-
Posts
1125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hippies
-
Ma_ruda ja też tak myślę, gdybyśmy wcześniej pojechali do odpowiedniegoi lekarza, gdybym ... gdybym ... gdybym... :placz: to może i dzisiaj byłby Hippies ze mną.
-
Pieskie życie2bokserów-szczęśliwe w swoich wymarzonych domkach
Hippies replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Czyli będzie więcej fotek :multi: :multi: :multi: -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ten który próbuje mi odgryść głowę ?? :diabloti: -
Zurdo czytam i płaczę :placz: potem znowu czytam i znowu płaczę :placz: . Ja mam podobnie. Cały czas wydawało mi się że Hippies był jest i będzie zawsze :placz: . Dzisiaj z perspektywy czasu wiem że byłam głupia, że tak późno zrobiłam badania, tak mało zdjęć mu zrobiłam, za malo :placz: . Wczoraj wziełam Maksa i zrobiłam mu tą fotkę co jest w podpisie (no i wiele innych) ale jak szybko zrobiłam tak szybko zaczełam płakać, że przecież nie mam takiego zdjęcia z Hippiesem (głowa w głowę), chociaż okazji było wiele, ale ja cały czas myślałam że będzie jeszcze czas :placz: . Dlatego podobnie jak ty podchodzę do całej sprawy z Maksem, nawet gdy źle coś z robi to mu odpuszczam, wiem że to źle ale niestety rozpuszczam go jak dziadoski bicz :oops: . Rastuniu wielkie buziaki ode mnie i Maksa, opiekuj się tam moim Hippiesem bo cały czas mam odczucie że jest tam sam a on tak bardzo się bał samotności :placz: .
-
A ja ciągle mam nadzieję, że ktoś w końcu napiszę co tam u niej w nowym domku :diabloti: i poprze to oczywiście jakimiś fotkami :diabloti: . Bo narazie, to zastanawiam się czemu tutaj taka cisza :mad: .
-
Podnoszę, żeby nikt nie zapomnial o tobie malutka :loveu: .
-
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
Hippies replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
No właśnie ;) czy coś już wiadomo ?? :cool3: -
Jakaś jestem niecierpliwa :oops: chciałabym już wiedzieć co tam się dzieje :oops: . Najważniejsze jest że szukamy domku dla szanownego Cezara :diabloti: - my słudzy uniżeni :cool3:
-
Pieskie życie2bokserów-szczęśliwe w swoich wymarzonych domkach
Hippies replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Michelle a może wiesz coś wiecej o chłopakach :cool3: To napewno im pomoże ;) -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mi też się jakoś wydaje że Maks jest ze mną od zawsze :cool3: -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A o to my :diabloti: -
Pieskie życie2bokserów-szczęśliwe w swoich wymarzonych domkach
Hippies replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Szukamy domku :razz: -
[quote name='Kobold']Wiesz ja sobie tylko tak gdybam ale zastanow sie nad tym, nie zeby potem, po skonczonych pracach remontowych okazalo sie, ze potrzebne Wam swieczki, bo pradu niet :evil_lol: A Toska w kaciku, ze swoim czarujacym usmiechem, bedzie Ci dawac znaki: [I]a nie mowilam a nie ostrzegalam[/I] :evil_lol:[/quote] Ja myślę podobnie :cool3: psy mają szósty zmysł :cool3: wyczuwają takie rzeczy :lol:
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zurdo zgadłaś :multi: dziękujemy za życzenia :multi: . Michelle myślałam, że będziesz pamiętać kiedy przywiozłaś do mnie ową bidę :eviltong: . Teraz to już nie bida tylko taaaki chłop :diabloti: . -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A jutro jest wielki dzień :megagrin: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :popcorn: -
Pieskie życie2bokserów-szczęśliwe w swoich wymarzonych domkach
Hippies replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
No chłopaki do góry :razz: musimy szukac domku :cool3: -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Masz to jak w banku :razz: -
Pieskie życie2bokserów-szczęśliwe w swoich wymarzonych domkach
Hippies replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Kochane chłopaki :loveu: pilnie szukamy im domu, przecież nie mogą :shake: przestać wierzyć :-( że ktoś ich pokocha :-( -
la_pegaza wyjęłaś mi to spod klawiatury :diabloti:
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Narazie strajk zawieszony :diabloti: pani dała pyszne seruszka w sosiku z ryżykiem :cool3: , królewicz-głowny prowodyr strajków zjadł i teraz leży kołami do góry :eviltong: , nie ma siły strajkować :diabloti: . -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj Maks strajkuje na całego :angryy: jest taki zły :angryy: bo qurcze kto wymyślił deszcz :mad: :mad: :mad: . Trzeba tylko siku szybko robić i pani ciągnie biednego piesa do domu :angryy: . Cały czas marudzi coś o tym że mokro zimno i wogóle :shake: . A on ma ochotę po uszy brnąć w trawie :diabloti: albo skakać po wodzie :diabloti:. Ze złości zjadł połowę piłki :diabloti: , tzn odgryzł połowę i wypluł. Teraz ma tylko kawałek :eviltong: i wygląda jak Kłapouchy z Kubusia Puchatka, jak dostał na urodziny balonik, tzn to co zostało po baloniku :eviltong: . -
Wiesz Zurdo na początku czytania odniosłam wrażenie z trafiłyście z deszczu pod rynnę :lol: , ale później pomyślałąm sobie ,że to wszystko tak zaplanowane było, ten remont u ciebie na górze, żeby was wygonić z domu. Tylko ten gościu nie był poinformowany :oops: , że akurat Tośka to hrabianka i że to wszystko dla niej, ponieważ ona była incognito :razz: tak dla nie poznaki w razie jakiegoś zamachu na jej życie. Swoją drogą nie wiem dlaczego komuś przeszkadzał szczekający pies, przezież i tak było głośno ;) .
-
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
Hippies replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
no właśnie :-( -
Słuchajcie ja się nie znam, ale wydaje mi się, że to jest normalne, że ciągnie na smyczy i nie wraca do kogoś kto go woła, przecież nie wiemy jak był wychowany. Może on poprostu nigdy nie chodził na smyczy i dlatego jest taki efekt. Mój Maks chyba był przyzwyczajony do smyczy a i tak ciągnie, a do tego jak go puszczam luzem to jest różnie raz przyjdzie raz nie to zależy od jego humoru, ale jakby zobaczył gdzieś psa to ... :diabloti: olałby mnie napewno :-( . Najważniejsze jest żeby nie był agresywny, bo tamto to mi wygląda na normalność u bokserów, tzn humory. I z upływem czasu i kochanym właścicielem nauczy się jak powinno być.