-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by romenka
-
Peter a co z tym bonharenem jest nie tak ten co zakupiłeś??:razz: Może Diance się przyda??:cool3:
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
romenka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorotko kurcze dopiero doczytałąm.Powiedz mi ile razy w tygodniu podaje się bonahren?Raz w tygodniu czy codziennie przez sześc dni?:oops: Peter Beny czy bede mogła w razie "w" prosić o zakup bonahrenu również?Powiedz w razie jakbyś się zgodził :oops: ile mialo by to kosztować( bo raz słyszę ok 200-stu drugi raz 260 a innym razem słyszłam 300 coś)Pewnie tez co apteka to inna cena!?? Przepraszam że tak na wątku Filipka ale niestety Dianka jest na to samo chora i trzeba już mysleć a na wątku Dianki chyba nie byłeś więc dlatego się pytam. Dorotko a jak Filipek teraz się czuje?Lepiej jest? -
[quote name='andzia69']Romenka - problem z kwasem h. zarejestrowanym w Polsce jest jeden: KASA!!!!! Pisałam już na wątku Filipa - koszt 2 ml naszego leku to 260 zł x 6 podań = calkiem niezla kasa!!!! A koszt całej kuracji czeskim lekiem to 230 zł!!!!! nawet moi weci chcą kupić bonharen - czy ten paluchowski wet się nie rozwija??? czy chce nabijać kasę firmom farmaceutycznym kosztem zwierzakow?????[/quote] Napisałam tak dlatego że jest nadzieja że będa ja leczyć tym bonahrenem ale nie napisalam że Polskim ;) Jeśli okaze się że bonahren czeski ma taki sam skład jak Polski to nikt nie będzie sie spierał by kupic tam gdzie taniej:evil_lol: (mam taka nadzieje:mad: )
-
no i dzwoniłm do Państwa. Punia czuje się lepiej.Troszkę przestraszona ale to przejściowe u niej. Odebrał mąż Pani Halinki (wspaniały człowiek)i opowiadał mi o Puni.Puńcia kręci się po mieszkanku ale czasem się chowa.Pani Halinka musiała wyść więc może też dlatego to jej zachowanie.Ma ściągnęty kołnierz jednak mam nadzieje że założą jej na noc bo nie chcę by sobie szwy porozwalala i welfrom ściągnela.Punia podobno jak dzwonilam podeszła do telefonu i Pan powiedział że wygląda to tak jakby poznala mój glos ajak to usłyszłam znów łzy mi pociekły :-( jednak wiem że Punia ma swoje państwo które ją kocha i lepszy domek jej wymarzyć się nie mógł.Kochna Punieńko śpij słonko spokojnie tej nocy i nie myśl o psoceniu ze szwami ani welfronem.
-
[quote name='Kobold']@romenka jak nie zagladamy :mad:zagladamy caly czas :p i czytamy,czytamy. Pieniadze przesle w poniedzalek jak zozumiem z dopiskiem dobermanka Diana.Kubraka nie kupie bo do aukcji weszlo juz trzech ludzi wiec wole te kaske przeznaczyc na Dianke tym bardziej, ze bedzie miala elegancki paltocik uszyty na miare :eviltong: Acha :lol: prosze Cie romenka :modla: zrob w Twoim podpisie spacje i opusc link strony pietro nizej bo sie mi watek na caly ekran rozjezdza :eviltong: a ja to lubie wszystko rowno i ladnie na ekraniku czytac :cool3: rozumiesz zero wysilku :laugh2_2: pleaseeeee No to ucaluj od nas Dianke i niech wraca do zdrowia. Przepraszam ale jakoś nikt nie pyta co z Dianką...:-( Dziękuje kobold za pieniązki bo napewno przydadzą się Diance:modla:.Co bedzie trzeba napewno zrobic to zakupic bonharen jeśli nie uda się nam go zdobyc za darmo. Co do podpisu mam nadzieje że o to chodzilo??:oops:
-
[FONT=Verdana][COLOR=black][FONT='Times New Roman'][quote name='aisaK'][/FONT][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana]4. Dobermanka Warszawa - chora na spondeliozę, nie jest już do adopcji...zostaje do końca życia w schronisku. :-([/FONT] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29336[/URL] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/3948/obraz069br4.jpg[/IMG] [/quote] Może wcale tak nie byc Ze Diana zostanie do konca w schronisku.Jeśłi poprawi się jej stan Dianka będzie miala swój domek.
-
Wiem dusje ale jakos tak mi smutno.Z jednej strony bardzo się cieszę ale z drugiej tęsknie za nia chociaż wiem że musiałam...To kochany psiak który wpatrywał się swoimi ślepkami we mnie jak w obraz co chwilke przychodząc i kładąc się na mojej piersi jak malutkie dzieciątko(te skojarzenia to wiecie czemu:razz: ?)ale powaga tak było.Zawsze tak było i będzie że jak się do zwierzatka czlowiek przyzwyczai i potem musi oddac to tak jakby oddawał własne dziecko:-( Punieńko niedługo zadzwonie do Twojej Pańci i się zapytam o zdrówko Twoje .Wylizaj kochana ode mnie swoich nowych,kochanych właścicieli.
-
Punia dzisiaj miala sterylizacje na Paluchu ale dobrze to znosła.Troske taka oszolomiona ale jest ok. Teraz już kochana moja siedzi u swojej prawdziwej Pańci która jest jedyna osobą do której Punia mogła trafić.Pani jest wspaniała.Przyjechała ze swoim synem pod schronisko by odebrać Punie.Maleńka była oszołomiona jeszcze tym co się stało ale jestem pewna że żadna inna osoba lepiej by się nie nadawała dla Puni. Zabrałam się z państwem do nich do domku.Polozyłam Punie i byłam twarda.Punia machała ogonkiem jak się zbiżałam do niej ale tak jak Pani Halinka powiedziala:ona chyba przeczuwa ze to już rozstania czas.Trzęsła się a Pani Halinka ciągle ja głaskała by się juz nie bala.Oczywiście na sam koniec musialam się rozbeczeć bo nie byłabym sobą czyli żadna ze mnie twardzielka.Teraz też płaczę ale to ze szczęscia.Niedługo zadzwonie do nowych właścicieli Puni by zapytać się o nią i musze jeszcze przekazać by na spacerach mocno trzymali smycz bo Punia lubi się szarpnąć i nie daj Bóg jakby się wyrwała ze smyczy... Ja jestem zadowolona z adopcji Punieńki bo to bardzo cudowne Państwo którzy będą ja kochać całym swym serduszkiem tak samo Pani Halinka jak i jej wspaniały mąż i dla nich wiele szczęścia w życiu życze.
-
Zdjęcia Dianki i wieści z dzisiejszego dnia skopiowane z jej wątku :oops: : Czy nikt już nie pamięta o Diance??:oops: Nie jest źle ;-) Rozmawiałm z lekarzem i może uda się u Dianki zastosować bonahren jeśli jest u nas w Polsce lek o takim samym składzie tylko pod inna nazwą a wtedy Dianka była by leczona Bonahrenem Dzisaj słoneczko moje nie wstało ze swojego poslanka jak przyszłam.Tylepała się cala więc ją nakryłam kocykiem i tak siedziałam z nią 2 godziny aż mi Punie wysterylizowali.Dianka pozwoliła Puni leżeć na swoim poslanku i zaraz wkleje zdjęcie tego :evil_lol: Dianka ciągle zaczepiala mnie bym ją drapala jak nie po głowce to po szyji i tak w kółko Wojtek więc zostałą wymiziana od nas wszystkich:loveu: [img]http://img404.imageshack.us/img404/4813/zdjcie16pn7.jpg[/img] [img]http://img249.imageshack.us/img249/1027/zdjcie8kt1.jpg[/img][URL="http://img249.imageshack.us/img249/1027/zdjcie8kt1.jpg"][/URL]
-
Czy nikt już nie pamięta o Diance??:oops: Nie jest źle ;) Rozmawiałm z lekarzem i może uda się u Dianki zastosować bonahren jeśli jest u nas w Polsce lek o takim samym składzie tylko pod inna nazwą a wtedy Dianka była by leczona Bonahrenem Dzisaj słoneczko moje nie wstało ze swojego poslanka jak przyszłam.Tylepała się cala więc ją nakryłam kocykiem i tak siedziałam z nią 2 godziny aż mi Punie wysterylizowali.Dianka pozwoliła Puni leżeć na swoim poslanku i zaraz wkleje zdjęcie tego :evil_lol: Dianka ciągle zaczepiala mnie bym ją drapala jak nie po głowce to po szyji i tak w kółko Wojtek więc zostałą wymiziana od nas wszystkich:loveu:
-
Dziękuje Konisiu że od[pisałaś.Bardo mi na tym zależało.Najważniejsze że są dobre wieści. Ja również mam dobre wieści na temat Puni:otóż jutro Punia po sterylizacji jedzie do swojego nowego domku :loveu: Jutro przekaże jak się będzie czuła po sterylce i jak zareaguje na swoja nową pańcie :loveu: Trzymajcie wszyscy mocno kciuki. Ja musze iśc spać juz bo jutro następny ciężki dzień.
-
Więc tak: Dianka dzisiaj była na dluuugim ,dłuuugim spacerku. Troszkę ja przeforsowałam ale niestety ja Morsowa i Asia (nicka nie pamiętam ale dziewczyna z dogo) poszłyśmy do lasu potem ścieżką a potem na pole i końcu nie mieliśmy wyjścia jak poszukać jakiejś normalnej drogi. Dianka zakochana we mnie :crazyeye:Nie spuszczała ze mnie wzroku tak bym się przypadkiem nie zgubiła albo ona mi;) Byłyśmy na spacerze jeszcze z trzema psiakami, które też się wyhasały i wyganiały:loveu: a Dianka zazdrosna jak mój TZ:evil_lol: do żadnego nie pozwoliła mi się za bardzo zbliżać, bo jak tak to zaraz były zabki pokazywane,:-o ale zakochałam się w niej. Jutro zmierzę Diankę, bo dzisiaj zapomniałam metra wziąć:oops: Mimo to nic stracone, bo jadę z Punią na sterylkę do schroniska i do jutra wszystkie wymiary będę miała. Co do kubraczka: Vika_Bari uszyje Diance kubraczek za co bardzo ,bardzo dziękujemy:Rose: :Rose: :Rose: Pieniążki nadal jednak będą potrzebne a wszystkich zainteresowanych na co zapraszam na moje PW albo gg (tu nie mogę pisać o tym) Dianka kazała wszystkim cioteczkom zaglądającym tutaj i pomagającym bardzo podziękować. Wciąż szczekała i przypominała mi o tym żebym nie zapomniała (świadkiem jest morsowa i Asia i wielkie podziękowania ode mnie :loveu: Co do skarpety: widzę że jeszcze nie jest założona na AFN? Może GreenEvil jeszcze nie odczytała ale zaraz poproszę jeszcze Aga_Mazury. Wszystkim serdecznie dziękuje za wsparcie i wszelką pomoc, która teraz jest niezbędna. Muszę jeszcze wymyślić jedną rzecz która jest niezbędna dla Dianki ale o wszystkim którzy są zainteresowani na PW
-
[quote name='Kobold']@ romenka no to wimiziaj Dianke tez ode mnie. :kiss_2: Czy Dianka bedzie miala skarpete na AFN?? Bo jak nie to podaj nr.swojego konta na pw. Sproboje cos dorzucic A kurbak jak mi sie uda to i tak kupie bo 5€ to naprawde tanio. Kubrak jest nowy i org.zapakowany.No chyba, ze zaczna inni licytowac (ale na to nie wyglada :lol:) Moze innej psiakowej bidzie sie przyda.Co z leczeniem,udalo Ci sie czegos nowego dowiedziec?? Kochana kubraczek najprawdopodobniej Dianka będzie miala szyty na miarę :loveu: Dzisiaj co do leczenia wszystko napisze ale wątpie czy coś nowego się dowiem:shake: Jak tylko przyjadę i chwilke odpoczne od razu nap[isze wieści ze schroniska. Co do skarpety to już napisalam PW do GreenEvill ale jeszcze nie mam odpowiedzi ale myslę że skarpeta będzie założona bo wolałabym by pieniązki wlaśnie tam wpływały a nie na jakieś moje konto którego i tak nie mam ;) (mój TZ ma) ale wole by wszystko było jasne.Dziękuje ci i wszystko wyjaśnie jak już tylko przyjadę.Czekaj również na PW bo należy Ci się wyjaśnienie co do Dianki :evil_lol: tak jaknapisane jest w temaci;) Buziaki i Diankę wymiziam:evil_lol:
-
JA TRZYMAM KCIUKI ZA WASZEGO PIESKA BERUSKA BY WSZYSTKO POSZLO SZYBCIUTKO I BERUSEK MÓGŁ JUŻ BYĆ ZDROWYM PSIAKIEM.Chcialam również bardzo Wam podziękować za pomoc Diance bo bez Was nie miaabym szans by nawet próbować.Dzisiaj powinna być skarpeta założona dla Dianki.Proszę Was bardzo jeśłi możecie wspomóżcie.Ja wieczorem napiszę na co są konieczne pieniądze dla niej tylko że wolałabym pisać na PW bo jednak na dogo nie zabardzo mogę :-( z jednego względu ale mówię o tym na PW. Już ide zbierać się i pojadę do mojej Dianki zobaczyć jak się czuje i czy nie siedzi przywiązana do płota :-( Serdeczne podziękowania i wielkie zalizajki od mojej Dianki dla Was:loveu: