Jump to content
Dogomania

romenka

Members
  • Posts

    7367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by romenka

  1. [B]Koniusiu [/B]dziękuje za piękne słówko o Puni :loveu: i dziękuje za oferowaną pomoc :Rose: .Nie chciałam co zawracać głowy Punią po ostanim dlatego szukałam gdzie indziej no i kochana[B] Tigress[/B] się zgodziła.Myślałam ostanio o Tobie i nawet miałam dzwonić ale okazało się że mam za mało na koncie:oops: .W każdym bądź razie bardzo Ci dziękuje że znowu wyciągasz rękę :Rose:ale niestety ja martwie się o twojego psiaczka by znów niepowtórzyła się ta sama historia.Przesyłam WIELKIE buziaki Tobie i całej Twoje rodzinie :loveu: Co do Puni to ja będę miąła z nią większy problem kiedy trzeba będzie mi wyjechać na najdłużej rok z Wawki :-( Będę misiała albo szukać jej domku albo dać ją na tymczas do kogoś( w co wątpie by ktoś się zgodził wziąć psa na rok)Nie będę miała wyjścia bo kiedy urodzę w wawie nie mogę mieszkać przynajmnie w tak małym mieszkaniu jak to i z dwoma psami i TZ i dzieckiem dlatego póki dziecko nie będzie miało rok bądź dopóki będzie płakać po nocach ja nie mam żadnch szans na mieszkanie tutaj :-( . Ale jest jeszcze inne wyjście-może mój TZ wyjedzie na misje a ja wtedy zostałabym tutaj wtedy i Punia została by ze mna :loveu: Nic do urodzenia jeszcze 8-em miesięcy prawie wiec mam mnustwo czasu...
  2. Skoro czytają to niech zastanowaią się czy tu na dogo chcą psu pomóc czy zaszkodzić!!!Lepiej jest wyciągnąć psa i zapewnić mu dobry kąt nawet w DT chwilowo ale wyleczyć psa a nie zostawić go na Paluchu gdzie jest zimno i nie ma zbytnich warunków na leczenie psa!??? Nie mówię że na Paluchu jest źle!Do dyrektorki mam wielki szacunek i dam sobie rękę odciąć że ta kobieta ma wielkie serce dla czworonogów tylko zastanawia mnie czemu nie wyda psa chorego ludziom którzy pragną go wyleczyć a potem zapewnić mu wspaniały dom!!!???
  3. To nawet jeśłi będą się dowiadywać to przecież pies narazie i tak będzie w DT a im trzeba mówić że na stałe.Jak zobaczą że pies wyzdrowiał (a nawet póść do niech ze zdrowym psem) to napewno sie odczepią i już sprawdzać nie będą.
  4. Upss :oops: A kto się dowie cy on jest na tymczasie czy w domku stałym?Umowę posdpisujecie i mówicie że piesek idzie do Was na zawsze a co dalej robicie to już wasza sprawa. By wyciągnąć psiaka trzeba tu pomysleć bo inaczej nigdy go niewydadzą i dojdzie do najgorszego:-(
  5. Ja się chyba zapłaczę na śmierć!!! :placz: :placz: Cholera żebym miala więcej znajomych a ci wszyscy mają już psy albo wcale nie chcą!!!Mój cioteczny brat chce psa ale ON-ka i raczej nie ma sensu newet wspominanie mu o sharpejku poza tym wątpie by tam miał warunki na leczenie (wątpie wogole czy tam jest jakiś wet:angryy: )Zdrowego psa można mu dać i jestem pewna że będą dbać o niego ale nie psika w takim stanie :-( . Dla tego pieska teraz najwazniejsze jest wyciągnięcie go ze schroniska i umieszczenie tam gdzie będzie można go wyleczyć,gdzie będzie cieplutko...
  6. Nie mogę się patrzeć na te biedne oczka :-( :-( :-( .Nie dało by rady wziąć go na DT do kogoś??Przecież jakby się mu oczka wyleczyło to psiak od razu znalazł by wspaniały dom.Czy on będzie niewidomy? Boże gdybym miała taka moc to bez zastanowienia zabrałabym go!!! Może warto by było go wyciągnąć i dać na tymczas nawet do jakiegoś garażu ogrzewanego a tam powolutku dochodził by do siebie?Sama mogłabym jeżdzić do niego i wyprowadzać i przemywać oczęta bo w schronisku to raczej nieraealne jest :-( .Jego trzeba ratować!!!
  7. [quote name='Tigress']:) aktualne Dzwonisz i bez problemu umawiamy się.[/quote] [B]Tigress[/B] bardzo dziękuje i przepraszam za kłopot.Nie wiedziałam że tak mi się ułoży.Wiem że napewno będę musiała pojechać do Tom. ale najprawdopodobniej będzie to w Nowy Rok.
  8. [B]Tigress[/B] wygląda na to że na święta nie pojadę :placz: Czyli zostanę w wawie. Jednak napewno jeśli nie w święta to w Nowy rok pojadę do Tomaszowa.Czy Twoja pomoc byłaby nadal aktualna??PROSZĘ. Narazie jeszcze nic nie odwołuje bo to nie jest ostateczna decyzja ale jeśłi miałabym jechać to w Boże Narodzenie albo w Szczepana.
  9. luciolla bardzo Ci dziękuje i proszę zapytaj się o nią bo mi nic nikt nie może powiedzieć co z nią wogóle mam jakieś dziwne wrażenie że już jej tam dłuuugo,dłuuugo nie ma :-(
  10. [quote name='Tigress']Biedactwo, to straszne.Szlak mnie trafia jak słysze takie historie. A jeszcze bardziej jak dotycza one takich maleństw. Moim dzieciakom nie mówiłam nic , dopiero potem pokazałam im zdjęcia maleństwa i już doczekać się nie mogą:) oczywiście wyjaśniłam im że nie wolno nic na siłe z małą. Ale z moim lokatorem też tak było na początku ,wszystko ostrożnie,delikatnie,tylko to na co sam pozwolił. I nie zamęczyły,zrzumiały ze nie wolno:) No to u mnie ma zapewnione jedno, przez święta jedyny facet którego zobaczy w domu to mój syn 12 letni. Reszta to same baby:)[/quote] Widać że dobrze wychowalaś swoje dzieciaczki :loveu: .Nie wiem jak Punia się będzie zachowywać w stosunku do dzieci ale na 1000...% nie ugryzie jedynie co to może być przerażona ale myślę że szybciutko pokocha.Ona całą siebie oddaje w tej miłości.Poza tym sama zobaczysz :lol:
  11. [quote name='Tigress']A ja mam w tym i prywatny cel;) Mame chce namówić na psiaka ,wstępnie się zgodziła tylko wymagania ma wysokie. A może po tej krótkiej wizycie troszke je zmieni i szybciej coś wybierze. Ja tu na wizyte mamy cala kolekcje fotografi już mam :)[/quote] Eh, to może moja Punia zaliczy się :cool3: do tych wybranych przez Twoją mamę:lol: ?Ona jest strasznie pokrzywdzonym piesekiem przez los. Od dwóch dni u nas był drobny remoncik i musiał pryjść do domu facet.Kiedy Punia zobaczyła go od razu zsikała się na fotel ze strachu i uciekając pod łóżko nadal sikała cała się trzesąc.Dopóki facet nie wyszedł od nas z mieszkania Punia nadl siedziała pod łóżkiem :-( nie wychylając łebka nawet.Tak się zastanawaim co jej człowiek musial zrobić?Do kobiet tego nie ma ale jak zobaczy obcego faceta to w tedy wstępuje w nią strach który całą ją paraliżuje :-(
  12. [B]Morisowa[/B] mimo wszytko i tak baaardzo dziękuje bo zrobilas co mogłaś a to nie od Ciebie zależy czy ktos będzie mógł czy nie ale jak zawsze starałaś się i od razu mogłam liczyć na Ciebie kiedy tylko poprosiąlm o pomoc dlatego z wielkiego serca dziękuje. [B]Tigress[/B] jesteś wielka za to że oferujesz pomoc. Dziękuje że moge na Ciebie liczyć. W razie jak bys chciala zrobić coś z włoskami zapraszam :lol: bo narazie tylko tak mogę się odwdzięczyć za okazaną mi pomoc. [B]Morisowa[/B] Ciebie również :lol: zapraszam:loveu:
  13. [B]Morisowa[/B] dziękuje za pomoc :Rose: :modla::loveu: Po raz kolejny pokazalaś jaką jesteś Wspaniałą dziewczyną. Tak samo wielkie podziękowania dla [B]Tigress[/B] :Rose: :modla: :loveu: bo gdyby nie Ty to nie wiem gdzie szukałabym tymczasu dla Puni na święta. Przepraszam że dopiero teraz pisze ale niestety byłam dzisiaj w pracy do późna i niedawno wróciłam a jeszcze na domiar złego mialam niezły syf w mieszkaniu :crazyeye: więc pierwsze co zrobiłam zaczęłam ogarniać chałupe a teraz już dziękuje Wam z całego serca za odzew a od Puni WLEKIEGO ZALIZAJA MACIE CIOTECZKI :loveu:
  14. To tylko 2-3 dni.Ona jest ułozona.Da sie pokochać...Ostanio była u Konisi lecz teraz nie moge jej głowy zawracać bo jej psiak przez zazdrość dostał ataku padaczki.Muszę znaleść kogoś innego kto by mi Punię przetrzymał:oops:
  15. [B][SIZE=3]jejku mam mały albo WIELKI problem.Wyjeżdżam do Tomaszowa a niestety tak jak ostanio Punia jechac ze mną nie może :-( Teraz znów jest wielki klopot bo musze jej znaleść na święta domek chwilowy.[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Ja jadę do Tomaszowa ogłosić rodzinie mojego TZ że będę miala dzieciątko a następnej nowiny- że mam drugiego psa nie moge im powiedziec bo to już całkiem będzie przegięcie i wszyscy zejdą na zawał :oops: .Więc Punia musi znaleść tymczas na 2-3 dni.[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Czy jest ktoś kto mógłby zaoferowac na ten czas jej chwilowe schronienie??Prosze z całego serduszka!!!!!!!!![/SIZE][/B]
  16. Konisia dziękuje za gratulacje :loveu: U mnie sprawy troszkę się pokomplikowały ale jest juz lepiej. Co do Puni to chyba bez szans by została u mnie :-( Przed porodem wyjeżdżam z Warszawy a dwóch psiaków wziąć nie będę mogła.Mam 7 miesięcy na znalezienie jej domku więc to sporo czasu.Szkoda mi tylko bo to psiak złoto!!! [B]Konisia[/B] będę mogła cię prosić o wystawienie Puni na Allegro??
  17. eh...cos mi się zdaje że moja Punia zostanie ze mną już w końcu kobietom w ciązy się nie odmawia :evil_lol:
  18. Podnosze bo bardzo ,bardzo pilne!!!!!!!!!!!!!
  19. podnoszę sunie
  20. ech.. Przepraszam że nie jestem na forum zbyt często ale w sobote mam egzaminy z polskiego więc nauka mi pożera czas;( Puńcia czuje się dobrze i non stp przytula się do mnie jak małe dziecko. Może teraz opisze osobę która bardzo była zainteresowana Punią:Zadzwonił do mnie chłopak mówiąc że ma 18-ście lat. Na samym początku nie zadawałam pytań ale od początku bardzo mi się to niepodobało.Głos i sposób wyrażania się jego nie wyglądał mi na lat 18-naście tylko na 13-ście.Mówił bez sensu o tym że bardzo kocha Punię i że jego ojciec nie pije i że nigdy by jej nie wyrzucił... Bardzo nalegał bym to właśnie jemu oddala Punie.Dzwonił parę razy.Bardzo prosił mnie o zgode zabrania psa dzisiaj ja nie zgodziłam się na to tłumacząc mu że chcę sama Punię zawieść i zobaczyć jak jej się będzie żylo w nowym miejscu.On na to że jego brat zaraz przyjedzie i z koleżankami i zabierze psa ja na to dalej że "nie" .Bardzo mi to wszystko niepasowało bo wcześniej powiedział że ma mlodszego od siebie brata ileś tam lat a tu nagle ten młodszy brat ma prawojazdy! W końcu poprosiłam o rozmowę z rodzicami tłumacząc mu że nie oddam psa bez wcześniejszego uzgodnienia z jego matką lub ojcem.W końcu zgodził się i powiedział że jego mama zadzwoni następnego dnia.Ja poprosiłam go o jego gg więc mi podał.Jeszcze tego samego wieczoru rozmawialiśmy na komunikatorze.Co bardzo mnie zaniepokoiło to to że kiedy powiedziałam mu że zanim oddam mu psa to chcę sprawdzić warunki w jakich ona będzie przebywać to on kategorycznie nie pozwolił na to!Wcześniej rownież poprosiłam o jego adres mówiąc że musze wiedzieć gdzie dokładnie mieszka w razie jeśli bym się zgodziła...On nie udzielił mi żadnej odpowiedzi na to!Zaczełam coraz więcej pytań zadawać mu i złapalam go na kilku kłamstwach. Następnego dnia napisal że już nie chce Puni bo jest [B]za stara i za duża :angryy: [/B] ja na to że i tak bym mu jej nie oddala.Zaczęły się wyzwiska od h***...Więc po kilku zdaniach z nim postanowiłam skączyc rozmowę z tym szczylem!:mad: Teraz widzę jak bardzo trudno jest dobrze wyadoptować psa!Nie chcę popełnić błędu takiego jak z Dragonkiem['] kiedy uciekł nowemu wlaścicielowi. Martwię się o tą sunię!Ona jest przecudowna i taka słodka. Napisalam rownież ten tekst po to by uprzedzić wszystkich przed takimi co mówią że kochają pieski bo jednak nieźle można się pomylić. :angryy:
  21. podnoszę, tyle niestety dla tego wspaniałego psiaka mogę zrobić :-(
  22. Puniu maleństwo moje skacz do góry po cudowny domek. Boże tyle tych nieszczęść że gdybym mogła Punie zatrzymałabym na zawsze ale mój TZ coraz bardziej się niecerpliwi.I tak zasługuje na WIELKIEGO buziaka że pozwolił wyciągnąć Puńcie ze schroniska :lol:
×
×
  • Create New...