-
Posts
1125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hippies
-
Dziewczyny jakie piękne fotki :loveu: jak ja Wam zazdroszcze tego wszystkiego :oops: . Trzymam kciuki za Wasze spotkanko:razz:
-
Dzanus jak się czuje Twój psiulek ? Trzymam kciuki za Was i za wszystkich chorych biedaków. Tylko to mi pozostało bo mój waleczny najukochańszy bohater odszedł od nas :-( .
-
Mageda bardzo Ci wspólczuję :-( , powiem Ci że mój Hippies miał chłoniaka, operację - wycięcie śledziony, potem encorton i wszystko co możliwe aby mu pomóc, tylko że nie chemia. Powiem Ci że Hipek miał operację w sierpniu a odszedł od nas 15-05-07 :placz: , ale najgorsze w tym wszystkim jest to że nic tego nie zapowiadało w ciągu 24 godzin go nie było. Byliśmy na kroplówkach miał wysoką gorączkę, nie potafiliśmy nic zrobić. Pies nie wyglądał na chrego - naprawdę, nawet lekarz się dziwił że tak wygląda, a wtedy tragedia. Biedactwo niemogące chodzić z łezkami w oczach i tym strachem że go możemy tam zostawić, ale nie pozwolilibyśmy na to. Przepraszam że tak Ci tu piszę o tym ale chciałaś wiedzieć jak długo można żyć z podobną chorobą. Wiesz co jest najlepsze że Hipek do 24 godz przed śmiercią cieszył się życiem biegał z piłeczka, skakał, kochał nas mocno i gdyby nie tramal co 6 godz i inne specyfiki to prawie wogóle możnaby było zapomnieć o chorobie. Trzymam za Was kciuki. Życzę dużo zdrówka dla pieska.
-
Hippiesku - T Ę S K N I Ę !!!!!!!!!! :-( Wiesz przed chwilą oglądałam twoich braci do adopcji :-( Tak bardzo mi jest ich szkoda - ale nie mogę im pomóc :oops: Kotku obiecuję Ci że jak kiedyś zdecyduję sie no kogoś nowego w domu będzie to psiula ze schroniska :-( Pamiętasz jak ktoś potrącił tego pieska u nas pod blokiem?? Pamiętasz jak płakałeś jak słyszałeś jak psiula płakał ? Wiem, że pamiętasz i wiem że byłeś psem kóry był wrażliwy na krzywdę innych. A pamiętasz jak u nas na klatce ktoś kopnął Moli ? Pamiętasz jak mało z drzwiami na korytarz nie wybiegłeś ? Kochanie ona też teskni. Już do ciebie nie przybiegnie z merdającym ogonkiem dać Ci buźki w pyszczek. :placz:
-
Może jest akurat podesłana przez Psotunię. Dlatego nie powinno być Ci przykro.
-
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
Hippies replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dla Ciebie :-( -
Witam Cię Rastuniu ;) W końcu przełamałam się i znowu mogę tu do Was zaglądać !!! Przepraszam ale byłam taka zła na cały świat że odebrał mi mojego maluszka :angryy: . Ale teraz już będzie dobrze, bo wiem że jest Wam tam dobrze i że czekacie na nas i najważniejsze, że nie pozwolicie na to żeby stało się nam wszytskim coś złego. Rastuniu Słoneczko ja pamiętam o Tobie i innych psiakach, tylko ostatnio nie byłam sobą. Duża buźka w nosek od nas tzn mnie Selki i Kacpra -nie wiem czy lubiałaś kiciuchy ale teraz one będą ze mną, jak kiedyś Hippies :-( .
-
Dziękuję Zurdo za Twoje wsparcie. Ja wiem że tak musi być, że to tak boli ... ale wiem też że każdy musi przez to przejść. Tylko nie wiem dlaczego to takie trudne ... Hippiesku jak możesz to przyśnij sie mamie i powiedz jej że wszystko jest ok. Ona tego potrzebuje, boję się o nią ... Nie je, nie śpi, cały czas płacze ...:placz: Kochanie pomóż jej przez to przejść. Panie Boże, jeśli w niebie nie ma psów, To ja chcę iść po śmierci tam, Gdzie jest stado merdających ogonów, Gdzie są uśmiechnięte mordki, Gdzie są takie cudne oczy... Tam, gdzie czeka na mnie mój Hippies...
-
Dziękuję bardzo za ciepłe słowa ... :-( Myślę że im jest tam dobrze, że nic ich nie boli, robią wszystkie te rzeczy których tutaj nie mogły robić, to tylko my jesteśmy smutni ale nie na długo bo w końcu kiedyś każdy z nas spotka się ze swoim Słoneczkiem tam za TM i nikt już wtedy nie będzie w stanie nas rozdzielć. Maksiu mam nadzieje że zaprzyjaźniliście się Hippiesem :cool3: bo on naprawdę kochał swoich podobnych kumpli :evil_lol: nie przypadły mu tylko do gustu pieski z rodziny Haskich :shake: . Ojjjjj to było straszne, mało płotu nie zjadły :angryy: . Myślę Hippiesku że teraz to im odpuścisz :razz: .
-
Zurdo bardzo Cie przepraszam, chodziło mi o Rastunię. :oops: Ja ostatnio nie umię się skupić na niczym, wyję jak bóbr bo wszędzie mam jego zdjęcia i przez to robię takie gafy że masakra. Myślę że sie nie obraiłaś. Naprawdę, naprawdę przepraszam :oops: . Wiem że w tej chwili nie myślę racjonalnie. Cały czas mam w głowie jego pogrzeb i to co opowiadała mama - jak odchodził :cry: . To że nie zdążyłam się z nim pożegnać i to że jakbym była na miejscu to może byłoby inaczej... Bo mama była tam sama i nawet jakby chciała natychmiast jechać do lekarza to nie miała ani siły go znieść ani samochodu. Wiem że robiła wszystko co w jej mocy, obmywała go zimną wodą, moczyła nosek i język, głaskał i trzymała z łapkę ... ale naprawdę powinnam tam być ja :cry: . A ja musiałam iść pilnie do pracy bo trzeba było ZUS dla pracowników zrobic :flaming: fakt ze poszłam o 5 do pracy a nie na 8 ale i tak nic to nie dało bo nie zdążyłam dojechać. Wczoraj miałam zanieść koleżance indeks i jak szłam to nagle przypomniało mi się w których miejscach się zatrzymywaliśmy, którędy chodziliśmy ... Przyszłam do niej taka zapłakana i nawet nie umiałam jej wytłumaczyć dlaczego bo jak coś chciałam powiedzieć to było jeszcze gorzej :cry: :cry: :cry: .
-
Narazie jest jeszcze na Weterynarii ale może ktoś go przeniesie :-(
-
A jak bardzo chciał żyć!!! :cry: Ale już nie będę przeszkadzać w tym wątku bo tu trzeba się cieszyć z życia !!! A nie pisać ... Przepraszam :cry:
-
Kochanie to już 3 dni jak Ciebie nie ma :cry: nie potrafie !!! nie potrafię !!! nie potrafię się z tym pogodzić !!! :cry: Dlaczego tak nagle !!! :cry: Słoneczko myślę żę dobrze Ci tam :-( że powitał cię tam Dżeki, Kasia, Sonia Cacuś i Rasta. Myślę że powinno Ci się tam spodobać. Wiem kochanie że to trudne i że nie jest Ci tam łatwo ale już niedługo, nawet nie wiesz jak to szybko zleci i się spotkamy - wszyscy razem. Dobranoc Kochanie! Przytul się na razie do dziadka on Ci tam pomoże :-(
-
Tak bardzo nam Ciebie Słoneczko brakuje !!! Nawet idąc do sklepu odruchowo do koszyka pakuje Ci batonik !!! Boże jakie to trudne !!! Mam nadzieję że masz tam taki spermarket i ze możesz najeść się do syta batonikow a nie tylko czesci wydzielanych bo duzo ci nie wolno. Dzisiaj kupiłyśmy Ci hortensję żebyś miał pięknie. Tylko kochanie żebyś się nie smucił czekając na nas za TM bo tak bardzo chcemy żebyś był szcześliwy. Ten świat jest smutny bez Twoich kochanych oczek.
-
Chciałam sie z wami pożegnać w imieniu Hippiesa :placz: wczoraj o 13 nas opuścił już go nic nie boli i czeka na nas za TM :placz: [URL="http://img221.imageshack.us/my.php?image=dsc00005er2.jpg"][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/8030/dsc00005er2.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Suuuuuuuuper kiciaki :razz: . Aż miło popatrzeć :loveu: .
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
Hippies replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miluniu - Słoneczko :loveu: spoglądaj czasem na swojego nowego sąsiada i jak możesz mu szepnąć coś do klapniętych uszek to wytłumacz mu że on nie ma już zdrowia na wszczynanie kąsania przez płot :angryy: , bo mnie nie chce słuchać a ciebie napewno posłucha. :-( (') (') (') :-( -
Oby takich ludzi było jak najwięcej, może świat byłby chociaż trochę lepszy i milszy dla małych niewinnych zwierzątek, jeżlei każdy z nas chciałby bezinteresownie pomóc drugiemu, niekoniecznie człowiekowi. Kiciuniu aż żal serce ściska że tak się stało, że już Ciebie nie ma :-( .
-
Widzę Rastuniu, że Ty rónież uwielbiałaś robić pobudki :evil_lol: . Mój zwierzyniec też sobie tego nie odpuszcza, zwłaszcza jak słyszy Janosika w telefonie o 6.50 :evil_lol: . Dawno mnie tu nie było ale naprawdę myślami jestem z Tobą i Twoją Pańcią.
-
:placz: (*) :placz: (*) :placz: (*) :placz: