Jump to content
Dogomania

romenka

Members
  • Posts

    7367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by romenka

  1. Dorotko napisałam Ci na gg wiadomośc ale kiedy pisałam niedoczytalam do końca wątku.W tej chwili właśnie skączyłam czytać.Moja wiadomość brzmiała "co pomogło Filipkowi" ale teraz nie wiem czy jesteś w stanie na to odpowiedzieć. Ja mam podobną sytuacje z dobcią tyle że ona jest w schronisku :-( a ja mało moge jej pomóc.Chjcę namówić weta z Palucha by podał dobci Bonharen ale nie wiem czy się godzą.O tym porozmawiam z Panią dyrektor by się zgodziła bo ja mam wrażenie że Filipkowi właśnie pomógł ten lek. Z dobcią nie jest tak tragicznie jak z Filipkiem jednakże lekarze wykryli spondylozę u niej i jakiąś narośl na kręgosłupie(myślę że jest to spowodowane właśnie tą chorobą :-( -ale o to już się wypytam na miejscu) Ona chodzi ale jej nóżki co jakiś czas odmawiają posłuszeństwa i poprostu upada po czym zaraz wstaje.Raz tylko na spacerku (w sobotę) upadła i trzeba było jej pomóc wstać ale tak to zawsze daje radę sama.Bardzo modlę się by pozwolili mi ją adoptować tyle że dopiero za jakiś czas ale tam mówią że Dianka nie nadaje się wogole do adopcji :-( Teraz co drugi dzień chcę jeździć do niej i wyprowadzac ją na dłuuugie spacery żeby ćwiczyła mięście (tu prosze cię o odpowiedź-czy dobrze robie że ją wyprowadzam i troszkę forsuje?)jednak myślę że to zapobiegnie zastaniu mięśni. To zapewne początek choroby bo kiedy była u mnie biegała jak młodzianka a teraz jest w takim stanie :placz: .Proszę odpisz mi jeśłi będziesz miała tylko czas.Mi zależy na zdrowiu tej suczki tak bardzo jak tobie na zdrowiu Filipkowi.Płacze i modle się by wszystko się ułożyło tak samo u Ciebie z Filipkiem jak u mojej kochanej Dianki:-( .Bardzo mocno trzymam za was kciuki.
  2. Czytam w wątku dotothy o Filipku o Bonahrenie i myślę żeby właśnie ten lek zastoosować na Diance tylko czy zgodzi się na to schronisko?Nie wiem czy będą gotowi zapłacić za lek więc jeśłi by się nie zgodzili na zapłatę a zgodzili na leczenie czy pomożecie??Proszę:placz:
  3. Kora dziękuje :loveu: O smycz się nie martw ;) w razie co mam smycz morisowej bo mi pozyczyła :Rose: Jutro już się nie mogę docekać kiedy ją zobaczę i porozmawaim z wetem jak jest leczona.
  4. "Mój pies jest po zakażeniu babeszjozą i ma lekki niedowład tylnych łap. Czy akupunktura może rozruszać jego mięśnie? Najpierw trzeba zrobić RTG, aby zdiagnozować przyczynę niedowładu. Jeżeli jest nią np. spondyloza, to można mu pomóc akupunkturą. " To znalazłam w necie.Pani Beat Bałucińska, specjalistka od psiej akupunktury. Co myślicie?
  5. Zobaczcie jaka ona śliczna.Nie można jej zostawić bez pomocy.Pomóżcie:placz: Ja czytam troszkę o tej chorobie dużo jest na dogs.pl ale to info właśnie z dogo.Jak ktoś miał stycznośc z tą chorobą apeluje o pomoc!!!
  6. Błagam jeśli to tylko możliwe i mieliście styczność ze spondylozą to napiszcie coś o tym.Czy wskazane są spacery?I jak długie .Boje się że przeciąze jej stawy jak będę z nią tak długo chodzić ale mi się jednak zdaje że to jest wskazane by całkiem jej nózki się niezastały.
  7. Ten drugi piesio to schroniskowy i był z nami na spacerku.To kochane cudo.Jest w kociarni i pilnuje kotków a co mnie zszokowało to to że on nikogo tam nie wpuszcza prócz swojej opiekunki -taki z niego stróż:evil_lol: a jak wpuszcza kogoś to tylko wtedy kiedy jest opiekunka :evil_lol:
  8. Czy jeszcze nikt nie zauważył jaka ona piękna????
  9. [quote name='Tigress']Uff to trzymam kciuki:) A kiedy spotkanie? coś juz ustalone jakiś przyblizony termin?[/quote] Tigress Pani powiedziała że w najbliższym czasie ale nie wiem kiedy dokładnie.Jutro jadę zgłosić Punie na sterylizacje bo jest to warunek adopcji.
  10. [quote name='Tigress']I co z małą? czy coś wiadomo już? kiedy spotkanie ? a może już było? widziałam ze ją wklejałaś jeszcze dziś więc się przestraszyła ze z tego domku nici.[/quote] Wklejam na wszelki wypadek bo to jeszcze nic pewnego ale mam dobre przeczucia poza tym oddałabym wszystko by Punia trafiła do tej Pani bo to chyba jedyna osoba o tak wielkim sercu dla mojej ulubienicy.
  11. I o to obiecane fotki Dobci :loveu: Na zdjęciach moje słoneczko szalało jak można.Próbowalam na tych pierwszych zdjęciach ustawić ja do obiektywu ale nie dalo rady :evil_lol: bo ona wciąż chciala się bawić.Za chwilke następne zdjęcia :evil_lol: I jak?Podoba wam się moja laleczka???
  12. Iza nie wiem czy dodałam ale teraz napisze.Telefon jaki mieli podac w telewizji podałam do Ciebie.Mam nadzieje że zla nie jesteś:oops: ?
  13. Kobold dziękuje jeszcze raz :Rose: :Rose: :Rose: Jutro zmierzę Diankę jak tylko pryjadę do schroniska.Wszystkie wymiary napisze na dogo.Problem w tym że ja szukalam na allegro i nic nie widziałam ale może ty będziesz miał więcej szczęścia.Ona naprawdę potrzebuje teraz jak najwiecej ciepła by choroba u niej bardziej się nie rozwijała .Jutro również dowiem się czy jest dobcia leczona i czy wogóle jest leczona.Jeśłi nie co w tedy?Czy pomożecie??:placz:
  14. Kobold dziękuje Ci za wszelkie informacje jakie tu udzieliłeś.Ja nic nie wiem na temat tej choroby a dzięki temu że podałeś wątek dowiem sie co kolwiek i będę wiedziała na co moge liczyć. Jeśłi moja Dianka przestanie chodzic ja się załamie!Nie wybaczę sobie tego do końca życia!Rozmawiałam z dzieczyną -wolontariuszką z Palucha która była w wielkim szoku jak zobaczyła Diankę w takim stanie!Ona powiedziała"przecież ona ślicznie biegała" a tu nagle takie coś!Bardzo się obwiniam za to bo mogłam od razu coś zacząć działać!Pewnie tą chorobę spowodowało też to że dobcia miała mało wybieguy(spacer 15-sto min to za mało na tak dużego psa który potrzebuje się wybiegać) no i przebywanie w boksie!!!Pewnie przemarzła i zaczęło się! Potrzebny jest mi pilnie golfik!!!!!!Anetko błagam jeśłi to tylko możliwe napisz mi kiedy mogłabyś go podać?Ja zapłacę za paczkę oby tylko golfik dotarł. Zabiertam się juz za czytanie o tej wstrętnej chorobie.Co jest pocieszające to to że Dobcia zaczęła chorować od niedawna tak naprawdę więc moim zdaniem da się ją wyleczyć(jeśłi wogóle moge tak to nazwać) Błagam jeśli coś więcej wiecie o spondylozie piszcie na wątku Dianki bo bardzo ważna jest dla mnie każda informacja...:placz:
  15. Wklejam zdjęcia Dianki z czwartku ale niedługo poproszę morisową by wysłała mi zdjęcie z soboty.Wtedy widać będzie jak dobcia szalała :evil_lol: Tu jeszcze jest smutna :-( Zrobię wszystko by ta psinka uwierzyła że będzie lepiej!!!
  16. Fryciu i jak,dalej domku nie ma dla ciebie?jesteś taka śłiczna przecież więc czemu...?????????:-(
  17. AnetkoW czy znalazłaś ten golfik i czy byla by mozliwość dostarczenia do wawy go? Jeśli chodzi o coś przeciwdeszczowego to nic niestety nie moge znaleść.Wszytko jest na male psy a na duże nie ma nic :-( dlatego tak bardzo zależy mi na tym golfiku twojego psiaka jeśli tobie nie jest potrzebny bo nigdzie indziej nic tak dużego nie moge znaleść dla dobci.
  18. Wczoraj byłam u Dianki.Jest kochana.Poszłam z nią na półtorej godzinny spacer ,była taka szczęśliwa :loveu: .Dobcia ku mojemu zdziwieniu mnie poznała :loveu: i na spacerku nie sposzczała ze mnie wzroku.Kiedy odchodziłam piszczała ale dostała ode mnie troszkę kiełabaski na samym początku i już wiedziałam że jestem jej :loveu: .Ja będę chciała rozmawiac z innym lekarzem na paluchu co ją leczy.Pewnie będzie jutro.On był co prawda wczoraj ale już nie miałam kiedy...Ten pierwszy nie powiedział mi za dużo tylko co jej dolegalo ale powiedział ważną rzecz:"nic poza tym jej niedolega"i na moje pytanie czy jest do adopcji "myślę że tak" Na spacerku sloneczko moje wywalilo się :-( Nóżki odmówiły jej posłuszeństwa :-( ale poptem znów brykała i droczyła się ze mną przynosząc badyle wielkie by jej zabierać (jeśli mi się uda;) ) i rzucać jej a kiedy dobcia miała ten badyl kolo siebie i jak ja byłam kolo niej nie miała najmniejszego zamiaru od niego odejść ale kiedy ja już się oddalałam dobcia swój wzrok kierowała ku mnie i wtedy już nie ważne dla niej był badyl tylko ja -obym tylko od niej za daleko się nie oddaliła(tak samo jak byla u mnie w mieszkaniu):evil_lol: .Morisowa pozyczyla mi smycz 8-śmio metrową:Rose: więc dobcia miała pole do popisu. Mój TZ złożył podanie o wyjazd na misje,Jeśłi tak by było ja bedę rozmawiaął z Panią dyrektor by dobcia trafiła do mnie a ja w razie czego będę się kontaktowała z nimi w sparwie jej zdrówka więc bym była z nimi w stałym kontakcie.Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ja jestem zadowolona z jej kontaktów ze mną bo widać że jednak zostalam w jej serduszku a widze to po tym bo na spacerku byłam z morisową a dobcia nie zwracała na nikogo uwagi tylko na mnie i to za mną patrzyła czy jestem tuż za nia a jak byłam troszkę dalej niż ona chciała to przychodziła do mnie do nogi i potem dalej szalała :loveu:
  19. Łatek zachowywał się baaardzo dobrze.Widać że zakochał się w swojej tymczasowej pńci bo kiedy przyszlo się rozstać im to Łatek bardzo długo nie mógł się uspokoić.Iwonka podprowadziła mnie do samego WOT-u bo ja martwiłam się że nie dam sobie rady.Czekałam pod budynkiem z Łatkiem ok godziny ale operator był kilka min po dziewiątej czyli z mojej winy bo ja jak zwykle wolałam byc wcześniej niż się spóźnić.Łatek bardzo boi się metra.Siłą trzeba było go do niego prowadzić.Troszkę mi wstyd było jechać z Łatkiem :evil_lol: bo wszyscy patrzyli się na mnie jkbym go zagłodziła a faktycznie u niego biedulka sama skóra i kości.Wszyscy na siłę go dokarmiali :evil_lol: a ten cwaniaczek nie chciał nic od nikogo wziąć. Latek to wspaniały psiak który dużo przeszedł :placz: i dziwne aż że nikt go jeszcze nie wzioł pod swój dach. On co prawda potrzebuje pracy boz tego dobra to się rozpastwił troszkę:evil_lol: ale jego da się nauczyć wszystkiego.Do psiaków był suuper :evil_lol: szczegóolnie do suk a na psy wogole nie zwracał uwagi. Dobrze kończę teraz bo musze odpocząc bo dzisiaj znów same wrażenia. Iza jeszcze jedno :i jak z tym hotelika dla Łatka?Dlaczego piszesz "[SIZE=7][COLOR=#ff0000]ZOSTAŁY TYLKO DNI!!!!!!:placz: :placz: :placz: :placz: Gdzie jest domek???[/COLOR][/SIZE]"
  20. [quote name='morisowa']nowe miejsce, obcy ludzie, stres - praktycznie każdy pies potrzebuje czasu na aklimatyzację Romenka, czyli będzie jakieś spotkanie Pani i Puni?[/quote] O tak spotkanie będzie :loveu: Ale jeszcze nie wiem kiedy ale Pani mówiła że w najbliższym czasie. Modlę się by tylko Punia się nie przestraszyła za bardzo.Wiadomo to psiak po przejściach ale to bardzo dobre psisko z charakteru i ją poprostu się kocha bo jest przesympatyczna i logiczne że pies musi mieć czas na przystosowanie się do nowej sytuacji a u Puni całe szczęscie długo to nie trwa.U mnietrwało to tydzień co prawda ale u Tigres czy Konisi 1 dzień więc jest coraz lepiej :evil_lol:
  21. Czy jest więcej zdjęć pieska niż te na pierwszej stronie:oops: ?Przecież to piękna sunia i jeszcze nikt po nia się nie zgłosił?:angryy:
  22. ale ważne że szczęśliwe zakończenie.Nic wiecej nie będę pisac bo zapeszę :eviltong:
  23. DZWONIŁA PANI ZAINTERESOWANA MOJA PUNIA:loveu: wspaniała kobieta:loveu: [B]Morisowa [/B]dziękuje oby tylko Punia nie dala ciała bo to psiak po którym nie wiedomo jakiego zachowania się spodziewać w pierwszym kontakcie :roll: ale mam nadzieje że zachowanie jej będzie identyczne jak do [B]Konisi[/B] i [B]Tigress[/B] oraz jej dzieci.[SIZE=4]Teraz pytanie do Was dziewczynki[/SIZE]:[B]Konisiu[/B] czy Punia bała się Twojego brata?Mi się wydaje że nie :roll: i [B]Tigress[/B] jak Punia zachowała się w stosunku do Twojego TZ? Nie wpycham Puni na siłę Pani bo nie wiem jak zachowa się Punia i nie chcę rozczarowania jak Punia się przestraszy ale juz wiem że ten psiak jest bardziej przyzwyczajony do ludzi niż jak była na początku kiedy to bała się własnego cienia. Dziewczynki odpowiedzci mi na te pytania bo jednak będe chciała wiedzieć czego mogę się spodziewać po Punci.
  24. i oby szybciuuuutko do domciu swojego pojechała i tam odnalazła swojego Aniołka co będzie już z nią na dobre i złe:multi:
×
×
  • Create New...