-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajlii
-
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
ajlii replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Pimpulino pozdrawia prawie świątecznie :) Dzisiaj przyszły puszki senior animondy - mam nadzieję że to dla Pimpka, bo zachwycony jest! Zjadł całą na kolację i prosił o jeszcze. Wiek Pimpka ciężko określić po zębach, bo ma dość zniszczone - musiał jeść dużo twardego (np. kości) czy gryźć kamienie. Ale za to nie ma prawie kamienia na zębach. Ma też nietypową budowę samej szczęki (dolna żuchwa wąższa od górnej), i to mogło Mu sprawiać problemu z twardszą suchą karmą. Ale wet mówi że na wiek Pimpka może wskazywać stan mięśni na głowie, które z czasem nie są już takie jak u młodego psa. I tak wszystko to szacunki... W każdym razie Pimpek miał zrobione badania krwi, czekamy na wyniki. Poza tym czuje się dobrze. Fajny jest, taki kanapowy zupełnie. Niespecjalnie Mu się śnieg podoba w ogrodzie... I pogania mnie czasem na spacerze, żeby szybciej wrócić do domu, na ciepłą kanapę... ;) -
Przepraszam, że trzymałam Was tyle w niepewności. U nas cieżki czas, odszedł Franio za TM... Gwiazdka poszła do DS... i już wróciła :/ Wizyta przed-adopcyjna wypadła świetnie - super warunki, ludzie zachwyceni psem... i za dwa dni telefon, żeby zabierać psa, bo "jakiś skundlony jest i wchodzi na łóżko, tam gdzie ludzie śpią". Kto by pomyślał... Jubu wykazał się szczytem opanowania, żeby nie zbluzgać pana. Pojechał zaraz po Gwiazdkę, i tym sposobem mamy małą z powrotem. Narazie wydałam na Gwiazdkę: 40 zł chip i 53 zł szczepienia p/c wirusówkom. I tu wielkie podziękowania dla dr Sikorskiego, który nie dość że nie wziął za wizytę to i obniżył cenę chipowania... Mam na koncie wpłaty od Bea100 (dziękuję serdecznie :))) ). I spadek po Jasiu... dziękuję Magdysko... Wiesz, jak znalazłam z Gwiazdkę, to pierwsza moja myśl była "Jaśku, czy to Twoja sprawka...?". A żeby wszystkiego było mało, to Gwiazdce właśnie zaczęła się cieczka...
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie już nami Franusia... smutno, pusto, cicho... Nie ma tego małego cienia, który ciągle mi towarzyszył... I wiecznie kręcił się pod nogami, tak jak kiedyś napisała Magdyska - gdzie nie spojrzysz, tam Franio... Ciągle budzę się w nocy z myślą, że trzeba zmienić "wartę" u Frania, zobaczyć jak się czuje, jak oddycha. W poniedziałek jeszcze byliśmy w lecznicy, na zdjeciu rtg. Franio źle oddychał, gazował się... ale dreptał sobie po gabinecie, dał się oglądać, zbadać. Rozmawialismy z lekarzem, że damy radę, że Franio spędzi z nami jeszcze sylwestra... Jeszcze siedziałam z Nim w nocy z wtorku na środę, zapowiadała się ciężka noc. Ale była dobra dla Frania... Spał spokojnie do rana. Rano obudził się, powiedział Jubu że chce Mu się pić, że jest wyspany i gotowy witać nowy dzień. Potem spędziłam z Franiem cały dzień razem... Czuł się dobrze, sam wstawał, chodził po pokoju, po troszku jadł, tulił się... wierzyłam że idzie ku dobremu... Wrócił Jubu z podróży... Franio przywitał go, koniecznie chciał wstać. Poszli razem na spacer po pokoju... ostatni spacer. Potem położył się... i oddychał już bardzo spokojnie... już wiedzieliśmy... Franuś odszedł nam na rękach, głaskany i tulony, aż Jego serduszko przestało bić... po prostu zasnął... Smutno... pusto... brakuje mi Frania... -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze się miewa ;) Dziś rano na pytanie czy chce wyjść na dwór, teatralnie zamknął oczy i wygodniej ułożył się na poduszce... Mocz dzisiaj idzie do badania. Nie ma krwi, skrzepów. Po wynikach zobaczymy czy teraz usg, czy za chwilę i ewentualnie czym jeszcze obstawić Bochnarowy pęcherz. A wczoraj Panu Psa zdrętwiała łapa... i nie mógł wstać. Jak się najęczał, nagadał, namarudził! Za mało Pana Psa żałowaliśmy i pocieszaliśmy... -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety nie zapowiada się spokojna... Franio lepiej oddycha trochę, ale nadal "świszcze". W wynikach nie wychodził nigdy problem z nerkami. Franio nie ma hiperwentylacji, przynajmniej wg definicja którą znam. On po prostu mocno pracuje wciągając powietrze i wpycha jest sobie do żołądka. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie, do końca nie wiadomo... Zaczęło się na początku grudnia, udało się unormować i znów się gazuje. Po tych wymiotach jest osłabiony. Chciałby stanąć, zjeść - ale jest bardzo słaby i zmęczony. Dostał dziś kroplówkę, glukozę i elektrolity. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie jest dobrze... Franio przespał prawie cały dzień. W końcu Go obudziłam na leki i jedzenie - był bardzo zmęczony i słaby, nie miał siły wstać. Dosłownie przelewał się przez ręce. Napoiłam Go za pomocą strzykawki rozrzedzoną odżywką NTS. Trochę się ożywił, sam pomlaskał jedzenie, i znowu zasnął. Wieczorem wstał, trochę przeszedł się pokoju - zwymiotował tym co zjadł wcześniej. I znów ten oddech ciężki, pompuje powietrze do żołądka :( Zrobił kupę rzadką, ale weterynarz uprzedzał nas że tak może działać espumisan. I znowu infekcja w oku, płynie wydzielina tym razem z drugiego. Jestem w kontakcie z weterynarzem, dzisiejszy przespany dzień może być wynikiem paskudnego ciśnienia i leków p/bólowych i rozkurczających. Mam taką nadzieję... choć boję się, naprawdę boję się o Frania... -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już odgruzowana. -
To jeszcze proszę potrzymajcie kciuki, żeby samochód mi oddali z warsztatu. Bo bez niego kiepsko widzę tą wizyte... to ponad 60 km w jedną stronę :(
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Magdyska, zaraz wyślę pw. Franuś bardzo zmęczony - znów ciężka noc... Do rana nie spał, chodził i dyszał. Nadal bardzo zgazowany mimo leków. Teraz nareszcie zasnął, mam nadzieję że odpocznie choć trochę. -
Doszła dziś wpłata dla Gwiazdki od Bea 100 - 50 zł. Dziękuję serdecznie :))) I mam dobre wieści....... jutro lub w czwartek (zależy kiedy odzyskam samochód z warsztatu) jedziemy na wizytę przed-adopcyjną!
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wróciliśmy z lecznicy... Przede wszystkim muszę napisać, że potwierdziła się diagnoza... Franio ma nowotwór kości... Do końca wierzyłam że to jednak zapalenie, że da sie wyleczyć. Ale na zdjęciu rtg zmiany w barku są bardzo wyraźne i jednoznaczne :( Pojechaliśmy w sumie z innego powodu. Znów pojawiły się duszności, do tego Franio zwymiotował w domu (i kolejne 3 razy w drodze i w lecznicy). Chodził też od rana taki zgięty, zgarbiony jakby bolał brzuch. Na zdjęciu rtg wyszedł bardzo poszerzony przełyk i ogromny zgazowany żołądek (mimo że Franio dostaje espumisan). To prawdopodobnie jest przyczyna duszności, bo powoduje nacisk na przeponę. Takie błędne koło powstaje. Na zdjęciu rtg nie widać dobrze płuc przez ten przełyk i żołądek, ale tam gdzie widać nie ma widocznych przerzutów na szczęście. Narazie musimy odgazować przełyk i żołądek, bo to przekłada sie i na komfort Frania, i wpływa na wydolność oddechową. Espumisan, nospa + karmienie w pozycji z uniesioną mordką. Czyli raczej paćki - puszki, odżywki NTS - przynajmniej do czasu uporania się z tym problemem. Narazie Franiowi bardzo pomogło trzymanie na kolnach w pozycji wyprostowanej (jakby "służył") - dużo lepiej Mu się oddycha, nawet sobie spaceruje teraz po pokoju i spokojnie oddycha. Narazie Franio nie wykazuje objawów bólowych z powodu barku - co jest zaskakujące. Pozwala zbadać łapkę, odgiąć do zdjęcia rtg, chodzi na wszystkich czterech łapkach. W razie potrzebny dostanie silne leki p/bólowe, tak by mógł jak najdłużej cieszyć sie życiem... Z jednej strony trzeba się liczyć z tym, że życie Frania to już raczej tygodnie niż miesiące czy lata... I że może się pogorszyć w każdej chwili. Jeśli zaczną się duszności, których nie opanujemy lub ból nie do uśmierzenia... możliwe że będzie trzeba się Nim pożegnać szybciej... To nie jest łatwe, chciałabym żeby Franio żył sobie jeszcze długo i szczęśliwe... To strasznie fajny psiak, cieszę się że u nas mieszka. Ale muszę brać pod uwagę wszystkie ewentualności, także te najgorsze... Z drugiej strony - nie poddajemy się jeszcze. Może już nie będzie robić diagnostyki kardiologicznej, próbować Frania na sterydy wziewne. Ale póki co, możemy zapewnić Mu po prostu dobrą codzienność. Tak żeby te tygodnie upłynęły w jak najlepszym komforcie, bez bólu i strachu. Napewno trzeba by dokupić odżywek NTS. Są bardzo dobre, bo niewielka ilość zapewnia kalorie i substancje odżywcze, a przy tych problemach z oddychaniem i wpompowywaniem powietrzeba do żołądka, Franio musi jeść małe porcje. -
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
ajlii replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Pimpka czeka w tym tygodniu wizyta w lecznicy. Będzie miał zrobione badania krwi. Natomiast widzę że coraz większy problem ma z ząbkami :( Przednie są złym stanie, i zaczyna to przeszkadzać Pimpkowi w jedzeniu - generalnie On gryzie karmę, a nie łyka. Narazie podkarmiam go miękkim, ale obawiam się że możliwe że trzeba będzie się zabrać za te ząbki. Zobaczę co powie weterynarz. Poza tym chłopak jest cudny! Bawi się grupowo - mimo że najstarszy w ekipie małych psów - to gonitwy uprawia niesamowite :) -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franio znowu dziś nie spał w nocy... Chodził cały czas i dyszał. Dopiero rano zasnął, wstał i oddycha zupełnie normalnie. I dopomina się o jedzenie. -
To Rudy nadrabia straty w teorii ;) Bo Julka woli odwrotne proporcje...
-
Tak... jak na Niego nawarczała ;)
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W siuśkach nie widzę skrzepów krwi. Bochnar jest na cyklonaminie w zastrzykach, która ma działanie przeciwkrwotoczne. I tak, faktycznie - Pan Pies ładnie się komponuje z fioletem ścian ;) Ale doskonale wie, gdzie się idzie poodpoczywać... -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franuś pod choinką... ... i złapany na gorącym uczynku, czyli rozbieraniu choinki ;) -
Rudolf to kanapowiec jak się patrzy! Całe dnie się wyleguje :) Tylko z rana łaskawie zrobi rundkę po ogrodzie, i na specjalne zaproszenie (!) zgodzi się łaskawie na zabawę w podszczypywanki. A potem biegiem na kanapę... Już się pies nachodził ;)
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety, aż tak nie wrócił do formy... Duży wpływ na spadek aktywności i żywotności Frania ma niestety ta łapka - chodzi na niej, ale cały czas utyka i ją odciąża jak stoi. Chyba w przyszłym tygodniu powtórzymy rtg... Dziś wogóle Franio jakiś spokojniejszy, dużo spał albo sobie leżał oparty o kanapę i nasłuchiwał odgłosów domu. Zdjęcie pod choinką mamy ;) -
Gwiazda coraz bardziej słodka i kochana! Tuli się, zasypia na rękach... pieszczoch straszny. I świetnie się bawi z innymi, choć jest taka pchła przy innych moich psach ;)
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A w sumie dobrze... Humor i apetyt świetny. Wczoraj ubieraliśmy choinkę (tak wcześnie, bo w przyszłym tygodniu odzyskam auto i rajd po wetach nas czeka...). Pan Pies był zachwycony! Najpier chodził wokół choinki, dosłownie dreptał w kółko. A potem uśmiechnięty towarzyszył w ubieraniu, próbując łapać w powietrzu ozdoby :) Bardzo Mu się ta impreza podobała! A jak zmęczył choinkowaniem, to udał się w wiadome miejsce..... Jeszcze przed świętamy myślę że zrobimy badanie moczu i chyba usg jamy brzusznej. Choć mam wrażenie że Pan Pies dziadzieje... robi się takim pogodny staruszkiem - przymilnym, przylepnym... -
Oczywiście że chce! Ale narazie tylko Iskra się Nią zajmuje - "zagryza" Ją, "odgryza" po kolei wszystkie łapy... Julka nie bardzo może się skupić na takiej pchle. Lenka niby rówieśniczka... ale takie zabawy obowiązkowe robią, bez zaciecia. W sumie dziwne że Iskra tak się bawi z małą, bo przecież Gwiazda kilka dni temu sterroryzowała mi Iskrunię... Jak na huknęła mi na psa, to Iskra rozpłakała się.... przyszła do mnie, trzęsąc się i z łzami w oczach...
-
Iskrunia ma długie pazurki, ale w żadnym razie przerośnięte. Taka Jej uroda - czarne paznokietki i czarny makijaż oczy... moja Ślicznotką :))) Wogóle to sama nie obcinam psom pazurów, wolę jak to robi weterynarz. A Kari to taka kolejna elegantka jak moja Ikrulinka :) Jubu mówi na Iskrę, Julkę i Leną - "Departament Żółtych Suk" :D Jest jeszcze jedna żółta suka, tylko że czarna. Ma na imie Fanta :)