Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. Ilka coraz fajniejsza i bardziej domowa. Wczoraj próbowała delikatnie, po szczeniecemu, podgryzać mi ręce w zabawie :) Bawi się też ładnie z psami. A jako zabawek czasem używa przypadkowych rzeczy w domu - ale cieszy to że wogóle ma ochotę na zabawy :)
  2. Bochnario nie przejmuje sie mrozami :) Gdy tylko otworzę dzwi, biegiem leci na dwór. Ma kurteczke, wiec nawet po powrocie ze spaceru jest cieplusieńki na grzbiecie, tylko łapki zimne. Tylko ta starość... widzę ze się zmienia... Cieszy tylko to, że jest zadowolony i spędza sobie taką spokojną psią starość w domu (najchętniej w okolicach lodówki ;) ).
  3. Mam świerzutkie, cieplutkie jeszcze zdjecia Fantiśki - dosłownie z wczoraj! Tyle że transfer taki, że dogo ledwie otwiera :( Nie mogę korzystać z picassy.
  4. [quote name='Bonsai']Kurczę, chciałam zaproponować DT, ale jak mają świeżb, nużycę, grzyba i nie wiadomo co jeszcze to nie mogę narazić mojego stada. :( ****..[/QUOTE] Ja zaproponowałam dt po wyleczeniu chorób skóry w klinice weterynaryjnej. To też jakieś rozwiązanie, bo psy z lecznic mogą iść prosto do dt - nie blokują miejsc, nie trzeba się martwić czy nie trafią do schronu z braku innych możliwości.
  5. Jest dt dla 1 psa PO wyleczeniu chorób skóry. To duży żółtypies (na zdjęciu wciśnięty w kąt), wiec pewnie trudniej by było z dt niż dla mniejszych. [url]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/404934_294894547234817_100001428228748_820636_1254396717_n.jpg[/url] Nie wiem jak będzie wyglądać współpraca organizacji pro-zwierzęcych, i kto będzie finansował leczenie poszczególnych psów. Ale jeśli ten pies by trafił na leczenie do kliniki weterynaryjnej, to po wyleczeniu skóry mógłby przyjechać prosto do dt (bez blokowania miejsca w klinice czy schronisku).
  6. Dwa pytania: 1) Czy już wiadomo co psom jest? Chodzi o wyłysienia. Grzybica? Nużeniec? Jeśli trafiły do kliniki wet. na obserwację, czy jest już diagnoza? Pytam, bo mam trochę leków p/c grzybiczych, mogę podesłać do jakiegoś DT. 2) Kogo pytać o konkretne psy na zdjęciach? Chodzi o płeć i stan zdrowia, ew. gdzie przebywają konkretne psy.
  7. Wątek podesłała mi Malibo57. Będe robić bazarek z rzeczy które mi podesłała - w połowie właśnie na Ramzesa, w połowie na Lampa któremu siadają stawy.
  8. Napisałam do Asiaf1, ale widze że nie była na dogo a czas ucieka. Będę robiła bazarek dla Ramzesa z nowotworem na pysku. Połowa kwoty z bazarku mogłaby zostać przeznaczona na suplementy stawowe dla Lampa. Czy ktoś może podjąć decyzję w sprawie bazarku zanim pojawi się Asiaf? Sama widzę u psiaków które mam pod opieką, że gdy kończą się możliwości leków p/c bólowych i p/c zapalnych, to suplementy naprawdę mogą bardzo poprawić komfort życia. Chciałabym żeby Lampo skorzystał z takiej szansy, szczególnie że pieniądze można spróbować zorganizować za pomocą bazarku, nie pogłębiając już długu psiaka.
  9. [quote name='Soema']Nie znałam tego.. muszę poczytać.[/QUOTE] Proszę bardzo: [url]http://informatorium.ngo.pl/x/340827[/url]
  10. Soema - a nie myślałaś o stowarzyszeniu zwykłym (rejestrowanym urzedzie miasta). Do założenia potrzeba tylko 3. osób + regulamin. Można utrzymywać się jedynie ze składek (żadnych darowizn), ale składki każdy może płacić tak jak obecnie deklaracje. Tyle że niektórzy za 10 lat z góry jeśli chcą jednorazowo wpłacić większą sumę. To dużo prostsza forma niż fundacja czy stowarzyszenie rejestrowane w sądzie.
  11. Wiosno - pieniążki dotarły, dziękuję w imieniu Bochnarka :) I przepraszam że nie potwierdziłam wcześniej, mieliśmy operację Osiołka i kompletnie nie miałam sił do innych spraw...
  12. Ilanka była chyba baaaardzo grzeczna w zeszłym roku, bo kolejny Mikołaj dopadł Ją w styczniu :) Tym razem z butlą soku z aloesu, na ukojenie Ilankowego żołądka - którą sprezentowała Malibo57.
  13. [quote name='mysza 1']Ajlii, jak stoimy z karmą? Chyba już koniec a puszki to wspomnienie?[/QUOTE] No, niestety... Przez to zamieszanie z operacją Osiołka (już po - jest dobrze), zupełnie zapomniałam o karmie Pimpka - je vitake moich, więc głodny to nie jest napewno. Ale przydałaby się już dostawa :)
  14. Lenka też nadal u mnie... Nie mają szczęścia dziewczyny :( Za chwilę ruszamy z dużym rzutem ogłoszeń, jak te nie przeniosą Jej szczęścia, to ja już nie wiem...
  15. Osiołek czuje się dobrze :) Drogę przespał, obudził sie dopiero jak dojechaliśmy na miejsce. Wysiadł... i biegiem do domu. Po ogrodzie się przeleciał - widać że się ucieszył z powrotu - machał ogonem, podskakiwał, kazał sie dopieszczać. Po wejściu do domu od razu skierował się w stronę sypialni... no bo przecież dobrze wychowane Osiołki w chorobie wiedzą gdzie zalegać! Najpierw wyleżał się na wykładzinie, a potem wlazł na łóżko i tylko błogo sobie wzdychał... Zasneliśmy w końcu razem, bo ze mnie dopiero stres zaczął schodzić i po prostu padłam na pysk. Dziś rano Osiołek zadowolony i głodny :) Za chwilę inspekcja brzuszka weterynaryjna i toaleta rany.
  16. Ilka miewa się całkiem nieźle :) Załatwiłam Jej trochę puszek dla psów z wrażliwym układem pokarmowym. Ilanka zachwycona! Dostaje jedną dziennie, do swojej karmy, bo inaczej by zjadła wszystko w kilka dni (powinna 3 dziennie na swoją wagę). Dzięki temu czeka na posiłki i je już ładnie dwa razy dziennie - bez demolek, włamywania się do szafek i podkradania innym psom :) Dziś na próbe dostała karmę bez puszki i też zjadła, chyba już załapała że jedzenie jest i będzie znowu. No i dwie ciekawe obserwacje ostatnich dni... 1) Przyniosłam reklamówkę pluszaków dla psów. Wszystkie dostały pier..lca, bo uwielbiają zabawki. Zabawy odchodziły takie, że prawie meble fruwały. Ilce też chciałam dać, ale zupełnie nie interesowała się - nie wiedziała o co chodzi jak jej tą zabawką machałam przed nosem. Siadła sobie w kąciku i obserwowała pozostałe towarzystwo. A psy ganiały się, wypruwały wnętrzności pluszakom, przeciągały się nimi... Po ok. 10 minutach wstała, podeszła do leżącej zabawki i wzięła ją w pysk. Po czym zaczęła nią potrząsać i opierając na niej łapę próbowała szarpać. Robiła dokładnie to co zaobserwowała u pozostałych psów :) 2) Ilka wie doskonale gdzie jest karma - w końcu włamywała się tam nie raz. Ale przedwczoraj przyszła, siadła koło szafek i próbowała nawiazać kontakt wzrokowy z Jubu (on częściej karmi psy). Po czym delikatnie stukała bokiem nosa w szafkę... I tak kilka razy - obserwowałam to z boku. Chodziło o to że jest głodna, a tam jest jedzenie... i może by psu dali. Oczywiście dostała, zjadła całą miskę :)
  17. Jeszcze kilku mścicieli kanap, foteli i wykładzin by się znalazło... Ogólnie bardzo kreatywne towarzystwo ;)
  18. Wygłaszczemy, obowiązkowo! Osiołek dostał reklamówkę pluszaków. Kupiłam 5 w lumpie, a miła pani (ma bernardyna, haha) dorzuciła jeszcze 5 od siebie :) Oczywiście Falek podzielił sie z kolegami i koleżankami, a sam wybrał sobie różowego hipopotama. Tylko Julka mu czapeczkę urwała :( I Pan Pies też sie załapał na pluszaczka. Dziś go zastałam na swoim dry becie, z pluszczkiem w objęciach i watoliną z drugiego wokół. Jednego ukochał, drugiemy wypruł wnętrzności...
  19. Dziękuję - dziś wpłynęło 315, 33 zł od cioci Magdyski25 - na sterylkę Lenki :))) Odkładam pieniądze do czasu aż będą Lence potrzebne na zabieg...
  20. Potwierdzam wpływ na konto i dziękuję :) Falek dostał od cioci Bea100 prezent - 100 zł na rozpieszczanie lub pilne potrzeby :)
  21. Tak. Tu masz opis (i chyba najtaniej da się kupić) http://zdrowestawy.com.pl/index.php?p53,canine-inflamex-473ml Naprawdę polecam, można podawać długo. Tyle że nie można ze sterydem i niesterydowymi przecizapalnymi razem podawać, bo sam inflamex ma takie działanie. Jaśkowi też pomógł gelakan, też w pewnym momencie stawy odmówiły posłuszeństwa i nie mógł sam się podnieść.
  22. Asiaf - a próbowaliśmy z inflamexem? To naturalna alternatywa dla sterydu, działa też silnie przeciwbólowo. U mnie na tym psy są po ze źle zrośniętymi łapami, spondylozą, podejrzeniem końskiego ogona. Bochnar nie mógł początkowo utrzymać się na nogach, teraz biega...
  23. Fantika miewa się dobrze i namiętnie okupuje kanapy :) To Jej nowa miłość - żadna sie przed Fantowymi łapskami nie uchowa. Musi wleźć, podreptać, pouśmiechać się z wysokości...
  24. Karma dotarła - Ilanka zadowolona :) Smakuje Jej ta karma. No i lepiej sie czuje na lekach osłonowych na żołądek :) Od kilku dni nie robi też demolek w poszukiwaniu jedzenia.
  25. Bochnarek znów okazał się niestały w uczuciach. No, może prócz miłości do Lenki - którą okazuje małej bez przerwy i w dużych ilościach. To w końcu Jego szczeniaczek, wychował sobie Lenkę od maleńkiej żółtej kulki :) A teraz zaprzyjaźnił się bardzo z Kaziem. Prowadzają się we dwóch na spacerki po ogrodzie. Jak jeden się zagapi i zawącha w krzakach, to zaraz leci za kolegą. Bochnar też wykorzystuje biednego Kazia do głaskania się o Niego - co akurat Kaziowi wcale nie przeszkadza ;)
×
×
  • Create New...