A dlaczego ja tych zdjęć nie widzę, tylko czerwone krzyżyki?
A Miś biduś nie wie, co go tu czeka. Moja jednooka Zula zaczyna dzień od tego, że przelatuje się po stadzie dokładnie je obwą****ąc i w razie czego próbuje iskać. Jak w jamnika dłogowłosego wplącze się rzep, Zula go wyciąga i z obrzydzeniem wypluwa. I nie ma siły, każdy się tej kotroli sanitarnej musi poddać, bo chodzi za nim uparcie i ciągnie za kudełki.
No, mi odpuszcza... ale cóż...