-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajlii
-
[quote name='WiosnaA']Z mojego bazarku do przekazania dla Sokoła-Amiśka mam 533zł :loveu: Widzę,że Luzia ma teraz problem ze swoim kontem, to miałabym wielką prośbę, aby te pieniążki przekazać bezpośrednio na konto dla Ajlii. Będzie na opłatę za hotelik,albo inne wydatki,których w tej chwili sporo ma Amiś......Ajlii, bardzo ładnie proszę :) Dobrze, prześlę Ci mój nr konta :) I dziękuję za zaufanie :) Doszła wpłata od Bea100 - dziękuję :))) Proszę skarbnika o zamieszczenie w poście rozliczeniowym wpłaty od Bea100 (100 zł) oraz ostatnich wydatków Amisia. A poza tym - Amiś pozdrawia :)
-
Moje psy nie wstają przed 9 rano ;) Obudzone i wyciągniete na dwór wcześniej, grzecznie robią siku... i układają się do dalej spać ;) Współspacz Falka to mój osobisty Kazan ;) W albumie jeszcze Falka zabawa z resztkami piłeczki... https://picasaweb.google.com/116908711515757003483/19Maja2012?authuser=0&feat=directlink
-
[MLB] BASTER - radosny, dobrze wychowany młodzik szuka domu!!
ajlii replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Basio to niezwykle kreatywny pies! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Go8uuAsms4s/T7gdU1F2eNI/AAAAAAAAAXM/0-tRZ7-7F3c/s640/DSC02840.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-OhdKYTL7Q-Y/T7gdVWKK6kI/AAAAAAAAAXQ/Vxed3ROFpXs/s640/DSC02841.JPG[/IMG] -
Zawiozłam dziś mocz Amiśka na posiew. Skany faktur, opis wczorajszej wizyty i rozliczenie wysłałam Luzi. Na moje konto nie mogą być zbierane deklaracje dla Amisia. Mogę przyjąć jednorazową wpłatę od Bea100, z którą współpracuję od dawna. Jak dojdzie - oczywiście dam znać :) Ale proszę nie przesyłać pieniedzy do mnie, tylko do skarbnika Amisia - który ma możliwość prowadzenia ewidencji wpłat i wydatków w postach rozliczeniowych. Inaczej obawiam się że będzie zamieszanie.
-
[MLB] BASTER - radosny, dobrze wychowany młodzik szuka domu!!
ajlii replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Nie masełkiem, ale specjalną szczotką do nabłyszczania psiej sierści. Kupiłam i testuje na Baśku - na inne psy nie działa :/ Baśko lubi być testerem. I lubi grać w farmeramę ;) Szczególnie hodowlę kurczaków. I kocha łazienkę. I pranie. Dzielnie towarzyszy w sortowaniu prania i upychaniu do pralki. Nie bez interesownie rzecz jasna - w zamian życzy sobie chwili posiedzenia na górze ubrań. I kocha wykopywać nory. A nastepnie zakopywać w nie swoje zabawki... i po chwili radośnie odkopywać! A dziś Jubu wykopał na podwórku wielką dziurą. Basio jako amator dziur od razu się do niej wpakował. A potem wlazł na górę ziemi... i oblał sam czubeczek :) Dobrze że tylko tyle, bo np. taka Iskra próbowała wepchnąć do dziury Lenkę... -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj, rozpuszczony strasznie... właśnie chodzi wokół kanapy i twierdzi że Mu się nudzi... Wyspał się cały wieczór pod poduszką eletryczną (zalecenie fizjoterapeuty - Bochnarek został obgdadany przez gremium psich specjalistów :D ), to teraz chce rozrabiać ;) -
Potwierdzam, dziś wpłynęło na moje konto 517 zł od Luzi. Rozliczenie, uwzględniajace dzisiejsze wydatki, zrobię wieczorem. Uregulowałam już w lecznicy dług za dicortineff. Teraz na szybko, bo właśnie wróciliśmy od weterynarza. Skóra - dobrze :) Jest jedno niezarastające miejsce, ale nie ma stanu zapalnego. Zalecona dalsza pielegnacja i kąpiele w hexodermie. Oczy - przewlekły stan zapalny - leczymy dalej :/ Uszy - lepiej niż było, ale nadal wydzieliny za dużo. Dodatkowo mamy zakrapiać clotrinazolem. Wyniki badania moczu, które tak nas martwiły - jest zapalenie pęcherza i to paskudne. Weterynarz zlecił posiew moczu - uznał że nie ma sensu w ciemno leczyć psa antybiotykiem, szczególnie że Amiśka czeka raczej kilkutygodniowe leczenie (a już dostawał antybiotyk w związku z zapaleniem pęcherza - badania moczu robiliśmy kontrolnie). Możliwe że coś już przeniosło się na "wyżej", ale bez paniki narazie - nie ma wyraźnych cech zapalenia nerek. Z innych spraw wynikłych z badania moczu - trzeba zaczać wspomagać wątrobę (np. esselivem). Amiś ma wg usg z marca zmiany w wątrobie spowodowane już wiekiem, a dodatkowo wyszły w badaniu moczu. Amiś miał też badaną na wizycie prostatę, ale tu na szczeście nie wyszło nic niepokojącego :)
-
Dostałam dziś wyniki badania moczy Amisia - są złe. Weterynarz który je przekazywał, po zapoznaniu się z nimi, zalecił jak najszybszą wizytę w lecznicy. Podejrzewa zapalenia pęcherza i poważny problem z nerkami. Jutro musimy więc jechać z Amisiem do lecznicy. Wyniki przesłałam mailem Luzi.
-
Witajcie :) Widzę że wątek Sokoła zamiera, a szkoda - bo psiak ma się całkiem dobrze (mimo problemów ze zdrowiem) i bardzo potrzebuje przyjaciół Przede wszystkim na Sokoła wołamy w domu Amir lub zdrobiale Amiś. Chyba lubi być Amisiem, bo od pierwszego dnia reagował na to imię. Nie znał wogóle imienia Sokół, więc posługujemy się nim tylko w sprawach urzędowych ;) Amiś jest u mnie od końca lutego. Początkowo na BDT ze względu na grożącą Mu wywózkę do schroniska, później wszedł na miejsce hotelowe. Mieszka w domu, śpi na materacyku lub poduszce. Bardzo to lubi, choć wygląda komicznie - to naprawdę duży pies i na poduszkach mieści się zazwczaj tylko część psa. Ale wydaje się i tak zadowolony, szczególnie jak może trzymać poduszkę miedzy łapami. Nie daje rady już korzystać z foteli i kanapy niestety... Ma dobry apetyt i uwielbia wszelkie gryzaki - które natychmiast znikają w Jego wielkiej paszczy. Jest też strasznym pieszczochem. I ma tendencje to taranowania wszystkiego co spotka na swojej drodze... taki kochany, mały słonik w składzie porcelany ;) Przez ostatnie dwa miesiące ładnie przybrał - z 35 kg do 38,7 kg. Myślę że przy Jego posturze prawidłowa waga powinna być > 40 kg. Amiś przyszedł do mnie z problemami zdrowotnymi. Przypomnę: ograniczona ruchomość i bolesność stawów, zapalenie pęcherza, przerośniete pazury, bardzo brudne uszy (nie można było ocenić ich stanu) i parę innych. Od razu został skierowany do specjalistów (usg, kardiolog, okulista). Okazało się także że nie jest niewidomy, choć wzrok ma bardzo kiepski i niestety z czasem faktycznie go straci. O tym wszystkim pisała Malibo57 we wcześniejszych postach. Przez 2 miesiace odkarmiania i leczenia Amisia, udało się poprawić komfort Jego życia i troszkę zdrowie. Regularnie dostaje inflamex, gelacan, hmb, yukę i oleje (lniany, tran). Obecnie dużo sprawniej się porusza i nie odczuwa bólu przy chodzeniu - choć ma problemy z podnoszeniem się. Leczyliśmy też zapalenie pęcherza oraz oczy. Udało się systematycznym podcinaniem wyrównać pazury. Niestety, Amiś ma nadal problemy zdrowotne... Uszy - początkowo były bardzo brudne, ale stopniowo udało się usunąć starą wydzieliną. Nadal produkowało się jej sporo, ale w kwietniu nastąpiło nasilenie i wydzielina znów stała się "brudna". Byliśmy u weterynarza, który po zbadaniu uszu wysłał Amisia na badanie cytologiczne. Wynik - drożdzaki. Czyli nic strasznego, ale w takiej ilości sprawiały dyskomfort psu. Konieczne były przepłukiwanie uszu roztworem kwasu bornego. Obecnie uszy się prawie czyste - więcej po kontroli u weterynarza. Skóra - Amiś niestety zaczął też się drapać i wygryzać sobie miejscowo sierść. Weterynarz po obejrzeniu skóry stwierdził że to objawy alergiczne, spowodowane nietolerancją pokarmową. Amiś dostał zastrzyk p/c świądowy i zalecenie zmiany karmy. Przeszliśmy od razu na Kanemaster i faktycznie drapanie niedługo po tym ustało. A łyse placki w większość pokryły się sierścią. Oczy - Amisiowi początkowo bardzo łzawiły oczy. Dr Garncarz zalecił lek p/c zapalny, po którym łzawienie ustało. Niestety, pojawiło się znowu. Weterynarz nie znalazł przyczyny (brak oznak stanu zapalnego) i zalecił zakrapianie oczy dicortineffem. Obecnie oczka trochę łzawią, ale nie jest to z pewnością stan z lutego. Wyniki badania moczu... Amiś przyszedł do mnie z zapaleniem pęcherza. Po miesiacu od zakończenia antybiotykoterapii mieliśmy zalecenie kontrolnego badania moczu, by upewnić się czy zapalenie napewno już wyleczone. Niestety wyniki są bardzo złe - w moczu jest krew, bilirubina, urobilinogen, białko... Weterynarz zlecił od razu powtórzenie badania moczu w innym laboratorium, z oceną ilościową tych parametrów. Takie wyniki mogą wskazywać na bardzo poważny problem m.in. z wątrobą. Narazie mocz oddany do analizy, wynik powinien być na dniach. Dużym problemem Amisia było także zaniedbane futro oraz Jego wielka niechęć do czesania. Początkowo Amiś na szczotkę reagował ucieczką i/lub agresją (próbował nawet gryźć). Sierść była jednak w naprawdę złym stanie (sfilcowany, powrastany podsierstek) i pielęgnacja była konieczna. Musiałam odczulić Amisia, by czesanie czy w ostateczności strzyżenie, nie było dla psa traumą. Powoli przyzwyczajałam Go do kontaktu ze szczotką - od codziennych delikatnych masaży ręką, później rękawiczką do gumowej rękawicy do odkłaczania. Następnie masaż szczotką... i w końcu po miesiącu Amiś pozwolił się po trochu czesać. Obecnie najgorsze mamy już za sobą - udało mi się w końcu usunąć z sierści Amiśka ten sfilcowany podsierstek. Choć w akcie desperacji byłam gotowa już Go ogolić, szczególnie jak zaczęły się ciepłe dni i Amiś źle sie czuł w "kożuchu". Amiś też jest po pierwszej kąpieli - bardzo Mu się podobało! Choć nie lubi deszczu i boi się spryskiwacza ogrodowego, to polewanie ciepłą wodą było dla Niego wielką frajdą. Ułożył się w brodziku, tylko Mu łapki przednie wystawały... i nie chciał wyjść :) Sierść Amiśka nie wygląda jeszcze tak jak powinna, jest sucha i sztywna, miejscami z siedzi jeszcze podsierstek - ale z dnia na dzierń jest coraz lepiej. Mnie najbardziej cieszy, że Amiś nie odczuwa już strachu przed czesaniem, a wręcz wydaje się że zaczyna Mu się to podobać :) O wszystkich problemach zdrowowotnych, planowanych działaniach (wizyta, leczenie, pielęgnacja itp.) informowałam Luzię drogą mailową. W kwietniu i maju wysłałam kilka maili, m.in. opisując możliwości diagnostyczne w kwestii uszu Amiśka i prosząc o wybór lecznicy. Wysyłałam także skany faktur za poniesione wydatki, wyniki badania moczu, opis wizyty u weterynarza (problem z uszami i skórą). Oraz prosiłam o zwrot wydatków, gdyż na potrzeby Amisia musiałam wyłożyć własne pieniądze. Nadal na zapłatę za leki czeka weterynarz i apteka. Przypominałam też o umowie hotelowej, na której podpisanie czekam od marca. Niestety, Luzia nie odpowiada na moje maile, prośby i przypomnienia. Dopiero po monitach na forum skontaktowała sie ze mną, ale nadal zostawiając bez wyjaśnienia zarówno finanse, jak i kwestię umowy. Nadal nie otrzymałam zwrotu wydatków poniesionych na potrzeby Amisia jeszcze w kwietniu oraz czynszu hotelowego za miesiąc kwiecień. Oraz ani słowa wyjaśniania w sprawie coraz większego opóźnienia i braku umowy. Po otrzymaniu wyników badania moczu, muszę zawieźć Amisia do lecznicy - także na kontrolę skóry i uszu. Nie jestem już w stanie założyć za wizytę, szczególnie w tej sytuacji.
-
Ajlii próbowała sobie zrobić urlop od dogo, bo roboty w realu po uszu (i to nie te psie ;) ). Ale chyba się nie da... U Falka nic nowego. Prócz tego że wymusza na mnie spacery. Nawet po chleb do sklepu chce ze mną iść... Trochę się martwię jak zabiera sie za oglądanie pomidorów na straganie, bo nigdy nie wiem za ile przyjdzie mi zapłacić ;)
-
[B]Luzia[/B] - odezwij się do mnie w sprawie Sokoła. Od 25.04. wysłałam do Ciebie kilka maili w sprawie zdrowia i samopoczucia Sokoła, rozliczeń finansowych oraz link do albumu z fotkami psiaka. Na żadnego maila nie otrzymałam odpowiedzi (maile były wysłane jako zwrotne na adres z którego przesłałaś do mnie link do puszek).
-
Ramzes z guzem na pyszczku uratowany z meliny! Pomocy Drastyczne!
ajlii replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Dla Ramzesa właśnie poszedł przelew 79 zł - to suma z bazarku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/222217-Dla-Ramzesa-rozliczamy!/page2[/url] Proszę o potwierdzenie jak dojdzie wpłata :) -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Transfer niby odzyskałam już wczoraj, ale kiepsko jest. Skacze strasznie, zrywa połączonia. Musze się przejechać do punktu obsługi, ale nie mam czasu :( U Bochnara wszystko w porządku, poza tym że Zakochany Pan Pies jest... Wyje, jęczy, nie da się na spacerze odciągnąć od bramy, za którą mieszka suczka z cieczką. Do tego w domu Jego szczeniak - Lenka - też ma cieczkę... Karma renal jest be - Pan Pies zagląda do miski, a potem patrzy na mnie z niedowiedzaniem w oczah że takie paskudztwo śmiałam Mu włożyć do miski......... -
I jak tam Norka? Zadomowiła się już?
-
Dziękuję serdecznie za wsparcie Lenki :))) Pannie bardzo fundusze się przydadzą, bo ma już cieczkę i zbiera na sterylkę, oraz wcześniej na badania krwi przed operacją. A tonie w długach :( Czy te 100 zł (już wpłynęło na moje konto) mam iść do skarpetki sterylkowej czy na spłatę długu za karmę? I jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję w imieniu żółtej Lenki :) W tej chwili fundusze Lenki wyglądaja tak: dług jeszcze z lata -97,7 zł dług wobec Malibo57 -260 zł (zakup karmy wysokobiałkowej, gdy Lenka bardzo jej potrzebowała - a mnie nie było stać na jej zakup) odłożone na sterylkę i badania krwi + 315,33 zł
-
[MLB] Fanta - najpiękniejsza na dogo sunia w typie ON...!!
ajlii replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Jeszcze trochę zimowej Fantiki... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Rci0WoCR4-4/T0nkhQJZnqI/AAAAAAAAAFQ/-LFd54bDFN4/s640/DSC01286.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-KwLvdSWJgQg/T0nkmFDBK1I/AAAAAAAAAFY/b5lgyrOHhxc/s640/DSC01288.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-GKGVHO04Uhg/T0nkpYuwt0I/AAAAAAAAAFg/sK7wTd9gQkQ/s640/DSC01289.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-iRNUjREJscI/T0nky0a8R_I/AAAAAAAAAFw/pn3DMDq9kU8/s640/DSC01291.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-W70-CiMmcx8/T0nkw_Wz0rI/AAAAAAAAAFo/hG5y-Of79xM/s640/DSC01290.JPG[/IMG] [url]https://picasaweb.google.com/100966292903699844034/26Lutego2012?authuser=0&feat=directlink[/url] -
[MLB] BASTER - radosny, dobrze wychowany młodzik szuka domu!!
ajlii replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Śnieżny Basiek :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-yHjs48iUOnU/T0njMcReOCI/AAAAAAAAAEM/G31w4se2Be4/s640/DSC01204.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Y8x9l060TlU/T0ni_CFAvyI/AAAAAAAAADw/77aJpUtmiwY/s640/DSC01200.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-J7AGmHxHIXk/T0njH7qCLrI/AAAAAAAAAEE/kMiMJ7aVnRo/s640/DSC01203.JPG[/IMG] [url]https://picasaweb.google.com/100966292903699844034/BasterZimowy?authuser=0&feat=directlink[/url] -
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
ajlii replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Znalazłam jeszcze zimowe fotki Pimpka :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-pep3u_1kFYA/T0nmT11uJuI/AAAAAAAAAjc/RY4WJBldVEk/s640/DSC01295.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-y7VYlhDrugE/T0nl_5ybbBI/AAAAAAAAAjE/65VwIpOkzLs/s640/DSC01302.JPG[/IMG] [url]https://picasaweb.google.com/100641335719777118449/26Lutego2012?authuser=0&feat=directlink[/url] -
Dostaję co jakiś czas info na maila o Gwiazdce... a to o spacerze czy wycieczce, a to ubranku na mrozy :)
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z okazji powrotu Bea100 na wątek - zamiast rozpić szampana - proszę się delektować Bochnarkiem w różnych odsłonach :) Nie wiem co jest grane... gdy było pokrycie granatowe, to psy ignorowały kanapę. Jak zmieniłam na niebieskie, to wszystkie na niej zapadają w sen zimowy... Niektórz to jak się roześpią... To jedno z moich ulubionych zdjęć... Tak, Małgosiu, u mnie też bywa bałagan ;) Pan Pies i zdobyczna kość :D Więcej fotek tutaj: https://picasaweb.google.com/116264727816700694862/24Lutego2012?authuser=0&feat=directlink Wszystkie robione komórką, więc jakoś taka sobie - ale niektóre momenty warto zatrzymać... Karma się Panu Psu dziś skończyła, więc można by zastanowić się nad zmianą. -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mala_czarna']Ajlii, a czy jakieś sugestie ze strony weta odnośnie karmy dla nerkowców były, czy jeszcze na tym etapie nie trzeba? Niepokojące trochę to powiększenie śledziony.. Nerki narazie są ok :) Na serducho już leki - widać że Panu Psu pomagają... Śledziona martwi bardzo, ale póki co można tylko kontrolować jej stan. Zdjęć z Panem Psem w objęciach chwilowo nie wrzucę - nie mogę znaleźć kabelka do aparatu :/ Ale znalazłam taką jesienną fotkę (mam nadzieję że jej nie wrzucałam jeszcze)... Pan Pies miał fazę na zbieranie różnych rzeczy i układanie ich na kanapie. Tą czerwoną miskę musiał sobie przynieść... -
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
ajlii replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Pimpek ma nowe zdjęcia... ale nie jestem pewna, czy nadają się do ogłoszeń... ;) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-a2S5QXC2xQI/T0bM9OPYwaI/AAAAAAAAAhU/cA36vdiD9Q8/s640/DSC01605.JPG[/IMG] [url]https://picasaweb.google.com/100641335719777118449/PimpkeNowaSesjaPortretowa?authuser=0&feat=directlink[/url]