Jump to content
Dogomania

karina1002

Members
  • Posts

    2398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karina1002

  1. Oj, niedobre wieści, niedobre - bardzo podobna jest do Pytii, jeśli chodzi o przekrój chorób. Szkoda, że nie można zrobic zdjęć, bo to może być kręgosłup, mogą być stawy czy biodra. Moje chłopaki dostają arthropower (jakaś nowośc - jest mocniejsza od arthroflexu - w hurtowni trochę czasu im zajęło zanim załapali co to jest i skąd to można ściągnąć). Poza tym wszystkiego od razu nie wyleczysz. U Pytii było widac dużą poprawę po wprowadzeniu leków na serce i wątrobę i płuca. Od razu odżyła. I USG wykazało, że się na prawdę serducho poprawiło. Fakt, że dożywotnio dostawać będzie leki - ale poprawa jest. Wątroba też się naprawiła (dostawała essentiale ale coś tam jeszcze). Teraz sobie chodzi powolutku, ale widać, że sobie jakoś radzi. U Gradny chyba jest trochę poważniejszy stan (duszności i kłopoty ze wstawaniem, których Pytia w sumie nie miała), ale uszy do góry. Powolutku naprawisz ją trochę. Ja się śmieję, że Pytia przyjechała do mnie na dożycie, a coś czuję, że ona przeżyje nas wszystkich :) Ale jestem pełna podziwu - wszystkie choroby jak u Pytii :p - to jakiś standard Koszaliński ? :crazyeye:
  2. [quote name='swan']dziękuję bardzo:lol: no, siła jest, karina1002, jesteś pewna, że mamy przyjeżdżać już we wrześniu ????:evil_lol:[/quote] No tak, właśnie się zaczynam na tym głęboko zastanawiać :hmmmm:
  3. [quote name='samoglow']No i prosze, pourlopuje sobie czlek od dogomanii i juz...Grandy nie ma! Ten Krakow, to poludnie....cos tam ciagnie i kaukazy i ludzi. No, ale najpierw do Kariny! :evil_lol:[/quote] Tylko bardzo proszę, bez kaukazów, bez kaukazów. :p
  4. [quote name='swan'] TZ zaproponował, że mi kupi quada z przyczepką :-o:cool1:[/quote] Od razu o tym samym pomyślałam. Jak nic zwykły wózek tam się nie nadaje :evil_lol:
  5. [quote name='kinga'] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/8732/puiwpll9.jpg[/IMG][/URL][/quote] To Ty tak ładnie potrafisz??? To ja już wiem co będziesz robić jak przyjedziesz do mnie - pomalujesz drewutnię bo taka bezpłciowa jest :multi:
  6. [quote name='swan'] ludzie ludziska, a czy Wy wiecie, że ta imprezka dogoleżankowa u mnie to była moja ostatnia okazja na dłuuuugi czas, żeby pobalować? jako jedyna niewysterylizowana w stadzie jednostka postanowiłam się rozmnożyć, i okazało się, że kiedy na ten temat rozmawiałyśmy przy moim stole, ja już byłam w ciąży :loveu: no to niezły start, teraz będzie trzeba przeprowadzić odwyk na dzidziusiu ;)[/quote] jak to była ??:crazyeye: Jeszcze na jedną się wyrobisz :lol: Będziesz bezalkoholowo, ale ostatnia szansa na dłuższy wyjazd. Potem to tylko my do Cię :evil_lol:
  7. [quote name='Biafra'] Poniżej milusińskie stworzonko [IMG]http://www.konie.sos.pl/zdjeciadododania/zdjecianaforum/Granda.JPG[/IMG] [/quote] Jakieś takie nóżki krótkie :diabloti: Ale morda fajna :) Jak zejdzie jakiś u mnie egzemplarz (to gdzieś za 10 lat wychodzi), to se wezmę coś większego "do pilnowania domu " :diabloti:
  8. No ta, ta. Na pewno Ci się baaardzo podoba i chcesz ją do siebie zabrać. Na pewno. Takiego pieska jeszcze nie miałaś :diabloti: ps. daj mi linka do swojego stada :)
  9. [quote name='swan'] aha, ludziska, kto mi może na PW dać nr albo nawet adres do Kariny? muszę Jej tą kurteczkę odesłać ;)[/quote] Zaraz Ci podeślę. Choć mozesz przywieźć na następne spotkanie :evil_lol:. Psy Oli są niesamowite. A Lusia to w ogóle super psiak. Wprawdzie do nas się za bardzo nie zbliżała, ale z boczku obserwowała. Było fajnie, ale .........krótko. Doszłyśmy z Kingą do wniosku, że następnym razem trzeba zjeżdżać w piątek na noc by mieć całą sobotę na gadanie i gadanie i gadanie ... i dzwonienie do Camary i ....... znowu gadanie. I jako ekspert od pociągów powiem krótko: najlepsze są szynobusy :diabloti:. A tak w ogóle: następnym razem przyjadę samochodem.
  10. [quote name='Kasie']Karina, widzę ze u Ciebie zawitały rotacje podwórkowe ;) Witam Wszystkich :p[/quote] Tak na co dzień to rotacji nie ma. Ale jak jest jakiekolwiek jedzenie, niestety musi być zwiększona uwaga i ewentualna rotacja. Wczoraj przyjechałam do domu późno (bo koledze się rodzina powiększyła więc musiał to opić) i TZ powiedział, że Marley lekko się pogryzł z Pytią o zdechłą mysz przyniesioną przez koty :roll:. Obyło się bez dziur w każdym razie, ale żeby bić się o zdechłą mysz....... ps. witamy Cię Kasie, witamy.
  11. [quote name='kinga'] - chyba, że alternatywnie wolisz małego czarnego kotka, z łapką odgryzioną przez szczura?[/quote] [B]Kinga[/B], na pewno się nie pomyliłaś ? Może chcesz przywieźć szczura z łapką odgryzioną a nie odwrotnie :roll: To będziecie na mnie czekać :lol:. Ja niestety nie mogę wcześniej przyjechać, bo żeby być 2 godziny wcześniej to muiszę wyjechać 6 godzin wcześniej - jekieś te PKP jest dziwne..... A tak zapytam jeszcze, patrzyłyście powroty??
  12. [quote name='kinga'] - kulawego jeszcze nie miałaś...:roll: przyznaj, brakowało Ci kulawego, brakowało... :diabloti:[/quote] Ja, droga Kingo mam wszystkie kulawe. Nawet okazało się, ze kot Filemon jest kulawy i codziennie dostaje pół tabletki na stawy. Tylko kotka Ira nie jest kulawa. Przynajmniej na razie....... A Nasti ma się bardzo dobrze. Nawet nam raz uciekła. W sumie nie uciekła, tylko se poszla. Przyjechał rolnik z drewnem i nie wiedział, że pies biega, więc sobie otworzył bramę. W ciągu sekundy Nasti nie było :evil_lol: Przejeździliśmy okolicę samochodem dwa razy. Pół godziny szukaliśmy wszędzie. A Nasti sobie czekała na nas, aż my w końcu wrócimy z wycieczki :evil_lol: TZ, który cały czas mnie się pyta: kiedy ją komuś sprzedam :p, tak się przejął tym, że aż pomagał mi szukać, a na koniec powiedział: - Jak następnym razem ucieknie, nie będę jej szukał. Ale ja w to nie wierzę, bo juz sie też do niej przyzwyczaił. Nasti generalnie szaleje z Marleyem. Czasami jak zaczną latać wokół domu, to tylko słychać dudnienie, jakby jakiś tabun koni się przewalał przez działkę. Ale w sumie to ona taki osobnik dziwny jest - jak jesteśmy na podwórku i np. robimy grila - wszystkie psy są obok nas, a Nasti leży sobie przy samochodach przed domem i pilnuje. Jak ją zawołam, to przyjdzie, ale na krótko a potem idzie sobie się położyć w swoje miejsce. No, czasami przyjdzie cos skubnąć z talerza :mad:, ale tylko czasami. Jonatan ma cały czas pysk w talerzach :roll: Wczoraj kosili nam trawę na łące. Ufffff, w końcu można normalnie chodzić. Psy też odpoczną, bo chodzily tylko wydeptanymi ścieżkami i skoszonymi miejscami :evil_lol:. Podczas koszenia wszyscy oczywiście byli zamknięci. I z tego wszystkiego zapomnieliśmy nakarmić Nasti :roll::oops: Ale ona się nie upominała....... Jonatan od razu się upomina.......... Jeśli chodzi o jej kulawizny, to jeszcze nic nie robilam, bo jakoś czasu nie było. Ale chyba na początek lipca zoperujemy jej łapę. Na początek.
  13. Informuję wszystkich zainteresowanych, ze Pytia ma sie całkiem dobrze :eviltong:. Kilka dni temu dałam całej czwórce kość (takie z jelit sprasowane). Obmyśliłam sobie cały plan podziału miejsca - gdzie kto będzie jadł. Nasti schowałam do kojca, Marleya zostawiłam na podwórku a Jonatana i Pytię wsadziłam do domu. Plan popłynął bo: 1. Nasti nie wie co to są kości i nie wie do czego to służy, więc zamiast w spokoju żreć tę kość, to darła się w kojcu, zeby ją wypuścić, bo dlaczego ją zmknęliśmy :roll: 2. Marley od razu wziął się do roboty. 3. Jonatan i Pytia zamiast jeść, to się kręcili po całym domu z kością w paszczy i z wielkim wyrzutem w oczach dlaczego mają to robić w domu, patrzyli na mnie, nie mając zamiaru w ogóle się dobierać do tej kosci w domu. Zmuszona zostałam wypuścić na dwór. Niestety musiałam razem z nimi wyjść, bo: 1. Dopiero jak dałam kość Pytii, to skojarzyłam, że to jej pierwsza kość jaką dostała u nas w domu - ze względu na stan jej zębów nigdy nie dawaliśmy jej nic takiego. No i oczywiście ona doskonale wiedziała co się z tym robi, ale tempo w jakim to robiła.............. 2. Marley rozprawił się w 5 minut i trzeba było pilnować, żeby przez przypadek nie przyszedł mu durny pomysł zabrania komuś innemu. A że potrafi się pokłócić o byle co, to dowiedziała się ostatnio Nasti, która chciała odebrać patyczek i dostała ........ ale dziurę nad okiem.:cool3: Całe szczęście, że Marley po zjedzeniu grzecznie poszedł do domu i tam czekał, aż reszta się rozprawi ze swoim przydziałem. Po 10 minutach dołaczył Jonatan do Marleya i wszyscy czekali w domu aż Pytia skończy na podwórku. Długo czekali :evil_lol: Tak więc udało się bez awantur i dziur. Nasti niestety prawie nie tknęła ....... Poza tym Pytia właśnie linieje, więc codziennie wyskubuję kępki sierści i za każdym razem mówię do niej, że to z podrowieniem od cioci Kingi :)
  14. Ja moglabym wziąć Pytię, tylko nie wiem czy ze względu na swój stan zdrowia żywa by dojechała (a ona i tak pół Polski juz widziała - nawet Malbork zwiedziła, więc niech nie narzeka) :diabloti:, Jonatan - ślepak by ze stresu w międzyczasie padł, a Marleya by ktoś zabił jakby "niechcący" pokazał ząbki :p. Tak więc ja nie ryzykuję, bo żywa też nie dojadę.
  15. [quote name='Tundra']Z ciekawosci sie zapytam- Wy tam wszystkie z psami jedziecie?[/quote] No ja nie zamierzam. Jeszcze trzeba byłoby ich pilnować. :roll: [B]Paulina[/B], to ja się zaklepuję na samochód :lol:
  16. [quote name='swan']karina1002, świetny pomysł, w Białymstoku jeszcze nie byłam :multi: to następny raz u Ciebie a jeśli chodzi o ogród, proszę to potraktować jak wycieczkę dydaktyczną :cool3: wiele osób nie docenia bylin, natomiast ja je uwielbiam i są wspaniałym uzupełnieniem ogrodu z trawnikiem i krzaczkami :multi:[/quote] Kochana, to ja będę musiała przejść szybki kurs ogrodnictwa :eviltong:, bo mi się strasznie byliny też podobają, ale nie bardzo jakoś rosną (a podlewam czasami :p)
  17. Ale już wiem :loveu: Mam, mam genialny pomysł :multi: [B]Następne spotkanie u mnie na wsi w Zalesiu pod Białymstokiem[/B] :multi::evil_lol:
  18. [quote name='samoglow']To zaraz jak dojedziesz bedziesz musiala wracac ! :crazyeye:[/quote] No właśnie analizuję połączenia - niestety na to wychodzi, że jak przyjadę, jedno piwko i dłuuuuga do domu :evil_lol: Ale czasowo na to samo wyjdzie - czy pociągiem czy samochodem. Zanim przebiję się do Warszawy i przez całą Warszawę - to 5 godzin na bank (pod warunkiem, że się nie zgubię w W-wie, co jest mało prawdopodobne :evil_lol:). Potem Poznań - Gorzów następne 3 godziy, więc razem i tak wyjdzie 8-9 czyli dokładnie to samo co pociągiem :p. Hmmmm, ale jakbym musiała dojechać tylko do Poznania i z Poznania z kimś samochodem..... to nie wiem. Najwcześniej bym była w Poznaniu o 11:17. Matko kochana, ale to skomplikowane......
  19. [B]Swan[/B], ja nie wiem czy powinnam przyjeżdżać. :p Po obejrzeniu zdjęć ogrodu, jestem pewna, [B]że wyjadę z depresją[/B] :mad: ps. po przeanalizowaniu dojazdu do swan wiem, że będę się tłukła w jedną stronę cały dzień :p
  20. [quote name='PaulinaT']Przyjedź do Poznania i jedź ze mną :p[/quote] [B]To poczekajcie na mnie w tym Poznaniu !!![/B] Się domyślam, ze przez Białystok też nie jedziesz :diabloti: Ja, jak Kinga mam całą Polskę do przejechania i muszę pociągiem - po podróży niedzielnej do Warszawy doszłam do wniosku, ze byłoby to zbyt wyczerpujące jak na mnie :evil_lol:. I nie wiem czy bym cała dojechała :evil_lol:
  21. [quote name='Gacusiowa']Ta pseudocha rozmnaża wiele ras, niestety podobno trudno jej się w jakikolwiek sposób dobrać do piór... :mad:[/quote] Generalnie do pseudohodowli ciężko się dobrać, bo to nie jest zakazane i niezgodne z prawem. Chyba, że są tam potworne warunki i tylko z ustawy o ochronie zwierząt - za znęcanie się czy tym podobne. Ale i takie sprawy w Polsce mają się nijak - bo to niska szkodliwość. Jedyna nadzieja, że z głowach nam się trochę pozmienia świadomość ogólna na te sprawy i może kiedyś prawo się poprawi a właściwie stosowanie prawa, bo nawet na dzień dzisiejszy zgodnie z prawem można dużo zrobić. Tylko, że ani Policja nie zna ustawy, ani sędziowie nie uważają, ze to ważne sprawy.
  22. He, he, na tym zdjeciu na schodach widać jak mu się sierść Jonatana do łap przyczepia :diabloti:
  23. No [B]Kinga[/B] to [B]mus[/B]. :)
  24. Taaaaa, chodziłam cały dzień za nim i prosiłam go żeby gdzieś wlazł i się usmarował.... I jak on tak mógł? Zajęło mu to 10 minut. A niby ślepy.......
  25. [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/6990/img2991do1.jpg[/IMG] [IMG]http://img355.imageshack.us/img355/263/img3010mh7.jpg[/IMG] [IMG]http://img355.imageshack.us/img355/5606/img3020ys2.jpg[/IMG] [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/1171/img3070is3.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...