-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by romenka
-
Zakrwawiony, mały pies już po operacji. WŁAŚCICIEL SIĘ ODNALAZŁ!!!!!!
romenka replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
I jak z pieskiem czy to ten???:razz: -
[quote name='dusje']ta nasza romenka, ta diabliczka kochana jest zawsze gotowa do pomocy:multi: romenko uwielbiam cie i boje sie ze juz jestem w tobie zakochana:evil_lol: no no prosze tu mnie zle nie odbierac:evil_lol: a raczej tego co napisalam. Dzieki serdeczne romenko za szybko odzew i co wazniejsze - konkretny. Moze dzieki tej wyprawie do WOT Latek znajdzie swoj domus.[/quote] [B]dusje[/B] juz się czerwona zrobiłam ze wstydu :oops: :evil_lol: Bez przesady z tym pomaganie,Ja na dogo akurat najmniej pomoglam bo nie mam warunków ale z takim problemem jaki Łatek ma(żaden problem dla mnie:lol: ) moge pomóc.To dzięki tobie tak naprawdę bo ja nie doczytałabym że Iza potrzebuje by ktos Łatka zabrał na WOT a Ty mi dalaś cynk i dlatego stalo się tak jak się stalo i tylko sobie możesz pogratulować:buzi: O jej cos mi te emotki szwankują ale już wszyatko poprawiłam :)
-
AnetkoW prosze poszukaj tego golfiku.Ja będę naległa by jej zakładali ten golfik poza tym jak nie ja to inni dopilnują.Mi się zadje że jeśli chodzi o adopcje to dało by rade ja adoptować.Ja rozmawiałam z wetem i powiedział że nie ma przeciwskazań do adopcji jednak Pni dyrektor schroniska boi się ja komu kilwiek ją wydawać(troszkę się nie dziwię bo nigdy nie wiadomo kto ja zaadoptuje i w jakim celu). ja będe chciała rozmawiac z Panią dyrektor jeśli chodzi o adopcję Dianki ale musze mieć kogoś kto będzie sie nią dobrze iopiekował.Zastanmawiam sięnad sobą szczerze mówiąc.Ja bym ją zabrała tyle że ni eteraz bo mam Punie jeszcze na tymczasie ale jest również warunek.Mój TZ musiałby wyjechac na misje wtedy jest szansa adopcji dobci przze mnie bo jednak w tak małym mieskzaniu ja Roma dziecko dobcia i Darek nie damy rady.Darek jakby pojechał to w celu zarobienia pieniązkzów na większe mieszkanie wtedy już dobcia mogłabybyć u nas na stałe.
-
Ja to samo mam szczerze mówiąc :oops: Wczoraj o mały włos a jakbym nie zabrała szczeniaka ale dzięki Magdzie zaczęłam bardziej logicznie myśleć chociaż tak naprawdę zakochałam się w staruszku takim.On jest naprawdę pięlnym psem (choiciaż wszyscy moi znajomi powiedzieli by mi że w głowie mi się poprzewracało) i mam wielka ochotę go wyciągnąć tylko teraz musze Puni znaleść domek a potem myśleć .Jednaj w tej chwili inaczej będę robić.Najpierw zdjęcia potem dopiero zobaczę czy jest zainteresowanie psiakiem bo nie chcę sytuazcji takiej jak z Punmia.szczeże mówiąc chętnie bym ją zostawiła ale nie moge(ciąża i związany z tym wyjazd) dlatego tak somo musze myśleć o innych psiakach jakie chcę wyciągać.
-
Gamoń naprawdę nie wiem co jutro będzie.Postaram się jakos wyrobic z tym wszystki.Boli bo wszytkim obiecałam że będę a tak naprawde teraz juz nie wiem co mogę czego nie.Prawdopodobnie przyjadę tylko powiedzci mi jak mam jechać z Kabat na Paluch i ile mi mniejwięcej to zajmie.Z łatkiem powinnamsię wyrobić do 11-stej i wtedy moge myśleć o paluchyu tylklo ile mi dojazd zajmie?
-
W takim razie morisowa czekaj na mój sms-es dobrze.Ja zobaczę jak się wyrobie z Łatkiem z Kabat.Jeśli zdąrzyłabym byc na Paluchu przed 13-stą to przyjadę pewnie ale jeśłi będzie taka wstrętna pogoda nie obiecuje jednak.Ja muszę troszkę też uważać na sioiebie bo jestem w ciązy zagrożonej i też nie moge pozwolić na niektóre czynniki.Znowu też ze strony Dobci chyba raczej też nie zabardzo bo ja bym ją zabierała na długie spacery (chodzi mi takie by mogła rozchodzić swoje nózki na conajmniej godzinę ale myślę nawet spacery z nią dwugodzinne) bo jeśli mam przyjechać na krótki spacer to raczej nikomu się to nie będzie kalkulować(ani mi ani dobci)a ja też musze mieć ok 2 godziny dojazdu do palucha z Bemowa może półtorej ;)
-
[quote name='iza_szumielewicz']Tak. Trzeba go odwieźć do Iwanki!!!![/quote] OKi:evil_lol: Pytam się na wszelki wypadek bym znów coś nienakręciła niepotrzebnego:evil_lol: A i dziękuje Izo za gratulacje :loveu:
-
Iza potem już po wszystkim jak ŁAtka z filmują jadę z nim na Kabaty spowrotem do Iwonaki?
-
majafaja dziękuje.Mi jest poprostu bardzo bardzo przykro i nic nie poradzę że tak się czuje!!! Jutro jadę Łatka z Kabat zabrać do WOT-u na a potem się zobaczy.Jeśłi nie będzie padac pojadę do Dobci tak jak się umawiałam z morisowa ale jeśli będzie padać to chyba nie ma sensu żebym jechała bo i dobci też to na zdrowie nie wyjdzie chodzenie po zimnym i mokrym. Umówiłam się jeszcze jutro z BasiąD bo już pogubiałam się w tym moim jutrzejszym dniu ale zaraz wszystko wyprostuje i będę wiedziała co w końcu gdzie mam iść.Napewno z ŁAtkiem załatwie a z Dobcią jest jeszcze niepewne. Morisowa napisz proszę czy w taka pogodę jak dzisiaj jest sens jechać do schroniskaba wyprowadzać dobcie?
-
Zakrwawiony, mały pies już po operacji. WŁAŚCICIEL SIĘ ODNALAZŁ!!!!!!
romenka replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny już dzwońcie i pytajcie się bo mam wrażenie że to ta sunia!!! -
Dlatego że miesięczne utzrmanie dobci wynosi 5 tyśięcy więc wątpie by ktos ją wziął tylko po to by kasę z portwela sypać.Ona musi byc pod stałą obserwacją llekarza i to też kolejny powód by dobci nie wydać.Mi się zdaje to troszkę wyrośnięte ale moge powiedzieć że Pani dyrektor dla Dianki chce jak najlepiej-ona się poprostu o nia boi bardzo i dlatego takie kroki podejmuje.
-
xxxx52 błagam dowiedz sie więcej od swojego lekarza to ja będę wiedziala jak pomóc dobci.A co do tego że odziedziczyła to mało prawdopodobne.Sunia napewno była bota tak jak pisłam wcześniej i mieszkała na bank w złych warunkach poza tym ten gwuźź podobno sama by sobie nie wsadziła tylko ktoś musiał jej pomóc tak mówił weterynarz.:angryy:
-
Zakrwawiony, mały pies już po operacji. WŁAŚCICIEL SIĘ ODNALAZŁ!!!!!!
romenka replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
a Kacperek nie potrzebuje pieniążków?? -
Zakrwawiony, mały pies już po operacji. WŁAŚCICIEL SIĘ ODNALAZŁ!!!!!!
romenka replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Już miałam gasić komputer jak zobaczyłam te piękne zdjęcia.Ewunia wiedziałam że wszystko się ułoży :loveu: -
[quote name='dusje']Dziekuje ci pieknie i tu przepraszam za offa, ale wszystkim chcialam oznajmic, ze nasza romenka spodziewa sie dzidziusia:klacz: romenko jeszcze nie mialam okazji zlozyc ci gratulacji, wiec tu najlepsze zyczenia dla ciebie taty i malenstwa, niech sie pieknie nam urodzi i zdrowo chowa:multi:[/quote] :grin: :megagrin: Dusie rośmieszyłaś mnie niesamowicie ale dobrze mi to zrobiło :evil_lol: Dziękuje za gratulacje :loveu: i oby dzieciątko się zdrowo chowało narazie w brzuszku a potem po za nim;) i oby sił na wszytko starczyło to już sobie sama życze. A tak na marginesie ja ci powiedziałam o dzidzi czy wyczytałaś na wątku:razz: ?? Chyba nie maiłyśmy okazji rozmawiać na tematy moje więc z wątku wyczytalaś:evil_lol:
-
i pw pooooooszło:evil_lol: A ja jeszce na dobranoc podnoszę ŁAtka i może ktos z samochodem by się nawinął bo tu coś mi się zdjae chodzi o czas.Jeśłi nie to jeszcze raz piszę :polecam się zawieść Łatka tylko podać mi prosze adres i godzinę :evil_lol:
-
[quote name='dusje']romenko to moze daj znac na pw Izie Szumielewicz, jesli nie doczyta sie twojej propozycji to przynajmniej tam bedzie wiedziala:lol:[/quote] Dobrze już piszę.Jestem jakaś mało prztomna po dzisiejszych przeżyciach :-(
-
[quote name='dusje']Poscik 900 romenko, masz racje:evil_lol:[/quote] :eek2: niedługo już mnie przegonisz ;) ale wiem czemu :buzi: Kochana dusje:loveu: A propo i co z Łatkiem??zaraz idę spać ale w razie co piszcie na pw ja się polecam. Łatku trzymaj się.
-
[quote name='dusje']Podalam linka romence z prosba o zabranie Lacia do WOT. Pewnie tutaj zajrzy i da odpowiedz.:lol:[/quote] Byłam pierwsza ;)
-
O jaki transport chodzi i gdzie?Ja mogę z łatkiem pojechać ale niestety autobusem.Psiak by się rozerwał ;) Jakby trzeba było że pieska trzeba gdzieś zawieść polecam się.
-
Bardzo ale to bardzo źle się z tym czuje :placz: Płaczę znów i nie wiem jak jeszcze jej mogę pomóc.Ona jest bardzo chora.Zapomnialam dodać jeszcze że miala wielki przyrost mięśniaka czy czegoś tam na serduszku ,że psiak jest bardzo zestresowany i to co wcześniej napisałam"[...]Dobcia miała operacje bo na prześwietleniu wyszło, że ma wielki gwóźdź po prawej stronie do tego doszła jeszcze narośl na krzyżu z którą na razie nie wiedzą co robić i stany zwyrodnieniowe (tu wymienił jakąś chorobę której nazwy nie pamiętam) i że to będzie się tylko pogłębiać i dobcia może przestać w ogóle chodzić.:placz: :placz:[...] Oddałabym teraz dużo by cofnąć czas ale to jest niemożliwe.Jeśłi tylko by było to możliwe do zrealizowania wtedy zawiozłabym ją do lekarza zrobiłabym jej wszelkie badania i leczyła.Zapewniłabym jej dużo wybiegu ale teraz już po ptokach.Wiem że gdyby nie schronisko dużo rzeczy by nie wyszło np. gwuźdź w żołądku czy to coś na serduszku albo i narośl na krzyżu.Tak naprawdę schronisko ją uratowało ale mogłam ja to zrobić a nie zrobiłam:placz: Dziękuje wszystkim ludziom pracownikom i wolontariuszom ze schroniska na Paluchu i bardzo proszę że gdy mnienie będzie żeby brali jak najczęściej się da Diankę na spacery ona tego bardzo potrzebuje!!!Ja jej skombinuje jakiś sweterek żeby na spacerach nie marzła jeszcze nie wiem skąd ale coś wymyślę i niech chodzi kochana psiunia ile tylko sił w nużkach:-( .Kończę bo się zapłaczę na smierć....