-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by romenka
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
romenka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorotko nic już nie masz na koncie Filipka??? Karme przeciez możesz kupic z konta AFN.Dorotko nie kombinuj tylko leć do sklepu i obiadek rób!:mad: A najlepiej jakiś obiad z kostakami to i psiaki coś na ząb dostaną :evil_lol: i będzie wtedy wilk syty i owca cała :diabloti: A TAK SWOJĄ DROGĄ TO WSZĘDZIE TAK CIĘŻKO TERAZ Z PIENIĄDZMI???:-( Trzeba pamiętać że po burzy zawsze wychodzi słoneczko i tak samo tym razem bbędzie poza tym nie jesteś sama tylko masz w około mnustwo osób którzy caly czas wspierają nie tylko słowem....Trzymaj sie cieplutko. http://www.allegro.pl/show_item.php?item=160641686 - UWAGA FARAONIK BARDZO PROSI O WSPARCIE FINANSOWE I KUPOWANIE CEGIEŁEK A TROSZKĘ ICH JESZCZE ZOSTAŁO WIĘC:GOTOWI DO BIEGU START!!!:scared: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
romenka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
LUDEK DZIĘKUJE ZA INFORMACJE JA JEDNAK NIC NIE BĘDĘ KOMBINOWAĆ Z BONHARENEM PÓKI NIE WYCIĄGNĘ DIANKI ZE SCHRONISKA. Już coraz więcej pieniązków ma koncie Dianki więc nieługo zabierzemy ją tylko na badania i rtg a bonharen będzie [podawany jak Dianka będzie już u mnie.Dzisiaj czekam na kubraczek dla Dianki jeśli dziś nie przyjdzie to neistety ale Dianka będie miąla dopiero w poniedziałek najpóźniej we wtorek.... Dzisiaj będę chciała pojechac do niej choć nie wiem dokładnie co mam robić bo jeśli kubraczek przyjdzie mnie nie będzie w domu(nikogo nie będzie w domu) więc będę mogła go odebrać jutro a jutro tez chcę jechać do Dianki. Dorotko ,jesteś bardzo cudowną osobą.Żebyy sama nie mieć co jeść a psiakom kupować....:crazyeye: Ale musisz dbac o siebie też tak samo jak o Filipka -pamietaj o TYM!!!! Bardzo się ciesze że Filipkowi zrobiło się lepiej:loveu: Jednak ja mam to przeczucie,co:B-fly: ??:evil_lol: To chyba ciąża tak wpływa na mnie że wiem więcej niż powinnam;) Trzymam ciągle za Was bardzo mocno kciuki i pamiętaj Dorotko zawsze jesteśmy z Wami :calus: -
:crazyeye: Co to znaczy??:cool3: Nie ufacie :-(? :flaming: Spokojnie,pewnie że zbieramy na Diankę i tylko na nią.:eviltong: Supergoga dziękuje :loveu: Ja wczoraj wkurzyłam się jak mało kto!!!:angryy: Poszłam robić włosy koleżance której już dwa rzy robił.Raz kiedyś zrobiłam jej za 50 zł baleyage z podcięciem i modelowanie(bo taką mam cenę) i jeszcze dziecko...I oczywiście dostałam ile chcialam jednak nie podobało mi się to i kazałm jej przyjść na poprawkę dodania ciemnych bo ona chcioała tylko rozjaśniaczem i wyszły za jasne więc powiedziała że chyba mam racje.Przyszła pieniędzy nie wziełam bo tak jak obiecałam to była poprawka i teraz znów dzwoni io mówi że chce to samo-taki sam jak ostanio i zrobiłam jej wczoraj równiez z podcięciem,modelewonaiem ale mi cena sie nie zmieniła jednak jej jakimśc cudem tak i zapłaciła mi 30 z nie 50:angryy: Nie miałabym żalu o te marne 20 zł bo mogę i zadarmo ronbić ale nie teraz kiedy sa potrzebne pieniądze i te pieniądze przeznaczam na Diankę!!! Nie jestem pazarna ale to bardzo się mi to niespodowało i pomyslałam sobie że ludie nie mają wstydu!Nie dość że tachalam się z tymi rzeczami do niej przez 40 min by dojechać robiąłm do 22-giej jej wlosy to ona tak się odpłaciła :angryy: .Powoedziałm teraz sobie że z góry ustalam cenę by potem nie było żadnych niedomówień!!! Dianeczko ale nie martw się już 30 zł masz ode mnie i 20 zł Łaciatki a jescze czeka mnie jeden baleyage właśnie cioteczki z dogo więc nazbieramy!!! Wiecie co koleznaka zaproponowała mi żebym była konsultantka aywon.Zastanawiam się co zrobić?Bo jeśli to miałby być kolejny zarbek dla Dianki to czemu nie :evil_lol: a te kosmetyki może sprzedawałabym na bazarku:razz: .I co wy na to??
-
[quote name='dusje']romenko kochana, dziekuje ci serdecznie tu na watku za twoj post. Nie znamy sie osobiscie, ale nasza korespondencja dowodzi tego, ze mozna zaprzyjaznic sie nawet na odleglosc. Ciesze sie ogromnie, ze podtrzymujesz ten watek. A rzeczywiscie moze morze przeskocze z tymi psimi ogonami, a ty mi piekna fryzurke zrobisz i odmlodzisz o te 2 lata:evil_lol: tylko 2, pamietaj i nie waz sie myslec ze mam 44 lata:diabloti: Mam wygladac jak kwitnaca 20 tka wiec mow od razu czy umiesz to zrobic. Jesli nie, to juz sama nie wiem kogo mam obwiniac o moj wyglad:evil_lol: Trzymaj sie cieplutko i trzymaj kciuki za Zabule...takiej panny mozna mi tylko pozazdroscic. Jesli zobaczysz jej zdjecia......padniesz z wrazenia........ona bedzie moja krolewna....[/quote] [B]Dusje[/B] polubiłam Cię od pierwszego wymienionego z toba listu :loveu: mimo że mnie opierniczyłaś za nieprzedstawienie się :evil_lol: ;) Potem już tak bardzo mi zapadłaś w serce że nie mogłam z Tobą stracić kontaktu a potem na dogo się pojawiłaś i napisalaś o Dragonku list do mnie :-( od tamtej chwili zostałAś moją PSIAPSIÓŁKĄ :loveu: A O żABOLINCE PAMIETAM CAŁY CZAS :loveu: Cieszę się że jesteś nami tutaj :buzi:
-
Supergoga wstawi Diankę na allegro z tym tekstem bądz drobnymi zmianami, o które proszę jeśli zauważyliście jakieś nieprawidłowości. Dziękujemy Supergogo.Po raz kolejny mi pomogłaś :loveu: Bedziemy zbierać pieniązki na dalsze leczenie Dianki tylko oby ludziom serduszko zmiękło po przeczytaniu tekstu i oby mnie nie zlinczowali:-( wcześniej.
-
Tylko błagam Cie kochana nie rozśmieszaj mnie :roflt: Ech dobrze mi robi takie szczerzenie ząbków do komputera przynajmniej chumorek mi wraca :evil_lol: Przepraszam za popedzanie ale myślłm że niezauwazylaś;) Tak na powaznie cos trzeba by było zmienić w tym tekście,moze bardziej dramatyzować ale ja już nie wiem jak:oops: Próbowałam uchwycić najważniejsze rzeczy ale nie zadługi przez to ten tekst??
-
Czy może być taki tekst na allegro w aukcji charytatywnej??:oops: W razie jk ktoś ma lepszy pomyśł błagam podrzućcie:lol: A o to historia opisująca losy Dianki –dobermanki znalezionej na Bemowie! Dobermanka, znaleziona na Bemowie spędziła w domu tymczasowym ponad tydzień Gdyby nie to, że była mała suczka w domu nie było by problemu z trzymaniem jej w DT jednak sunia moja już jedno oko straciła przez dużego psa i bardzo obawiałam się o swoją suczkę. Przez tydzień Dobcia (Dobermanka) była pilnowana dzień przez koleżankę i noc przeze mnie jednak po tygodniu koleżanka musiała wyjechać a ja niestety pracowałam, więc został proble jak co zrobic by psy nie zrobiły sobie krzywdy? W mieszkaniu nie miałam drugich drzwi w razie zostawienia psów razem a obawa przez tragedią była silniejsza ode mnie. Do łazienki też nie było drzwi, więc nie było sposobu na zostawienia psów razem, kiedy byłam w pracy a pracowałam wtedy od, 9 do 20-stej więc trzeba było zacząć myśleć jak wyjść z tego problemu. Zaczęto szukać następnego domu dla niej choćby domu tymczasowego. Jeździłam po firmach, chodziłam po domach jednak nadaremnie. Nikt się nie zgłosił i psiaka trzeba było zawieść do schroniska. Była to decyzja w tamtej chwili ostateczna jednak zmuszona byłam tak uczynić. Serce bolało bardzo, ale w tamtej chwili nic więcej nie mogłam zrobić. Potem na każdy telefon kierowany do schroniska z zapytaniem o Dobcię nie uzyskiwałam żadnej odpowiedzi. Z dnia na dzień miałam coraz gorsze przeczucia. W końcu odważyłam się pojechać do Niej jednak i to nie przyniosło skutku pomimo podania nr bloku i boksu, w której miała siedzieć- psa po prostu tam nie było. Wolontariuszki schroniska zaczęły się Nią interesować jednak i na ich pytania były odpowiedzi ”zdrowa gotowa do adopcji” a psa nadal nie było widać w boksie gdzie powinna przebywać. Po 5 miesiącach niewiedzy, co z nią się dzieje postanowiłam pojechać i sprawdzić warunki adopcji Dobci, ponieważ u mnie wszystko się zmieniło i chciałam wynagrodzić krzywdę jaką jej zafundowałam. To, co zobaczyłam i usłyszałam okazało dla mnie się szokiem. Pies, który biegła jeszcze parę miesięcy temu w tej chwili ledwo stawia nóżki tylnie, które co jakiś czas odmawiają posłuszeństwa i Dobcia ( a w schronisku ochrzczona na Dianka )co jakiś czas się przewraca nie mogąc ustać na własnych nóżkach . Nie zastanawiając się poszłam do weterynarza pracującego w schronisku. Diagnoza jaką usłyszałam ścięła mnie z nóg: Dianka ma SPONDYLOZĘ! Wykryto u niej również gwóźdź w żołądku po prawej stronie(została zoperowana) i narośl na serduszku. Przez chorobę coraz bardziej nóżki odmawiają jej posłuszeństwa jak również choroba ta niszczy kręgosłup uszkadzając krążki międzykręgowe ( mówimy wtedy o zaawansowanej formie zwyrodnieniowej kręgosłupa, jaką jest właśnie spondyloza), tworząc pomiędzy kręgami zwyrodnienia, wypustki, które sprawiają psu obszerny ból! Chorobę Dianki można w pewnym stopniu zahamować jednak trzeba leku, który jest bardzo drogi i nazywa się SYNTEHYAL. Diana w schronisku została zoperowana, ale ze spondylozą nie ma szans walczyć w tym miejscu. Trzeba ja wyciągnąć jak najszybciej i wtedy leczyć lekami, które są niezbędne do zahamowania tej choroby. Żeby pomóc tej suni trzeba najpierw pieniędzy by móc płacić weterynarzowi za wizyty i za podawanie leku SYNTEHYAL inaczej Pani dyrektor schroniska nie wyda Dianki nikomu do adopcji z powodów kosztownych leków i choroby na jaką zapadła póki nie będzie miała pewności że Dianka będzie leczona. W schronisku Dinka jest leczona jedynie ARTHROFLEXEM ale to nie pomoże jej z walką z tą chorobą dlatego bardzo prosimy o pomoc dla Dianki która tak bardzo chce żyć nie cierpiąc i chce znaleźć się w końcu w ciepłym przytulnym miejscu gdzie już marznąć nie będzie a przy tej chorobie ciepło jest następnym bardzo ważnym czynnikiem ponieważ przy zimnie choroba rozwija się w zaskakująco szybkim tempie. Jeśli uda się ją jak najszybciej wyciągną szansa na leczenie będzie zawsze wieksza!!!
-
Dokładnie trzeba pilnować żeby nie zmokła :-( bo bedzie jeszcze gorzej.Ja juz pogadam o tym z odpowiednimi ludźmi!!!Z Panią Dyrektor tez będę chciaal porozmawiać by było dopilnowane żeby Dianka miała kubraczek nakładany... Napisze tak:Wszyscy wtajemniczeniu bardiej będą wiedieć o co mi chodzi;) a dla tych do których nie zdąrzyłam PW wysłać będą po troszku orientować się jakie plany... Zbieramy pieniązki na wizytę u lekarza wtedy kiedy Dianka zostanie wyciągnięta ze schronu;) ,trzeba będzie zrobić jej RTG kręgosłupa i bioder by wykluczyć dysplazje a potwierzić spondyloze.Trzeba badania krwi a w tym poziom fosforu i wapnia.Potem bonharen kiedy Dianka będie już u mnie i weta który będie jej to podawał.Ja musze iść po zaświadczenie że Dianka będzie leczona u specjlisty a juz znalazłam weterynarza który znajmie się Dianka(najlepszy w tej dziedzinie) i z tym zaświadczeniem do Pani dyrektor by wydała Diankę.Miejmy nadzieje że Pani dyrektorka zgodzi się na adopcje bo ja naprawdę dla Dianki chcę jk najlepiej i wiem że jestem w stanie zahamaować chhorobę!!!Nie można mówić że Dyrektorka schroniska jest zła bo ona naprawdę kocha te psiaki i chce jak njlepiej i wcale sie nie dziwie jej przywiązania do Diany bo w jej sercu zapadły dobki na zawsze:loveu: jednak Moją Dianke wyciągnę bo jej bedzie tysiąckroć lepiej u mnie w ciepełku niż w schronisku choćby nie wiem jakie tam były warunki.Dianka nie mozę być wyprowadzana tak jak jest i przywiązywana do płotu bo pogorszy to jej stan i to jest argument!!!Ja modlę się by wszystko poszlo po dobrej myśli.
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
romenka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Faktycznie masz ty się z tymi psami biedulko.My w każdym razie trzymamy kciuki by wszystko się ulozyło a i na wieści o stanie Filipka czekamy :evil_lol: bo coś czuje że będzie dobrzea napewno lepiej:cool3: -
Supergoga nie martw się może uratowalas sobie włoski :evil_lol: No w końcu zbieracie na adwokata :diabloti: A tak na poważnie dziękuje Wam bardzo że czytacie i pamiętacie i wspieracie jak tylko możecie bo teraz jest to nam baaardzo potrzebne.Wiem że nie zostałam z Dianką sama i to jest największa radość...:loveu:
-
Dorotko wiesz że to tylko nie o lek chodzi :-( Kubraczek moja mała bedzie miala :loveu: Vika_Bari dziękuje :loveu: Teraz Dianka juz nie będzie marzła:evil_lol: Ja lepiej dzisiaj zrobię jak pójdę włosy robic przyjamniej beda pieniązki dla Dianki :evil_lol: bo dzisiaj jej nie pomogę.W sobotę znów mam klijentkę więc troszke się nazbiera ;) tylko że bedę te pieniązki mogła wykorzystac dopiero 1-wszego :shake: Bo w tej chwili musze pożyczyć TZ-owi na chleb ale spoczko 100 zł bedzie od pierwszego plus 20 zł Łaciatka a może jeszcze jakiś klijent się napatoczy :cool3: