nie zamienilabym go na zadne inne cudo, jednak nie ukrywam- marzy mi sie, ze nagle sie obudzimy oboje- i okaze sie, ze gangster nie ma żadnych wrogów, na nikogo nie musi szczekac, nikogo gonic, przed nikim uciekac, z niczym nie trzeba go oswajac.... Ze jest odważny jak lew, a jednoczesnie jest ostoją spokoju.... marzy mi sie to szczególnie po kolejnych atakach lekliwosci...a co sie z tym wiaze, atakach agresji... wczoraj w naszym zwykłym miejscu spacerowym, ale nie o zwykłej porze, biegał sobie spuszczony ze smyczy. Nagle pojawili sie z daleka ludzie, ktrorych zobaczylismy oboje. Zawołałam go i nawet ruszył poslusznie w moją stronę, cały czas oczywiscie z obawą zerkajac na zblizających sie wrogów. Ale pewnie byloby ok, gdyby sie nie okazało, ze także z drugiej strony nadchodza ludzie, zza moich pleców. Gangs poczuł sie osaczony i tak podenerwowany, ze niestety juz ogłuchł na mnie i zaczał wrogów szczekaniem odganiac. A wyglada to w takim wypadku tak, ze podbiegnie do jednych troche obszczeka, na moje wołanie odbiegnie, ale w tym wypadku z tej drugiej strony też juz sie ktoś zblizał...i tak niestety - nie miał drogi ucieczkitrzeba było znalezc trzecia strone..by sie oddalic i by sie uspokoił... na szczęście- jedna z grup wrogów to byli moi znajomi, a druga była wyrozumiala, wiec nie zostałam obsztorcowana, ale ludzie mieliby pełne prawo..bo to żadna przyjemnosc być obszczekiwanym, nawet jesli z bezpiecznej 2-3 m odległosci...:( I tak u nas niestety kazdy dzien może zrodzic problemy, ktore poprzedniego dnia były wyciszone. Ostatnio pojawił sie lekki problem z psami, co wczesniej nie stwarzało zadnych klopotów. Jednak sprawdza sie powiedzenie, ze pies lękliwy to taka tykajaca bomba zegarowa...zawsze sie cos nowego pojawic moze.. Ja dotychczas staralam sie, by gangster stykał sie tylko z nieagresywnymi psami i mielismy takie szczeście. Chyba tez z tego powodu udalo nam sie jakichkolwiek problemow uniknąc i generalnie w fazie socjalizacji nastawic go dobrze do psów. jednak ostatnio do 2 suk, z ktorymi Gangster w parku sie zawsze bawił dołaczył duży, pies, ponoc bezdomny, taki podwórkowy. No i pies zdecydowanie nie zyczy sobie konkurencji w stadzie, kilkakrotnie odgonil z dosc groznym warkiem gangstera, raz- kiedy w zasadzie nie spodziewalam sie problemow, chyba go i za skorę capnął. I od tego czasu, Gangster boi sie tych obu suk, w ogole do nich sie nie zbliza, nawet gdy sa same, lub kazda z nich z osobna, a widze, ze także do innych psów odnosi sie z taką niepewnoscią, jest duzo ostrożniejszy, nawet w stosunku do znajomych, małych psów, z ktorymi sie do tej pory zawsze super i bardzo radośnie bawił, podchodzi tak "wycofywująco" , nie bawi sie z nimi tak swobodnie , jak dotychczas, nie zapamietuje sie tak w zabawie...cały czas jest czujny, ma mnie na oku, czesto chowa sie za moimi nogami, albo przychodzi pod nogami bawic. Tak to juz los psiaka lekliwego....niestety....
-
Sunia SETERKA FOXI - już w nowym domku !!!! :):)
loozerka replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
no nie:( tutaj tez pożarło mojego posta :((( Słuchajcie...ja tam nie wiem, ale wizyty przedadopcyjne to nie sa wizyty zainteresowanego w schronisku, lecz kontrola warunków w jakich pies ma mieszkac, wiec to nie dsd miałby jechac do Foxi, lecz ktos z mieszkających niedaleko niego ,musiałby sie wybrac na rozmowe, na sprawdzenie tego, w jakich warunkach Foxi mialaby mieszkac i na bezposrednią rozmowe z potencjalnym adoptującym... Nie wiem, czy schronisko w Ostródzie takie coś przeprowadza, ale wydaje mi sie, że w przypadku adopcji w Polskę to byłoby potrzebne. Zreszta pamietam, ze w sprawie Bzuni bodajże Aga- Mazury na taką wizytę jeżdzila gdzies w okolicy Iławy. Trzeba byłoby zatem- jesli dsd potwierdzi chęc adopcji - znalezc kogoś mieszkającego niedaleko z wolontariuszy schronisk, z dogomaniakow robiących wczesniej takie rzeczy ( mozna znalezc na mapie dogo ) i umówic taka wizytę...