Najprawdopodobniej, tak powiedział p. doktor po oględzinach, Saruśka ma krzywą łapkę po jakimś starym urazie, pewnie ktoś bidulkę uderzył. Jeśli utykanie będzie się utrzymywać dłużej będziemy musieli podawać leki, na razie sytuacja nie jest aż tak zła, żeby męczyć suczydło lekami.
Dzisiaj małpiszonkowi łapka nie dokucza, ponieważ się ociepliło, najgorsza jest sytuacja gdy pada i jest około, lub trochę poniżej zera. Co ciekawe, gdy jest zimno, ale sucho problemów nie ma.
Właśnie ze względu na łapinkę musimy bardzo pilnować, żeby Saruśka nie przytyła, a nie jest to łatwe :evil_lol: