Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Trzymam kciuki. Daj znać co się dzieje. Czy ketozę udało się opanować?
  2. Czekamy na jakiś transport... A nie mozna jej jakoś połączyć z transportem Łapka?
  3. Och, uwielbiam kluseczki, a potem jak rosną i wszystko obgryzają, robi się coraz weselej w domu... A mały nieśmiały Miś szczeka coraz bardziej. I jak wyszłam dzisiaj rano z sypialni to obskakiwał mnie radośnie. Jeszcze moment i śmiertelnie się w nim zakocham. Bardzo się cieszę, że nie gania moich kotków, szczerze mówiąc zachowuje się jakby sięich nieco brzydził.
  4. Jo37, dziękuję w imieniu Łapka. Wszystko zaczyna się układać, KarOla widzisz, mówiłam...
  5. Na stronie "hodowli" jest info o miocie z grudnia 2005 i maja 2006. Kiełkuje we mnie podejrzenie, że baba produkuje jeden miot "papierowy" i za pół roku bez papierów. A jakby ją na maila zahaczyć i jakieś informacje z niej wydostać, to nie będzie jakiś dowód dla ZK?
  6. Oto jamniczki w wieku 2 godzin. Zjdęcie jakości słabej, ale nie chciałam matki lampą denerwować, ona psychicznie jest dość delikatna. A mały Miś radośnie sobie szczeka nie bacząc na porę i okoliczności. Oj, chyba lekcja manier się przyda... I dzisiaj po raz pierwszy pokazał słynny "misiowy chód" - przednie nogi szły, a tylne jechaaaały z tyłu. Ależ to śmiesznie wygląda!
  7. Próbowałam wejść na stronę tej niby-hodowli, ale nic się stamtąd nie da dowiedzieć. Korci mnie żeby zadzwonić i panią podpuścić, niech poopowiada...
  8. Oczywiście dzidzia oszczeniła się na łóżku... Chwila nieuwagi i...
  9. Wstrętny ten komputer, nie pozwala nam nic wysyłać, ciągle się zawiesza... Dzisiaj Misio pomagał panom w stawianiu nowego płotka. Wszystko wąchał, przełaził przez niedokończoną konstrukcję, w końcu gotowy płotek obsiusiał i stwierdził, ze skoro jest tak pięknie "ochrzczony", to można sobie teraz poszczekać na Miodzia, który z drugiej strony robił to samo. Poza tym proponuje zmienić tytuł wątku. Po pierwsze Miś może i mały, ale niegłupi, nie daje sobie w kaszę dmuchać. Mati próbował mu zajrzeć do miski i dostał wciry, leżał na grzbiecie i nie mógł dojść do siebie ze zdziwienia. Po drugie Misia możnaby zareklamować jako nadwornego łapacza much. Miś bowiem much NIE ZNOSI. Leży sobie w przedpokoju i kłapie ze złością zębami (tymi, co mu zostały, bo przód na dole bezzębny) jak tylko jakaś przelatuje. Teraz zaś Misio śpi smacznie na kanapie, a my rodzimy, więc zostawiliśmy go samego. Na razie trzy jamnicze przecinkie płci męskiej. Prosimy o trzymanie kciuków.
  10. Szczepienie jest z datą 19/04/2006 i jest z pieczątką schroniska.
  11. Miś jest rzeczywiście wiecznie uśmiechnięty. W ogóle bezproblemowy. I rzeczywiście nieśmiały, nie pcha się do łóżka, chce tylko być ciągle w zasięgu wzroku. A juz około 17 uważa, że nadeszła pora kolacji i jak tylko idę w kierunku kuchni, pociesznie podskakuje. A u nas karmią po 19...
  12. Preparaty mineralno wapniewe działają lub nie, to chyba zależy od cech osobniczych, u jednych suczek łatwiej się wchłaniają z przewodu pokarmowego, u innych trudniej. Pamiętaj, żeby [B]absolutnie [/B]nie podawać wapnia w pierwszej połowie ciąży. I nie wolno też w czasie porodu, dopiero po, kiedy masz juz pewność, że wszystkie szczenięta się urodziły. Nie wiem, czy suka będzie na długo sama zostawała z małymi, jeśli tak to ja bym nie ryzykowała i podawała jednak preparat. Bo jednak tężyczka jest śmiertelna jeśłi się szybko nie zareaguje. Przy czym Calciphos jest preparatem złożonym więc zawiera nie tylko wapń i szczerze go polecam. Wiem, że stosują go hodowcy małych ras, yorków, jamników, a te w szczególności są narażone na ataki.
  13. Potwierdzam, że chodzi tu o 2-3 dni. Zależy mi jedynie na tym, żeby nie stało się tak, że suczka przyjeżdża w zamieszanie związane z cesarką itp., bo nigdy nie wiadomo jak się sprawy z porodem potoczą. Mam więc nadzieję, że do czwartku wszystko się wyjaśni.
  14. A to moje nowe stado, nie wiem po co wleźli w to mokre... Patrzcie, należę do nich!
  15. No i patrzcie, uciekli mi za zakręt, a ja na smyczy...
  16. Witamy ponownie. Byliśmy sobie na spaceru ze Stadem, wszyscy pluskali się w rzece, ale Miś stwierdził, że nie jest to zajęcie dla arystokracji. Za to doskonale sobie radził z obsikiwaniem wszerlkich możliwych trzcinek, trawek i krzaczków
  17. W każdym razie [B]red[/B] wie. trzymajmy kciuki. Ja nie mam auta, nie mam kasy, mam tylko miejsce i serce. Ile jest kilometrów z Radioma do Wawy? Bo ja mieszkam jakieś 40 km na północ, koło Nowego Dworu Mazowieckiego.
  18. Jestem czymś w rodzaju szalonej wariatki. Dotychczas działającej lokalnie. Skontaktowałam się już z [B]red [/B]na pw. Zobaczymy. Tylko niestety zastrzegam, że przez 2-3 dni nie mogę Sary przyjąć, czekam na oszczenienie mojej jamniczki i nie chcę wprowadzać zamieszania w takim momencie. Moje psy są naprawdę szczęśliwe, zapytajcie Maupy4. Tak strasznie żaluję, że nie przeczytałam wcześniej o Krajce... Płakałam nad nią pół nocy. Boże, jakie to niesprawiedliwe...
  19. Pierwsza dawka wapnia - [B]zaraz [/B]po porodzie. Jeśli do karmy nie dodajesz preparatów wapniowych, to trzeba raz na dobę podawać zastrzyk.
  20. Mogę zaoferować tymczasowy domek. Ale nie mam samochodu. Trzeba ją stamtąd wywrać JAK NAJSZYBCIEJ.
  21. Dałoby się jakoś zorganizować transport do Warszawy?
  22. Widzisz? Mam chyba rację, trzeba ja natychmiast wyrwać stamtąd, nie?
  23. Kar0la, napisz na PW do Maupa4, daj jej jakieś namiary na numer konta, jest równie szalona jak ja, obiecała coś dołożyć.
  24. Słuchaj, musi się udać. Mnie się ze zwierzętami udaje zawsze. LUDZIE! Pomóżcie, może ktoś może dołożyć 10 złotych? Zbierze się parę takich osób i już z głowy...
×
×
  • Create New...