MARS
Members-
Posts
727 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MARS
-
Kozanka, tak jak piszesz mogłoby być i pewnie by było w przypadku kiedy postrzelenie wiązałoby się w pierwszymi strzałami jakie słyszy pies. Jeśli jednak kilkadziesiąt czy kilkaset strzałów uwarunkuje w psie odruch że zaraz zacznie się dziać coś ciekawego, to według mnie pies wtedy strzału z bólem nie skojarzy, lub też nie spowoduje u niego on tak wielkiego urazu psychicznego aby nie móc tego wyprostowac bo też i na strzał ten nie zwraca większej uwagi ponad to że zaraz będzie coś do aportowania. Myślę że duży wpływ ma tu adrenalina która się wydziela u psa podczas polowania. Podobnie jest przecież z psami dzikarzami. Poturbowanie przez dzika młodego nieopolowanego psa, podczas jednego z pierwszych kontaktów może łatwo spowodować uraz psa do polowań na dziki lub wręcz niechęc czy bojaźń. Jednak praktyka pokazuje że psy w 3-4 polu które są cięte na polowaniu przez dziki, po powrocie do zdrowia, nie tylko się nie boją, ale nabierają jeszcze większej pasji.
-
Myślę że lęk nabyty przez zbyt głośny strzał w młodym wieku można spokojnie naprawić, tylko trzeba odpowiedniego podejścia. Z psem postrzelonym jak może być - trudno powiedzieć. Przy lekkim postrzale, opolowany pies który do tej pory miał wpojone poprzez polowania że strzały oznaczają dla niego przyjemność, myślę że ten jeden raz puści w niepamięć, i nadal bedzie się cieszyć na widok broni. Na łowieckim być może czytałaś o psie którym kryłem moją sukę. Ten pies już polować nie będzie, urazy trzewioczaszki jakie nabył wykluczyły go z polowań. Będzie się już tylko spełniał jako reproduktor.
-
Spróbuj kiedyś powiedzieć coś do kogoś z odległości 20-30 metrów podczas silnego wiatru, a zobaczysz czy jest róznica :).
-
Tak trochę wyraże może mało popularną opinię... Ogólnie zakłada się że strach przed strzałem może być dziedziczony. U niektórych psów które go mają, poprzez odpowiednie treningi mozna go przytłumic, ale genów to nie zmieni. Dotyczy to zwłaszcza grupy VII gdzie próby polowe sa potrzebne do uzyskania hodowlanki, oraz retriverów, których spora ilość mimo że nie poluje, wyrabia sobie uzytkowość na tropowcach (co też jest dyskusyjne przy tej rasie która jest stworzona do innej pracy), by mieć łatwiej na wystawach. Przymykanie oka przez sędziów wobec psów nie będących w rękach mysliwych, podczas prób czy konkursów, na bojaźń przed strzałem powoduje niestety że cechy te są przekazywane dalej. A przecież nie o to chodzi! Po to ktoś wymyślił te konkurencje by takie psy z hodowli eliminować. Niestety własciciele suki czy psa który boi się strzałów nie potrafią zaakceptowac tego iz ich pies mimo iż eksterierowo doskonały nie powinien być rozmnażany, i dotad próbują sił na próbach polowych, aż w koncu się uda. Sam znam przypadek małej munstenladerki która kilka razy nie zaliczyła prób ze względu na strzały, aż w końcu trafiła na próby podczas silnego wiatru, gdzie tego strzału praktycznie nie słyszała. I zaliczyła rzutem na taśmę. Czy szczeniaki po niej znów będą musiały liczyć na wiatr?
-
Czy jest nagonka nie wiem, szczeniak którego sobie sprowadziłem trzy miesiące temu ma kopiowany ogon. Wśród kilkunastu foksów jakie widziałem tydzień temu na międzynarodowym klubowym konkursie pracy norowców SKCHTaF na Słowacji tylko jeden pies miał niekopiowany ogon. Ale to chyba z jakiejś lini eksterierowej był bo do nory bał się wejść. LALUNA a powiedz mi a propo tych bobtaili bo mnie to zastanawia. Czy gdybym miał dwa takie psiaki, jednego z krótkim ogonem z racji genów, drugiego z racji cięcia to na konkursy Agility za granicę nie wpuściliby żadnego czy też przyjęli oba?
-
[IMG]http://img508.imageshack.us/img508/376/matildaabdankrz3.jpg[/IMG] MATYLDA Abdank
-
Biała końcówka powiadasz?? [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/995/athostajfunmm4.jpg[/IMG] ATHOS Tajfun
-
No proszę, drugi od lewej (PON jeśli się nie mylę) i drugi od prawej (coś a'la foks) mają ogony skopiowane, a jakie szczęśliwe z tego powodu i jak ładnie nimi merdają :)
-
[quote name='LALUNA']. Tylko niestety nie wyjasnia dlaczego jamnikom które przekwalifikowali z gończych na norowce nie tnie sie ogony. Pewnie dlatego że pradziadowie chcilei aby jamnik w biegu miał równowagę, a potem stweirdzili ze skoro jednak nic im sie nie łamie w norach to znaczy ze nie ma potrzeby aby ciąć.[/quote] LALUNA, jamnik jest niemiecką rasą i jego niemiecka nazwa Dachshund - czyli pies na borsuki mówi o jego pierwotnym przeznaczeniu jako norowca. Gończym zrobiono go na siłę dopiero później, jeśli w ogóle zrobili, bo przecież FCI do gonczych go nie zalicza. Za wikipedią: "Pierwsze europejskie wzmianki o jamnikach pochodzą ze średniowiecznych Niemiec. Już w [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/XIV_wiek"][COLOR=#0000ff]XIV w.[/COLOR][/URL] można było przeczytać: "Psy o krótkich nogach wchodzą o wiele łatwiej pod ziemię niż inne i są bardziej przydatne do polowań na borsuki". Z Niemiec w świat: Rozpowszechnienie jamnika w Europie w XVI/XVII wieku zapoczątkowało wielokierunkowy rozwój tej rasy." Niemcy to bardzo pragmatyczny naród. Nie robią nic bez powodu. Skoro lata, jeśli nie wieki hodowli i doświadczeń pokazały że jamnikom kopiować ogona nie trzeba to im nie kopiowali. Te same lata w rasach takich jak NTM, WNK czy WNS widać pokazały im co innego
-
LALUNA tak na szybko bo czasu nie mam... Jeśli chodzi o te psy A i B to trochę zgłupiałem bo myślałem że to był opisany podział płochaczy, ale skoro tam zaliczyli też setery to nie wiem co to za podział. Jak możesz to podrzuc link. Co do jamników to już pisałem kiedyś. Przetłumaczona z z języka z kraju pochodzenia nazwa rasy to pies na borsuki. Pies na borsuki powinien byc bardziej oszczekiwaczem niż iść na zwarcie gdyż w innym wypadku czeka go niechybnie śmierć. Skoro wychodowali rasę która przede wszystkim oszczekiwała, a nie szukała bezpośredniego kontaktu, to widac stwierdzili że jej ogon nie jest tak narażony na urazy. Ponadto pamiętaj że jamniki nosi zupełnie inaczej ogon niż terier, w przeciwieństwie do teriera nie szoruje nim po sklepieniu nory powodując osypywanie się piachu. Jeśli chodzi o wściekliznę, to lisy w Polsce są szczepione, psy też, ryzyko zarażenia mniejsze niż promil. Trzymiesięczną obserwację stosuje się tylko w przypadku kontaktu psa ze zwierzęciem podejrzanym o zakażenie wscieklizną, czyli wykazującym jakiekolwiek objawy nasuwające podejrzenie. Inaczej to po kadym norowaniu trzeba by większość terierów obserwować. Strzelonych na polowaniu lisów itp się nie bada.
-
Opowieści nie znałem, nawet nie wiem gdzie ten opis na łowieckim :-). Ale wnioskowałem że skoro napisano A to pewnie i napisano B. Co do udokumentowanych przypadków to będzie o nie trudno skoro mysliwi polują z psami kopiowanymi które przed tymi urazami są chronione
-
Wiec zapewne było tam też napisane czemu się kopiuje ogony psom z grupy B ? :cool3:
-
Heh, dobrze że moje otoczenie to nie makaki :-)
-
Kopiowane uszy też akceptuję :eviltong:
-
A ja znów swe psy uczyłem na strzelnicy. Ważne aby nie było tak że pies jest juz tam przed rozpoczęciem strzelania i z nagle z ciszy robi się kanonada. Najlepiej wybrac się pośrodku zawodów, i isc z psem na strzelnicę z odległości kilkuset metrów. Wtedy huk strzałów będzię powoli narastał i pies powinien się do niego przyzwyczaic. Dobrze na początku nie iśc na osie kulowe a tylko na śrutowe, gdzie huk trochę mniejszy.
-
[quote name='LALUNA']Mars to troche takie pokrętne tłumaczenie. To tak jakbyś powiedział ze Honda nie osiaga wiekszych predkosci niż 120 km/ h bo obowiązuje zakaz ograniczajacy uzyskanie wyzszej predkosć. Pozatym tu nie ma co przekonywac, bo nawet laik zauwazy różnice.[/quote] Jeśli już mowa o Hondzie to chyba lepiej na zakrętach zapanowac tej która jedzie bez przyczepki z tyłu :)
-
LALUNA, przykro mi ale nie przekonałaś mnie co do niezbędnosci ogona przy tych zakrętach. Nie przekonałaś własnie dlatego że na te zawody o których pisałaś ludzie z psami z ogonami kopiowanymi nie pojechali nie dlatego że szans nie mieli, jeno ze im zakano... Zgodzę się natomiast z Tobą że w przypadku starszego psa u którego aby wykonac amputację ogona trzeba zrobic narkozę, będzie to zabieg lekarsko-weterynaryjny. Wynika to chocby z tego że substancji tych nikt poza lek. wetem używa u zwierząt nie może. Co do 2 dniowych szczeniąt nadal mam jednak watpliwosci. Przepisy przytoczone przez onka o organizacji hodowli i rozrodzie zwierzat gosp. nic o zabiegach nie mówią
-
LALUNA toc ja o ogony pytałem nie uszy, przy nich narkozy się nie stosuje. Post onka mi tego nie wyjaśnił... Napisał że zabiegi zootechniczne się stosuje w chowie i hodowli, wychodzi na to że w hodowli psów też. Więc nadal różnicy prawnej nie widzę. Ja się dowiem to przyklepię rację, póki co czekam na jasne pokazanie różnicy. Onek, ja nie pytam czy psy sa zwierzętami gospodarskimi czy też nie, ale pytam gdzie jest napisane że w hodowli zwierząt domowych jakimi są psy, obcinanie ogonów jest zabiegiem lekarsko weterynaryjnym a nie zootechnicznym jak u zwierząt gospodarskich. PS. LALUNA odnośnie Twych fotek... One nie pokazują że ogon psu pomaga, jedynie jak się zachowuje pod wpływem działania siły odśrodkowej. Gdyby rzeczywiście psu brak ogona w biegu tak przeszkadzał jak mówisz, to już dawno psy kopiowane w agility by wymarły śmiercią naturalną z powodu braku spektakularnych zwyciąstw. Skoro trzeba było w niektórych krajaqch dla nich szlaban postawic, widac brak ogona im mocno w porcie nie przeszkadzał...
-
Pytam Ciebie jako prawnika. Czym się różni obcięcie ogona u świni, do którego nikt nie woła weta, od obcięcia ogona u psa? Czym się różni żeby jeden nazywa zabiegiem zootechnicznym a drugi lekarsko-weterynaryjnym. Miałem nadzieję że wyjaśnisz mi tę kwestię od strony prawnej...
-
[quote name='onek'][COLOR=black]Zabieg kopiowania uszu i ogonów u psów jest zabiegiem lekarsko-weterynaryjnym, nie zootechnicznym. [/COLOR][/quote] A z którego przepisu to konkretnie wynika?
-
[B]Skutecznie[/B] postrzelony pies to taki którego czynności życiowe uległy zatrzymaniu...
-
[quote name='JASMIN']A odnośnie tatuaży to w Czechach chyba inaczej to wygląda bo u nas to jest znak oddziału i liczba szczenięcia danej rasy np. moja suczka ma A 968 w lewym uchu a w Czechach to bez nr. oddziału i takie duże liczby np. moja nowa suczka ma 70818 w prawym uchu.[/quote] Z tego co się orientuję w Czechach tatuaż to numer kolejnego psa danej rasy urodzonego w tym kraju.
-
[B]nikador:[/B] [quote]A Ty [B]Mars[/B] widziałeś na dogo trzy takie nicki jednocześnie?Piłeś wtedy?:shake: Mała ravik to Twoim zdaniem niceravik???:crazyeye:Wszystko Ci się chyba pomieszało[/quote] nikador, nie udowadniaj że białe jest czarne a czarne jest białe. [B]niceravik[/B] się pokazał w momencie kiedy był również [B][COLOR=darkgreen]ravik[/COLOR][/B] tylko że zbanowany. A czy moim zdaniem niceravik to ravik? Toc sama napisała niedawno pod nickiem niceravik że dostała bana na mój wniosek, a ja składałem wniosek o zbanowanie nicka [COLOR=darkgreen][B]ravik[/B][COLOR=black]!!![/COLOR][/COLOR] [B]mrzewińska:[/B] [quote]Ale mnie interesuje co innego - czy Twoim zdaniem polskie przepisy wyraznie zabraniaja wetom kopiowania uszu i ogonow? [/quote] IMHO polska ustawa nie zabrania [B]wyraźnie[/B] kopiowania uszu i ogonów. [B]Quelthalas:[/B] [quote]Mars.Regulamin mówi również: 2. Zabrania się umieszczania na forum postów o treści: - obraźliwej - niecenzuralnej Ile Twoich postów w innym wątku o kopiowaniu łamało regulamin?Wiele... I teraz przychodzisz na ten wątek, zeby zrobić z niego taki śmietnik, jak tam zrobiliście?? Niezbyt dobrze to świadczy...[/quote] Wskaż proszę mi moje niecenzuralne i obraźliwe posty...
-
[quote name='niceravik'] [COLOR=black][FONT=Verdana]W tym miejscu przypomnę tylko, że za post: „za pieniądze ksiądz się modli, a za grosze wet się podli” – na wniosek MARSA dostałam bana. Teraz widać wyraźnie o co chodziło MARSOWI ...[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][/COLOR][/quote] Na mój wniosek dostałaś bana pod nikiem [COLOR=green][B]ravik[/B][/COLOR][COLOR=black]. Jeszcze tego samego dnia pojawiłaś się pod nickiem [B]niceravik[/B], a po jego zbanowaniu jako [B]ravik is nice.[/B][/COLOR] [QUOTE]Jeżeli coś łamię to na pewno nie regulamin dogo.[/QUOTE] A regulamin mówi wyraźnie: 1. Każdy użytkownik ma prawo do jednego konta (nicka) na Forum. Używanie jednocześnie dwóch nicków jest zabronione i grozi usunięciem obydwu. Założenie nowego konta (nicka) jest dozwolone tylko w przypadku rezygnacji z poprzedniego i za zgodą Admina Wychodzi mi tylko że mając trzy nicki, masz niezłe chody u Admina lub moderatora skoro żaden nie został usunięty... I tyle w tym temacie...