-
Posts
1125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hippies
-
Do góry kochany !!! :diabloti:
-
Szkoda że nowy domek nie chce się podzielić z nami: co ?? jak ?? i kiedy ?? ;)
-
Musisz się pokazywać Hassanku !!! A więc do góry !!!
-
Pieskie życie2bokserów-szczęśliwe w swoich wymarzonych domkach
Hippies replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Chłopaki do góry !!!! :cool3: -
Trzymam za Was kciuki :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Życzę dużo zdrowówka dla psiaka
-
[quote name='dzanus']Moja pani doktor poleciła mi podawać mu kapsułki tranu(najlepiej z pletwy rekina[/quote] Mam sugestię: Ja kupowałam (i nadal kupuję dla mojego Maksa i kotów) tran ciekły w butelce. Nie muszę ich nawet namawiać do zlizywania :loveu: . Hippies nie chciał jeść pod żadnym pozorem tabletek, zawsze je skrzętnie wypluwał :diabloti: więc kupiliśmy mu tran z rekina o smaku naturalnym rybim :eviltong: ale on się nim zalizywał :diabloti: . Co do suchej skóry to mogę ci polecić siemie lniane. To zależy od psa lub kota w jakiej postaci będzie je jadł. Hippies musiał mieć zmielone i dosypane do jedzonka (koty też) natomiast Maks wcina taki nie zmielony i też mu smakuje. Ale sierść jest super po tym, taaak się swieci i do tego ma lepszą odporność. Więc jak wasze zwierzaki polubią to namawiam bo warto. Acha mogę wam jeszcze polecić witaminę C Juvit dla dzieci codziennie na lepsze krążenie i odporność. Hippies jeszcze dostawał co 2-3 dni łyżkę parafiny i codziennie do wody wyciąg z huby brzozowej (zioła które się parzy). Myślę, nie, jestem pewna że to wszystko pozwoliło mu być dłużej z nami czuć się suuper jak na swój stan do samego końca (lekarze jak go widzieli nie wierzyli że jest w tak dobrym stanie i kondycji i że tak zdrowo wygląda, pomimo guza w brzuchu ).
-
Opole- Bokser Rambo <<<<juz w nowym domu>>>>
Hippies replied to Franca81's topic in Już w nowym domu
[quote name='Franca81']Hippies a może do Opola? :cool3: Wtedy nie będzie problemów ze wspólnymi spacerkami.[/quote] Bardzo chętnie tylko że najpierw musiałabym kupić mieszkanko :shake: a qurcze chyba kasy nie mam :oops: Jak wygram w totka to pomyślę nad tą propozycją :diabloti: -
Bokser Max z krakowskiego schronu!
Hippies replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do góry fafelku :-( -
Bokser Rokuś z Olsztyna w nowym domu-zdjęcia ost. str.
Hippies replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
Bardzo mi go szkoda :-( nie potrafię sobie wyobrazić jak może się czuć pies którego z dnia na dzień ktoś zaprowadza w obce miejsce i zostawia... Przecież on cały czas tam czeka :placz: i żyje myślą że pani wróci, a po jakimiś czasie ... gaśnie :placz: -
Śliczny maluch :loveu: nie dajmy mu gnić w schronisku :placz: może ktoś się znajdzie ??? Kto pokocha takiego kofffanego fafluna ???
-
Nie no ... :oops: koffana jestes :loveu: . taaakie poświęcenie i wogóle ... te 20 km w upale :diabloti: . Ale teraz psz co i jak ... czy porywa dzieci z okolicy :diabloti: może w nocy się zakrada i banki obrabia :diabloti: albo może przynajmniej kradnie samochody :cool3: .
-
<*> <*> <*> <*> <*>
-
Bokser ka Mała Mi z połamanymi nóżkami - pomocy! MA DOM
Hippies replied to Dharma's topic in Już w nowym domu
Gdzie jest ten kofffany ludź, który zabierze sunię do kofffanego domku ??? :cool3: -
Przecudne fafluny :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Jak dajesz sobie radę z tyloma :painting: :eek2: :eek2: :eek2: Pytam, bo ja sobie z jednym nie mogę dać rady :oops:
-
Pilnie szukamy koffanego ludzia :loveu:
-
:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: :cunao: :cunao: :cunao: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :BIG: :laola: :BIG:
-
Pieskie życie2bokserów-szczęśliwe w swoich wymarzonych domkach
Hippies replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Ja podnoszę może znajdzie się jakiś polonista, który łzy nawet z kamienia wyciska. -
Opole- Bokser Rambo <<<<juz w nowym domu>>>>
Hippies replied to Franca81's topic in Już w nowym domu
Agga ja też tak właśnie myślałam i zrobiłam :diabloti: teraz mam jeszcze jedno marzenie ... tylko będę musiała się wyprowadzić do Wrocławia bo w Niemodlinie nie mam na to warunków :-( . Nawet auto mam już przepełnione :shake: i nic więcej się nie wciśnie :oops: . -
Dziewczyny wstawać i pisać :mad:
-
Pieskie życie2bokserów-szczęśliwe w swoich wymarzonych domkach
Hippies replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Kochany :loveu: -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Michelle nie bardzo co mam myśleć :shake: qurcze jakiś niż demograficzny jest alboco :shake: chyba wszyscy wyjechali do Dublina :-? :niewiem: . Co do Maksa to dzisiaj przeszedł samego siebie :mdrmed: . Poszłam się kąpać (a rodzice mają taką duża narożną wannę) i wiecie co zrobił ?? Cały czas biegał tam i z powrotem czy się aby nie utopiłam :cool3: a ja robiąc mu na złość zanurkowałam :megagrin: Boże myślałam że w skoczy do wanny :eek2: . Potem taki cały w szoku zaczął piszczeć i mnie lizać że łaskawie się nie utopiłam :megagrin: Kochany mój Faflun:iloveyou: . No a na koniec to się położył pod wanną i czekał aż w końcu wyjdę z tej przepastnej głębiny :diabloti: . -
Wiem Aresik, widziałam pięknego jegomościa w kapeluszu :loveu: mam nadzieję że teraz razem z Hippiesem biegają sobie po zielonych łąkach i zaczepiają dziewuchy :diabloti: . Co do tej strasznej choroby to niestety przegralismy ale ... on też przegrał :angryy: zabił swojego żywiciela i samege siebie :angryy: . Dziewczyny dzieki za miłe słowa. Wiecie czasami jak patrzę na Maksa to tak strasznie mi przykro, że nie ma z nami Hippiesa :-( . On tak bardzo kochał swoją rasę, nigdy nawet nie próbował być agresywny dla kolegów i koleżanek bokserów :cool3: czego nie można powiedzieć o innych większych rasach:diabloti: . Tak pięknie się z nimi bawił. I jak tak patrzę sobie jak Maks biega z piłeczką to łzy mi się cisną do oczu. Że jakby było pięknie jak bawiliby się razem :placz: . Hipeczku skarbie, wczoraj Maks zaczął się podlizywać do taty- Twojego naujukochańszego Pana na świecie. Ja myślę że tacie to jest potrzebne, bo on strasznie cierpi że ciebie nie ma :-( . Narazie Maksa traktuje lekko z dystansem ale zaczyna być uśmiechnięty jak Maks go wita w drzwiach, przynosi piłeczkę itp. Ja wiem że on nigdy o Tobie nie zapomni, ale może chociaż troszkę Maks mu pomoże przejść przez to wszystko. Kolorowych snów Ci życzę Słoneczko. Idziemy zaraz do ogródka, więc na dobranoc szepnę Ci jeszcze parę miłych snów na dobranoc. Kocham Cie.