-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by romenka
-
[B]ziele77[/B] bardzo współczuje Ci z powodu śmierci psiaka :-( i dziękuje ża wypowiedź. Ja jakoś rozumię tych państwa i sama nie wiem jakbym zareagowała gdyby mojej Romie cos się działo i kazali mi ją uśpić,pewnie bym walczyła do końca o Nią aż sama by odeszła...Tak samo jest z Dianką,boję się nawet o tym myślec :-( Ci Państwo nie mogli się pogodzić ze śmiercią swojego psiaka. Tyle lat była razem z nimi i dlatego tak bardzo trudna jest decyzja ta ostateczna ,jedni patrzą na to inaczej a inni jeszcze inaczej dlatego każdy człowiek jest inny i każdy inaczej zrobiłby na tej Pani miejscu ale każdemu z nas było by tak samo ciężko w takiej chwili :-( Trzeba też wziąć pod uwagę weterynarza który leczył Żabkę przez 10 lat a na koniec powiedział by ta Pani sobie wzieła nowego pieska-bydlęctwo i brak jakich kolwiek uczuć i współczucia!!! czyli z tego wynika że i taki z niego lekarz zapewne!!! Mam nadzieje że wszystko się ułoży i Fidelek będzie szczęśliwy i Ci Państwo również z posiadania Go bo to przesłodki cudak za którym będę bardzo tęsknić :placz: więc za to trzymajmy kciuki:loveu:
-
[SIZE=4][COLOR=red][B]POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
-
Kto ma nr tel do Neris?????????????
-
Boże oby się tlko znalazła :placz:
-
[B]O matko :placz: [/B] [B]Neris spokojnie napewno sięnie wydostala!![/B] [B]Ludzie pomóżcie Neris jełśi mieszkacie w pobliżu!!!!![/B]
-
[quote name='romenka']Kochani wysłalam nr konta do osób: [B]Tamb,Iwop,Rita&Diana,Chrupek,BasiaD,Supergoga,Agusiazet[/B] Jeśli kogoś pomnęłam prosze o pw ;)[/quote] Te osoby deklarowały się wplacic na konto a teraz jeszcze raz pytanie: czy dalej aktualne jest to że wpłacacie? Ja i BasiaD, Tamb i Agusiazet wpłaciliśmy pieniążki.Czy reszta pomoże finansowo?
-
[quote name='romenka']No więc u Neris jest teraz 220 zł paszport załużmy będzie kosztowal 100 zł i 60 zł pobyt Norki u Neris,dobrze zrozumiałam?wychodzi że zostaje:60 zł ale to musimy zatrzymać bo Neris musi miec pieniądze na benzynę w tą i spowrotem do weta a w jedną stronę to 20 km i nie wieadomo czy tyle czipowanie i paszport będzie osztować. Wiec na transport dalej mamy tylko 180 zł ale jeszcze wszyscy którzy się deklarowali nie wpłacili więc czekamy na dalsze wpłaty.[/quote] tak jak pisałam!!!!!!!!!!
-
A to z tego wzgledu że ta Pani nie szukała pieska ale kiedy zobaczyła Fidelka to od razu zapadł jej w serce i nie dlatego że śliczny tylko dlatego że jest prawie identyczny do Żabci. Stąd też te długie zastanawiania się nad kolejnym pieskeim w ich życiu. Nie można wszystkich cenić identycznie czoko!!Pani o ktorej piszesz to zupełnie inna osoba niż Pani która bierze Fidelka. Tak samo o Tobie można by było napisac i o każdym innym kto chciałaby zaadoptować Fidla czy innego psiaka!!!!!Jeśli adopcja by się nie udala (odpukać w niemalowane) to będę miała gwarantowane że piesek wróci do mnie a nie zostanie porzucony na ulicy czy oddany do schroniska!!! Koniec dyskusji na temat tej Pani. Serce podowiada mi że dobrze robię ale to okaze się w trakcie jednak bez sensu jest gdybać i daj Boże by to była właśnie ta jedyna osoba która pokocha Fidelka całym swoim sercem!!!
-
Na transport miałobyć wpłacone do beamicha te 180 zł od Iwop ale kochani czy może ktoś jeszcze wspomóc Norkę finansowo? Neris czy da radę załatwić ten czip i paszport?
-
Czoko naprawdę nie chciałm ci zrobić przykrości moim postem. Nie chodziło mi o to że Fidelek miałby źle ale chodzi mi o to że jest tu na dogomanii mnustwo piesków potrzebujących pomocy które możesz zaadoptować,jednego z nich bo Fidelek tak czy inaczej znalazłby domek poza dogo więc bez sensu było dawać go komuś z forum skoro wiem że np ta Pani nie wziełaby żadnego psiaka z dogomanii tylko wiedzialam że Fidelek przypadł jej do serca więc dlatego go oddaje im nie Tobie czy komu innemu a Ty możesz pomóc i wziąć innego pieska który naprawdę będzie potrzebował wyciągnięcia ze schronu i który tak samo jak Fidel a moze bardziej Cie pokocha!!! Poza tym Fidelek moim zdaniem powinien być w domku gdzie nie ma psow więcej bo on jest zastraszony,nie podchodzi do czyjejś miski i boi sie jeść kiedy są inne psy dlatego tez daje mu na balkonie z ręki bo inaczej nie zje. Mam nadzieje że wszyscy rozumieją moją decyzje.
-
[FONT=Arial]Przytoczę rozpaczliwą prośbę o pomoc Pani Krystyny (zainteresowanej Fidelkiem) i już od następnej soboty właścicielki Fidelka. Również zacytuje listy dotyczące Pani Krysi do mnie w sprawie Fidelka.[/FONT] [FONT=Arial]Chcę w ten sposób wytłumaczyć dlaczego oddaje właśnie psiaka tej osobie.[/FONT] [SIZE=1][FONT=Arial][B]Czy musiała umrzeć?[/B] [/FONT][/SIZE] [SIZE=1][FONT=Arial][B]Autor:[/B] [B]openchowska[/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=1][FONT=Arial][B]Data:[/B] 03.04.07, 10:21[/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][I]Proszę, pomóżcie mi wytłumaczyć sobie śmierć mojego psa. Opowiem historię [/I][/FONT] [I][FONT=Arial]jego choroby od początku. Żaba miała 13 lat. W sierpniu ubiegłego roku nie [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]wiem z jakiej przyczyny wypadła nam z balkonu (II piętro). Byliśmy [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]zszokowani, bo lubiła się wylegiwać na słońcu, balkon był otwarty non sto [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]przez całe lato. Szczęśliwym trafem spadła na dużą tuję kulistą, po badaniu u [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]weterynarza nic nie stwierdzono. Pies był wesoły do grudnia.Na początku [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]grudnia dostał ataku padaczki. Weterynarz stwierdził, że prawdopodobnie jest [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]to padaczka pourazowa, kazał czekać do następnego ataku. Nastąpił on w [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]styczniu, ale nie był duży. Potem ataki powtarzały się raz na 2 tygodnie, ale [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]nie były straszne. Lekarz sugerował luminal, ale uprzedzał, że to tylko jest [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]lek łagodzący ataki i też nie obojetny dla zdrowia. Wstrzymywałam się z [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]podawaniem. W czwartek 29 kwietnia w nocy Żaba dostała silniejszego ataku. [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]Wystraszyłam się. W piątek rano dałam 1/2 czopka luminalu i zapadł w twardy [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]sen. Nie byl w stanie wyjść na dwór, dopiero około godz. 14.00 dał się [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]wyprowadzić. Mąż zauważył, że pies miał klopoty z siusianiem. Do wieczora był [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]spokój. W nocy z piątku na sobotę siedziałam przy nim cały czas bo piszczał [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]ale nie miał drgawek. W sobotę od rana leżał, sprawiał wrażenie że śpi. nie [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]wychodził na dwór. Około godz. 11.00 Zaczął charkotać. Z pyska leciała mu [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]piana. Nie miałam z nim kontaktu. Zadzwoniłam do weterynarza, zapytałam, czy [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]mogę dać czopek w takiej sytuacji. Powiedział, że jeśli jest nieprzytomny, to [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]raczej nie, bno pies odejdzie.Zasugerował przemyślenie decyzji o uśpieniu [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]psa. Czułam się bezradna. Po jakimś czasie psina dostała strasznych drgawek. [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]Zaczęła wydawać z siebie straszne jęki. Widok był okropny. Do tej pory mam to [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]przed oczami. Nawet nie potrafię powiedzieć jak długo to trwało. Byłam sama w [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]domu, straciłam głowę. W końcu wszystko ucichło, gdy zajrzałam do pokoju, [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]pies już nie żył. Wczoraj poszłam do weterynarza, zapytałam, czy nie z mojej [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]winy straciłam psa. Powiedział, że to i tak musiało kiedyś nastąpić i żeby [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]wziąć sobie drugiego psa. Wcale mnie nie uspokoił. Im więcej o tym myślę, tym [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]bardziej obarczam siebie winą że nie potrafiłam pomóc prawidłowo psu w jego [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]chorobie. On tyle lat był dla nas największym przyjacielem a ja go zawiodłam. [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]Może wcześniej powinnam podawać luminal, może w sobotę z samego rana powinnam [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]zawieźć go do lekarza. Nic nie zrobiłam dobrze. Teraz mnie to tak męczy. Od [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]czwartku nie przespałam normalnie żadnej nocy.Nie mogę jeść i pracować. [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]Błagam Was. pomóżcie mi i mojemu mężowi bo też jest rozdygotany. Tak mało [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]wiedziałam o tej chorobie. Czy ja jej nie zlekceważyłam. Jeszcze raz proszę o [/FONT][/I] [I][FONT=Arial]wytłumaczcie mi to.[/FONT][/I] [FONT=Arial][SIZE=1]To właśnie Pani Krysia pisała po śmierci swojego ukochanego psiaka :Żabulki .I to tylko jeden wątek który przytoczyłam.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]Pani Krystyna nie mogła pogodzić się ze śmiercią jej i do tej pory trudno jej cokolwiek mówić .[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]Rozpaczy nie ma końca!!! Kiedy zadzwoniła do mnie Pani Krysia to ciągle płakała, pytała się mnie czy nie za wcześnie na nowego pieska i strach….Ciągle mówiła o Żabulce wylewając łzy:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][I]„Na początku mówiłam sobie że już więcej nie chcę tego przeżywać, ale bez psiaka jest tak pusto.Teraz prawie po dwóch miesiącach jest lepiej. [/I][/FONT] [I][FONT=Arial]Brakuje mi jednak porannych spacerów, działka jest jakaś pusta.”[/FONT][/I] [FONT=Arial]„Ja jestem trochę przestraszona, widzę że jednak Żaba tkwi mi jeszcze mocno w sercu”[/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]Pisała listy jednak ciągle wspominając swoją Żabcię :[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][I]„Wzięliśmy ją z ulicy, była z nami 10 lat. Na początku było nam trudno ponieważ Żabka była strasznie zestresowana, przestraszona. Była strasznie zaniedbana i zarobaczona. [/I][/FONT] [I][FONT=Arial]Nie szczekała prawie 2 lata. Weterynarz stwierdził, że to psychika. Ale udało sie nam wyciagnąć ja z tego stanu. Stała się dla nas odstresowywaczem. Śmiałam się że jest zakochanym kundlem (zakochanym w mężu, ja bylam od przyziemnych spraw). 31 marca zmarła.”[/FONT][/I] [FONT=Arial][SIZE=1]I ostania prośba Pani Krysi:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][I]„Jeszcze mam prośbę, żebyś na stronie Fidelka chciała wytłumaczyć dogomaniakom, że te nasze, może dla niektórych długie zastanawianie, nie wynikało z wątpliwości czy chcemy mieć psa, tylko z obawy że może zbyt szybko po śmierci Żaby decydujemy się na drugiego.[/I][/FONT] [I][FONT=Arial]Serce boli, ale bez czworonoga też jest niedobrze. Trudno żeby 10 szczęśliwych lat poszło łatwo w zapomnienie w ciągu 2 miesięcy.”[/FONT][/I] [FONT=Arial][SIZE=1]Ja rozumiem tych Państwa i również zależy mi na tym by była to decyzja przemyślana by piesek nie musiał przechodzić z rąk do rąk.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]Ufam i wierzę w dobre intencje tej Pani i jej męża.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]W sobotę odwiedzili mnie przyjeżdżając specjalnie z Łomży by porozmawiać o Fidelku i mieć jeszcze troszkę czasu na zastanowienie się. Psiak skradł im serce jednak Pani Krysia ciągle uważa że piesek powinien mimo wszystko zostać ze mną ja tłumaczyłam że nie mogę: mam 32 metry kwadratowe dwa psy i jeszcze za 2,5 miesiąca dziecko a potem jeszcze Darek przyjedzie i nie damy rady. Jednak Pani chodzi tylko o dobro psiaka tak jak mi .[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]Długo myślałam zastanawiałam się i myślę że wybrałam najmądrzej jak mogłam właściciela dla Fidla.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1][B][U]>.Gonia.<[/U] tobie nie umiałabym wydać żadnego pieska!!!![/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1][B]Nie jesteś osobą godną zaufania!!!![/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1][B]Wybierasz psiaki te co ładniejsze kręcąc się po wątkach i nie tylko na Dogo ale znalazłam cię na miau (przez przypadek) co bardzo już mnie zdenerwowało kiedy zobaczyłam że chcesz persa zaadoptować i jak ci go nie dali miałaś identyczne pretensje jak na wątku Fidelka!!! To samo tyczy się pieska sznaucerkowatego!!! Pisze o Tobie tylko dlatego by przestrzec inne osoby przed Tobą! Jeśli chcesz założyć hodowlę to Twoja sprawa ale na pewno nie kosztem tych biednych psiaków!! A może ty zabierasz te biedne, piękne psiaki i je sprzedajesz? W każdym bądź razie dopilnuje By Ci żadnego psa nie wydano a i inny proszę by poczytali posty Goni na Dogo ,popatrzyli gdzie się próbowała wkręcić i przyjrzeli się pieskom które tak bardzo chciała zaadoptować!!![/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]Czoko123 wierzę w Twoje dobre intencje ale również popatrzyłam sobie na wątki i posty jakie pisałaś i myślę że mogłabyś pomóc bardziej potrzebującemu psiakowi a nie Fidelkowi który wcześniej czy później znalazł by domek taki gdzie będą go kochać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]Założyłaś wątek że chcesz pieska więc dlaczego jeszcze nie wybrałaś? Skoro nie masz zamiaru wybierać psiaka jakiego inni Ci chcą wydać do adopcji tylko szukasz po innych wątkach bo tamte za brzydkie i za bardzo zabiedzone to nie zakładaj wątków bo szkoda nadziei innych…[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]Kochani moim zdaniem: my Dogomaniacy którzy jesteśmy zarejestrowani na dogomanii powinniśmy pomagać najbardziej potrzebującym psiakom, zabierać na dom tymczasowy bądź stały ze schronisk te pieski które nie mają szans na adopcje i ich ratować a nie przeszukiwać całą dogomanie w poszukiwania ładnego, zadbanego pieska który na pewno ma gwarantowane znalezienie domku poza dogomanią.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]Mam nadzieje że nie wywołałam zbyt wielkiej burzy ale tak jak obiecałam tak wyjaśniam wszystko i wszystkim…I jeszcze raz podkreślam że gdyby to była osoba taka jak Kobold, Dusje ,supergoga, zasadzka czy nawet Poker czy inna osoba którą znam i której ufam nie wahałabym się ani chwili oddać w ich ręce Fidelka jednak to chyba niemożliwe bo każda z tych osób jest zapasiona – a szkoda bo wtedy bym miała 100% pewności ze piesek by miał jak w raju!!!Jednak czoko nie znam i tak naprawdę do końca nie jestem przekonana choć tak jak napisałam wierze w dobre intencje jej ale Goni nie oddałabym psa za żadne skarby!!![/SIZE][/FONT]
-
Juz jestem i piszę ;) Przepraszam ale nie mam sil przez te upały na nic. Darek też mi zarzuca że wszystkim się zajmuje tylko nie nim i że nawet nie mam czasu do niego napisać " no ale może psy są ważniejsze.." :cool1: jak sam pisze :shake: Ja poprostu nie mam ochoty na nic :-( Jest mi gorąco w mieszkaniu jak w sałnie i nic już nie pomaga :-( Kurcze dawno tak znosiłam lato jak teraz choc ja słonko uwielbiam i mogłam jeszcze rok temu siedzieć cały dzień na słoneczku a jeszcze jakby w nocy było to już całkiem dla mnie byla by frajda a teraz...:shake: Dianulka czuje się w miarę dobrze tylkko ta gorącz nam wszystkim przeszkadza :-( ale nie jest tragicznie. Niedawno zrobiła mi kupsko ale to chyba moja wina bo już była pora ja wyprowadzic na spacer a ja zapomnialam :oops: Romci i Fidelkowi zasponsorowałam od kleszczy środek na skorę bo boję się tej cholernej choroby babeszjozy :mad: czy jak jej tam :diabloti: a Dianka nosi obróżkę za 33 zł więc myślę że psiaki ochroniłam od tych zarażonych kleszczów :razz: Roma dalej nieznośna cholera jest :mad: i nawet rzuca się na Diankę jak ta zbliża sie do mnie ale co zauważyłam: Roma broni mojego brzuszka :crazyeye: Poważnie!!!! Fidelek znalazł swój domek ale o tym jutro na jego wątku jednak do soboty posiedzi jeszcze ze mną ;) Kochane cioteczki trzymajcie kciuki za moje wyniki badań które robiłam dzisiaj przez 3 godziny w przychodni :cool1: mam nadzieje że cukrzycy nie mam i że wyniki krwi tez są lepsze niż poprzednie :razz: ale czwartego dopiero się dowiem wtedy będę miała wizytę u mojego doktorka :angryy:
-
Ligocka IVI w NOWYM DOMKU-Warszawa!!! Znalazła dom pełen miłości!!!
romenka replied to aisaK's topic in Już w nowym domu
A ja moge napisac ze Ivunia ma się bardzo dobrze :loveu: Przed wczoraj Fox_India odwiedzial mnie z Ivi i naprawdę psiak się tak zmienił że pomyślałam na początku że Marta mnie wkręca :evil_lol: ;) Marta nie ma w tej chwili czasu niestety :-( ale u niej narazie wszystko dobrze. Ivi zakochana w swoich właścicielach ze nie uwierzycie ale zdolna by była zagryść gdyby nie daj Bóg coś się im stało :crazyeye: więc państwo Fox_India mają swojego prywatnego bodygarda :evil_lol: -
Jak można tak bardzo skrzywdzić psa :placz: Wiem Neris,aż żal na nia patrzeć taka jest biedna :placz:
-
[quote name='Neris']Ona chyba była celowo tuczona...[/quote] Tez tak sobie pomyślałam choć to straszne :placz:
-
Dianka bardzo źle przechodzi upały w dzień ale za to noce są spokojne już jak dostała steryd. Jest biedna bardzo jednak już więcej zrobic nie mogę niż to co już robię(wiatrak,nawilżacz) Ja na szczęście po egzaminach ale chemie zawaliłam bo napisałam na 3 :oops: ale z matmy o dziwo dostalam z pracy kontrolnej 4 :multi: a za dwa tygodnie czekają mnie następne egzaminy: z polskiego,matmy i z podstaw :-( Kurcze jakoś na nic czasu nie mogę znaleść a przecież siedze w domu :roll:
-
[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/6052/norka2pajfg0.jpg[/IMG][/URL] Czy to oby na pewno ten sam pies?:razz:
-
Może i tak jest Wiolu jak piszesz i mam nadzieje że kiedy dotrze do niej że chcemy dla niej dobrze to psinka się uspokoi? Tak wogóle mimo wszystko to i tak wielkie podziękowanie dla [B]Iczing[/B] że dowiozła Norke całą i zdrową i oczywiście że jej nic się nie stało,samej [B]Iczing[/B] po drodze :loveu: :Rose: Oj twarda z niej sztuka,twarda :evil_lol: ;)
-
Neris będzie szansa na zdjęcia :oops: ale takie które ukażą ja jaka ona naprawdę jest wielka? Biedna Noreczka ,czemu ona taka zastraszona :placz: ?
-
[quote name='monikita']to jest Nowa Ligota , 25 km za Olesnica, ale to nie jest ligota Trzebnicka. Olesnickiej nie ma na mapie:razz: Fajnie wiedziec ze jedzie do nas nowy pies:crazyeye: . Czy sunia bedzie przywieziona dokładnie w dniu odjazdu naszych psow do niemiec, czy wczesniej? jezeli wczesniej to musimy przygotowac jej boks aby inne psy ja nie zaczepiały. Piszcie o wszystkim do Dziby-prosze. [B]Niech jej sie uda:loveu: [/B][/quote] [B]monikita[/B] chyba ratujesz nam sytuacje :cool2: :buzi:
-
O matko kochana:crazyeye: 30 kilo :crazyeye: dlaczego nikt nic nie pisał o tym? Czy to wogóle teraz wypali?Czy tundra będzie chciała zabrać psiaka który waży tyle co dobermanka moja??:placz: Ja mam nr do tundry,dopiero podala mi BasiaD już wysyłam na pw iwop,ktoś musi się bezpośrednio z nią skontaktować!!! Brązowa proszę wyślij PW z nr do xxxx52 Iwop jak możesz?
-
Do Oleśnicy Norke wiezie Beamicha ale my nadal stoimy w tym samym miejscu bo nie wiemy o ktorej godzinie,w jakim miejscu i gdzie konkretnie mamy ja zawieść a to jest niezbędne by dowieść Norkę bo co będzie jak Tundra jeszcze nie dojedzie albo już jej nie będzie? Musimy wszystko pokolei poustalać by nie było tak jak z przyjazdem Norki do Neris o 3 nad ranem kiedy nikt o niczym nie wiedział. Mi Tundra kazała pisać do xxxx52 jednak ona się nie odzywa a ja nie wiem już z kim się kontaktować by wszystko było jasne!!!!!
-
O matko :placz: ja chyba się załamie :placz: Neris jak się czujesz??? Boże ,ludzie mamy komp,dostęp do netu czy nikt nie mógł napisać o której Norka miała przyjechać?????????? Faktycznie,tak się nie robi:shake: Trudno,stalo się,mam nadzieje tylko że [B]Neris[/B] złość już opadła :-( Janie wiem ale dla mnie to jest załatwiane za bardzo chaotycznie a można przecież było wszystko powoli poustalać i nikt nie miał by o nic pretensji. Dobra,mam nadzieje że od tej pory będzie wszystko już inaczej? Teraz mam ja prośbę: napiszcie do [B]Dziuby[/B] czy nie wie o której [B]Tundra[/B] ma być tam na miejscu ,gdzie to ma być dokładnie i gdzie ma czekać z Norka na nią [B]Beamicha[/B]??????? Ja nie mogę się tym zająć poza tym to nie mój wątek ja tylko weszłam zobaczyć i jakoś pomóc ale nie może na mnie wszystko spaść. Też mam swoje zajęcia,trzy psy,egzaminy, i juz 1,5 tygodnia nie poszłam do lekarza robić badania swoje bo za dużo tego wszystkiego sie nazbieralo na glowę i to ja dostanę ochrzan od lekarza za to że olałam sprawę ze swoimi wynikami więc proszę niech ktoś jeszcze sie zaangażuje w wątek. Teraz idę do szkoły i mam nadzieje że co kolwiek będzie wiadomo kiedy przyjdę? Norka liczy na nas a czas ucieka!!! Wszystko zorganizowane jest teraz tylko trzeba zadbać o szczegły!!!