Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. Mandacik raczej :cool3:. Teraz dotarłem z sunią do domu. Cała podróż to spory stres. Z Anią było jakby troszkę lepiej, ale i ze mną nie było tak tragicznie. W tym miejscu pragnę gorąco podziękować wszystkim, którzy pomogli dostarczyć sunię do Warszawy. >DORKA, specjalnie dla Ciebie, zawsze aktualne przesłanie - "lepiej pózno niż wcale" :evil_lol:. Przez to, że Ania kupując bilet, martwiła się czy sunia dotrze na dworzec o czasie, zapomniała kupić go też dla niej. Ale nie to jest najważniejsze... W drodze ze stacji do domu wszystko było nowe, czasem ciekawe, czasem przerażające. Najgorzej było wtedy, kiedy stanęliśmy przed furtką. Myślę, ze miała jakieś skojarzenia ze schronem. Była przerażona. Ogon pod brzuszkiem... Po wejściu na posesję, przywitały ją moje dwa brytany. Na początku odganiała się od nich z lekkim przestrachem, popiskując przy tym. Po jakimś czasie było już lepiej. Generalnie, nie pała do nich "miłością", aczkolwiek pierwsze lody zostały przełamane. Tak jak się spodziewałem, moje psiaki nie przejawiają cienia agresji. Najlepsze jednak było przed nami. Po wejściu do domu nastąpiła pełna metamorfoza :crazyeye:. Skokom i piruetom nie było końca. Ogon prawie się urywał... Totalne szaleństwo. Były też skoki na mnie i inne objawy ocieplenia wzajemnych stosunków. Po chwili picie wody, następnie żarełko (troszkę suchej karmy) i... próba wyjścia na dwór... Nic z tego... Mamba nie chciała tego zrobić z własnej woli. Wziąłem ją na ręce i wyniosłem w oko cyklonu. Po chwili była pod drzwiami, natomiast wspomniany cyklon, tuż za nią. Maleńka wpadła do domu z podkulonym ogonem, a po zamknięciu drzwi, ponownie nastąpiła metamorfoza. Nie chcę jej stresować, więc zapoznanie z psiakami rozłożę w czasie i postaram się, aby nastąpiło to pojedynczo. Już teraz wiem, ze będzie dobrze. Teraz Mamba położyła się i pewnie troszkę pośpi. Już w czasie podróży, widoczne były wyrazne oznaki zmęczenia. Więcej napiszę wieczorem. Fotki raczej jutro - będzie zbyt ciemno, a ja dysponuję tylko aparatem w telefonie. Ciiiiii, Mamba śpi...
  2. Ania z Mambą już w pociągu. Sunia rozpoczęła właśnie podróż po nowe życie... Mamba jest troszkę zestresowana, ale bardzo grzeczna. Teraz na mnie kolej. Niedługo wyruszam na spotkanie z dziewczynami...
  3. No dobra. Pośmiali my się, pożartowali, ale teraz już czas spać. Bardzo się cieszę, że jutro (w zasadzie dzisiaj) sunia przyjedzie do mnie... Jestem pewien, że dogada się z moimi kundlami. Z psem bym nie zaryzykował, ale z sunią nie powinno być problemów. Bidulka nawet nie wie, że od jutra wszystko się zmieni... mam nadzieję, że jej się u mnie spodoba ;).
  4. A skąd taka pewność... O ile mnie pamięć nie myli, nie byłaś ich świadkiem, ba... nawet nie mogłaś nim być :evil_lol:
  5. I co Wam przyjdzie z tego, że będzie mnie więcej? :lol: Nie zapominaj, że te maszyny kopiują 1:1. Wszystkie ułomności również. Już kiedyś pisałem, że trzeba zaczekać na nowszy soft do tych mądrych maszyn, który miałby zaimplementowaną, jakże cenną funkcję EDIT :lol: Tylko że wtedy, wszyscy ludzie byliby idealni... Czyli tak naprawdę nic by się nie zmieniło...
  6. [quote name='ulvhedinn']...[B]a na razie czy macie możliwość podawania jej chociażby witaminy B compl.? Dość spore dawki[/B]...[/quote] Proszę, nie zapominajcie o tym, co napisała Ulv. Według mnie i nie tylko, w tych sprawach jest wyrocznią, w odróżnieniu od większości niedouczonych wetów. Nie można pozwolić na zaprzepaszczenie szansy, przez jakiekolwiek zaniedbanie !!! >Ulv, pamiętam też, ze Nivalin był stosowany w podobnych przypadkach, ale myślę, że to już po konsultacji. Przecież tak naprawdę, to nie wiadomo co jest powodem niedowładu suni...
  7. Nic nie widziałem, nic nie słyszałem :siara:
  8. [quote name='pani_stanislawa']... Zobaczysz jaka ona kochana przylepeczka. A domek znajdzie sie w mgnieniu oka, taka mam nadzieje!:))))[/quote] Ufam, że tak właśnie jest, dlatego domek też musi być supermultiextradobry ;) Znajdziemy go dla suni... A jak takiego nie będzie, to znajdziemy... jeszcze lepszy :-) Musi się udać !!!
  9. Tygrysiczko, masz szczęście, że Twoje zielone światełko już zgasło. W przeciwnym wypadku wygoniłbym Cię i tak do łóżka. Rano masz ważną misje do spełnienia :razz:
  10. [quote name='red']Dzięki, jest super.. ale może jeszcze napisać, że jest wysterylizowana, może to zdjęcie z buziakiem zrobiłoby wrażenie...[/quote] Coś tam zmieniłem, coś tam dodałem, ale czy Ciotkę Red ugłaskałem? :lol: Nie wiem o które zdjęcie Ci chodziło, ale o tym w następnym odcinku. Mamy zamiar jeszcze zrobić suni kilka zdjęć w plenerze... Mam nadzieję, że pamiętasz o przeładowaniu/odświeżeniu strony, jeśli wchodziłaś na nią przed zmianą...
  11. Właśnie wpisałem tego Pana na osobistą listę osób zakwalifikowanych do... przymusowego klonowania :lol:.
  12. Postarajcie się jednak jak najszybciej o garść informacji i kilka ładnych zdjęć. To na początek wystarczy... Ona już tak długo czeka na swoją szansę. Musimy ją pokazać całemu światu...
  13. Zenek na Allegro: [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=279600220[/url] Przydałyby się jeszcze ładne fotki...
  14. Sunia ma już Allegro: [B][URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=279540497[/URL][/B]
  15. [quote name='Ania-tygrysiczka']...Moim zdaniem wolontariat wirtualny jest tak samo bardzo potrzebny jak wolontariat w sensie fizycznym. Każdy robi tyle, ile może i jak może...[/quote] Oczywiście, że tak... a pisząc o przypadku młodych wolontariuszek miałem na myśli to, że nie ograniczają się do klepania w klawiaturę, tylko robią jedno i drugie. Przecież zamiast do schroniska, mogłyby iść z koleżankami gdziekolwiek, dla rozrywki. I jak znam życie, niektórzy z ich otoczenia dziwią się im, wytykają palcami, a tylko nieliczni stawiają je za wzór do naśladowania. Dotyczy to zarówno ich rówieśników, jak i osób starszych Jeśli jest inaczej, poprawcie mnie proszę... Do mnie docierają głównie takie sygnały i na ich podstawie wyrobiłem sobie taką, a nie inną opinię... Marzę o tym, że za jakiś czas, osoba dokarmiająca bezdomnego psa czy kota, będzie postrzegana jako wrażliwa i wartościowa, a nie tak jak teraz, jako wariatka i dziwoląg... Dokładnie o tym chciałem napisać, a że w przypływie emocji napisało mi się "troszkę" więcej, dlatego osoby które czuja się urażone, jeszcze raz serdecznie przepraszam...
  16. [quote name='Aga_Mazury']...a co to znaczy to...."co gorsze"?:mad:[/quote] Nic, zupełnie nic... zwyczajne tra la la la la :evil_lol: To miał być żart, ale teraz widzę, że można go odebrać dwuznacznie... sorry :oops:
  17. [quote name='izabela29']...okazało się ze pan Tomek od psa to gallegro z dogo :-) obiecuje sesje zdjęciową jak tylko naucze się wklejać fotki ;-)[/quote] A nie mówiłem, że życie składa się z samych przypadków ;). Dzięki Izabela za info o Zmyłce. Od razu chciałbym się przyznać, że wszystko co w niej jest złego, jest po trosze moją "zasługą" :razz:. No ale wiek szczenięcy rządzi sie swoimi prawami. Po rozmowie z Twoją mamą, nie mam wątpliwości, ze nie zabraknie Jej cierpliwości do malutkiej łobuzicy. Muszę przyznać, że kiedy demontowałem jej tymczasowy "kojec", poczułem się dziwnie ;). Dolores z kolei chodzi i wszędzie jej szuka. Sprytna bestia zagląda w każdy zakamarek tam, gdzie Zmyłka się chowała. Kiedy wchodzę z dworu, patrzy mi na ręce, w nadziei, że za chwilę postawię maluszka na podłodze, a wtedy wygłupom nie będzie końca ;-) Żeby pozbawić Cię ew. wymówki wspomnę, ze jednym ze sposobów na wklejenie fotki jest odwiedzenie fotosik.pl i - przechodzisz do zakładki dodaj zdjęcia - przeglądaj (wybierasz zdjęcie) - dodaj - pojawiają się kody i kopiujesz link z okna np. "Pełen rozmiar na forum" - wklejasz go w oknie tworzenia/edycji postu - dodaj następne, jeśli masz więcej zdjęć... i tak dalej... Czekamy...
  18. Wyjazd o 8:58 Czy Dorka osobiście dostarczy sunię na dworzec? Dalsze ustalenia bezpośrednio z Anią. Czy sunia będzie miała obróżkę i smycz? Jeśli nie, to dajcie cokolwiek tymczasowego. To będzie kolejny powód, żeby mnie odwiedzić :lol: O ile dobrze pamiętam, od ponad roku mam radomski kaganiec, jeszcze z czasów adopcji Teosia. BTW, Teoś ma się dobrze, widziałem go kiedyś będąc przejazdem.
  19. [quote name='red']...Dorka zabierze ją rano ze schroniska, już zarezerwowałam...[/quote] To moja Dolores jest taka mądra? :evil_lol: Wchodzą w rachubę dwa terminy: 8:58 lub 10:58 Czekam na info od Ani.
  20. Ania jest offline, ale przekażę jej wiadomość. Kiedy odpowie, dam znać na wątku.
  21. [quote name='waldi481']...I tylko proszę bez uogólnień...[/quote] Teraz Ty przegiąłeś... przykro mi... nie mam zamiaru prowadzić dalej tej dyskusji. Przyznałem wyraznie... stosowałem uproszczenia... więc czego jeszcze chcesz??? Czy Twoim zdaniem każdą myśl powinienem poprzedzać jednym z nic nie mówiących sformułowań typu "prawdopodobnie, być może, niektórzy, zdarza się, większość itp." Czy o to Ci chodzi ??? Przepraszam, ale teraz to Ty nie potrafisz, albo raczej nie chcesz, zrozumieć tego, co miałem na myśli... A w istocie chciałem tylko wykazać, że są młodzi ludzie, którzy wyróżniają się na tle swoich rówieśników... Ale oczywiście ktoś z dorosłych musi się wtrącić łapiąc za słówka. Osobiście nie rozumiem podejścia [B]większości [/B]moherowych beretów i choćbyś pękł, nie zmienisz tego. Czasem zastanawiam się, co by było, gdyby o. Tadeusz kazał im wpłacać datki na schroniska... czy też by go posłuchali...? I żeby było jasne... księdza Rydzyka również nie lubię... tak jak [B]prawdopodobnie większość [/B]polaków, żydów... Na koniec dodam, parafrazując Twoje słowa: "I tylko proszę bez uwag..." Bo to jest [B]moja[/B] suwerenna opinia na ten temat... O czym my tutaj dyskutujemy :shake: Gałganku, sorry piesku...
  22. [quote name='pani_stanislawa']...Nie jest konfliktowa, nie szuka zaczepki.Potrafi zgrac sie z innymi psiakami w boxie...[/quote] Aniu, Natalia pisała już o tym w pierwszym poscie, ale nie zaszkodzi się upewnić... Zapomniałbym... Biorę sunię, wszak pod jednym warunkiem... musicie mnie odwiedzić i z ramienia TOZ'u skontrolować domek ;-)
  23. >Waldi, pisałem to w dużym uproszczeniu, a wszystko co napisałem, w istocie tyczy się tylko i wyłącznie ludzi młodych, którzy zamiast udzielać pomocy potrzebującym, wolą np. iść na piwo, żeby potem napaść na staruszkę-sponsorkę następnej butelki. To również jest duże uproszczenie... Każdy powinien pomagać na tyle, na ile pozwalają jego możliwości. I tak, jeśli ktoś jest jedynym żywicielem rodziny, nie rzuci pracy na rzecz wolontariatu w schronisku... Chodziło mi o to, że jest gro ludzi, którzy z całą pewnością mogliby udzielać się nie tylko wirtualnie i tylko i wyłącznie takich miałem na myśli. Po części siebie również do takich zaliczam, ale w odróżnieniu do niektórych, nie wstydzę się do tego przyznać... Jeśli chodzi o określenie "moherowe berety", to weszło ono do potocznego języka, jak inne np. spox, czy siemka... W tym konkretnym przypadku, miałem na myśli podejście dużej części starszych, głęboko wierzących ludzi, do tematu bezdomności zwierząt i chęci niesienia im pomocy. Fragment ów zaopatrzyłem w stosowny przypis, dotyczący doświadczeń Ani -tygrysiczki w tym względzie. Pisała o tym wielokrotnie, dlatego nie będę tego przytaczać po raz kolejny. Jeśli w którymś miejscu poczułeś się (lub Twoja żona) dotknięty, to bardzo Cię przepraszam i jednocześnie zapewniam, ze nie to było moją intencją
  24. >ARKA, mam nadzieję, że te 20 minut, między moim postem 836, a Twoim 838, upłynął Ci na mozolnej pracy wklejania cytatów... W przeciwnym razie, poddaję się bez dalszej walki... :razz:.
  25. No i się narobiło... Miłość od pierwszego wejrzenia ??? Ach te radomianki :razz: Zdecydowałem się wziąć sunię na tymczas. A teraz proszę o uwagę, bo dwa razy nie będę powtarzać ;). Jutro przed południem, Ania-tygrysiczka jedzie do Warszawy. Jeśli ktoś dostarczy sunię na dworzec, odbiorę ją od niej w stolicy. Myślę, ze wyjazd z Radomia nastąpi między 9 a 11-tą Uruchomcie kontakty i dogadajcie się z Anią. Teraz ide tłumaczyć Bonusowi-Łobuzowi, że sunia, która go odwiedzi, jest bardzo fajna i grzeczna... ;-) O Dolores (odpowiednik radomskiej Dorki :-) ) się nie obawiam. Wszystkie Dorki to fajne dziewuchy... Dorka jeszcze dziś rano szukała naszego niedawnego tymczasowicza, małego szczeniorka, który już grzeje doopkę w nowym domku. Mam nadzieję, ze i sunia szybko znajdzie swoją przystań...
×
×
  • Create New...