-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Ja na razie bardzo skromnie, 5zł miesięcznie, ale więcej nie mogę.
-
Ja nie jestem jakaś specjalnie wyrywna do bicia, też mam nadzieję że Aria tam zostanie. Martwi mnie tylko, że na zęby też narzekali, myśląc że to przez nie ona nie chce jeść suchego żarcia. A ona nie przepada za suchym...
-
[quote name='Soema']A co ja zrobiłam?:oops: Nerisku zrobiłaś się marudna:mad: Jak jednozębny sąsiad, odciął Ci to?:razz:[/QUOTE] Wyrwij sobie kolano a potem nie śpij 3 dni i zobaczymy, czy się marudna nie zrobisz. Ja nie chcę państwu robić "stereo", więc nie dzwoniłam już dzisiaj, bo Kasiaprodex umówiła się z państwem na jutro. Na moją prośbę pojechała dzisiaj na przeszpiegi, a więc chyłkiem zajrzeć jak tam Aria sobie radzi. Podjechała więc pod dom, Aria podbiegła do furtki. Auta na podwórku nie było, ale akurat w trakcie przeszpiegów pan podjechał i zaczął się Kasi przyglądać. A ona siedziała w swoim samochodzie i raportowała mi co Aria robi itp. No i na widok pana włączyła silnik i odjechała. I CIEKAWE jak to jutro na oficjalnej poadopcyjnej wyjaśni, bo ma BAAAARDZO charakterystyczne auto. :diabloti: W każdym razie na szpiega się ona nie nadaje.
-
Jakoś nie za bardzo się cieszę szczerze mówiąc, ale zobaczymy jak to dzisiaj będzie.
-
Na razie pan obiecał Kasi, że pies będzie spać w domu. Gorzej, że sunia ma rozwolnienie i nie wiem, czy jej nie oddadzą z tego powodu. No i dlatego, że ma nie za ładne zęby. Zmienili jej z dnia na dzień dietę, nafutrowali białym serem i pies się zdrowo rozwolnił. Jutro mają iść do weta, nie wiem dlaczego ale mam przeczucie, że ją odwiozą.
-
Czar przeszedł za TM, [*] żegnaj piesku!
Neris replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moja Aria miała ogłoszenia w Wyborczej przez 4 bite miesiące, w każdy piątek, a dom znalazła z alegratki :). Nie ma reguł. -
A poza tym to nie było tak dokładnie tete-a-tete, bardziej tete-a-noga.
-
Nie wiem, kogo chcesz obrazić :mad: insynuując, że nawet bober od niej zwiał, ale mylisz się kobieto, albowiem uparty ten stwór ciągle tu siedzi w krzakach. Nocami znaczy. W dzień nie wiem co robi.
-
Uspokój się Matko bo Ci boberem poszczuję.
-
Siekierką to nie ja, to Miki! Ja dzisiaj jestem grzeczna. Noga boli jak pierun. A miało się w ciągu 6 tygodni wygoić, no ja nie wiem...
-
Wczoraj przesadziłam :shake:, poszłam do Pomiechówka piechotą bo w weekendy nie ma u nas komunikacji. I z powrotem też piechotą niosąc z 8kg na plecach. No i spać już nie mogłam, noga postanowiła mnie ukarać. Ale było warto :multi:. Kreatynina u Frytki goldenki spadła z 5,16 na 2,50. Pan doktor pozwolił się ostrożnie cieszyć. Dzwoniłam do Arii, pierwszego dnia była zestresowana i nie wiedziała, co się dzieje, ale o wczoraj chodzi krok w krok za panem. Niestety przykra wiadomość jest taka, że zostałam oszukana w sprawie miejsca zamieszkania psa. Obiecano mi, że wolno jej będzie wchodzić do domu i że ma w domu "spanie". Tymczasem pani domu powiedziała mi, że Aria mieszka wyłącznie na podwórku i że absolutnie do domu nie ma wchodzić. Dzisiaj ma tam być Kasiaprodex i ocenić sytuację, bo jestem rozdarta. Obiecywano mi co innego a rzeczywistość wygląda inaczej.
-
Chyba mi nie żałujesz sąsiada z jednym zębem?:cool1:
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Dziękuję CI za wiadomości, a zdjęcie z kuzynkami jest po prostu boskie :loveu: Ja dostałam zdjęcia Pinii z nowego domu, ale wstawię jak troszkę będę lepiej stać z czasem -
Właścicielka jest o 5mcm wyższa ode mnie i sama sobie skonstruowała przedłużenie, bo też jej się ten stabilizator zsuwał. No nic, pójdę do sąsiada niech mi tę przedłużkę zdemontuje, a jak będę stabilizator oddawać zamontujemy to na nowo.
-
Używam, ale zsuwa mi się ciągle w dół i nie wiem jak temu zapobiec, bo tam jest doczepiona taka jakby "przedłużka" i to mi na dole wystaje poza stopę.
-
Ja niestety mam unieruchomione kolano i mieszkam zbyt daleko.
-
Po skomplikowanej akcji logistycznej kierowanej przez Abrę mam stabilizator :loveu:
-
Aria pojechała do nowego domu w Pruszkowie. Państwo mieszkają kilkaset metrów od Kasiprodex (o czym im zresztą nie mówiłam :diabloti:), więc będziemy mieć szpiega. Państwo w średnim wieku, dwóch żonatych dorosłych synów, jeden roczny wnuk. Dom z ogrodem. Aria dobrze zareagowała na pana, ale jak wsiadła do auta wyglądała i intensywnie się we mnie wpatrywała. Ja oczywiście w bek i uciekłam :oops:
-
Nie mogę nic wyczyścić, bo nie da się kliknąć na żaden PM. A siekierka spadła z tego kijasa i już se jej nigdzie nie wbiję.
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Wiem, ale w żaden sposób nie mogę nawet kliknąć w jakikolwiek PM ze skrzynki, nie mówiąc już o jego usunięciu. Piszmy proszę maile - [email]neris1@wp.pl[/email] Frytka goldenka ma mocznicę, kreatynina urosła do 5,16. Wet podejrzewał że to powikłanie babeszii, ale wyniki morfologii na to nie wskazują. To takie słodkie, przekochane stworzenie. Wczoraj spędziłyśmy w lecznicy 3 godziny na płukaniu, była taka grzeczna, wszyscy się nią zachwycali. Pęka mi serce, nie mogę się z tym pogodzić. -
[quote name='ulvhedinn']Neris, a masz Ty cośkolwiek CAŁEGO? (przyganiał kocioł garnkowi...)[/QUOTE] Prawa ręka wydaje się być nieuszkodzona. Miki kocham Cię :loveu:
-
Eeee, robiłam to... Dzisiaj Zwierzuś mówiła przez telefon, że zawsze można powiedzieć że ktoś nadepnął na stojącą na sztorc siekierę i paskudnie się pokaleczył. Po chwili ciszy przyznałam się, że właśnie tak 4 lata temu rozcięłam sobie paskudnie piętę wzdłuż stopy :)
-
Jakiś mądry ktoś mi wysłał taką kartkę imieninową: "W dniu Twojego święta, chodź zawsze uśmiechnięta. Dużo szczęścia i radości, jak najmniej połamanych kości. Nic już więcej nie wymyślę, więc dorymuj sobie resztę...[IMG]http://e-kartki.net.pl/grafika/smiles/smile.gif[/IMG] "