-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Kochani, byłem dzisiaj ponownie w Psim Losie (wizyta była przy okazji i następna raczej będzie nie prędko :-(. W następnym wpisie wkleję kilka fajnych fotek. Onek-Lampo jest nadzwyczajnym psem !!! Widziałem dużo psów w swoim życiu i wiem co mówię. Spacer z Nim to czysta przyjemność. Byłem z Nim dwa razy i chodziliśmy dość długo (za pierwszym razem zapomniałem zabrać aparatu z auta). Chodzi tak, jakby całe dotychczasowe życie chodził na smyczy (dlaczego moje kundle tego nie potrafią :cool3:). Pan Orzechowski jest nim oczarowany !!! Oprócz tego, że jest (jeszcze) niewidomy, nie posiada żadnych wad ;). Przepraszam... skłamałem... Lampo boi się nisko przelatujących samolotów. Kiedy usłyszał głośny dźwięk bardzo się wystraszył. W związku z powyższym, adopcja na inny kontynent wykluczona :lol:). Z lekka boi się samochodów, ale tylko wtedy, gdy przejeżdżają w pobliżu. Apetyt ma bardzo dobry. Kumpluje sie już z kilkoma psami, które również spacerują w tej okolicy. Do żadnego z nich nie ma "pretensji" ;). Miał też bliskie spotkanie z bardzo dużym, bezdomnym psem, którego okoliczni mieszkańcy dokarmiają. I w tym przypadku psiaki tylko grzecznie sie obwąchały. Lampo chodzi powoli, cały czas używając, ze zrozumiałych względów, węchu. Potrafi się potknąć o krawężnik, ale widać że jest z tym oswojony. Majaa już skontaktowała się z lecznicą i wstępnie są umówieni na dostarczenie koniecznych materiałów do operacji. Teraz cierpliwie czekajcie na zdjęcia :evil_lol:...
-
Pan Orzechowski stwierdził, że tak spokojnego i bezproblemowego psiaka jeszcze w Psim Losie nie było ;). Widać, że Lampo rozumie dlaczego tam się znalazł. Już od wczoraj psiak otrzymuje leki, które mają za zadanie zlikwidować zapelenie, aby można było dokonać wymiany soczewek. Nie wiem czy odbędzie się to wieloetapowo (najpierw jedno oko ?), ale to i tak nie ma większego znaczenia. Najważniejsze, żeby udało mu sie pomóc. Na dzisiaj nie jest jeszcze znany koszt takiej operacji, ale "skarpeta" na AFN już czeka na potencjalnych darczyńców. Grzeczny Lampo prosi o spacerki ;).
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='loozerka']...jak za duzo klepie-powiedzcie- wymażę :)[/quote] Klep, klep... tylko nie za dużo :lol:. Ja też mówię dobranoc - jutro mam ciężki dzień... -
Nie znam się na tym, ale wiem, że Lampo ma 95 % szans na odzyskanie wzroku:multi:. Bałem sie nawet pisać o nadziei, żeby nie zapeszyć. Są oczywiście możliwe pewne komplikacje, ale... jeszcze kilka dni temu cieszyłbym się, gdyby dawano mu 10 %. Myślę, że w tym momencie mogę już oficjalnie poinformować, że Ciotka Majaa obiecała dostarczyć soczewki, jeśli okaże się, że będą przydatne podczas operacji. Pozwoliłoby to radykalnie zmniejszyć koszty zabiegu. W imieniu Lampo i nas wszystkich serdeczne dzięki za ten gest. W imieniu wszystkich dogomaniaków, pragnę podziękować dr Jackowi Garncarzowi za bezpłatne przeprowadzenie konsultacji. Przy okazji kolejny raz dziękuję Panu Januszowi Orzechowskiemu, ponieważ to dzięki niemu Onek dostał tę szansę. Dzięki takiemu łańcuszkowi dobrych serc, Lampo man szansę zobaczyć to, za czym na pewno bardzo tęskni... Kciuki dalej potrzebne !!!
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Dzięki Emir za to co robisz dla wyjaśnienia sprawy węgrowskiego schroniska. W świetle zaistniałych faktów, nie ma innej drogi jak droga prawna. Jestem wkurzony z powodu reperkusji na skutek kłamliwych wypowiedzi i oskarżeń ze strony jadzki. Po ostatnich wpisach, znacznie wzrósł poziom mojej determinacji. Ta sprawa MUSI być doprowadzona do końca, a my wszyscy musimy Emir w tym pomóc. Wyobraźcie sobie jak triumfowała by ta neandertalczyca, kiedy byśmy załamali ręce i odpuścili :shake:. -
Aniu, przepraszam, ale Twój powyższy wpis umknął nieco mojej uwadze :oops: (masz okazję odgryźć się za moją aluzję w analogicznej sytuacji, w stosunku do Ciebie :razz:) Jeśli chodzi o Twoja przyjaciółkę sklerozę, to może warto by ją poznać z moim nieodłącznym kolegą :evil_lol:. Psy kierują się zmysłami, o których ludzie nie mają bladego pojęcia... psiak czuł, że jedzie po samo dobre... Jeśli chodzi o materiał, nie ma czego żałować. W drodze był bardzo grzeczny, a w lecznicy to juz normalnie Aniołek ;). Nie ma potrzeby, żeby pamiętał stare śmieci...
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='tanitka']...bardzo proszę Was w imieniu EMIRA o odnotowywanie jakie pieski nie przyżyły tego raju na ziemi, w jakim stanie zostawały i przez kogo zabierane ze schroniska, dokumentacja lekarska z leczenia tych piesków i np. ja już robię taki rachunek sumienia to będzie bardzo potrzebne już za chwilę:razz:[/quote] Cały czas mam przed oczami martwego szczeniaczka dzikuski, którego kilka dni wcześniej mieliśmy z Folen zabrać na tymczas. Leżał od poprzedniego dnia na środku schronisku w tekturowym pudełku, pomiędzy odchodami i spleśniałym żarciem :shake: (sorry). Pani Jola mówiła coś do mnie, a ja stałem jak słup soli. Będę to długo pamiętał... >tanitka, ostatni akapit Twojego wpisu świadczy o tym, że Ty też masz zamiar prażyć się z nami w jednym kotle ;). >bea, ten wykaz to doskonały pomysł. Może się okazać, że schronisko funkcjonowało przede wszystkim dzięki wolontariuszom. Jeśli mamy się rozliczać, to akurat sobie przypomniałem o butelce surowicy, zdeponowanej u weta (załatwianej w Krakowie na cito :shake:). Ciekawe czy do tej pory nie zamieniła się w kamforę i ..........no właśnie ;). Może będąc przy okazji w Węgrowie, zapytam o to. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='wanda szostek']...Nie sztuka się narobić, trzeba umieć to sprzedać.[/quote] Wandziu, a czy Ty aby nie cytujesz naszego neandertalskiego potffora :cool3: -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Osobiście mogę złożyć takie pismo na ręce nowego Burmistrza (będzie okazja pogadać po męsku). Jest tylko jeden problem... ja za ch....ę nie pamiętam co dokładnie robiłem, a daty to już czysta abstrakcja. Może wystarczy miesiąc (tylko który ;)). Najlepiej kwartał :evil_lol:. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='wanda szostek'][SIZE=3]Dziewczyny ja nie rozumiem co tu się dzieje. Może któraś mi to jakoś wyjaśni, bo całkiem zgłupiałam.[/SIZE][/quote] W zastępstwie wyjaśni Ci to chłopak ;). W schronisku panuje dyktatura pewnego przebrzydłego i chorego monstrum, o bliżej nieznanej "konstrukcji". Nie posiada serca, a jednak żyje...