MARS
Members-
Posts
727 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MARS
-
Nie uwazam miniaturowego sznaucera za jakiegoś psa obronnego :).
-
[quote name='Mrzewinska']Hmmm, ja akurat znalam jamniki tak dozarte, ze glowa bolala patrzec.. Ogon w podnieceniu tez darly do gory az hej. Ale jesli nawet przyjmiemy, ze specjalne uzytkowanie psa mysliwskiego wymaga ciecia ogona, dla ochrony tegoz ogona, to ciekawam, czy zgodzisz sie z moja teoria na temat prawdziwych powodow ciecia uszu lub (i) ogonów u psow chetnie wdajacych sie w awantury dla ludzkiej radosci. Obciecie ogona i przede wszystkim uszu nie tylko ograniczalo ewentualne urazy w tychze awanturach, ale i utrudnialo przekazanie sygnalu uleglosci, gdy jeden z psow mial dosc. A wiec ku uciesze widzow, jatki przedluzaly sie. Czlowiek - to jak to brzmi??? Dumnie??? Zofia[/quote] Zgodzę się że pierwotną przyczyną cięcia uszu jak i czasem ogonów u tzw. psów "bojowych" było ograniczanie urazów podczas walk. Jednak przyznasz że potencjalnemu złodziejowi tez trudniej złapać psa za cięte ucho gdy ten mu skacze na klatę niż za całe. Co do utrudniania przekazywania sygnałów to się jednak nie zgodzę. Położenie uszu po sobie jest malutkim sygnałekiem w porównaniu do psa leżącego na grzbiecie w poddańczym geście. Myślę że tak małym iż nakręcony pies nawet by nie zwrócił uwagi. A i cięte ucho da się położyć z tego co widziałem. Ad lisica Polowania się odbywają na całym świecie. A na szczury proponuję teriera. Najlepiej jakiegoś parsonka lub jacka.
-
[quote name='niceravik'][COLOR=black][FONT=Verdana]1.To jest suka, a nie pies :p![/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana].[/FONT][/COLOR][/quote] Chmmm, to tak jakby powiedziec że mamy ludzi i kobiety...
-
[quote name='LALUNA']No popatrz, a to był koronny argument. Lepiej uciac za młodu niż amputowac potem dorosłemu jak sie złamie A lisy, jamników nie kąsają? Tylko teriery se upodobały?[/quote] [quote]Mars, jak to jest - wyzlowi tnie sie ogon, aby go nie kaleczyl a seterowi juz nie? Golden i labrador tez poluje - no i co z ogonem? Czy poluja w tak roznych warunkach? Jaka jest roznica w uzytkowaniu np malego munsterlandera - o ktorym na specjalistycznej stronie pisze sie tak: [B][I]"Ogon.[/I][/B] Noszony prosto, w 1/3 części od końca lekko ku górze wygięty, z obfitą białą lub biało-brązową chorągwią. Ogon ten jest dla małego munsterlandera typowy i zapewnia mu dużą zwrotność w pracy w wodzie". - a cocker spaniela, ktoremu ogon cielo sie boddaj na 2/5 dlugosci - taz cocker tez w wodzie pracowal, nie byl mu potrzebny dajacy zwrotnosc ogon? Na konfrontacje z lisem bywa tez narazony jamnik szorstkowlosy na przyklad, a jemu sie niczego nie tnie. Pytam na serio, jakie widzisz uzasadnienie dla tak odmiennego traktowania roznych ras uzytkowanych w podobny sposób? Zofia [/quote] Więc tak... Laluna koronny argument nie był taki że psy się ogon złamie lecz że będzie kaleczył podczas polowania. Jeśli chodzi o jamniki to po pierwsze dużo rzadziej idą one na kontakt bezpośredni, częściej pracują jako oszczekiwacze. Ale i u nich czasem się zdażają rany. Ponadto jamniki zupełnie inaczej nosza ogon i nie szorują nim po sklepieniu nory powodując osypywanie się za psem piasku i zasypywania wyjścia z nory. Zofia przecież różnicę w ogonach, a konkretnie w okrywie włosowej między ogonami retriverów/seterów a wyżłów krótkowłosych czy szorstkich widać na pierwszy rzut oka. Dłuższy, gęsty włos chroni ogon i nie ma już takiego narażenia. Jeśli chodzi o springery, nie wiem czemu u nich cięli. Mozliwe iz to były jedyne psy na wyspach używane jako płochacze i tam w szuwarach lepiej się sprawdały psy bez ogonów. Te psy nie musiały tam aportować z wody bo do tego mieli labradory. Różnica w użytkowaniu spaniela i małego munstenlandera jednak jak najbardziej jest. Ten drugi jakby nie patrzeć to legawiec. Na kontynencie Niemcy najbardziej praktyczny naród, swoim wyżłom długowłosym ogona nie ciął bo potrzeby takiej nie widział. U krótkowłosych odwrotnie.
-
[quote name='LALUNA']Jezlei ktoś mi udowodni ze psu myśliwskiemu podczas polowania łamie sie ogon i takich przypadków jest duzo. To jestem w stanie przyznac mu racje .[/quote] Warunek niemożliwy według mnie do spełnienia. Nikt humanitarny nie będzie zostawiał kilkunastu miotów psów użytkowych z ogonami tylko po to by te się potem na polowaniu kaleczyły dla potrzeby udowodnienia Lalunie tego że jednak się kaleczą. No i na pewno przypadki złamania byłby wybitną rzadkością. Głównie chodzi o pocięcie ogona przez ostre trawy i krzaki w przypadku wyżłów i rany kąsane po konfrontacji z lisem w przypadku terierów.
-
No to GRATULUJĘ!
-
A wiesz jakiemu resortowi i jakiemu ministrowi podlega GIW?
-
Co innego pracowac w GIW a co innego byc jej szefem czyli GLW... PS. Tak w ogóle to z tego co widzę w odpowiedzi do Psa to tylko odnośnie uszu się wypowiedział. Czy się mylę?
-
Moim zdaniem tekst w "Moim Psie" był prywatną opinią Pana Jażdżewskiego a nie stanowiskiem organu administracji której wtedy przewodził. Gdyby było inaczej to ten sam tekst znalazłby się w odpowiedzi na pismo Empati, ale............ się tam nie znalazł.
-
[QUOTE][I]„W związku z pismem Stowarzyszenia „Empatia” z dnia. 24 stycznia 2005 r.,[/I] [B][COLOR=black][I]w sprawie kopiowania ogonów i uszu u psów...”,[/I][/COLOR] [/B]a to oznacza, że [B]odniósł się do kopiowania, a nie np. do serialu „Na Wspólnej” .[/B] [/QUOTE] Oznacza to że odniósł się do [B]pisma w sprawie kopiowania[/B] a nie do samego kopiowania
-
Vectra, nie zgodzę się z Tobą że Lutomskak jest taka anonimowa. Bardzo łatwo można sobie ją wygooglac.
-
[quote name='Moderna']Co Cie tak śmieszy moja wypowiedź?[/quote] Wrzuć na luz :cool1:
-
[quote name='Moderna']Myślę, że najlepiej byłoby zorganizować jakąś petycje o zmiany w istniejącej ustawie, zebrać dużo podpisów i wtedy z tym do rządu (czy do innych jednostek, które maja kompetencje w zmianach w prawie, w ustawach)..[/quote] Albo interpelację jakąś :cool3:
-
[quote name='LALUNA']"...Rasa psa to pitbull , ten co podobno bólu nie odczuwa.." Vectra miechanizmy powstawania bólu sa takie same u kazdego psa[/quote] Ale próg czucia bólu jest u różnych ras różny. Większość terierów ma podniesiony
-
Zgodnia z prawami fizyki Newtona zarowno pies jak i kot spadną z tej samej wysokosci w tym samym czasie (choc koleś trochę naciagał swe definicje bo oporu powietrza nie uwzględniał). Natomiast nie wynika z praw fizyki czy oba zwierzaki spadną na cztery łapy czy też któryś boleśniej zaliczy glebę.
-
[quote name='lutomskak'] [COLOR=black][FONT=Verdana]jak stwierdzamy u psa bol glowy,niedosluch[/FONT][/COLOR] [/quote] Ja wiem, ja wiem :multi::multi::multi: Niedosłuch jest wtedy jak pies nie słyszy komend właściciela a reaguje tylko na dźwięk wsypywanego jedzenia do miski. To jest tzw. niedosłuch wybiórczy. A ból głowy po tym że pies zatrzymuje się przy drzwiach Goździkowej :evil_lol:
-
[quote name='niceravik'][COLOR=black][FONT=Verdana]A zdaniem jeszcze innego uznanego lekarza weterynarii:[/FONT][/COLOR] [B][I][COLOR=green][FONT=Verdana]„[/FONT][/COLOR][/I][/B][SIZE=3][B][I][COLOR=red][FONT=Verdana]Ucho jest narządem, który (....)[/FONT][/COLOR][/I][/B][/SIZE][B][I][FONT=Verdana][SIZE=3][COLOR=red] umożliwia utrzymanie równowagi[/COLOR][/SIZE][/FONT][/I][/B][B][I][COLOR=green][FONT=Verdana]”[/FONT][/COLOR][/I][/B] [FONT=Verdana]Przytoczyłam całe zdanie, żeby nie było, że manipuluję :p.[/FONT] [FONT=Verdana]Jest to cytat ze wstępu do specjalistycznego opracowania opublikowanego w połowie 2007 roku.[/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]Tytuł: „Choroby uszu u psów”.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]I bądź tu mądra, pisz wiersze :shake:.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]O sztuce weterynaryjnej nie wspomne...[/FONT][/COLOR][/quote] Ależ to oczywista prawda o której uczą już w gimnazjum jeśli nie w szkole podstawowej. Tylko autor zapomniał sprecyzowac że chodzi o ucho wewnętrzne :p
-
No z tego co czytałem to cos jej tam z brzucha wyszło. I to ponoc niemało...
-
Powiadomic ze chce uśpic? Toc to zgodne z prawem? Nawet ustawa sugeruje to jako jedna z metod zapobiegania bezdomności. No i też pytanko kto ma się zajmowac tymi 2-3 dniowymi maluchami... Bo chyba nie uważasz że każdy wet to organizacja charytatywna?
-
Sama zaczęłaś te rozważania. Tak więc nadal czekam na Twą odpowiedź. Pytanie jest proste, szczeniaki do 3 dnia zycia. Skopiowac ogony czy zabic?
-
A jak by mi postawił ultimatum "tnij pan ogon albo usypiaj bo ja z ogonami nie chcę" to co według Ciebie powinienem zrobic? Oczywiście w przypadku mej odmowy na oba warianty pozostaje tylko wariant stawu...
-
Dużo mniej miałbym dylematów moralnych przy ucinaniu ogonów nawet ze względów tylko li estetycznych niż przy usypianiu ślepych miotów "bo panie tyle mi oszczeniła i co ja z tym zrobię". Ale jednak usypiam. Bo wiem że jak nie zrobię tego ja, to własciciel poradzi sobie płucienną torbą z kamieniem.
-
Jeżeli bym wykonywał takie zabiegi to zapewne byłaby wystarczająca. Ale że aby takowe robic nie mam odpowiednich umiejetności, to i zastanawiać się nad takim pytanie nie muszę.
-
Z punktu widzenia etyki byłby tak samo wystarczający jak powód do kastracji kocura "by w domu nie śmierdziało".
-
Na forum nie wypowiadam się jako lek wet tylko jako zwykły obywatel, posiadacz i hodowca psów. Jako wet nie tnę uszu ani ogona, ale nie z powodu że się boję jakiejś niedopracowanej ustawy tylko z takiego prozaicznego że się na tym nie znam i nie chciałbym zabiegu spieprzyć.