-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
gallegro replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='D O R K A']Dzisiaj zauważyłyśmy, że Ciągutka reaguje na dotyk i rysza łapkami:multi:nie ma też zaniku mięśni co wskazuje, że do niedowładu doszło całkiem niedawno. Trzeba małą dokładnie zdiagnozować i podjąć leczenie bo może mieć szansę na życie bez wózka....quote] Jestem prawie pewien, że psinka ma szansę na normalne życie. Jeśli nawet władza w kończynach wróciłaby tylko częściowo, to i tak byłoby super. Ale nie zakładajmy programu "minimum"... sunia musi chodzić i już. Przecież z powyższego opisu wynika jednoznacznie, że rdzeń kręgowy jest drożny. Pozytywne myślenie już wielokrotnie przyniosło pożądany skutek ;). Ostatnio jak pamiętam, w przypadku Milordzika... Będzie dobrze... -
18 letni Murzynek,ze schronu, na YOUTUBE, JUZ w DOMU!.
gallegro replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
O.K. ARKA. Uważam, ze wszystko zostało wyjaśnione. To nic, że wątek się nieco wydłużył ;). Czekamy zatem na jak najszybsze "przemeldowanie" Murzynka. A jego przyszłych opiekunów pozdrów od nas... -
18 letni Murzynek,ze schronu, na YOUTUBE, JUZ w DOMU!.
gallegro replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
[quote name='ARKA']Remontowane jest cale pietro domu i na dole mieszkaja: Babcia, ta pani, jej syn z synowa i dziecko i trzy psy,kot i dwa psy sa w kojcu-kaukaz i azjata.[B]...[/B][/quote] W takim razie przepraszam, ale myślę też, że nie do końca poprawnie odczytałaś moje intencje... Jeśli jest tak jak piszesz, po części jest to usprawiedliwieniem, ale tylko po części... Prawdziwy dogomaniak, jak np. Fiona.22 (mam na myśli ten konkretny przypadek), nie mógłbym żyć spokojnie, kiedy psiak staruszek, któremu nie wiadomo ile zostało, czekałby w schronie :shake:. Tylko nie pisz proszę, że ma tam komfortowe warunki, bo jeśli tak w istocie by było, to po co w ogóle kombinować :razz:. Te psy w kojcu, mogłaś sobie darować... Czyżby po przygarnięciu Murzynka miało ich nie być... - czysta demagogia :cool3:. Przy takiej ilości psów, tym bardziej zmieściłby się jeszcze jeden niewielki staruszek. Wiem to ze swojego doświadczenia... Mój Jurand zachowuje się tak, jakby go nie było. Większość czasu przesypia, troszkę pospaceruje po posesji itp. Rozumiem, że Państwo również mają jakiś wybieg dla psów, więc nie przesadzaj z tym tłokiem. Idąc Twoim tokiem rozumowania, mógłbym napisać, że przecież mają do dyspozycji CAŁY DUŻY parter, gdzie znam przypadki, że w małym mieszkaniu jest więcej czworonogów niż w opisywanym przez Ciebie domu. Nie zamierzam się licytować, ale pewnie byś się zdziwiła ile metrów na jednego psa (łącznie z tymczasowiczami), wypada w moim przypadku... Widzisz, Między czernią a bielą są jeszcze odcienie szarości... Jak widzę, Ty ich nie dostrzegasz... A przecież większość z nas wie, że wszystko jest względne. Podobnie jest z dogo[B]maniakami[/B]...Jedni są "tylko" dogo, inni bardziej maniacy... Oszczędzmy sobie kolejnych uszczypliwości, bo tak naprawdę najważniejszy jest los Murzyna... I jeszcze na koniec... Dlaczego wcześniej nie podałaś tych szczegółów odnośnie nowego domku. Może wtedy wątek byłby nieco krótszy, a my wszyscy spokojniejsi. -
Joker -juz w nowym, szczesliwym domu :)
gallegro replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='pani_stanislawa'] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/9959/zdjecia047ol2.jpg[/IMG] [/quote] Nie, no... ta fotka powala... A cóż to za skołtuniony mop leży pod grzejnikiem :crazyeye: Joker wyrósł nieco i jeszcze wyładniał... Widać, pycho szczęśliwe :-) -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
gallegro replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga_Mazury']Ja też się dorzucę.... prosimy o konto[/quote] Jak to dobrze Ciotka, że wpadłaś :lol:. Upieczemy dwie pieczenie przy jednym ogniu... Doszły mnie słuchy, że maczałaś paluszki w AFN, a co gorsze, maczasz je w dalszym ciągu ;). W związku z tym mam propozycję. Na koncie AFN, w skarpecie "gallegro" pozostały pieniążki, które chciałbym przeznaczyć na pomoc Ciągutce. Jest to kwota 673,81. Radomski dogo-ciotki otrzymałyby moje plenipotencje, na korzystania z w/w środków. Z kwoty tej można by pokryć wydatki udokumentowane stosownymi rachunkami. Pozostałe byłyby pokrywane z bieżących wpłat. Co Wy na to? Mam nadzieję, ze wspólnymi siłami damy radę pomóc tej suni... -
Mamba,znalazla swoich ludzi - swoj dom :)
gallegro replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Dopiero doczytałem, maluszki suni odeszły :shake: Dzisiaj wystawię sunię na Allegro. Przepraszam... miałem to zrobić wczoraj (Ania przysłała mi gotowy tekst), ale się rozchorowałem... Ciekawe, jak sunia do innych psiaków, szczególnie takich, co to nie lubią jak im się wchodzi w drogę? Myślę o czymś, ale... sam nie wiem... pogadam z kim trzeba... Ach, te jej oczy... -
Gałganek, trójłapek z Radomia znalazł miejsce w sercu i domu Makuuu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='red']...Przemawia przez nich miłość do zwierząt i chyba trochę uzależnienie...[/quote] Doświadczony wilk się odezwał ;). Was również podziwiam, ale to nie ten serial :evil_lol:. Napisałaś dokładnie to, co miałem na myśli, tylko... że ja tego... nie napisałem ;). W świecie ogólnego zepsucia i znieczulicy, a wśród młodzieży w szczególności, są to wyjątki, które trzeba nagłaśniać... Może inni się zarażą i przyjdą w sukurs "przodowniczkom pracy u podstaw" ;). Przecież ktoś musi im pomagać, a o ile wiem, na mocherowe berety nie możemy zbytnio liczyć :razz:. Ania-tygrysiczka wie coś na ten temat ;). Qrcze... szkoda, że nie mam takiej charyzmy jak ojciec Tadeusz... >Makuuu, daj znać, kiedy będę mógł Gałganka usunąć z podpisu :-) Tylko nie potraktuj proszę tego jako presji, ale raczej jak coś na kształt zagajenia ;-) -
Bardzo się cieszę :multi:. Symptomatyczne jest jednak to, że jesteśmy zaskoczeni, "normalną" zdawać by się mogło, odpowiedzialną ludzką postawą. Nie umniejsza to absolutnie zasług tego Pana (wręcz przeciwnie!!!), ale dowodzi, jakie to "standardowe" postawy, pokutują w naszym mało dojrzałym społeczeństwie :shake:. Umycie rąk przez oddanie do schronu (a i to nie zawsze), to w większości przypadków szczyt możliwości. Amigo, z całą pewnością będzie kochany i stanie się najwierniejszym "amigo" nowego Pana ;).
-
Gałganek, trójłapek z Radomia znalazł miejsce w sercu i domu Makuuu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
A wujek gallegro pociągnie temat... Nigdy wcześniej nie było okazji o tym napisać, dlatego zrobię to teraz... Od jakiegoś czasu obserwuję poczynania radomskich wolontariuszy, a w szczególności młodych wilczków ;). Prawdopodobnie nie znam wszystkich, dlatego z góry pragnę przeprosić niżej nie wymienionych. Was obie, czyli Ciebie Makuuu i Panią stanisławę, podziwiam za to co robicie, a szczególnie jak to robicie... Zaangażowanie, które bije z waszych postów, jest ze wszech miar godne naśladowania. Zapewniam Was, że to co robicie, wbrew obiegowej opinii ludzi niewrażliwych, ma głęboki sens... Potraficie zatrzymać się i pochylić nad najbiedniejszą bidą. I nie jest to wolontariat wirtualny, zza kompa, tylko na pierwszej linii frontu... w schronie, gdzie większość forumowiczów pewnie nigdy nie była, a już z całą pewnością tak młodych jak Wy. Niezły patosik wystrugałem, nie ma co :razz: Mam tylko jedną prośbę... żeby po przeczytaniu tego kadzenia, woda sodowa nie uderzyła Wam do głów :evil_lol: -
Agat z Radomia, nareszcie znalazł swój dom - zamieszkał we Wrocławiu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Ma Allegro. -
[quote name='Neris']...A te male to tutaj celowo się pojawiły i zmiękczają wujka gallegro!!!![/quote] O rzesz Wy nieprzyzwoicie fajne ciotki :evil_lol: Wujka nie można zmiękczyć... jest już tak mnientki, że bardziej się już nie da ;) W nawiązaniu do wypowiedzi Ani dodam, że dzisiaj jestem bardziej pociągający niż zwykle... nosem rzecz jasna ;) Z drugiej strony, diagnoza lekarza, a może bardziej czegoś na kształt lekarza, pierwszego (i jak planuję ostatniego) kontaktu, brzmi: "jest Pan ni chory ni zdrowy"... czyli jak w sam raz -mój przypis :razz: Dodam jeszcze, że nowa Pani Zmyłki doskonale rozpoznawała mnie po głosie, natomiast osoby, które znają mnie dobrze, wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że już niedługo sytuacja się odwróci :lol: Ale, ale... gallegro, to nie twój wątek :cool3: Wracając zatem do psiaków... Większe szczeniorki mogę promować na Allegro. Ania obiecała porobić fajne opisy, więc uporamy się z tym w "tri miga". L4 mam do końca tygodnia, więc spoko... Jeśli chodzi o tymczas, to w nagłej sytuacji, analogicznie do przypadku Zmyłki, jak najbardziej możecie na mnie liczyć. Tak jak wspomniałem wcześniej, w rachubę wchodzi maleńki szczeniorek. W tym miejscu pragnę uczulić jedną z ciotek (nie wymienię jej z nick'u dla jej dobra :evil_lol:), że płeć obojętna, ale poprawnie rozpoznana :lol:. Ponieważ póki co mieszkam sam, nie byłbym w stanie skutecznie izolować wszystkich psiaków. Zwyczajnie, rozkład domu na to nie pozwala. Zerknąłem na pasek nawigacyjny z prawej strony okna postu... oj króciutki on ci, króciutki... gallegro-grafoman, jak pragnę (nomen omen) zdrowia :evil_lol:
-
A ja myślałem, ze to tylko niefortunnie sformułowana wypowiedz... No cóż... jeśli to prawda co piszesz, to tylko pozazdrościć (ODI) tupetu... Wszak to ledwo 57-my jej wpis na dogo :cool3:. W takich chwilach, aż mnie korci zadać pytanie ludziom pokroju ODI... Co oni w swoim życiu zrobili dla psiaków w szczególnej potrzebie...
-
[quote name='Chrupek']Nie byla odrobaczana[/quote] Dzięki. Stosowne info przekazałem zainteresowanej. Dowiedziałem się też, że Zmyłka poczuła się już całkiem pewnie w nowym miejscu. Wybrała już swoje legowisko (po kocie ;)) i uzurpuje sobie prawo do korzystania z kanapy, czy tam innego miękiego mebla... Sunia Sonia, która jest już staruńka, troszkę powarczała na malutką :roll:. No cóż, widocznie nie miała ochoty na wściekanie się, z rozpuszczoną do granic możliwości przez wujka gallegro, Zmyłką. Jestem pewien, że już niebawem się dotrą... >Chrupek... tak zupełnie przy okazji (no, może prawie ;))... Jeśli chodzi o te nieszczęsne jajka... no wiesz... sorki, ale nie mogę się powstrzymać ;). Zastanów się, czy aby między nimi nie było jakiegoś kurczaczka, zajączka, czy na ten przykład, innego baranka :lol:. To by wiele tłumaczyło... choć w sumie też nie do końca... to nie te święta za pasem :evil_lol:. Chrupek, bardzo Cię proszę... nie gniewaj się za te docinki :oops:. Obiecankuję, ze już więcej nie będę do tego wracał ;).
-
Piesek a'la YORK- KLEKS - juz w nowym domku! thx nadziejo :)
gallegro replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='red']...Powiem jeszcze, że Dorka ma pięty i buty pokąsane po tej podróży, chyba jej nie polubił....:evil_lol:[/quote] To dziwne... w moim domu to właśnie Dorka lubi kąsać :lol:. -
Agat z Radomia, nareszcie znalazł swój dom - zamieszkał we Wrocławiu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='bumerang']Dzięki Aniu! a w Poznaniu gdzie bedziesz ?? może bysmy się spotkały??[/quote] Nie wiem, czy Ania będzie dziś na dogo, więc wyjątkowo ja odpiszę... Ania nie jedzie osobiście do Poznania. Psiaka ma zawiezć kierowca, ale i to nie jest jeszcze pewne, ponieważ wieczorem również Zenka nie było. Pozostaje mieć nadzieję, że rano będzie w stałym miejscu, tzn. pod Biedronką. Wyjazd miałby nastąpić około godz. 9-tej. Jutro się okaże, czy z Zenkiem, czy bez niego. W razie czego pojedzie następnym kursem... -
Gałganek, trójłapek z Radomia znalazł miejsce w sercu i domu Makuuu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
W razie czego powiesz, że Gałgan jest "niekompletny", dlatego i Twój stosunek do obietnicy może być analogiczny :lol:. A tak zupełnie poważnie... rodzice powinni być dumni z Ciebie... Piszę to z pełnym przekonaniem i bez względu na to, jak zakończy się adopcja Gałganka, choć głęboko wierzę w powodzenie Twojego planu... -
Ha... uderz w stół... :razz: ;). Zapodaj mi fotki tego szczeniorka. Tak się składa, ze muszę odmówić komuś z Allegro. Przyszły wet (student), obudził się nieco za pózno... Może w zamian Zmyłki, zaproponuję mu inną bidę. Póki co skrobnąłem mu "sercochwytak", więc mam nadzieję, ze się odezwie ;). Jeśli chodzi o dużego szczeniora, nie jestem pewien, jak na niego zareaguje Bonus. To taki bardziej "pies na psy", więc nie jestem pewnien. Małeństwo i owszem, ale też nie do przesady. Kiedy Zmyłka podgryzała go za łapy, reagował "niezadowoleniem" i unikał kontaktu. Nie wiem czy starszego/większego, nie potraktowałby jako konkurenta, a wtedy byłoby niedobrze :shake:. Aha... i lepiej od razu określ właściwą płeć. Nie chciałbym mieć więcej Zmyłek w swoim domu :cool3:. Jeśli na ten temat wypowie się Chrupek, to będę udawał, że wpisu nie widzę :evil_lol:. I jeszcze jedno... aukcja Zmyłki będzie robiła za wabia... Może to nie po chrześcijańsku, ale to dobry sposób, żeby przyciągnąć ludzi, a potem w zastępstwie proponować inne bidy. Jak już ktoś połknie haczyk, to... no wiesz...
-
[quote name='Neris']Rzec by można, że wytuliłeś ją na własnej, ekhm, piersi...[/quote] Czyżbyś piła do mojej pogryzionej... ekhm... brodawki? :evil_lol: Jednego jestem pewien... będę tęsknił za tą żabą. Była tak krótko, a mimo wszystko będzie mi jej brakować... Zmyłka ma znamiona psiaka idealnego. Naje się, pośpi, powtula się we mnie, pogapi się na psiaki, pobawi się z Dorką... i tak w kółko "Panie Macieju" ;). Przepraszam, zapomniałem... jeszcze wychodzi na sioo i koo. Od wczoraj nie zrobiła tego w domu. Zaraz po spaniu wynoszę ją na dwór, gdzie w ciągu kilku minut załatwia wszystkie potrzeby... No nie mówiłem, że pies idealny :lol:. P.S. Teraz jest na etapie snu...
-
Piesek a'la YORK- KLEKS - juz w nowym domku! thx nadziejo :)
gallegro replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='nadzieja']...Ciesze sie ze moglam pomoc. pozdrawiam[/quote] Wielkie dzięki dobra kobieto ;). A my cieszymy się z Tobą :multi:.