-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
wyjeżdzam w sobote baaardzo bladym, a własciwie ciemnym switem, a wracam...niby w sobote, ale niedziele spedze odbiorajac gangstera ze SPA ;) Hania, wiesz, własnie przeczytalam, ze to jedzenie wron moze dla Fisi być niebezpieczne. Ptaki chorują na taka chorobę kokcydia- jest to dosc ciezka choroba układu pokarmowego i zjedzenie takowego ptaka moze być dla psa niesc zagrozenie zarazenia sie ta chorobą [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37265&page=45[/URL] tu, ten szczeniaczek na to zachrował,a w ostatnich postach watku jest o zrodłach zakazenia. -
noo..ja też juz pisalam Ci wiele razy...ze gdy czytam posty o Czoko, to najczesciej pojawiajaca sie mysl- to tak, jak Gangster.....
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Figa Bez Maku']zaproszę Cię na uroczyste odetkanie koreczka.. a ja sobie skromnie odejdę na bok:diabloti:[/quote] naprawde....pozwolisz.... :loveu: ?? Hej Jowitko dawno niewidziana..jak tam Majeczka? Agnie, ten cynizm....ja sama sie fatalnie czuje, jakas taka płaczliwa, niesuetająco wzruszając sie na forum..:D -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[B]A [/B]ja tam lubie zaczynać zdanie od "a" :D , jest takie mniej formalne... od "ze" i innych partykuł raczej mi sie nie zdarza, pozostałych spojników np. 'ale" jako zaczynajacych zdanie też nie cenie, ale a darze ogromną sympatią :D. W koncu czasem mogę sobie popisac troche mniej formalnie niz zwykle muszę :D -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Figa Bez Maku']Loozerko...:oops: no wiesz ... jak więcej zje to i wiecej ....a ja zbieram w reklamówki.. tylko ,że mogą byc za małe?[/quote] O rany, nie wpadłam na to :lol: Ja proponuje koreczkiem zatkac...im mniej wyjdzie, tym mniej wejdzie ;) [quote name='Agnie Koty']masz rację loozerko z tymi oczami, dlatego najchętniej wysłałabym je w kosmos. BEZ PRAWA POWROTU OCZYWIŚCIE.[/quote] Agniecha, jestes mistrzynia w robieniu z siebie cyniczki do kwadratu :evil_lol: gdyby nie te dwie preguski, gdyby nie Sadza, gdyby nie te pozostale kociska, które tylko na ufoloduki wygladaja...chyba bym sie nabrala ;) -
Olu, daj znac, czy ta instrukcja wstawiania zdjec jest czytelna? Bo pisalam ja ad hoc w miedzyczasie chyba z 6 osob do mnie weszlo, robilam takzę inne rzeczy i moglam popasc w meta jezyk lekko niezrozumiały dla normalnych ludzi ;)
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
wiekszych reklamowek....? Koty stolowe sa ....stolowe ;) A tak serio...coraz bardziej chce mi sie KOTAAAAAAAAAAAA :( A Twoj czarnulek jest identyczny jak moj Kocis...w ogole sa sliczne i takie kosmiczne z tymi zielonymi oczami :D -
Wilejkaros- ta akcja byla prowadzona zupełnie niezaleznie od tego watku- zebrane zostało wiecej, a teraz podzielone pomiedzy potrzebujące pomocy ajbardziej psiaki, ludzi. Łapek jest jednym wsród tych, ktorzy cos dostali- w sumie najwiecej :) A ja np zbieram wystawiając na bazarku rózne artykuły - wpływ z tych aukcji zostanie przeznaczony na łapka - a tak apropos- jak on ma na imie? Jak go nazywacie?
-
Roxana, dzieki za glosowanie, w Mielcu naprawde potrzebna kazda pomoc, bo tam strasznie duzo psiakow, dzieki takim oszczednosciom kolejne maja budy, kojec itp. Z biezacych wpływów z gmin, tam jest tylko na jedzenie i płace- a reszta... :roll: jaki chudziaczek ten jamnis, tą szyjkę jak zyrafka ma :))))
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Wiesz, Puchatku, tylko to sie potem starsznie odbija- w czasie wigilii takiej np..gdy choinka, oplatek, karp, pierozki- nos psa w tym wszystkim- bo przeciez- co na stole,to jego, a co ludzie jedzą, to najlepsze :D a widzisz Agnieszko, to Gansgter metodą prob i błedów doszedł do tego, ze ma szanse na obrykę, gdy ładnie siadzie bokiem przy jedzacym...wie, ze jak wciska nos- nic z tego nie bedzie...:D Oczywiscie i tak sie od tego wciskania na poczatku nie moze powstzrymac, ale jak nic nie dostaje i jest ognorowany, to slicznie boczkiem siada i czeka... No i wtedy lecą obrywki ;) -
Sunia SETERKA FOXI - już w nowym domku !!!! :):)
loozerka replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
Wedkoholiku, mam wrazenie, że nie rozumiesz prostej prawdy: Pewnie, ze zawsze jest ryzyko, ze adopcja psa będzie nieudana, czy to wtedy, gdy dom sie sprawdzi, czy tez wtedy, gdy da sie psa komus- bo chce, tak naprawde nie ustalając nic wiecej. Jednak istotą rzeczy jest to, w którym z tych przypadków jest dużo większe ryzyko adopcji nieudanej- wtedy , gdy dom sie sprawdzi, czy wtedy, gdy psa wyda sie na chybił trafił? Wybacz- ale w mojej ocenie dużo wiecej szkody przyniesie psu nieudana adopcja, gdy po tygodniu, dwóch musiałby znowu wrócic do schroniska i poszukiwać domu, niz obecny pobyt o tydzień dłuzszy- po to by sprawdzić, czy ten dam, ktory teraz sie rysuje, jest tym domem, ktory daje szasnę bycia nim juz na zawsze. Nie wiem, jak jest w schronisku, które Ty znasz, ale ja znam, czytam o conajmniej kilku takich, gdzie ludzi sprawdza sie pod katem adopcji- moze nikt wizyt przedadopcyjnych nie robi, jesli nie ma takiej mozliwosci, ale tez i nie wydaje kazdemu- kazdego psa. Natomiast tu, na dogo- z uwagi na dużą ilosc nieudanych adopcji- wizyty przedadopcyjne sa standardem. Juz dawno tu stwierdzono, ze lepsze jest poczekanie czas jakis z adopcja, niz narazanie psa na ciagłe zmiany miejsca, włascicieli, wieczne przeprowadzki, czy wpadki w postaci np. ciazy suczki, bo ktos niewysterylizował- mimo podjetego zobowiazania. jak juz pisalam, Pan Jacek nie jest traktowany w sposób wyjątkowy, a jak najzupełniej typowy, jak każdy chętny do adopcji psa :). A jest to potrzebne szczególnie w przypadku psa tak slicznego, jak Foxi, bo jej uroda może zauroczyc, zaslepic na ewentualne problemy, jakie w zwiazku z posiadaniem psa mogą wyniknąc :) dsd, cieszę się, ze udaje sie to wszystko tak sprawnie przeprowadzic..i tez mam nadzieje, dla dobra Foxi, ze trafi jak najszybciej do Was, juz na stałe :) -
sluchajcie te posty kradnie i oddaje po chwili, Twoje na okolicznosc nobliwosci Tezy widze 2 sztuki ;)
-
Kiwi rzezywsicie sliczniutka na tym zdjeciu, tzn zawsze jest sliczniutka, ale tutaj taka smukła łania :) A Teza- rzeczywiscie mogłaby za starsza siostre, tudziez mamę Kiwaska robic, dziewczyny podobne do siebie są z tych pregów bardzo :)
-
super, gratuluje :))) Zapomnialam, ze dogo nie dzialo i nie miałas mozliwosci zrobienia zmian, dlatego na PW dopytywalam Cie, czy dodatkowe instrukcje dawac :)
-
[quote name='Celina12'] Cioteczka Loozerka ma nowy avatarek-piękny....[/QUOTE] krwiożerczy :diabloti: Celina, ja mało o tym pisze, bo generalnie ciezko sie odnajduje w takich trudnych chwilach, jakie TY masz, trudno mi znalezc slowa pocieszenia, bo wiem doskonale, ze tak naprawde ten ból leczy tylko czas.. Wiedz jednak, ze naprawde z całego serca wspołczuje Ci..na takie rzeczy, jak smierc własciwie nie ma dobrego czasu, ale w tym wypadku to po prostu bylo za wczesnie... No i cholerka, wiem, ze nie powinnam pisac, bo tylko rozdrapuje rany..... trzymaj sie i nie placz :przytul:
-
Agnieszka, jak to powiadają - ładnemu we wszystkim ładnie ;) Ale, ponoc wcześniejszym twierdzeniom na "nie"- rudzielcom w niebieskim ładnie :)))
-
mrowa deklarowala, ze moze, ale sluchajcie, ona jest z Poznania, wiec troche nieekonomicznie, by jechala z poznania do ostródy, do Warszawy i do poznania - nawet za zwrotem kosztów. Choć z drugiej strony- jest pełno potrzeb na trasie Poznan Warszawa, wiec gdyby takie kursy połaczyc.....i jechac przez Ostróde do Warszawy...:) Dla mrówy to pewnie nie byłby problem.. Tyle, ze trasa Ostróda- Warszawa to jakies 2 - 2,5 h...