Jump to content
Dogomania

karina1002

Members
  • Posts

    2398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karina1002

  1. No właśnie jedno zostało w brzuchu, dlatego będziemy go operować. Planowaliśmy we wrześniu ale zobaczymy co z oczami. Jeżeli trzeba będzie robić operację na oczach, to najpierw oczy, potem jąderka. Chyba, że się da wszystko za jednym razem :)
  2. Chyba raczej na pewno będziemy kastrować:) Najpierw chcieliśmy jedno zostawić, ale po tym jak on się zachowywał jak przyjechała do niego koleżanka, która miała cieczkę to na pewno go wykastrujemy. Biedny latał za nią jak opętany, nie mógł jej znaleźć, obijał się tylko i tyle. Ona na niego warczała i on nie wiedział dlaczego. Latał po całym podwórku i jej szukał przez kilka godzin po tym, jak koleżanka wyjechała. Doszlismy do wniosku, że to bez sensu. On nie wiedział o co chodzi. Więc jesienią pewnie wyciągniemy jajeczko i obetniemy dwa, hi hi.
  3. Jak będe miała trochę czasu, to wrzucę kilka zdjęć. Jak się patrzy na niego z boku, to nie widać, żeby był specjalnie zmartwiony tym, że nie widzi :). On po prostu nie wie, że może być inaczej. Wkurza się, jak są inne psy, które są od niego szybsze. Nie rozumie dlaczego są szybsze, dlaczego wyrywają mu coś. Ale on się nie poddaje. Potrafi walczyć o swoje :). W ogóle to jest bardzo ładny pies. I gdyby nie to, że jest ślepy, jest wnętrem (czeka go operacja), i nie ma dwóch zębów, to by zdobywał medale na wystawach :).
  4. wylogowało mię :)) Generalnie taki się urodził. Matka w ciąży się czegoś napiła niedobrego i dwa w miocie były ślepe. Byliśmy u okulisty w Warszawie i okazało się, że nie mają wytworzonego dna oka. Zresztą cały czas ma problemy z oczami. Jedno ma zielone, drugie czerwone. I te czerwone stwarza problemy, bo ma dużo naczynek krwionośnych, które pod wpływem wysiłku, uderzenia, pękają i cała gałka się zalewa krwią. Kilka miesięcy temu, podczas zabawy uderzył się i wybił sobie dwa zęby. A po miesiącu zaczęły się problemy z oczami. Pojechaliśmy do weta i niestety nasz wet leczył zapalenie rogówki. Poprawiło się, ale po miesiącu wszystko się powtórzyło. Więc znowu pojechaliśmy do weta i całe szczęście nie było naszej pani, bo pojechaliśmy do okulisty w Warszawie. I okazało się, że ma w środku oka zrosty i skrzepy. Od czterech tygodni wpuszczamy różne kropelki i w następnym tygodniu jedziemy na kontrolę. Jeżeli nie będzie poprawy, to trzeba będzie operacyjnie podać antybiotyki. Jesteśmy na siebie źli, że od razu nie pojechaliśmy do Warszawy. Pewnie wtedy kropelkami dałoby się to rozgonić.
  5. Witam, Mam goldena 1,5 rocznego Jonathana, który jest od urodzenia ślepy. W hodowli szukano mu domku, więc w końcu z mężem się zdecydowaliśmy. I oczywiście nie był to błąd :)). Oprócz pieska, mamy też kota Filemona,którego znaleźliśmy w lesie i teraz są dwaj najlepsi przyjaciele. pozdr. Karina
  6. Witam, To jest mój pierwszy post :)) Mamy goldena, nazywa się Jonathan i od urodzenia jest ślepy. I przyznać się muszę, ze niestety uderzyliśmy go. I to był błąd. Chodziliśmy z nim na szkolenie i było jasne: za dobre zachowanie nagradzamy, złe ignorujemy. Coś nam do łba uderzyło kóregoś dnia i go trochę spraliśmy z mężem - teraz to nawet nie wiem za co, ups. I piesek się cofnął ze szkolenim gdzieś o dwa tygodnie. Przez następne dwa tygodnie trzeba było go spowrotem uczyć tego co już umiał. Tak więc od tej pory nie uderzyliśmy pieska. Za kark też nie chwytamy, bo dla dorosłego psa jest to informacja, że chce go ktoś zagryźć. Chyba jednak najlepszą metodą jest nagroda za dobre zachowanie i konsekwencja w naszym postępowaniu, co nie jest takie proste :) pozdrawiam
×
×
  • Create New...