-
Posts
1125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hippies
-
Hop hop do góry :razz:
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U nas też to tradycja - Hippies był u nas prawie 11 lat :-(. A teraz o Maksiu: Wróciłam do domu z pracy a tu co słyszę ... no właśnie nic, żadnego pisku, skomlenia itp. Maksio macha ogonkiem tzn brakiem ogonka czyli tyłeczkiem jak otwieram drzwi:eviltong: . Wszystko na swoim miejscu :eviltong: , no poza miskami, które znalazły się pod sypialnią. Poszliśmy na duuuugi spacerek ;) a potem ugotowaliśmy kaszkę z sosikiem z serduszek :eviltong: i mięsko z kurczaka :eviltong: . Powiem Wam że o dziwo nie stał tzn nie sępił jak ja jadłam :cool3: aż mnie zatkało, bo on strasznie głody jest. Jakby mógł to zajdłby konia z kopytami :diabloti: . Był też mały incydent :angryy: zjadł kotom jedzonko też :angryy: . Stanowczym głosem go skarciłam i kazałam iść na miejsce :oops: . Tak mi go szkoda było :oops: , ale niestety po pierwsze nie może wyjadać kotom, a po drugie niedługo pęknie jak będzie tyle jadł, muszę mu dawkować. A on chyc łapami na parapet i jak niby nigdy nic wszamał stojąc na dwóch łapach :diabloti: , prawie jak w barze szybkiej obsługi. O 19 jedziemy do weta po tabletki na odrobaczenie i pokażemy odleżyny, ale wydaje mi się że już się goją:razz: . -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Weisz opisuję tak jak jest :cool3: . Poprostu on jest wspaniały :loveu: Ale i tak boje się jechać do domu, bo jak nie mam boazerii to :mad: , oczywiscie żartuję :lol: . -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i byłam ;) , jechałam z duszą na ramieniu, ale wszystko ok :razz: . Siedział cicho, nic nie zjadł (mam na myśli boazerie) :loveu: . Tylko na koniec jak wychodziłam to się zdenerwował że go zostawiam i wywalił miche z jedzeniem :shake: . Zdecydowałam że niech się dzieje co chce, pojadę o 16 po pracy i zobaczę co z tego wyszło, ponieważ nie mogę go denerwować takim bieganiem. -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i niusy z ostatniej chwili :diabloti: Maks reaguje na komendy jak już pisałam, ale powiem wam że spał na swoim miejscu mimo że go wołałam :cool3: . Przychodził tylko i sprawdzał czy jestem. :loveu: O trzeciej w nocy przyszedł dał mi dziuba :loveu: , wieć pomyślałam że chce iść na podwórko, no i miałam rację :cool3: . Boże jaki on boski :loveu: . Narazie przechodzi próbę samotności w domu :-( . O 10 jadę sprawdzić czy dom jeszcze stoi i czy nie mam policji pod oknami :angryy: . Myślę że będzie wszytko ok. bo to baaaardzo mądry psiak i zrozumie że mu nie uciekłam :oops: . -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiadomość z ostatniej chwili :razz: Siedzimy na kanapie w trójkę :razz: : Kacper po prawej :cool3: , Maks po lewej :cool3: a Selka na meblach ;) -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No wiesz ... :diabloti: zastanowimy się jeszcze :diabloti: może jakiś malutki skuter ? :cool3: -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Będą będą ... oczywiście jak załatwię aparat :cool3: -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Michelle ty sie tak nie żegnaj :mad: bo zostaliście rodzicami chrzestnymi :diabloti: . Tak łatwo się nas nie pozbędziecie :cool3: W tej chwili Maks tak strasznie chrapie że w całym bloku go slychać :razz: to chyba dobrze :razz: . No i najważniejsze musicie mi wysłać fotki na pocztę ale adres to już wyśle wam na pw. Najważniejsze: na hop też reaguje :loveu: zwłaszcza na łóżko :diabloti: -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Acha nie napisłam że pozwolił mi wsadzić rękę do jedzenia :eviltong: Narazie wsunął suche dla kotów :oops: , ale jutro się poprawię :razz: . -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A więc ... Jest wspaniały !!! Rozwalił mi kwiatka :mad: , a tak serio to :loveu: . Rozumie co to leżeć, siad :cool3: Kotów nie zjadł :cool3: Przpieknie bawi się piłeczka (narazie w domu :diabloti: stąd ten kwiatek) Biegnie za piłką, i przynosi do stóp :cool3: . Narazie padł jak kawka :eviltong: . -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szerokiej drogi michelle ;) . Ja czekam :lol: na Was :lol: . -
Dziewczyny a jesteście pewne, że ona nie zostaje sama ?? Może to tylko taka wymówka :angryy: żeby się pozbyć psa przed jakimś wyjazdem :angryy: . Bo wydaje mi się ze jak ktoś kocha swojego psa to z tego powodu go nie oddaje tak nagle po kilku latach. W końcu coś z nią robili przez całe jej życie i jakoś dawali sobie radę :shake: .
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymamy kciuki :razz: . -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja mam adresówki bo ostatnio kotom kupowałam, to najwyżej zabiore jednemu a potem dokupię, one i tak nie wychodzą, ale kupiłam tak w razie czego, żeby miały. Strzeżonego Pan Bóg strzeże ;) Tylko że jak miałabym Ci dać ? -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czyli ja czekam na potwierdzenie wyjazdu :razz: . Mam wasze gg i nr wiec się jakoś dogadamy. Co do opieki to cieszę się że będę miała pomocną dłoń :loveu: , ale myślę że dam radę. -
Rastuniu a ja znowu z prośbą :razz: . Pomóż Hippiesowi bo on tam strasznie się stara pomagać innym, ale ... im więcej mordek :loveu: tym lepiej. Hipek pomaga mi i Maksiowi z Częstochowy, żeby znalazł dom. Bo to biedny psiula ze schroniska, chcę mu narazie zapewnić bezpieczny DT. Juz i tak wiele się nacierpiał. Tak więc Rastuniu proszę Cię bardzo o wsparcie jego tam u Ciebie na miejscu i mnie tutaj, bo moim serduchem targają różne myśli:-( .
-
[quote name='Negri']Byłam z nią na spacerze..... koty to posiłek nr 1 :diabloti::diabloti::diabloti:[/quote] No i właśnie tego się bałam :-(. Mój Hippies też taki był, ale jakoś postaraliśmy się mu to wyperswadować. Skutek tego był taki że domowego olewał a obce .... (szkoda gadać) Ale trzymam kciuki za przyszłego niezakoconego właściciela :razz: . Ja od trzech lat do takich nie należę ;) .
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Huuuuuuuura !!! :multi: Czyli co ? Kiedy mogę się spodziewać :lol: A tak na marginesie michelle - z Brzegu ?? :cool3: No to będziemy Cie mogli odwiedzić. Bo ja ostatnio co weekend bywam, ponieważ do szkoły tam chodzę. Spadłaś nam z nieba i tyle :calus:. -
Wyrok dla Snoopy'ego - RAK!!!! Nie nastąpił cud...
Hippies replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Neris']Lecę na skrzydłach aniołów... Bez bólu, strachu... Takiego mnie pamiętajcie: ... i tak wszystko to, co mamy jest w naszych sercach... Wiem co to znaczy stracić psa, który choruje na raka :cry: Tak bardzo mi przykro :cry: Neris jestem z Tobą :calus: Kacperku (*) -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może być w każdej chwili :razz: , tylko jest mały problem, do 16 jestem w pracy i może jakbym wiedziała wcześniej co i jak to może jakoś bym się z szefem dogadała i zwolniła. Ale tego nie mogę obiecać :-( bo z nim jest różnie - zależy od dnia:angryy: . -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
Hippies replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maks jest, tymczas jest, nie ma tylko transportu do mnie :-( -
[quote name='Agga'][B][COLOR=darkgreen]Kochani bokseromaniacy ja do was z takim zapytaniem. [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]Dlaczego nikt nie chce jechać na zlot dogomaniaków?:placz: [/COLOR][/B][/quote] Ja postaram się być i może zabiorę ze sobą Maksa z Częstochowy :razz: , jak do tego czasu będzie u mnie :cool3: