Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. Zacznę od końca. Ciekawe, jak by się zachował ten sam wet, gdyby to jemu lekarz w przyszłości powiedział "jest Pan za stary, żeby..." :shake:. Jeśli chodzi o kastrację, to bez względu na wiek, ma u mnie gratis od ręki :mad:. Wracając do meritum, czyli propozycji pomocy Pani mieszkającej za granicą, myślę, że jedynym sensownym sposobem jest pomoc pieniążkiem. Może ktoś ma inne propozycje ? Jeśli chodzi o konkretną pomoc proponuję się wstrzymać do momentu konsultacji okulistycznej. Dopiero wtedy dowiemy się, w jaki sposób i jakim nakładem, możemy pomóc Onkowi. Oczywiście wszystkie wydatki będą potwierdzone odpowiednimi dokumentami, w związku z tym nie ma mowy o jakimś nadużyciu. Potencjalnej dobrodziejce serdecznie dziękuję za okazane serce.
  2. Psiaki są cały czas na Allegro: [URL]http://www.allegro.pl/item138441435_sliczne_szczeniaki_czekaja_na_twoja_milosc_.html[/URL] Trzy osoby obserwują aukcję. Wspomniana wcześniej Pani z okolicy Sandomierza, nie odezwała się na razie. Może gdzieś wyjechała. Wyglądało na to, że była poważnie zainteresowana... Czy wiadomo cos o Collaczkowej suni?
  3. [quote name='bea100']...Mośka: napisz do mnie na [EMAIL="bea100@poczta.neostrada.pl"]bea100@poczta.neostrada.pl[/EMAIL] wyrażnie i po kolei co mam czynić w sprawie szczeniaka. Co zostało zrobione a co nie. Poproszę o dokładne info. Adres tych ludzi, tel i wszystko co powinnam i muszę wiedzieć (bo z tych powyższych wypowiedzi mało co rozumiem przyznam :shake: a pw od Gallegro mnie odesłał do Ciebie)....?!? Poza tym leżę zagrypiona i z gorączką...może dlatego nie kumam?[/quote] Ja również nie wiem o co chodzi i w czym jest problem. Szczeniak jest w nowym domku i trzeba zrobić kontrolę poadopcyjną. Ponieważ wcześniej zadeklarowałaś chęć wykonania takowej, zostałaś wybrana na jednoosobową komisję ;). W kwestii namiarów na domek odesłałem Cię do Mośki w nadziei, że ma więcej danych jak np. adres. Jeśli go nie ma, to również ja mam telefon do nowej właścicielki dzikuska i moge Ci podać na PW. Dodatkowo wynikła kwestia opłaty adopcyjnej o czym pisałem kilka postów wcześniej. Najprościej byłoby pobrać kwotę wymienioną w umowie i przelać na konto, a które to trzeba jeszcze uzgodnić. W najgorszym wypadku ja zapłacę ze swojej kieszeni. Umowa ma zostać odesłana pocztą. Mam nadzieję, że teraz zrobiło się jaśniej ;).
  4. Znam to uczucie, ponieważ sam bywałem nie raz i nie dwa, w podobnej sytuacji ;), włączając w to małoletność (kiedy to było :razz:).
  5. To już coś mamy na dobry początek. Ja również solidarnie dołożę trochę złociszy... ile, to będzie zależało od możliwości i potrzeb (jak w komunizmie ;)). Gdyby operacja Onka choć w niewielkim stopniu przywróciła mu wzrok, to psiak ma szansę na "normalny" domek. Zapewnienie tymczasu było trudnym zadaniem, więc w świetle wcześniejszych postów, widać świateło w tunelu. Jeśli chodzi o pieniądze, to w "najgorszym" przypadku wszystko zostanie zrobione za friko, ale moim zdaniem powinniśmy się postarać przynajmniej część kosztów wziąć na siebie. >przyjaciel_koni, dobrze, że dmuchasz na zimne i mocno stąpasz po ziemi (patrz nick ;)). Nie można od razu popadać w hura-optymizm. Jeśli chodzi o wyniki konsultacji, to i tak nie mają wiekszego znaczenia. Od tamtego czasu wiele sie mogło zmienić, więc Onek musi być ponownie przebadany.
  6. Dostałem kolejną informacją z której wynika, że na początek lecznica weźmie na siebie wszystkie koszty związane z konsultacją, leczeniem i pobytem Onka w Wawie. My jako wolontariusze powinniśmy myśleć o zbiórce na ten cel (wpłaty indywidualne, aukcje charytatywne itp). Dobroczyńca Onka nie spodziewa sie zwrotu całkowitych kosztów, tym bardziej, że jest szansa na partycypowanie w nich, pewnej Fundacji. Do oficjalnego rozpoczęcia akcji pomocowej, celowo nie zamieszczam żadnych szczegółów (nazwiska itp). Dostałem też ponownie potwierdzenie gotowości przywiezienia, przez samochód lecznicy, Onka do Warszawy. Myślę jednak, że to my dogomaniacy powinniśmy dać coś na początek od siebie. Proszę Was bardzo... pokażmy, że można...
  7. Jedno wiem na pewno - P. Jadwiga wczoraj była w Warszawie. Mozliwe, że i dzisiaj będzie... tego nie wiem.
  8. Jeśli nie było wczoraj, to pewnie na razie nie będzie :razz: Nie martw się... jeśli tak bardzo chcesz, to jakaś Ciotka przebrana za listonosza, może wpaść na kontrolę ;).
  9. Przed chwilą otrzymałem z lecznicy potwierdzenie gotowości przyjęcia Onka do siebie. Onek miałby mieć konsultację i ew. zabieg, u znanego autorytetu w tej dziedzinie. W związku z powyższym proszę o informację, czy istnieją jakies namacalne wyniki konsultacji, która miała miejsce jakiś czas temu. Jeśli było to tylko "na gębę", to trudno. Możliwe, że takie info pozwoliłoby określić już na tym etapie, orientacyjne koszty takiego zabiegu. Następna sprawa to kwestia transportu. Właściciel lecznicy zapytał mnie, czy mamy problem z przywiezieniem psiaka, sugerując gotowość pojechania po niego, ale mysle, że tyle to możemy sami wykombinować, traktując tę propozycję jako ostateczność. I jeszcze jedna kwestia... zakładając, że operacja będzie możliwa i przyniesie pożądany efekt, to po jakims czasie musimy Onkowi zapewnić przynajmniej domek tymczasowy lub hotelik. Czy jesteśmy gotowi zmierzyć się z tym problemem? Reasumując... proszę zgłaszać pomysły okazyjnego dostarczenia Onka z okolic Piły do Warszawy.
  10. [quote name='Mośka']Olga- szczeniak szt. 1. Przyszla Pancia ma odeslac umowe poczta.Co do oplaty adopcyjnej to nic nie wiem. Gallegro, poruszales z Nia ten temat?[/quote] Na temat pieniędzy nie rozmawiałem :oops:. W takim razie są dwa wyjścia: Bea przy okazji kontroli po adopcyjnej, pobiera stosowną opłatę na miejscu (min. 25pln) i przekazuje na konto... właśnie na jakie konto powinny trafiać takie wpłaty? Nie wyobrażam sobie żeby Pani nie zechciała zapłacić, tym bardziej, że w umowie jest odpowiednia klauzula i miejsce na wpisanie kwoty. Gdyby jednak... są znowu dwa wyjścia: Ja pokrywam koszty adopcji lub Bea odbiera szczeniaka w przypadku, gdyby kwestia finansowa nie była jedynym problemem.
  11. [quote name='emir']Zaraz ! co to znaczy ma odesłac umowę adopcyjna pocztą? to robimy adopcje w " ciemno" Czy ktos gwarantuje z a dom , do którego idzie szczeniak? prosze o o info na ten temat EMIR[/quote] Ja biorę pełną odpowiedzialność za tę adopcję. Sprawa była pilna, a dodatkowo trafił się okazyjny transport. Całość skoordynowała Mośka. Na dniach planowana jest kontrola po adopcyjna, którą z racji zamieszkiwania "po sąsiedzku", przeprowadzi Bea, zgodnie z obietnicą złożoną na wątku (wysłałem już PW).
  12. Fragmenty ostatniej wiadomość od P. Joanny: "...Szana zaczyna się przyzwyczajać do nas i nowego miejsca a nawet czuje się chyba gospodynią bo powarkuje na obcych. Może to trochę ze strachu bo ma przy tym podkulony ogon. W końcu obcy może ją zabrać tak jak ja to zrobiłam 2 tygodnie temu. Od kilku dni nie chowa się w swoim “domku” tylko biega swobodnie i bardzo się cieszy kiedy wracam z pracy, poznaje mnie z daleka i wybiega na spotkanie merdając energicznie ogonem. Domaga się głaskania, zaczepia łapką albo kładzie się pod nogami na grzbiecie. Nie przeszkadza jej też, że jest ciemno. Cały czas zastanawiam się jaka była jej przeszłość?... ...Mamy za sobą dopiero 2 tygodnie. Ale w ciągu tych dwóch tygodni zupełna metamorfoza z wychudzonej, zastraszonej do granic możliwości psiny jest radosna, proporcjonalnie zbudowana suczka. Nikt dziś by nie uwierzył, że była chodzącym szkieletem. Nawet przestała tyle jeść jakby sama regulowała swoją wagę. Myślę, że do ideału brakuje jej ok. 5kg i trochę czasu aby wyprostowała się jej psychika..." Wygląda na to, że Szana jest już u Siebie...:multi: Nam dogomaniakom, do pełni szczęścia, brakuje tylko jej aktualnych zdjęć, na które cierpliwie czekamy ;-)
  13. >loozerka. Ubrania potrzebne są dla P. Joli (bardziej robocze, ale nie tylko ;)) i jej dzieci. Poniżej wklejam rozmiarówkę: Tomek 19 l. 175 cm nr 45 Monika 18 l. 168 cm nr 39 Olga 15 l. 160 cm nr 39 Adam 12 l. 160 cm nr 37 Ania 9 l. 145 cm. nr 36 Karolina 6 l. 130 cm nr 34 Pani Jola to raczej filigranowa osóbka ;). Adres powinna mieć Enia lub Olga. Pisz na PW.
  14. Pozwolę sobie coś zasugerować. Dary zbierane i przekazywane do schroniska trzeba selekcjonować, tzn nie wozić tam rzeczy, które mogą ulec zniszczeniu (warunki atmosferyczne), lub są nieprzydatne. Będąc tam ostatnio, widziałem sporo przedmiotów zawiezionych przeze mnie latem do schroniska, które leżą bezużytecznie i tylko przeszkadzają. Druga sprawa to taka, że trzeba usystematyzować takie zbiórki. Osobiście widzę to tak: Uzgadniamy transport np. z tygodniowym wyprzedzeniem. Każdy przywozi w tym czasie, w wygodnym dla siebie momencie, w ustalone miejsce, ustalone w ramach "konsultacji" rzeczy. Niektóre rzeczy są zawsze aktualne, jak jedzenie, lekarstwa, budy i najbardziej kasa (nie mylić z kaszą ;)). Jeśli chodzi o szczeniorka od Dzikuski, to wszystko jest uzgodnione. Psiaka przywiezie Pan, który dostarczy budy (a nie mówiłem, że to się stanie tradycją :lol:). Z Międzylesia odbierze go sama zainteresowana. >Bea, z racji zamieszkiwania po sąsiedzku, może udasz się na kontrolę poadopcyjna ;). Ale ciii... żeby nie zapeszyć ;). ps. Teraz juz musze spadać. Dobrze, że Mośka wszystko zegrała, a Enia uzgodniła wydanie psiaka ze schronu. Dzięki Ciotki !!!
  15. Dzisiaj otrzymałem wiadomość od pewnej Allegrowiczki, dotyczącą psiaków w potrzebie , wystawianych na Allegro. Jestem pod ogromnym wrażeniem i w czasie jego lektury oczy mi się z lekka "spociły" ;). Ta wrażliwa osoba nie może zaadoptować psiaka, ale jest całym sercem z nami... Dobrze jest przeczytać takie słowa w piątek rano... Zobaczycie...jeszcze i dla Onka zaświeci słońce... A już szczytem szczęścia byłoby to, gdyby sam je mógł zobaczyć...
  16. [quote name='Mośka']Czy jest ktos kto moglby dzis w okolicach godz. 15-16 stawic sie w Miedzylesiu i przewiezc szczeniaka do domku we Wlochach??? Domek CZEKA a stolarz bedzie dzis w Wegrowie i moze przywiezc. Tylko pamietajcie - jezeli ktos sie zadeklaruje to MUSI dojechac do stolarza- nie mozemy czlowieka zostawic z psem, bo jutro jedzie do sanatorium (mial jechac dzis ale sie nie wyrobil z naszymi budami z powodu wczorajszego braku pradu i przelozyl wyjazd na jutro!!!!) Blagam, popytajcie swoich TZ. Mamy ok. 1 h na znalezienie kogos!!!![/quote] Czy skontaktowałaś się w tej sprawie z domkiem? Może ktoś z okolicy Międzylesia mógłby zabrać szczeniorka na tymczas do niedzieli. Mógłbym go prztreansportować do Włoch w niedzielę wczesnym popołudniem (mam nadzieję, że nowem domkowi będzie to odpowiadać). A TZ-tów nie pytajcie, tylko same za kółko i... jazda :razz:
  17. [quote name='enia']Dajcie mi namiary na pania od szczeniorka, jestem dzis tak zakręcona ,że nie wyrabiam........ Hankag podaj mi swój tel prosze.[/quote] No faktyczne... musisz mieć ciężki dzień, skoro nie pamiętasz, że wysłałem Ci maila i podałem tel. Poprosiłem Panią, żeby sama się z Tobą skontaktowała i widzę, że dobrze zrobiłem ;). W razie czego dzwoń. >Tanitka, co się odwlecze to nie uciecze ;). Faktycznie pisałaś, że [B]możesz[/B] załatwić... :oops:.
  18. Enia już ma wszystkie potrzebne informacje odnośnie adopcji dzikuska. >Bea, będę jechał w niedziele z Pruszkowa do Siedlec i jeśli będę miał miejsce (niestety jeszcze nie wiem), to mogę zajechać po ten styropian do Ciebie. W takim wypadku odpowiednio wcześniej zadzwonię (w sobotę wieczorem). >Tanitka, to samo dotyczy wykładziny.
  19. Wiem, że to OT ale zależy mi na szybkim info, a tutaj zagląda najwięcej Ciotek obeznanych z tematem . Mam super domek w Wawie (Włochy), zdecydowany natychmiast adoptować szczeniaczka Dzikuski. Wiem, że w sobotę w schronie będzie Enia, dlatego wysłałem do niej maila z taką informacją (nie odbierała tel. i do tej pory nie mam odpowiedzi). Podałem wszystkie potrzebne szczegóły. Do końca tygodnia będę na dogo z doskoku i nie chciałbym, żeby z tego powodu nie doszło do tej adopcji. Powtarzam - jest to pewna adopcja, możliwa do sfinalizowania w sobotę, a psiak trafiłby w doskonałe warunki. Ciotki, dopilnujcie tego. W razie czego będę pod telefonem.
  20. Pisząc natychmiast, miałem na myśli jutrzejszy dzień. Zakładając, że się rozepnie siatkę, wszystkie budy mogą wtargać dwie osoby (oczywiście nie mam na myśli P Joli). Praktycznie wystarczy jeden mężczyzna do pomocy...
  21. [quote name='tanitka']Gallegro, czy jak zorganizuję 80 m.kw wykładziny to zatargasz to swoją przyczepką do Węgrowa?:razz:[/quote] Przyczepka nie jeste moja i w tej chwili jest nieosiągalna :shake:. Czy wykładzina zmieści się do mojego kombiaka? Jeśli tak, to chętnie Cię odwiedzę. > All Czy wiadomo jakiej płci są dwa szczeniorki od Dzikuski i czy są jakieś przymiarki do ich adopcji. Mam pilne zgłoszenie z Allegro, dlatego proszę o szybkie info. Przynajmniej o jedną sunie ktoś pytał na wątku.
  22. [quote name='Mośka'] Gallegro - z tego co pamietam stolarz wegrowski ulegl twardym negocjacjom Osiolka i zgodzil sie na ocieplenie podwojnej budy za 150 pln. wersja podstawowa budy podwojnej = 550,-pln ocieplenie = 150 pln Razem: podwojna buda ocieplana = 700 pln (przypomne,ze wyjsciowo proponowal 870,- za ocieplana, wiec duze uklony dla Osiolka - Haniu wytargowalas 170pln, jakies techniki negocjacji konczylas czy cus ?;)[/quote] Z tego co pamiętam, te budy mają być o wiele lepsze od tych wykonanych za pierwszym razem. Otwierany dach, duży okap (składany) itp. Stąd ta cena (pierwsze wyszły poniżej 200pln za sztukę i były robione po kosztach). 700 pln za podwójną i docieplona budę w wersji LUX to dobra cena - brawo Osiolek. >Bea, masz absolutną rację. Należy natychmiast wnieść wszystkie budy na teren schroniska, a psiaki już ich przypilnują :razz:. Dalsze prace można prowadzić w samych boksach lub bezpośrednio przed nimi.
  23. [quote name='Mośka']Gallegro, ty jestes konkretny Wujek, skrzyknąlbys sie z chlopakami wegrowskimi (Dziura z bratem i kto tam jeszcze sie napatoczy) i byscie np. w sobote porzadek tam zrobili :mad: A organizator/koordynator (ktos do myslenia) bedzie w sobote w schronie, prawda Enia? :evil_lol:[/quote] Niestety, w sobote nie dam rady. Mogę natomiast via tel. służyć radą odnośnie właściwego ustawienia bud i umiejscowienia podestów. Ostatnio jak byliśmy w schronie z Emir, prawie wszystko było wykonane niewłaściwie. Przekazaliśmy swoje uwagi na ten temat P. Joli i synowi P. Zenka. Mam nadzieję, że zastosowali się do naszych w skazówek.
  24. Czy ktoś ma info w jakiej cenie będą ocieplane podwójne budy od węgrowskiego stolarza. Zakładając, że będzie bardziej terminowy niż do tej pory :cool3:, jego oferta może być atrakcyjna w przeliczeniu na jedną budę.
  25. >przyjaciel_koni. Ad 1 - :oops:. Tak, na stałe...tzn do czasu zmiany tytułu wątku na "już w nowym domu" (mam nadzieję) ;) i dzięki za poparcie :lol:. Ad 2 - Gdzieś zasłyszane: "rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, na cud oczekiwanie jeden dzień". Bardzo bym chciał, żeby udało nam się to urzeczywistnić :razz:. Ad 3 - Tylko wspólnie stanowimy niezbędną do działania siłę !!! Ja Tobie również dziękuję za zaangażowanie !!!
×
×
  • Create New...