Jump to content
Dogomania

romenka

Members
  • Posts

    7367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by romenka

  1. Wiecie jakie Wy kochane jesteście???:loveu: :loveu: :loveu: Nawet w domu rodzinnym nigdy nie miałam takiego wsparcia jak u WAS:loveu: Teraz już mu powiem debilowi jednemu jak powinno sie badać kobietę w ciąży :angryy: i specjalnie wspomne o zapaleniu które on miał obowiązek sprawdzić czy wyleczone :mad: Tak samo przypomnę mu o skurczach ,bo przecież mówiłam mu że boli mnie :angryy: a on sobie z tego nic nie zrobił a jak tylko zapiszę się do Pani dr tej do której chodzi sąsiadka to do niego już nie przyjdę :angryy: Martuś obiecuje że jeśłi nikogo nie będzie w pobliżu kto mógłby mi pomóc to od razu zadzwonię do Ciebie :lol: ale ja się wycwaniłam i zadzwoniłam dzisiaj po koleżankę z Tomaszowa i powiedziałam jej że ma przyjechać jutro do mnie bo w razie "w" musze mieć kogoś przy sobie :diabloti: a psiaki same tez nie wyjdą na spacer i nie nakarmią się :cool3: Supergoga ,z Filipkiem nie wyjaśnilo się i psiak nadal u mnie :-( Plakać mi się chce nie dlatego ze on jest u mnie ale dlatego że każdy dzień kolejny to krzywda dla niegoo i dla mnie bo ja coraz bardziej kocham tego psa :placz: Aniu proszę zostaw już te swoje palce w świętym spokoju bo niedługo nie będziesz miała jak pisać na wątku Dianki :mad: :evil_lol: Madziu obiecuje Ci że ciocią zostaniesz tak samo jak Wy wszystkie :loveu: moje kochane cioteczki :loveu: i mam zamiar dotrzymać do terminu porodu :cool3: ;) i zazdroszę Wam że Wy macie już porody za sobą bo ja coraz bardziej zaczynam się bać :roll:
  2. Aniu zapalenie to moje może powodować ból w dole brzucha. Mnie nic nie swędzi :p jednak boli bardzo przy badaniu do takiego stopnia że nie da się nawet zbadać mnie bo mam stan zapalny który naprawde boli żywym ogniem a przez to wszystko "tam" jest zamknięte:oops:. Widzicie: doktorka powiedziala mi że ja badanie moczu ogólne powinnam mieć co miesiąc robione ja jednak miałam w ciągu całej ciązy robione tylko dwa razy :angryy: co tą doktorkę zszokowalo. Kazala mi iść prywatnie i koniecznie zrobić to badanie. Z morfologią jest identycznie :angryy: i też miałam tylko dwa razy a teraz 3 raz (czwartego dowiemy się co i jak?) Ta k idę do tego swojego doktorka :angryy: jednak zapiszę się jeszcze 15-stego do innej Pani dr która podobno jest baaaardzo dobra w swej dziedzinie. Aniu Ty już chyba nie masz paznokci i już opuszki obgryzasz?:diabloti:
  3. a zapomniałam napisać: dzieciątko czuje się dobrze u mnie (tak wyszło z KTG) jednak zaniepokoili się tym napięciem w dole brzucha stą to badanie trwało aż pół godz. Na dodatek dostałam zastrzyk domięśniowy ale za nim mi go zrobili myślałam że umrę ze strachu :diabloti:
  4. Kochani jestem ;) Więc przebadali mnie od a do z i wyszło z KTG że mam skurcze macicy i napięcie w dole brzucha (to właśnie chyba objawia się skurczami:roll: ) :-( jednak musze wytrzymac do porodu przynajmniej do 34 tygodnia ciązy ;) . Nie kazali się martwić ale za to przyjmować nospe forte 2 razy dziennie i magnez 3 razy dziennie. Potem miałam badanie ginekologiczne i tez wyszło że zapalenienie nie wyleczone :angryy: i stąd te cholerne bóle mogą być choć doktorka była zdziwiona bólem kiedy mnie badała bo nic nie mogła mi zrobić bo ja od razu krzyczałam. Czyli wynika z tego że jest to samo co było :-( mam przepisane globułki i jeśłi nie przejdą skurcze macicy w ciągu 5 dni znów na izbę przyjęć...:shake: Potem miałam badanie USG szyjki. To chyba wyszło dobrze i szyjka ma 3 cm ;) Martuniu przepraszam ale z tego wszystkiego zapomniałam tel wziąć dlatego nie odebrałam kiedy dzwoniłaś.
  5. Niedługo przyjdzie moja koleżanka i z nią pojadę do szpitala na przebadanie mnie.
  6. OK ja już po kąpieli teraz się położę. Chcę być gotowa w razie jakbym musiala jechać a przecież spocona nie pojadę :razz: Ta cholerna pralka!!!Jeśłi chodzi wlaśnie o nią też tak pomyślałam o filtrze ale go za żadną cholere nie da się wyciągnać bo już próbowalam :angryy: Supergoga ja pojadę kochana do szpitala dzisiaj i tak, wolę wiedzieć z czego te bóle...tyle ze bardzo chciałabym żeby ktoś ze mną pojechał :-( dlatego pomyślę sobie leżąc kogo mogę o to poprosić?
  7. A jeśli chodzi o tą łazienkę to mowię posprzątać bo mi wodę wylalo z pralki i nie wiem dlaczego i skąd :angryy: więc musze pozmywać bo łazienka stoi w wodzie.Wczoraj to samo i dzisiaj to samo :angryy:
  8. Aniu proszę Cię bo przez twoją rozpacz i opieke nade mną i ja teraz płaczę :placz: Naprawdę ,to może przez stres ,może dlatego ze zjadłam tylko jedną kanapke i poszłam na zakupy z Dianką? Może przez tą parną pogodę? Ważne że dziecko czuje, choć rozpycha mi się strasznie po brzuchu. To dalej te same bóle w tej chwili są o których wcześniej pisałam,najwyżej przejadę się by zbadali mnie na wszelki wypadek,niech zobaczą co się dzieje? Będzie dobrze, tylko i Wy nie panikujcie bo ja bardziej teraz martwię się o Was niż o siebie. Ja napisałam tylko ten post by na wszelki wypadek mieć kogos kto mogłby mnie zawieźć jakby było źle bo tak jeszcze nie było jak dzisiaj.
  9. Słoneczko nie,narazie nie wiem skąd te bóle ale przestają tylko boli kiedy sie schylam. Faktycznie tak dziecko jeszcze mi się nie ruszało jak teraz ale mozliwe ze to wlaśnie przez to. Zaraz się wykąpie tylo umyje łazienkę i zobaczę czy przejdzie? Jeśli tak to nie ma co się martwić jeśli nie to pojadę do szpitala autobusem, znajdę sobie tylko jakieś połączenie a chodzi mi o szpital Bielański tym razem bo na Kasprzaka już nie pojadę. Poza tym zobaczę jak się będę czuła bo widze osób z dogo na dogomanii nie ma w tej chwili,tych które mieszkają blisko mnie to najwyżej zadzwonie po Madzię jak będzie kiepsko i może ona jest w domu to mnie zawiezie? Poczekam ze dwie godziny jeszcze, bo naprawdę nie chcę siać paniki a to może nic takiego?
  10. Cioteczki czy któraś z Was miałaby czas i możliwość zawiezienia mnie do szpitala za jakieś 3 godziny jeśłi bóle nie ustąpią i jeśli brzuch nie zrobi się mniej napięty? Nie wiem co się dzieje ale myślałam że nie dojde do mieszkania jak wyszłam z Dianką by kupić jej kaganiec. Bardzo mam naprężony brzuch i boli ale i dziecko potwornie się rusza ,to moze przez to te bóle?
  11. eh...okazało się że wróbelek umie latać :evil_lol: więc wypuściłam go na wolność :loveu: a juz kombinowałam klatkę dla niego :eviltong:
  12. Tak zrobię i dzisiaj Diance zakupie kaganiec jakiś dobry ,wtedy bynajmniej będę miała spokuj że nic się nie stanie następnym razem!!!No i nie wspomne o tych świństwach które Diana uwielbia zjadać :angryy:
  13. Magduś to nie pierwsza nasza rozłąka na tak dlugo bo wcześniej Darek był w LIbanie na rok czasu. To jak opisałaś jego pewnie masz racje tyle że ja już nie umię ciągle wyciągać ręki bo chociaż żebym czuła się trosazkę winna,ale nie! Mógł mi wcze śniej powiedzieć, napisać że dla niego listy są ważne że pomimo rozmów na gg chce jeszcze coś ode mnie, nie wiem chociaż tych pare zdań tyle że ja naprawdę nie mam co pisać skoro już wszystko powiedziałam mu na gadu... Wczoraj rozmawiałam z jego matka i wszystko się pokomplikowało u mnie bo i z nią w spór weszłam przez Darka!!!!!! Ona każe mi pisać do oporu aż odczyta wiadomości ja znowu nie umię tak! Skoro był na internecie i wszystkie swoje wiadomości pokasował te niepotrzebne a moich nawet nie tkną mimo że widział że pisalam od tego momentu kiedy otrzymałm od niego list to ja się nie chcę więcej ośmieszać i prosić go by był ze mną :-( Trudno:placz: Jeśli nie zmądrzeje i nie przeprosi to ja pierwsza się nie odezwę! Wiem że mu cięzko tam i nie pojechał tam na wakacje ale mi też bez niego cięzko i razem powinniśmy sięjakoś wspierać a nie obrażać na siebie z byle powodu! Nie uwierzycie co się stało dzisiaj :crazyeye: Przyszłam z psami ze spaceru rano a tu nagle wielki huk w szybę:crazyeye: Patrzę a to wróbelek leży i nie może się podnieść :-( wziełam go na ręcę i nie wiedziałam co dalej. Myśłę zaraz Diana go zje :shake: trzeba go zabrać w takie miejsce gdzie będzie odizolowany od psów.No i wsadzilam go do kontenerka gdzie stoi wózek i wanienka.Nalazłam mu wody i dalam chleba. Nie wiem czemu ale on nie lata :-( Pójdę z nim do weterynarza dzisiaj niech sprawdzą czy z nim wszystko w porządku? Ale ja mam szczęście,nawet wróbelki dobijają się oknami by do mnie wejść :evil_lol: ;) Agatko trzymam mocno kciuki za Ciebie a najbardziej za wymarzoną pracę!!!!!Wiesz że sobie poradzisz!!!!!!!!Buziaki!!!
  14. [quote name='zurdo']Jeszcze zdążyłyśmy... Dwóm młodym dogomaniakom, ich dwóm starszym siostrom i starszemu bratu życzymy z okazji Ich święta - życia różami usłanego i samych wspaniałości :buzi:[/quote] O tak,tak :loveu: a ja się przylączam do zyczeń :loveu:
  15. Tak chyba zrobię i Dianę będę odzielnie wyprowadzała a jeśli nie to na smyczy bo tyle szczęścia że to był Fidelek a nie obcy pies bo jakby obcy to jeszcze by policje wezwali na mnie:cool1:
  16. Basiu gdyby na miejscu Fidelka stała Roma sytuacja byłaby identyczna!!!!:placz: Ona bronila tej skóry i widać to było ja tylko dziękuje Bogu że nie doszło do tragedii bo mogło się to inaczej skączyć!! Ona się zaczęła zachowywać jak nienormalna :crazyeye: takiej jej jeszcze nie widziałam :placz: i gdyby nie moje krzyki nadal by go gryzła bo nie miala zamiaru popóścić mu ale że Fidelek nie zareagował na to tylko skowyczał doszła chyba do wniosku że nic nie zdziała.Na początku nawet nie reagowała ze na nią wrzeszczę dopiero potem się cofnęła i kiedy ją wzięłam spowrotem na smycz ona za wszelką cenę chciała dostać się do tej zapleśniałej skóry :mad: U mnie w mieszkaniu też nie raz tak jest że próbuje coś Diana wymusić siłą i szczypie np Fidla jak Fidel stoi za blisko jedzenia ale nie gryzła :angryy: i reagowała na moje krzyki iedy tak się działo i odpuszczała a teraz było zupełnie inaczej :mad: :placz:
  17. Diana dzisiaj zaatakowala Fidelka na dworze :angryy: Wściekłam się na nią co nie miara :angryy: Dostała ode mnie smyczą po łbie bo już niewytrzymałam!!! Ten psiak nic jej nie zrobił a ona poprostu go zaatakowala!!!Wyglądało to tak: Diana znazla jakąś starą skórę z boczku i zaczęła z nią biegać i nie dawać mi się złapać. Kiedy krzyknęłam na nią i pokazałam jej smycz (oznacza to że idę ją uwiązać na nią i ona to rozumie) to się zatrzymała wypluwając tą skórę ale kiedy próbowalam się z nia ruszyć to zawzięcie stala ciągle wpatrując się w skórę aż wycofała się w taki sposób że zdjęła sobie obrożę a pech chciał że Fidelek stał jej na drodze ale ze 3 metry od tej zasranej skóry :angryy: i to dalej od niej ta jednak zamiast biegnąć do niej pobiegła do Fidelka i zaczęła go gryźć :angryy: a Fidelek poprostu stał i piszczał,nawet się nie ruszył :placz: więc już nerwy mnie poniosły i złapałam ja za tą obrożę przeciwkleszczową i przytrzymująć ją założyłam jej obrożę ze smyczą po czy walnęłam ją samą smyczą po łbie krzycząc na nią a przerażonego Fidelka glaszcząc :placz: ta jednak dalej uparta i próbowala zrobić taki sam myk z obrożą :mad: więc tak mocno ja pociągnęłam że odechciało jej się kombinowań :mad: i tak zaprowadziłam ją do domu!!! W tej chwili wogóle nie zwracam na nią uwagi tylko na Fidla i Romę -mam nadzieje że coś z tego zrozumie:mad: Cholera jak sie wali to się wali wszystko :placz: :placz: :placz:
  18. Dziękuje kochane. W tej chwili się wkurzyłam jak nie wiem co :angryy: Moja koleżnaka( jeśłi moge ją tak nazwać:razz: ) chciaa pieska ale jakoś mialam przeczucie by jej nie szukać psiaka na dogo i co się okazało: pojechała i kupiła sobie pekińczyka miniaturkę a dzisiaj dzwoni do mnie i mówi że "piesek mi uciekł" :angryy: i czy moge poszukać w internecie. Boże tak mnie to ruszyło że powiedziałam jej że miałam racje by jej nie szukać jakiegoś psiaka z dogo bo wiedziałam że tak się to skączy a ona na to że jej ukradli go a nie uciekł:angryy: :mad: No nie wytrzymałam!!!Szcseniaczek może 3 miesiące aa ona wyprowadza go bez smyczy i mówi że jej ukradli :mad: Nie wytrzymam chyba zaraz :angryy: Mam nadzieje że ktoś znalazł tego małego brzdąca i jest już bezpieczny :oops:
  19. Ja bym się bała dać aż do Garwolina.Tam jest bardzo ruchliwa trasa W-wa-Lublin i nie daj Boże by pies wybiegł na ulicę :placz:
  20. Nie wiem jak to dalej będzie ze mną :placz: Nie chcę już żadnych wiadomości od Niego i tak też mu napisałam. Ma córke niech do niej dzwoni i pisze bo co bym nie zrobiła to widze i tak jest źle ale to ja jestem w ciąży nie on i nie bedzie mnie nikt denerwował i dobijał mnie bo i tak nie jest mi łatwo. Przyzwyczaje się do tego że nie mam nikogo prócz swojego dzieciątka któro musi się urodzic zdrowe !!!!!!!!!!I tego chcę dopilnować. Nie będę się zadręczać!!! Mimo wszystko mam nadzieje że jakoś kiedyś się to uspokoi ale ja już pierwsza ręki nie wyciągnę!!!Ja nie czuje się teraz winna! Dianka: dobrze moja mała sie czuje choć są momenty że zaczyna chodzić i miejsca sobie nie może znaleść ale nie jest źle jak narazie. Dzisiaj idę z nia do weterynarza po zastrzyk z bonharenu a juz 6-stego do dr Jagielskiego jadę.
  21. :loveu: :loveu: :loveu: Nawet nie wiesz jak mnie ta wadomość ucieszyła :loveu: Carki mam na całej skórze z radości i łzy mi płyną ze szczęścia:loveu: Noreczko kocham Cię ze przyszłaś do Neris :loveu: Neris,widzisz kochana,nie było co się martwić :loveu:
  22. Loleńko na pierwszą stronkę hooooopaj :multi:
  23. Lolcia już coraz więcej cioteczek chce ci pomóc :multi: Nie martw się ,będzie dobrze!!!
  24. Martuś nie jest dobrze!!Dzisiaj cały dzień ryczałam,miałam już dość tego wszystkiego, tych zarzutów ,starania się na marne i tęsknoty ale już mam dość!! Nie będe ryczeć!!! Co mam być to będzie i tyle!!! Ciężko jest mi przez to co teraz się dzieje w moim życiu i odechciewa mi się wszystkiego!!!A to tylko wszystko przez Pana D. ale już koniec!! Tyle czasu i dalam sobie sama rade to i teraz dam i nikt mnie nie będzie gnębił psychicznie bo mam już dość a jeśli on nadal nie rozumie to trudno!! Cztery dni pisalam, przepraszałam a dzisiaj dostałam odpowiedź" niech wymieniają" bo na wszystkie moje listy które pisałam i prosiłam w nich by się odezwał on mi odpsiał na moją prośbę z zaworami które mają wymieniać w mieszkaniu a nie na moje listy w które włożyłam serce :placz: Mój telefon i moja poczta nie jest dostępna już do końca dla Darka!!!!!!!!!
  25. Trzeba malą koniecznie wyciągnąć!!!! Musi się udać a tego psychopate należałoby udupić :angryy: Marlenka jestes bardzo dzielna!!!!
×
×
  • Create New...