-
Posts
1125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hippies
-
Bokserek Levi z Radomia-pojechał do Warszawy i szuka domku/ ma dom!
Hippies replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Boksery są kochane :loveu: najukochańsze na świecie :loveu: i takie przytulanki :loveu: :loveu: może jednak ktoś zwróci na niego uwagę :cool3: -
Rastuniu widzę że bardzo opiekujesz sie swoją Panią i jej nową psiunią, wiem że gdyby nie ty Słoneczko nad główka swojej Pani to nie byłaby teraz taka piękna tęcza :lol: . Bardzo dawno nie rozmawiałam z Tobą - ale Ciągle jesteś w moim Sercu.
-
Jak się cieszę że z Tosiulką już wszystko dobrze :multi: . Przepraszam Zurdo ale nie wiedziałam że Tosia była chora :oops: . Qurcze przez to całe zamieszanie i stresy nie maiłam czasu na pilne śledzenie dogo :-( . Najważniejsze że panna i Pani już lepiej się czują :razz: panna - zdrowotnie i Pani - siłowo i psychicznie :lol:
-
Czy aby masz na myśli tego albinosa ?? Bo jak tak to ja nie wiem czemu się dziwicie :cool3: te pięknie zaznaczone fafle :diabloti: i wzrok mordercy:diabloti: no cud miód. Wiem coś o tym bo sama mam w takim przypadku trójkę bokserów.
-
Witam Was ponownie :cool3: Mam zaszczyt przedstawić Wam MAKSA: [URL="http://img161.imageshack.us/my.php?image=dsc00171pn0.jpg"][IMG]http://img161.imageshack.us/img161/5705/dsc00171pn0.th.jpg[/IMG][/URL] i jeszcze jedno [URL="http://img181.imageshack.us/my.php?image=dsc00186ed4.jpg"][IMG]http://img181.imageshack.us/img181/355/dsc00186ed4.th.jpg[/IMG][/URL] no i jeszcze [URL="http://img513.imageshack.us/my.php?image=dsc00181pm9.jpg"][IMG]http://img513.imageshack.us/img513/3533/dsc00181pm9.th.jpg[/IMG][/URL]
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
My z Maksiem i całym ZOO róznież przesyłamy całusy :loveu: Jedziemy w sobotę na weekend do Wrocławia więc znowu będą fotki :cool3: bo tato ma lepszy aparat w telefonie :-( a ja jakieś badziewie :-( . Narazie Maks zachowuje się mega grzecznie :diabloti: ale zeby to nie była cisza przed burzą :mad: Biega sobie za szkołą (bez smyczy :razz: ) jak się mu schowam to zawału dostaje :diabloti: , ale to wszystko po to żeby cały czas sprawdzał czy jestem :eviltong: . Jak już pisałam cud miód :lol: sielanka życia rodzinnego :lol: Wieczorem jest walka o ogień :angryy: kto będzie spał ze mną, aż pierze leci ;) , Maks musi ustąpić starszym domownikom bo one śpią: Kacper nad głową, Selka na nogach a Maks na boku od narożnika :cool3: . To całe moje zoo nie bierze pod uwagę, że w tym wszystkim ja też czasmi zajmuję jakieś miejsce :diabloti: . -
Ps. Hippies, jak szybko zaczęłaś mu smarować szew rivanolem w zelu? Ja już na drugi dzień najpierw polewałam wodą utlenioną, a potem rivanolem w żelu, ponieważ on wysusza ranę A w następne dni - raz dziennie żel (rano) a wieczorem polewałam tylko samą wodą utlenioną. Trzymam mocno kciuki za psiulę !!!!
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję, dziękuję, dziękuję :lol: w im. Maksa i we własnym. Impreza będzie w sobotę jak pojadę do rodziców do Wrocławia, narazie to strasznie zmęczeni jesteśmy tymi wrażeniami i stresem. Maks jak tylko przyjechał do domu to padł jak placek i śpi (on myślał że jadę go oddać :crazyeye: a ja mu takiego psikusa zrobiłam :eviltong: że przywiozłam spowrotem do domu do kotów :diabloti: ) Byliśmy przed chwilą na spacerku i wiecie co ?? Puściłam Maksa bez smyczy :diabloti: szalał jak szczeniak i co najlepsze słuchał się ;) przychodził jak go wołałam :lol: . Ja miałam oczy w koło głowy czy nikt nie idzie z jakimś psem ale i tak było fantastycznie :diabloti: . -
Kochanie dziś byłyby Twoje 11 urodzinki :-( ale wiesz słoneczko jaki pani ma dla Ciebie prezent ?? Pamiętasz jak razem uczyliśmy się do egzaminów ?? Pamiętasz ?? A pamiętasz jak leżałeś koło mnie na poduszce i patrzyłeś jak pani stuka i stuka w tą klawiaturę ?? No kochanie pani dla Ciebie skończyła już szkołę :loveu: obroniła się w Twoje urodzinki na 5.0 dziękuję Ci Słoneczko że świecisz mi nad głową :loveu: . K O C H A M . C I Ę !!!!!!!!
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję za kciuki :lol: Obroniłam się na 5.0 :cool3: I najważniejsza wiadomość dnia: UWAGA UWAGA UWAGA UWAGA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MAKS zostaje u mnie na stałe :loveu: !!!!!!!!!!!!!!! Dziękuję Ci Michelle za opiekę nad :diabloti: podczas obrony ;) Florida jak możesz to zmień tytuł :cool3: , mam nadzieję że będzie mu się u mnie podobało :diabloti: dziękuję Ci również za wytrwałość. -
KOCHANA :loveu: KOCHANA :loveu: KOCHANA :loveu:
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nikt do nas nie zagląda :placz: a my tu takie śliczne fotki pokazaliśmy. -
Michelle ?? i co ?? napisz co się dzieje bo ja się tu martwię :mad:
-
Jak zaczełam czytać to się strasznie wystarszyłam :crazyeye: , ale teraz wiem że będzie już tylko dobrze. Trzymam za was kciuki.
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiesz ranki jeszcze nie poschodziły ale już powoli zarastają :cool3: myślę że jeszcze dwa tyg. i nie będzie śladu :lol: A tu jeszcze fotki Maksa właśnie przed chwilą byliśmy na dworze i tak się zmęczył że chrapie :diabloti: -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i obiecane fotki :diabloti: Później będzie więcej :eviltong: -
[quote name='michelle04'] Hippies ja juz rycze za tą małą.....:placz: i juz chyba nigdy nie będe domkiem tymczasowym, nie potrafię ...nie dam rady.....:shake:[/quote] Dziewczyny a czy Ci Państwo nie mogą oglądnąć innego boksera ? Lusia napewno już jest przywiązana do michelle i może niech tak zostanie:cool3: . Szkoda będzie jej psychiki :-( . Ja byłabym za tym aby ona została u Ciebie michelle ;) . I mocno trzymam kciuki za Waszą rodzinkę.
-
Lusiu - Maksowi powoli wszystko sie układa, Tobie też będzie dobrze. Napewno będziesz szczęśliwa. Chociaż mam jedno małe życzenie ;) trzymam za nie kciuki :cool3:
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jesteśmy we Wrocławiu :lol: Maks szaleje na ogródku :diabloti: z piłką kijem i czym popadnie :diabloti: Jutro albo i dzisiaj może jeszcze jak nie będzie lało będą fotki :cool3: W samochodzie nie było najgorzej ale chyba przyzwyczajony jest do limuzyny bo podróż maluchem nie bradzo mu się podobała :shake: Acha wiecie co ? Maks goni koty :diabloti: oczywiście nie te moje w domu ale obce na podwórku :diabloti: . Dwa razy mu się zdarzyło już dzisiaj - tato był zadowolony :razz: . Narazie Maks nie odstępuje mnie na krok :shake: bo myśli że go zostawię :shake: , a ja go nie zostawię :eviltong: -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Michelle po obronie :eviltong: narazie jeszcze nie chcę zapeszać :eviltong: Ale zanim odeślę dokumenty to obiecuję że będziesz pierwsza do której zadzwonię :razz: no po florida_blue oczywiście :oops: . Narazie pozostaje Wam trzymać za nas kciuki :cool3: -
Dziękuję Drupti za ciepłe słowa. gusia mój Hippies miał wielkie guzy na śledzionie (lekarz powiedział że wielkości głowy :-( ) operacja udała się znakomicie i zaraz po wybudzieniu zabraliśmy go do domu, nadmienię że w czasie wybudzania pozwolili być nam przy nim żeby się nie bał i nie piszczał. Po operacji Hip żył w dobrym stanie do 15-05-07 czyli 9 mc, ale były przerzuty do wątroby. Walczyliśmy z całych sił ale niestety i nam się nie udało:placz: . Będę trzymać za Was kciuki, żeby wszytko poszło dobrze i żeby Bóg dał Wam więcej czasu niż nam.
-
Boziu jak się cieszę że wszytko sie układa:loveu: , że Lusia już lepiej się czuje :lol: . Już nie długo będzie w końcu w swoim :diabloti: domku. Dziewczyny jesteście suuuuper :loveu:
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Następne dobre wiadomości ;) Maks NIE boi się burzy :cool3: , wogóle nie zwraca na nią uwagi. Wczoraj była taka straszna, że ja trzepałam portkami a on wcale :shake: chciał wracać do domu :diabloti: . -
Lusiu musisz być zdrowa !!!! Michelle jesteśmy z wami :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: