-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='enia']Sami widzicie jak bardzo potrzebny jest nam ktoś z Wegrowa, może Stracony zrobi foty??? albo inny Węgrowiak?[/quote] Popieram :razz:. Wiem, że mam najbliżej z Was (chorej Folen nie liczę), ale to i tak prawie 70 km w obie strony. Żeby to było na trasie Siedlce-Wawa problem byłby mniejszy... Jest szansa, że niedługo będę w schronie przy okazji transportu psiaka, ale nie znam jeszcze ew. terminu. A to "przy okazji" przestało oznaczać to, co oznaczało jeszcze do niedawna... Nie ukrywam, że w schronie bywam teraz tylko "służbowo" :shake:. -
Szana jest w dalszym ciągu nieufna. Czasami podejdzie i da się pogłąskać, ale najczęściej nie reaguje na wołanie, a jak się ktos do niej zbliży, chowa ogon pod siebie. Na posesji nie przejawia oznak agresji. Nie chce wchodzić do domu. Prawie cały czas spędza na dworze. Państwo dysponują co prawda komfortowym pomieszczeniem dla psów, ale obawiają się niskich temperatur. Mam nadzieję, że już niedługo Szana im zaufa i wszystko będzie O.K.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='enia']A może synka Dusi?? ona tak dlugo czeka już......[/quote] Kto ma zdjęcia ? Dobrze mieć coś w odwodze... W jakim jest wieku - Pan raczej szuka młodziutkiego szczeniorka. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Już wysłąłem link do aukcji gdzie są fotki. Na zdjęciu jest chłopczyk (na rękach P. Joli). Z tego co wiem, nie był raczej zabrany ze schronu. Napisałem temu Panu, że może uratować mu życie... :razz:... ja bym nie wytrzymał i od ręki adoptował ;). -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='enia']Tomku a czy p.J. zna przeznaczenie tego chodnika??? może po prostu zapomniala, że trzeba go pociąć na kwadraty, przybić i osłonić wejście do bud przed wiatrem i śniegiem? ;) może jakas dobra dusza przypomni kierowniczce do czego ma posłużyć zrolowany chodnik???[/quote] Kilka razy opowiadałem do czego ma posłużyć chodnik (P. Joli i P. Jadzi). Może faktycznie zapomniały... Z tego co wiem jesteś bardzo dobrą duszyczką, może więc przypomnisz... ;). >All, mam wstępnie chętnego na szczeniaczka (chłopczyka). Może zasugerować jednego z dzikusków? Pan powiedział, że kilkadziesiąt kilometrów mógłby przyjechać. Trzeba sie spieszyć, ponieważ za dwa tygodnie może mieć inne szczeniaczki, które pewnie mają ciepełko i nic im nie zagraża... Jakieś sugestie... -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Dwa tygodnie temu, przy okazji naszego spotkania w Węgrowie, zawiozłem do schroniska grubą tkaninę (chodnik), który po pocięciu na odpowiednie fragmenty, miał posłużyć za przysłony wejść do bud. Chodnika powinno wystarczyć na wszystkie budy. Będąc tydzień temu nie widziałem, żeby cokolwiek było zrobione, a ponieważ mieliśmy inne pilne sprawy "na głowie" :razz:, zapomniałem zapytać. Jak znam życie, materiał leży nietknięty, tak jak wiele innych rzeczy przywiezionych przez dogomaniaków. A może P. Jadzia liczy na to, że wolontariusze zrobia to we własnym zakresie :roll:. Gotów jestem sie założyć, że gdyby dzisiaj o to zapytać, nikt nie wiedziałby nawet o co chodzi. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Folen']Strajk z banerkami, nie będzie nowych :shake: Zrobiłam piękny dla Rysia i szlag go trafił, nie spodziewajcie się nowych za szybko :-([/quote] Zapomniałaś wcisnąć "save" ???, czy coś podobnie przykrego ??? :shake:. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Bea, wiem że głupio pytam (nie mam czsu kopać wątku), ale skąd trzeba zabrać styropian (dokładny adres). Nic nie obiecuję, ale... -
Właśnie od tej chwili zaczynamy przyjmować zapisy na tę piękną sunię ;). Proszę się... pchać... bo dla wszystkich nie wystarczy :lol:. Od Mony dla Folen :loveu:.
-
Folen, może jednak puść Monę do tego kotka... w przeciwnym wypadku możemy już nigdy się nie dowiedzieć o co tak naprawdę jej chodzi :lol:. Nie pozwól nam trwać w niepewności...
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
gallegro replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Ania W']Jeżeli chodzi o dzikuski to służę zdjęciami.Chyba chwytają...[/quote] Aniu, czakam na fotki. >Folen przyślij też swoje. -
Moną zainteresowała się nawet P.Jadzia :cool3:. Nic dziwnego, przecież dzisiaj jest wtorek :razz:.
-
[quote name='Aga_Mazury']...szansa że pies wstanie = ZERO. Każdy kto skończył studia medyczne nie ma co do tego żadnych watpliwości...[/quote] No i wszystko jasne... ten pan widocznie nie skończył studiów medycznych... :crazyeye:. Głupota tego pana jest wprost proporcjonalna do szansy na poprawę sprawności ruchowej Czarusia. Jest pan ZEREM, chciałoby się zakrzyknąć w tym momencie :angryy:.
-
Wiesz co Ulv... wydaje mi się, że naprawdę dobry wet, oprócz wykorzystywania skomplikowanej aparatury, powinien umiec patrzyć... SERCEM. Przypadek Czarusia jest tego jaskrawym przykładem. Inne psy jak Aksica, Fuksik, Wedelek... mają swoje domki (niektóre podobno tymczasowe ;)) i również są baaardzo szczęśliwe. Ale "zwykły" wet i tak tego nie pojmie, a co dopiero "seryjny" zjadacz chleba. Trzeba się urodzić dogomaniakiem i już...
-
[quote name='Aga_Mazury']Dostałam propozycję od allegrowiczki zasponsorowania "zastrzyku, żeby pies nie cierpiał". Odpisałam (wiadomo co :mad: ) ...echhhh.....pozostawiam bez komentarza ...aczkolwiek zainteresowanym podam nick z allegro (ku przestrodze) i mail :)))))[/quote] Aga, co prawda minęły ponad dwa miesiące od tego momentu, ale myslę, że też warto byłoby podrzucić jej filmiki z naszymi "pozdrowieniami". Może to ją czegoś nauczy, zanim uda jej się taki pomysł urzeczywistnić. >Olga, bardzo podobała mi się Twoja riposta na cytowany wpis ;-)
-
Może faktycznie ta sunia była biało-kremowa :razz:. Jak podeszliśmy do kojca, to przy "furtce" ;) został piesek, którego capneliśmy zanim sunia nas dopadła... możliwe, że to był jedyny piesek, który potem Wam sie schował głęboko w budzie...