Jump to content
Dogomania

romenka

Members
  • Posts

    7367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by romenka

  1. Maleńki hopaj na górę :multi: Napewno szybciutko znajdziesz domek tylko nie spadaj :cool3: No:loveu:
  2. Tu możecie zobaczyć co Kinga może zrobić z Dianką :diabloti: a może to Dianka z Kingą:roll: :evil_lol: A to zdjęcie pstryknęłam wtedy kiedy Dianka (paralityk;) ) pośliznęła się na płytkach kiedy uciekała od błysku aparatu i oczywiście jej bratnia dusza (Kinga) od razu ruszyła z pomocą :multi:
  3. Kasiu czyżby malutki dogomaniaczek juz był na świecie :loveu: :cool3: Kochana napisz jak się czujesz?
  4. Chciałabym być taka śliczna jak Kubuś ale dużo mi brakuje jeszcze :oops: :evil_lol: No ale dla mnie Kubuś jest naprawdę słodziak :loveu: A tu zdjęcie Dianki proszącej by wejść na lużko ;)
  5. O tak,nareszcie mężczyzna w tym domu :evil_lol: i to jaaaaaki :loveu: A tu Dianka i Romcia odsypiające nockę :diabloti: Potem poszukam wszystkie faktury i zeskanuje i postaram się zrobić rozliczenie tyko muszę poszukać na wątku to ostanie...:p
  6. Kochany piesenku,wskakuj na pierwszą stronkę niech jak najwięcej ludzi cię zobaczy. Jesteś słodziutki i taki piekny i tak pełen życia! Milordku najdroższy wszystkiego co najlepsze dla Ciebie pieseńku!!!
  7. Kasiu ja miałam wielowodzie dlatego musieli mi rozwiązać szybciej ciąże ,jednak nie żałuje teraz bo jakbym miała jeszcze poczekać to chyba bym nie urodziła małego bo i tak się zablokował najpierw głowką a potem barkami i bardzo ciężko przeżył poród tak samo ja :-( ale na szczęście z maluszkiem wszystko dobrze,jest zdrów jak ryba i nawet żółtaczki nie przechodził :loveu: Mi pomaga Kinia. Kubusia staram się nie zostawiać samego więc do sklepu czy gdzie kolwiek indziej wysyłam Kinie. Kochana a jak u Ciebie? Kiedy w końcu rodzisz :cool3: :loveu: Boże trzymam kciuki za szybki i bezbolesny poród u Ciebie :buzi:
  8. Kubusia urodziłam 23 lipca o godzinie 19:05 :loveu: Jest kochanym aniołkiem :loveu: i bardzo grzecznym :loveu: O porodzie nie wspomnę ale dużo otuchy dała mi Ania (KOBOLD) która specjalnie przyjechała z Sopotu by byc ze mną wtedy :loveu: i ZURDO (Martunia). Wspomnę również o Kini ktora bardzo przeżyła bardzo to wszystko.Gdyby nie one nie wiem czy dałabym radę :-( Kochane dziewczyny!!!!!
  9. Widzę że co niektóre cioteczki nie są poinformowane o moim maleństwie :cool3: :loveu: Tu jest więcej zdjęć Kubusia : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72887&page=16 :loveu: Dianka przedwczoraj była na bonharenie i podałam jej od razu steryd bo bardzo ale to bardzo źle już chodzila i na drugi dzień załapała takiego powera że latała jak fryga szczekajac na wszystkch na ulicy :evil_lol: Relacje Dianki do dziecka opisane sa na wątku podanym powyżej : Ale teraz wszystko się zmieniło. Dianka coraz lepiej toleruje maleńtwo.Mniej szczeka a ja staram się jak najczęściej siadać z Kubusiem koło Dianki kiedy karmię, trzymam go na rekach,przewijam. Na szczęście wszystko zaczyna się układać bo naprawdę się martwilam jednak nie zaryzykuje po tej pierwszej reakcji i nie zostawiłabym małego sam na sam z Dianka :shake: Myślę że wszystko się ułoży i nic nie trzeba będzie robić z tym. Poza tym bardzo duzo osób daje mi naprawdę wiele rad ktore są bardzo przydatne a ja staram się do nich stosować. Co do łapki Dianki: już się zagoiła :loveu: A tu są zdjęcia kiedy jeszcze była chora: Wszystkie rachunki mam za leczenie Dianki więc zeskanuje i dam na wątku. Nie mam faktury za wizytę u doktora Jagielskiego niestety i tak już jest za późno by odebrać ale dam faktury za np obroże tórą kupilam za swoje pieniądze by wyrównać rachunek ;) Jeszcze jakieś faktury mam ale będe musiala sprawdzić bo w tej chwili już nie pamiętam za co ale napewno z kliniki koło mnie tej w której chodzę z Dianką i z Powstańców Śląskich wtedy co łapę sobie rozwaliła. Już kochani nie wpłacajcie na konto Dianki nic. Poradzę sobie sama z kosztami leczenia bo nie są wygórowane ;) I o to kolejne zdjęcia: I o to Romcia z Kingą :loveu:
  10. Dzisiaj napisze wieści ode mni i od Dianki ;) Tylko pozbieram się z tym moim baaganem dzisiejszym ;)
  11. Cioteczki kochane. Diaka czuje się o dziwo dobrze :loveu: Pisze o dziwo bonie dalam jej sterydu który już przestał przecież działać a ona mimo to nie piszczy,chodzi w miarę sprawnie tylko od czasu do czasu ma naloty i popiskuje jednak zauważyłam ze to nie z bólu tylko dlatego że wymusza od nas byśmy jej pozwolili i pomogli wejść na łóżko :eviltong: Bonharen Dianka bierze co tydzień w poniedziałek więc może też i dlatego jest tak. Ewelinka teraz jest u mnie (siostra Darka) i ona dużo czasu poświeca Diance bawiąc się z nia i wychodzac na dłuzsze spacery. Dzisiaj postaram sie zdjęcia Wam wgrać ;)
  12. Dopiero teraz trafiłam na wątek i nie wierzę w to co zobaczyłam!! Szkoda słów mi na tego sukin***:angryy: dlatego nie będę się rozpisywać co o nim myślę ale mam nadzieje że zginje:angryy: a Ty Leneczko trzymaj się. Masz koło siebie tyle wspaniałych ludzi ktorzy zrobią wszystko co w ich mocy byś tylko doszla do siebie.Lenko będę trzymala kciuki za Viebie tak mocno jak tylko potrafię.
  13. Zasadzkas,slonko nie doszedł meil od ciebie:roll: Może wyślij jeszce raz? Kochani napewno do wszystkich wsazówek się ostosuje jeśli będzie chodziło o Diankę i dziecko i tak szysbko nie popuszczę ;) Dianka ma się dobrze chociaż od dwóch dni jest obrazona na Kingę (a może na Romę) bo nie śpi z nimi w łużku :cool3: ale dzisiaj kiedy zmarzła i zaczęlo ją telepać to czekała panienka na specjalne zaproszenie i w końcu udało sie-Dianka spi do tej pory pod śpiworem :evil_lol: Dianulka nie raz nie wytrzymuje i swoje potrzeby załatwia w mieszkaniu ale mam wra żenie że to nasza wina. Poprostu trzeba jeszcze wcześniej wstawać chociaz dzisiaj wstałam o 4:30 i na dworze się nie załatwiła a o 7 w mieszkaniu :roll: Trudno,szkoda mi tylko dywanu :eviltong: Cioteczki macie od nas wszystkich wilekiego buziaka :loveu:
  14. Zasadzkas dziękuje ,troszkę mnie pocieszyłaś i mam nadzijeje że nawet ta historia z Dianka kiedy zobaczyla malutkie dziecko i się zjerzyła to mam nadzieje że to było dlatego że tamto dzieciątko "nie należało do stada" Kochana ,proszę wyślij mi ten artykuł. Mój meil: romak_@autograf.pl
  15. Kochani jeśłi chodzi o dzieciątko i Diankę to mam wrażenie ze nie będzie wesolo. Dzisiaj z Kingą zrobiłyśmy próbę: Ja udawałam płacz dziecka a w Dianke jkaby diabeł wstąpił!!!:placz: Mam nawet nagranie na telefonie cholera ale nie odtwarza mi na komputerze tego ani żadnego innego filmu z komórki :angryy: Jej reakcja bardzo mnie niepokoi i nie wiem co zrobię jak będzie tak jak już dziecko będzie na świecie :placz:
  16. Słoneczko będziesz miała mało do nadrabiania :oops: jakoś za duzo nie piszę na wątkach i za to bardzo przepraszam :-( Mam nadzieje że już wszystko sie wyjaśniło u Ciebie? W każdym razie przesyłam mnustwo buziaków i dobrych fluidków :loveu: A to kopiuje z watku Paros: Dianka z o 4 rano zrobiła mi pobutkę i nie zgadniecie :crazyeye: Ona sobie wziela tak do serca to że powiedziałam jej "Diana jak narobisz mi na dywan to utłukę" a ta bidna nie narobiła na dywan a za to u Kingi w łużku :crazyeye: O Boże powymazywała wszystko co mogla :mad: Ale dywan jaki czysty była taki jest :diabloti: a jeszcze wczoraj rozmawiałam z Zurdo że Diance nie zdarzyło się narobić na posłaniu gdzie śpi czyli u Kongi w łużku :diabloti:
  17. Aruniu mam nadzieje że wszystko sie u Ciebie poukadalo?? Kochane cioteczki z Dainką jest lepiej niż było chociaż zrobia dzisiaj nad ranem wielkie kupsko na dywanie :oops: no ale już chyba się do tego przyzwyczaiłam :roll: Dianka nie raz ma napady ze chodzi z miejsca na miejsce ale i tak nie jest takbardzo źłe. Duzo śpi w Kingi ramionach :evil_lol: a o nocy już nie wspomnę bo Dianka już zapomniaa co to znaczy spanie na skorach baranich i nie ma opcji by ją zmusić do spania na nich tylko leci prosto do Kingi i mocno się wtula w nią :loveu: .One razem jedzą paluszki gdzie Dianka wyjmuje je z buzi Kingi :evil_lol: .Nie wiem co się dzieje z tym psiakeim ale chyba zakochała się :loveu:
  18. [quote name='modliszka84']ile Fidelek moze miec lat?[/quote] Modliszko wybacz mi proszę że nie odpisywałam :oops: Przepraszam naprawdę :oops: a co do Fideka to on ma ok 3 latek ;)
  19. Poker właśnie Państwo z Łomży nie zabrali Fidelka ale widocznie tak mialo być bo o to mam nowe wieści od Moko z nowego domku :loveu: "[...]na razie relacjonuję pierwszą dobę pobytu Fidela w nowym domu: Otóż spodobał sie BARDZO i to (o dziwo!) na kolana zgarnęła go p. Basia!!!To pełen,stuprocentowy sukces-skoro ona nie tylko go zaakceptowała, ale i zachwyciła się nim to znaczy ,że mu włos z głowy nie spadnie a w misce codziennie będzie indyczek i wołowinka .Dzwoniłam rano wszyscy (tzn tata ,p.Basia i 13letni kuzyn Bartek który spędza tam wakacje)byli z pieskiem na spacerze.No musieli całej Warce pokazać to cudo!pani Basia nawet ubrała sie pod kolor!Kompletny odjazd! Powariowali na punkcie tego kudłacza;-):evil_lol::multi:.Tata w kuchni przykleił .....JADŁoSPIS!!!!na cały tydzień! będzie sprawdzał co i w jakiej postaci Fidel lubi najbardziej!!!(jest technologiem żywienia wiec nie zdziwiłabym sie jakby sie okazało ,ze Fidel jada lepiej niz tata-tak czeęto było z Guciem!) No rozpieszcza tego psiaka do obrzydliwości! Musze tam jechać i trzymać rękę na pulsie zanim im wlezie na głowę!"
  20. Atosku wskakuj na pierwszą stronę i proś cudowne cioteczki o pomoc.
  21. Każdo podnoszenie ma sens,każdo!!! Atosku nie mogę w tej chwili nic zrobic dla Ciebie ale modle się byś mógł być szczęśliwy!!!!! Kochanie hopaj na pierwszą stronke!!!
  22. Kochani z Dianką tak jak pisałam "tak sobie" ale nie jest tragicznie. Mogę napisać że Diaka zakochała sie w Kindze i nawet z nią spi w łóżku :crazyeye: i nie spuszcza z niej wzroku :crazyeye: Co do chodu małej: jest dosyć kiepski :-( Nie raz zdarza jej się robić w mieszkaniu a wczoraj na naszych oczach nasikała na dywan jakby nigdy nic. Na szczęście jest spokojna do psiaków. Nie atakuje ani Fidla ani Romki. Noce też nie są najgorsze (bywało gorzej) ale jak juz leży w kingi łóżku to się uspokaja :evil_lol: choc nie raz widzę że ją boli bo wtedy jest niespokojna i żadna siła jej nie zatrzyma w jednym miejscu ale zdarzylo sie to może ze trzy razy od kiedy wyszłam ze szpitala. No to narazie tyle ;)
×
×
  • Create New...