Małpiszonek dostał pod choinkę piłkę na sznurku, fajna zabawka, tylko jakaś nietrwała :evil_lol:
Sznurek oddzielił się od piłki drugiego dnia, a piłeczka jest już przegryziona (od wczoraj), na szczęście ma też 2 nowe piłeczki, które wyglądają na trwalsze.
Teraz Saruśka ma ciężkie czasy. Niestety niektórzy testują już materiały pirotechniczne na sylwestra, więc suczydło mieszka głównie pod łóżkiem.
Wczoraj wieczorem nie dało się nawet wyjść na spacerek.
Wściekli się ci "pirotechnicy" czy co :mad: