Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. Pimpek zaprasza do podziwiania :) Cały album fotek: [URL="https://picasaweb.google.com/100641335719777118449/PimpekPortretowo?authuser=0&feat=directlink"]https://picasaweb.google.com/100641335719777118449/PimpekPortretowo?authuser=0&feat=directlink[/URL] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Iu2r5n_RSwM/Tsre_gkGF0I/AAAAAAAAAMI/bnGn8TtBOhs/s640/DSC00286.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-NLdUwb3kC_A/Tsrj4ZNdSMI/AAAAAAAAAQQ/flpsumhCoJI/s640/DSC00294.JPG[/IMG]
  2. A Fanta ćwiczy sama agility ;) Z braku innych przeszkód... korzysta ze stołu w kuchni i parapetu. A nakryta na gorącym uczynku cieszy się z wysokości i kompletnie nie ma wyrzutów sumienia z powodu zdeptania obrusa....
  3. Dziękujemy :) Jasio wimiziany i wycałowany :)
  4. Oj, tran to jeszcze mamy. Miałam duuużo punktów promocyjnych za zakupy w aptece, to nakupiłam tranu jak też był w dodatkowo promocji :D Nie wiem co Pan Pies powie na nowe tabletki ;) Ale ja się cieszę, bo też chciałabym żeby Bochnar jak najdłużej cieszył się zdrowiem. Mieliśmy świetne lato - bez bólu, w niezłej kondycji. Chciałabym żeby zima też była dobra, a wiosną znów buszowanie po ogrodzie...
  5. Tak, dotarła :) Dziękujemy w imieniu Bochnarka :) Ale Pan Pies oczywiście jak zwykle pluje tabletkami. Dostaje więc większy kawałek drosetek co dzień, co by się więcej tabletek zmieściło :D W tej formie łaskawie zgadza je przyjmować... Tak się zastawnawiam z tymi mandarynkami i wit C. Może i faktycznie potrzeba Mu suplementacji? Zapytam weterynarza w sumie co by polecił u starszego psa, bo witaminy już wogóle się skończyły. Choć dziś Pan Pies zaczął sobie wyjmować biszkopty z paczki leżącej na stoliku. Czyżby niedobór cukru i mąki we krwi...? :D
  6. Na chłopaka wołamy Pimpek, ale rozmawiając używamy ksywy Uszat(y). Tak już jest, że u nas psy mają i imiona, i ksywki... i często nazwiska ;) Sesja zdjęciowa udał się wreszcie :) Pimpek został wyczesany, wymasowany i skarmiony przysmakami. Nie protestował więc za bardzo - smaczki z kurczka czynią cuda :D (to te od Ciebie Myszo - trafiłaś w gusta Pimpka). Zdjęć jest 87 sztuk... Po północy zacznę wrzucać do albumu Pimpka, bo będę miała "wolny" transfer. Obecnie mam za mało na wysłanie nawet kilku.
  7. Falek sporo czasu spędza ostatnio na aktywności fizycznej. Chodzimy na spacery, a sam z własnego wyboru szwęda sie po ogrodzie. Nie kuleje :) Za to wieczorami układa się na poduszcze albo fotelu (ledwie się mieści) i przygląda się domowym czynnościom. Czasem przytuli sobie misia albo zwłoki królika...
  8. Jasiowi apetyt znów szwankuje, choć nie na wszystko... ruskie pierogi made by Babcia są wg Jasia nawet zjadalne ;) Dziś sam wybrał się na długi spacer po ogrodzie. W asyście, bo łapki niestety szwankują. Pochodził sobie po trawie, stuknął głową w budę i postanowił wrócić do domu.
  9. O łapce rozmawialiśmy z dwoma weterynarzami... Najpierw na ostrym dyżurze, gdy Franuś miał gorączkę. Potem z wetem Frania - na dwóch wizytach łapka była oglądana. I nie ma żadnej przyczyny, na którą można by zaradzić np. lekami... nie ma stanu zapalnego czy urazu. Tu raczej fizjoterapeuta by się przydał, żeby Franiowi rozluźnić mięśnie. Franio znów zmienia sobie towarzystwo. Niedawno prowadzał się z ponad dwa razy większym Falkiem. Potem spacerki z dostojnym Panem Psem (owczarek środkowoazjatycki miniaturka). A teraz świetnie się dogaduje z takim małym kundelkiem w typie corgi. Chłopaki próbują się nawet bawić, choć Franio nie bardzo widzi gdzie w danym momencie jest kolega... Ale razem sobie spacerują, siedzą na jednej poduszce i obwąchują sobie mordki :)
  10. Bo Pan Pies lubi mieć ciąg komunikacyjny :) Nie zalezy Mu, żeby siedzieć w pokoju... ale lubi mieć przedświadczenie, że może w każdej chwili wejść. A pogoda w sumie nie najgorsza. Bochnar nadal chętnie na dworze siedzi, choć niestety ograniczam Mu wędrówki ze względu na pęcherz...
  11. Napewno posłużą... choć nie wiem czy Pan Pies jest tego samego zdania ;) On lubi pluć tabletkami... A dziś przyszedł i powiedział że chce mandarynkę. Bardzo mu smakowała :)
  12. W weekend kolejna przymiarka do sesji zdjęciowej. Może tym razem Uszat nie ucieknie na widok aparatu. Chłopak coraz fajniejszy, pokazuje rewelacyjny charakter.
  13. Franio sobie żyje pomalutku. Czuje sie dobrze, choć nadal łapka trochę dolega. Napewno zmiejszyła się aktywność Frania - nie wychodzi na długie, energiczne wędrówki do ogrodu. Raczej szybkie siku, obejście części podwóka i leci do domu. Nadal posikuje w domu, choć nieregularnie - czasem wogóle, a są dni że co chwile kałuża. Utyka nadal na przednią - choć nie każdego dnia, i z różnym nasileniem. Albo kwestia pogody, albo to jednak nadwyrężanie mięśni przy skrzywionej główce. Trochę mu rozmasowuję mięśnie karku, barku i samą łapę, wydaje się że przynosi Mu to ulgę. Ale przydałoby się gdyby przyjrzał sie temu profesjonalista. Ja owszem prowadziłam rechabilitację psów za pomocą ćwiczeń i masaży, ale zawsze pod okiem weterynarza - który najpierw pokazał co trzeba robić i na zwracać uwagę, a potem kontrolował postępy w czasie wizyt w lecznicy. I do którego zawsze mogłam sie zwrócić, gdy coś mnie zaniepokoiło albo potrzebowałam konsultacji. Teraz mogę Franiowi jedynie trochę ulżyć za pomocą rozmasowywania delikatnego mięśni, ale to prócz chwilowego rozluźnienia i zmiejszenia bólu, na dłuższą metę nie da żadnych efektów.
  14. Rudy Rydz zaprasza do swojego albumu: [url]https://profiles.google.com/105827413302840227399/photos[/url]
  15. Muszę Fantice założyć album na fotki...
  16. Jaśko czuje się dziś dobrze... choć ostatnie dni to huśtawka. Z jednej strony brak apetytu, z drugiej całkiem ładne samodzielne spacery po ogrodzie (wczoraj wieczorem sam zawędrował aż do bramy). Je różnie - czasem sam puszkę NTS lub suchą karmę, czasem trzeba go nakarmić. A im bardziej jest głodny, tym bardziej sam nie chce jeść... Chyba musimy przejść na mniejsze porcje, ale częściej - choć sam Jaś od zawsze preferował napchanie się dużą ilością jedzenie raz dziennie. Dziś doszedł wreszcie Gelagan na stawy! Jeszcze trzeba dokupić inflamex i mieć nadzieję że ten zestaw postawi wspomoże Jaśkowe łapy. Wczoraj byłam u dr Bałucińskiej z dwoma psiakami na zabiegach. Oczywiście Jaś jak zawsze obgadany. Pani Doktor zaleciła Mu jeszcze jeden lek p/c zapalny, nie kolidujący z tym co bierze. Narazie pożyczymy od innego psiaka, który go przyjmuje... ale w przyszłym tygodniu trzeba by go zakupić dla Jaśka. Patrzę na tego Jaśka, szczególnie jak ma spadek nastroju, i czuję strach. Że to gorsze samopoczucie już nie minie, że będzie tylko gorzej... Jaśko nie ułatwia sprawy. Choćby dziś... rano leżał sobie na boku, cieplutki, rozgrzany - przytulony do pieca w którym czasem wieczorami rozpalamy. Rozmasowałam łapy, postawiłam go na nogi. Pierwsza myśl - pić mu się chce. Druga - żeby się tylko nie odwodnił. Podsuwam miskę z wodą... Jasiek pluje :/ Kręci głową, prycha, mlaszcze ze złością. I idzie sobie... Kieruje sie na dwór, wiec znowu panika - obsikał sobie ubranko, przeziębi się... Ale Jaśko zmienia zdanie, i idzie do kuchni jednak. Pokręcił się, oblazł wszystkie kąty... i poszedł się napić. Miska z wodą w kuchni lepsza niż ta w pokoju.......... a może po prostu lepsza woda którą sam sobie upolował, niż ta którą ma podsunietą pod nos? W każdym razie - Jasiek potrafi zaskoczyć :)
  17. A Uszaty dziś po raz pierwszy wszedł do kuchni :) Ośmielił się sam... siedzi sobie obok kuchenki, oczka Mu się już kleją. Dotychczas tylko wchodził do jednej połowy domu, bał się pomieszczeń po drugiej stronie przedpokoju.
  18. Małgosiu, są już dwa albumy ze zdjęciami u Kazia: 1) https://picasaweb.google.com/108622219983198313626/WiosnaLato2011?authuser=0&feat=directlink 2) https://picasaweb.google.com/108622219983198313626/0903KazioWChwiliZgarnianiaSpodPOtu?authuser=0&feat=directlink Spróbuj kliknąć na linka i wejść bezpośrednio na któryś z nich.
  19. Spróbuj wejść po albumie: https://picasaweb.google.com/108622219983198313626/16Czerwca2011?authuser=0&feat=directlink
  20. Album z linka się otwiera (przynajmniej u mnie), ale narazie pusty. Zdjecia się ładują dopiero. Narazie kilka, bo transfer siądzie :(
  21. album Kazia :) https://picasaweb.google.com/108622219983198313626
  22. [quote name='Noemi1']Wyniki mykogramu mój wet wyslał do Was 02 listopada. Dostałam od niego wiadomość: Nie wychodowano żadnych grzybów. Ajlii wytłumacz mi jeszcze, proszę, po co robicie badanie histopatologiczne tej tkanki? W wyniku badania mykologicznego, które otrzymałam 02.11 było taka informacja: badanie mykologiczne: Wyhodowano pojedyncze Candida sp. Mykogramu nie było. Zamawiałam sama, po rozmowie z laboratorium. Tkanka, która wypadła z głowy Jaśka, była zupełnie inna niż normalne skrzepy, krew czy wydzielina. Pokazaliśmy ją weterynarzowi Jasia, który nie wiedział co to może być i wysłał na badanie histopatologiczne.
  23. Dziękuję za wpłatę :) Rozliczenie skarpety jak zwykle na maila wyślę. Bochnar nie ma problemów ze wstawaniem. Rano zależnie od nastroju - albo stoi i czeka aż się Go wypuści na dwór... albo mocno śpi i co najwyżej oko na chwilę otworzy, zanim się przewróci na drugi bok :) Nadal sypia z miśkami, kocykami pod głową... Czasem sobie leży na kanapie znudzony i jak do Niego podchodzę to nagle się zrywa radośnie. Ale to jest w ciagu dnia albo wieczorem. Generalnie nie jest źle. Czasem drży tylnia łapka (tam gdzie jest śrut), jak dłużej stoi to woli przysiąść. Ale nadal chodzi bez problemu, podbiega, podskakuje. Jesienia zdaje się wogóle Pan Pies nie przejmuje :)
  24. Kaziutka nikt nie odwiedza...? Kaziowi bardzo dobrze robią wizyty u dr Bałucińskiej. Robi się chłopak bystry, powoli daje sobie radę z różnymi problemami. Ale nadal przytulak i pieszczoch, tylko nieco śmielszy ;)
×
×
  • Create New...